29.26
Literatura obyczajowa
Filia
Dom Pod Kasztanem
Wydawnictwo:
Filia
Oprawa: Miękka
29,26 zł
Cena rekomendowana: 47,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
W cieniu starego kasztana, w sercu podkarpackiego miasteczka, toczy się wzruszająca opowieść o rodzinie, przyjaźni i tajemnicach przeszłości.
Zuzia, studentka polonistyki, musi porzucić swoje wakacyjne plany, gdy dowiaduje się o chorobie babci. Wraz z rodzicami wraca do ich rodzinnego domu w podkarpackim miasteczku, by zająć się dziadkami. Po śmierci babci Zuzia postanawia zostać w starym domu pod kasztanem by zaopiekować się dziadkiem i lepiej poznać historię swojej rodziny. Dołącza do niej przyjaciółka Walerka, wspólnie włączają się w życie lokalnej społeczności, przeżywają pierwsze miłości i podejmują ważne życiowe decyzje.
Opowieść, która pokazuje jak trudne wydarzenia mogą dać początek czemuś nowemu, niezwykłemu i pięknemu.
Zuzia, studentka polonistyki, musi porzucić swoje wakacyjne plany, gdy dowiaduje się o chorobie babci. Wraz z rodzicami wraca do ich rodzinnego domu w podkarpackim miasteczku, by zająć się dziadkami. Po śmierci babci Zuzia postanawia zostać w starym domu pod kasztanem by zaopiekować się dziadkiem i lepiej poznać historię swojej rodziny. Dołącza do niej przyjaciółka Walerka, wspólnie włączają się w życie lokalnej społeczności, przeżywają pierwsze miłości i podejmują ważne życiowe decyzje.
Opowieść, która pokazuje jak trudne wydarzenia mogą dać początek czemuś nowemu, niezwykłemu i pięknemu.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
336
Format
13.5 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788384020807
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788384020807
Data premiery
2025-04-02
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Dom Pod Kasztanem
29,26 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Jeśli ktoś szuka akcji i niespodzianek, to tu ich nie znajdzie. Jest to wspaniała książka o emocjach, uczuciach, a przede wszystkim o miłości do literatury. Fabuła toczy się powoli, i jest przeplatana pięknymi opisami przyrody polskiej wsi i okolic. Autorka ciepłym i przyjaznym językiem oprowadza nas po malowniczych zakątkach i potrafi tak zachęcić, cze człowiek od razu spakowałby walizki i ruszył w drogę. Ale opisy przyrody to jedno, a uczucia to drugie. Książka ta to biblia uczyć i emocji, przemyśleń, a przede wszystkim mądrości. Główna bohaterka Zuzia to empatyczna i wrażliwa młoda osoba, a pozostali bohaterowie tak prawdziwi i naturalni. Książka o miłości do literatury, o miłości do przyrody, i o MŁOŚCI!. Błoga, refleksyjna, idealna na letnie wieczory.
„Życie jest jak oczekiwanie na zimorodka. Nigdy nie wiesz, kiedy zobaczysz błysk piórek. Ale warto czekać” . Bo warto czekać, aż odmieni się los, prawda? Ja tak uważam, bohaterka serii autorstwa Natalii Przeździk, także 🙌 . Mowa o Zuzi, studentce polonistyki, która po śmierci babci, musi porzucić swoje wakacyjne plany i przeprowadzić się na wieś, aby zaopiekować się dziadkiem. Dziewczyna godzi się z losem, ba! Nawet podoba się jej ta zmiana - z dużego miasta na podkarpacką wieś. Tym bardziej, że dołącza do niej jej zwariowana przyjaciółka Walerka, dzięki czemu lato nie upływa jej jedynie na wykonywaniu obowiązków. Zwłaszcza, że na horyzoncie pojawia się perspektywa miłości… . Książki autorstwa Natalii Przeździk to takie idealne tzw. comfort reading books, i to nie tylko na okres wakacji! Toczy się w nich wzruszająca, ciepła i taka myślę, że potrzebna nam współcześnie opowieść o prawdziwych relacjach: przyjaźni, miłości, sile rodzinnych więzi. O prawdziwych wartościach - nie tych materialnych, lecz nienamacalnych, które możemy poznać dzięki drugiemu człowiekowi. Do tego sporo się w nich dzieje, bohaterowie są stawiani przed nowymi doświadczeniami, a to, jak z nimi sobie poradzą, dopiero się okaże… . Ja jestem oczarowana i już wyczekuję kolejnej odsłony tej historii, bo zapowiada się ciekawie!
"Dom pod kasztanem" Natalii Przeździk to historia niezwykła - ciepła, poruszająca i otulająca czytelnika jak letnie powietrze. Opowiada o losach ludzi, którzy nagle znaleźli się wspólnie w malowniczym miejscu na Podkarpaciu, gdzie ich historie połączyły się w piękną całość. Zuza miała swój plan na życie - studiowała, jak jej się wydawało, wymarzony kierunek: polonistykę, ponieważ kochała poezję. Nie interesowało jej typowe studenckie życie. Uczyła się bardzo dobrze i preferowała spokojniejszą, kameralną atmosferę spotkań. Podobnie jak jej przyjaciółka Walerka, która zawsze była dla niej oparciem. Zuzka była również bardzo przywiązana do rodziców i miała z nimi świetne relacje. Nagle bardzo wiele w jej życiu się zmienia. Problemy na studiach, a później strata bliskiej osoby sprawiają, że decyduje się na przeprowadzkę do domu pod kasztanem, daleko od miejskiego zgiełku, by opiekować się swoim dziadkiem. Dziewczyna musi całkowicie przeorganizować swoją codzienność, stać się odpowiedzialną osobą, na której spoczywa mnóstwo obowiązków i zrezygnować z dotychczasowych przyzwyczajeń. W tej wakacyjnej, choć niełatwej przygodzie towarzyszy jej Walerka, która mocno ją wspiera. Wkrótce jednak ich przyjaźń zostaje wystawiona na próbę. Na uwagę zdecydowanie zasługuje styl autorki, która pięknie maluje słowem obraz polskiej wsi, przedstawiając ją w pełnych letnich barwach. Można niemal zobaczyć te krajobrazy, poczuć zapach kwiatów i ziół, usłyszeć ciszę przerywaną śpiewem ptaków. Świetnie została również opisana relacja młodej dziewczyny ze starszym od niej mężczyzną - intrygująco, ale delikatnie i ze smakiem. Dialogi są ciekawe i naturalne. Jedyne, co chwilami mi przeszkadzało, to zdrobnienia, za którymi osobiście nie przepadam, ale nie na tyle, by zepsuły mi przyjemność z lektury. Szczególnie podobała mi się przemiana, jaką przechodzi główna bohaterka. Przystosowuje się do nowych realiów i choć początkowo zakładała, że sytuacja jest tymczasowa, z czasem zaczyna dostrzegać, że właśnie tak może wyglądać jej przyszłość. Bohaterowie są bardzo prawdziwi. Zmagają się z problemami, które mogą spotkać każdego z nas, czasami bardzo przyziemnymi. Dodatkowym atutem książki są wplecione mimochodem informacje o regionach, z których pochodzą postaci - pięknie ukazujące różnorodność naszego kraju. „Dom pod kasztanem” to książka idealna na lato - ciepła, refleksyjna, pachnąca wspomnieniami. Przypomina, że czasem trzeba się zatrzymać, by odnaleźć swoją drogę.
Dom pod kasztanem to opowieść tak bardzo poruszająca, aż sięgająca naszej pamięci jeszcze z czasów dzieciństwa. Tak jak w opowieści, ja też nie zdążyłam pożegnać się z babcią. Zamknęła swoje oczy dosłownie kilka godzin przed naszym przyjazdem, więc to wydarzenie sprawiło, że potraktowałam ją w tym urywku bardzo osobiście. Historia przedstawia losy Zuzi, której nie udało się zaliczyć egzaminu. Podczas wakacji mama namówiła ją na odpoczynek i reset od wszystkich szkolnych problemów. Zanim jednak zdecydowały o wyjeździe, dostały bardzo smutny telefon. Dzwonił dziadek Zuzy, który oznajmił im, że babcię zabrała karetka do szpitala. W tym całym zachowaniu widać było również zachowanie starości, gdzie myślał jasno, ale nie dochodziło do niego, że jego małżonka może już nie wrócić. Oczywiście przyjechali najszybciej jak mogli, jednak nie udało się. Zuzia została z dziadkiem i w ich relacji stało się zauważyć piękną bliskość i nieporadność starszego pana. Wcześniej to na głowie babci stał cały dom, łącznie z jedzeniem, sprzątaniem i szykowaniem ubrań. Teraz, kiedy gospodyni odeszła, pustka aż krzyczy w każdym kącie. Zuza stara się jak może pomagać mu w podstawowych obowiązkach. Z pomocą przychodzi jej Walerka, przyjaciółka na dobre i złe, która aż kipi pozytywizmem. Poznamy jej opisy, a później nastawienie i pomoc jakiej jej udzieli. I tu sądziłam, że już nic mnie nie zaskoczy, jednak los jak wcześniej bywał dołujący, tak teraz okazał się być jedną wielką nadzieją na czasy tak piękne jak tęcza podczas letniego deszczyku. Zresztą, najlepiej będzie jak poznacie ja sami:-) Wspaniała książka, naprawdę. Autorka pięknie ukazuje różnice pokoleń oraz sposobu myślenia pod kontem wieku. Relacje, jakie łączą dzieci z rodzicami. Ukazuje, że nie zawsze nasze życie musi być kolorowe, jednak te wydarzenia nie dzieją się po to, by coś nam odebrać, lecz by pokazać, że istnieje inna droga, która może być również piękna i zajmująca. Takie odkrywanie siebie na nowo i spojrzenie na świat z zupełnie innej perspektywy. Pomimo tego, że to powieść obyczajowa, to jednak wniosła dużo świeżych emocji oraz wspomnień z naszych dziecięcych lat. Nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa, że ją przeczytałam:-) Bardzo ją wam polecam!
(...) Zuzia po niezaliczonym egzaminie, przenosi się na czas wakacji na wieś do dziadka. Po śmierci babci to ona podejmuje się zaopiekować starszym mężczyzną, a przy okazji złapać oddech od miasta i zmartwień. Wraz z nią zamieszkuje jej przyjaciółka, Walerka. Obie dziewczyny nawet nie podejrzewają, że właśnie rozpoczyna się w ich życiu czas wielkich zmian... "Dom pod kasztanem" to kolejna już książka autorstwa Natalii Przeździk, która mnie urzekła od pierwszej chwili. A tak dokładniej to od spojrzenia na okładkę. Wnętrze tylko potwierdziło mój zachwyt. Jak cudownie czytało się tę historię, ile w niej ciepła, dobra. A klimat miejsca w którym zamieszkała Zuzanna, sprawił, że miałam ochotę spakować walizkę i uciec gdzieś na wieś, zamieszkać pośród zieleni i wsłuchiwać się od rana w śpiew ptaków. Autorka ma idealne pióro, lekkie a zarazem z konkretnym przekazem. Poprzez historię Zuzi przypomina nam o tym, że czasem warto zwolnić, a gdy życie skieruje nas na boczny tor, nie ulegać złości, że plany się posypały, ale dostrzec w tym nową szansę. Polecam wam "Dom pod kasztanem" i zapewniam, że czas spędzony z tą opowieścią, nie będzie zmarnowanym czasem 💚
Akcja powieści obyczajowej Natalii Przeździk „Dom pod kasztanem” ma miejsce w czasach współczesnych. Młoda studentka Zuzanna po nagłej śmierci babci podejmuje decyzję, że spędzi wakacje opiekując się osamotnionym dziadkiem w podkarpackiej wsi Podwołki. Dziewczyna nie jest zbyt towarzyska i jak na studentkę polonistyki przystało uwielbia książki oraz pisze wiersze. Jest więc pełna optymizmu i nie obawia się samotności. Czym innym są jednak wakacje u dziadków, a czym innym opieka nad zagubionym i samotnym staruszkiem. Dlatego, gdy do domu pod kasztanem przyjeżdża energiczna Walerka, przyjaciółka ze studiów, Zuzia jest bardzo zadowolona. Letnie miesiące płyną dziewczynom spokojnie i leniwie, choć przez moment pojawia się rywalizacja o względy przystojnego Przemka, który też przyjechał tu na wakacje. Ale szybko mija, kiedy na spotkaniu w bibliotece nasza bohaterka poznaje tutejszego pisarza Marka. Zuzia zakochuje się od pierwszego wejrzenia. On również oczarowany jest młodą wielbicielką. I choć dzieli ich duża różnica wieku, to ich relacja staje się coraz bliższa. Ale lato mija i trzeba podjąć decyzje dotyczące przyszłości. Jakie one będą? Powieść pokazuje nam świat widziany oczami 20-latków, szczęśliwych, beztroskich, bezpiecznych. W ich postępowaniu widać młodzieńczą naiwność, otwartość na świat i ludzi, zaufanie do nich, wiarę w swoją siłę i w szczęśliwą przyszłość. Ten świat jest łatwy i prosty, wszystko jest w nim możliwe i zależy od nas. Zupełnie inaczej ten świat widzi 40-letni Marek, który doświadczył już rozczarowania i smutku w życiu osobistym. Mimo, że jest doceniany i nagradzany jako pisarz, to ten obszar też jest dla niego gorzki i przyniósł mu rozczarowanie. To lato jest dla trójki młodych bohaterów czasem, kiedy przeżywają swoją pierwszą poważną miłość. Uświadamiają sobie również, że są już dorośli. Dorosłość pojmują jako możliwość decydowania o sobie, podejmowania ważnych życiowych decyzji, dokonywania wyborów. Jeszcze nie do końca rozumieją, że dorosłość to także odpowiedzialność za te wybory. W „Domu pod kasztanem” autorka połączyła losy młodych ludzi z różnych zakątków Polski. Rodzice Zuzi jeszcze przed jej urodzeniem przenieśli się do Krakowa, ale dziewczyna była bardzo zżyta z babcią, dzięki niej zna historię rodziny i tych terenów. Walerka jest Kaszubką i jest bardzo z tego dumna. Przemek od lat odwiedza mieszkającą w pobliskim miasteczku ciotkę. Jego dziadkowie ze strony mamy byli przesiedlonymi na Mazury Łemkami i chłopaka bardzo interesuje historia tej części jego rodziny. Każde z nich bardzo ceni sobie znajomość dziejów swoich przodków. Pisarka podkreśla jak ważny jest szacunek do przeszłości i do starszego pokolenia. Natalia Przeździk skupiła się głównie na postaci Zuzanny i to ją poznajemy najlepiej, skupiamy się na jej odczuciach i emocjach. To również ona przechodzi w powieści największą przemianę. Z osoby trochę naiwnej, wycofanej, podporządkowanej, rzec by można nawet potulnej, zmienia się w kobietę zdecydowaną, świadomą swojej wartości i potrzeb, gotową na podejmowanie odważnych, wręcz kontrowersyjnych decyzji. Książka jest napisana poprawnie, staranną polszczyzną, ale nie zachwyca. Obraz wsi i miasteczka są bardzo sielskie i słodkie jak cepeliowski obrazek. Wszystko w opisanej historii jest przewidywalne, akcja płynie spokojnie i leniwie. Ludzie są dobrzy i sobie życzliwi. Dla mnie taki obrazek świata jest nierzeczywisty i zbyt idealny. Jednak na pewną znajdą się tacy czytelnicy, którzy lubią takie nieskomplikowane historie, gdzie czas płynie leniwie i przewidywalnie, a wszystko układa się szczęśliwie. Niektórym czytelnikom ta lektura może przypomni ich lata młodości, atmosferę spokoju i beztroski, kiedy wszystko było prostsze i łatwiejsze. Przeczytają ją więc z sentymentu do tego okresu swojego życia. Dla mnie to była właśnie taka sentymentalna podróż w przeszłość do czasów mojej studenckiej młodości.