Dopóki oddycham. Lovro
Opis
W świecie pozorów tylko nieliczni dopatrzą się fałszu. Lara za wszelką cenę pragnie uratować firmę ojca, który kilka miesięcy wcześniej zginął w wypadku samochodowym razem z jej bratem. Jednocześnie pomaga swojej przyjaciółce Kamili, redaktorce, zdobyć dowody przeciwko rosyjskiemu gangsterowi, zajmującemu się handlem ludźmi. Żadna z nich nie podejrzewa, że ich wspólne działania już wkrótce uruchomią lawinę tragicznych w skutkach wydarzeń... Sprawa nie jest prosta, ale naprawdę zaczyna się komplikować, gdy Lara poznaje Lovro Szernera, właściciela kancelarii adwokackiej. Już od pierwszego spotkania zaczyna między nimi iskrzyć. Kobieta nie spodziewa się, że ta relacja, poza niezwykłymi doznaniami, da jej dostęp do dotąd nieznanego świata brudnych interesów... Ani że ściągnie na nią śmiertelne niebezpieczeństwo.
Szczegóły
Recenzje
Kochani takie debiuty to ja mogę czytać i polecać do końca świata i jeden dzień dłużej 🥰 "Dopóki oddycham. Lovro" to debiutancka powieść autorki M. W. Stilvoy, która wciąga niczym ruchome piaski. Tylko czytając tą historię czujesz ekscytację i niesamowite emocjonalne napięcie, a nie przerażenie. Perfekcyjne połączenie sensacji z gorącym i namiętnym romansem. Zwroty akcji zapierają dech, a Ty chcesz więcej! Główna bohaterka tej historii to Lara. Jest młoda, silna i zdeterminowana by po tragicznej śmierci ojca i brata utrzymać firmę rodzinną na powierzchni. Jednocześnie angażuje się w bardzo niebezpieczną sprawę. Pomaga swojej przyjaciółce, Kamili, która jest redaktorce w zbieraniu dowodów przeciwko rosyjskiemu gangsterowi. Mężczyzna jest bardzo niebezpiecznym człowiekiem, dla którego ludzkie życie nie ma większego znaczenia, chyba, że może na nim zarobić. Obie kobiety wdepnęły w bagno, a każdy zły ruch może mieć tragiczne w skutkach konsekwencje. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Lara poznaje Lovro Szernera, który jest właścicielem kancelarii adwokackiej. Jej życie dosłownie staje na głowie. Pan mecenas nie jest kryształowy, ale ma swoje zasady. Jest postacią, która budzi niepokój i obawy, ale jednocześnie intryguje. Od pierwszego spotkania czuć między nimi tą chemię, którą można wręcz dotknąć, a ich relacja jest jak przejażdżka rollercoasterem. Dialogi, cięte riposty, humor - idealnie wyważony i dobrany do sytuacji. Aura tajemniczości jaka między nimi krąży i ich oplata jest niewiarygodna. To jedna z tych historii, która zmusza do zastanowienia się, jak daleko można się posunąć w imię miłości i lojalności. Jeśli macie ochotę sprawdzić jakie granice mają bohaterowie tej historii to zapraszam do czytania. Jeszcze jedna relacja w tym niesamowitym debiucie zasługuje na uwagę. Relacja Lovro z bratem - Nevenem. Kochają się, ale nie brakuje spięć i humoru. Mogą obić sobie gęby, ale ostatecznie skoczą za sobą w ogień. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że M. W. Stilvoy stworzyła powieść, która łączy w sobie idealnie elementy thrillera i bardzo gorącego romansu. Porównania jakie stosuje autorka działają na wyobraźnię, a czytelnik wyświetla w głowie rzeczywiste obrazy. Ale czy jest to tylko romans? Otóż nie, porusza bardzo ważną tematykę - rodzina i lojalność. To dla mnie osobiście ważne kwestię, dlatego zawszę przyglądam się tym zagadnieniom w historiach. Czy świat bohaterów różni się tak bardzo od naszego rzeczywistego? Czasem mam wrażenie, że nie bardzo. Jedyna różnica to może taka, że my na co dzień nie mamy takich przygód. Bardzo mi się spodobał styl autorki, który jest lekki i jednocześnie pełen ekspresji i napięcia. idealna historia na zbliżające się długie jesienne wieczory. Zakończenie historii wbija w fotel i nie wierzę, że nie będzie drugiego tomu. Ja potrzebuje go na już!
Uwielbiam debiuty i muszę przyznać, że często są zaskakujące. Lubie także książki gdzie są ci źli faceci lub mafia. Jednak nie od samego początku się polubiłam z historią. Już na wstępie gdy Lara poznaje Lovro miałam takie czerwone światełko z tyłu głowy, że to kolejna książka z erotyką, która ostatnimi czasy strasznie jest przekoloryzowana. Czy słusznie? Lara to młoda kobieta, która cierpi po wypadku samochodowym. Mimo że sama nie odniosła poważniejszych ran i szybko doszła do siebie, to straciła w nm ojca i brata. Z matką nigdy nie miała dobrych stosunków a po śmierci bliskich już totalnie się oddaliły. Lara pomaga także przyjaciółce w zdobyciu dowodów na pewnego człowieka. Tylko po jednym z nim spotkaniu robi wszystko by Kamila odpuściła. Lara wyczuwa coś, czego nie potrafi zrozumieć. Kiedy za jej namową idą do klubu się rozerwać Lara wpada w kłopoty. Tak poznaje Lovro, który jest dla niej tajemnicą, ponieważ tylko widzi jego cień i słyszy głos. To powoduje u niej dzienne odczucia. Wkrótce wszystko się komplikuje. Lovro prowadzi kancelarię adwokacką ale nie jest ona do końca taka, jaka się z pozoru wydaje. Wraz z bratem prowadzanie koniecznie uczciwe interesy. Mają wroga, którego chcą się pozbyć. Lovro i Neven nie mieli łatwego życia. O ile Neven mało pamięta z tamtego okresu i ojca sadystę, o tyle Lovro doskonale pamięta wydarzenia. Miał tylko 8 lat i zrobił to co musiał ratować bliskich. To odcisnęło na nim piętno. Kiedy na jego drodze staje Lara czuje coś, czego nie planowała. Kobieta staje się dla niego słabością i jednocześnie siłą. Wszystko się komplikuje gdy na jaw wychodzi, że lara to nie jest tylko przypadkowa kobieta. Historia z pozoru miała być zwyczajną historią jakich wiele. Szybko okazało się, że jest nieszablonowa. Początkowo nie do końca mi przypadła do gustu, mimo że polubiłam głównych bohaterów. Zwłaszcza Larę, kobietę, która już od pierwszych stron zyskała moją sympatię. Uwielbiam takie waleczne kobiety, które poddają się facetom i dają porwać uczuciu jak marionetki. Lovro także nie był typem faceta macho, który kieruje się tylko popędem gdy trafi na kobietę, dzięki której jego serce zabije mocniej. Historia wciągnęła mnie stopniowo kupiła w momencie gdy na scenę wkroczył Neven. Spotkanie młodszego z braci z Lara to najzabawniejsze momenty w tej historii. No może jeszcze potyczki słowne między Sara a Nevenem, który miał dar do rozładowywania atmosfery jednocześnie potrafiła zirytować wszystkich wokół. Akcja książki to jest to co lubię najbardziej. Dużo intryg, nieoczekiwanych zwrot akcji, zabawnych i mrożących krew w żyłach momentów, rozlewy krwi. Do tego są momenty, które swoim przebiegiem zaskakują nie tyle czymś nieoczekiwany ile absurdalnym. I wiecie co? Ten absurd był po prostu kompletnie niezauważalny. Jak choćby scenka jazdy za kierownicą z zamkniętym oczyma podczas ......zostawię to niedopowiedziane. I szczerze nie rozpatruje jej w kategorii minusów. Muszę przyznać, że książka oprócz intryg, tajemnic, całej otoczki i tych nieoczekiwanych zwrotów akcji, powiązań między bohaterami ma też wątek romansu i jest naszpikowana scenami erotycznymi. Ostatnio mamy dość sporo romansów, nie tylko mafijnych gdzie ta erotyka mnie wręcz odstrasza. Sceny są przejaskrawione, opisy zbędnie rozbudowane a nazewnictwo dość specyficzne. Do tego często tak naprawdę brakuje tej chemii między bohaterami. No i tu autorka stworzyła coś, co mi się podoba. Aż czuć te iskry między bohaterami. Cała erotyka skupia se na tej otoczce wokół uczucia i tej erotycznej więzi, jaka się między nimi wywiązała. Do tego zanim do czegoś dojdzie minie dość sporo czasu. W końcu miałam ochotę czytać te erotyczne scenki, które faktycznie pobudzały, a nie zniesmacz Do tego dochodzą te wszystkie emocje, jakich doświadczają bohaterowie. Duży plus za świetnie wykreowane postacie. To była przyjemność ich poznania,. Autorka stworzyła je idealnie zarówno te pozytywne jak i te czarne charaktery. Doskonale tez wykreowała poboczne postacie, które tworzyły tło dla historii. Zakończenie to coś, co uwielbiam. Dynamika, tajemnice, intrygi zwroty akcji, zaskakujące monety, mrożące krew w żyłach sytuacje, postacie, co do których nie jestem pewna, po której stronie stoją. I scena końcowa, która sprawia, ze najlepiej by kontynuacja pojawiła się na już. Jak rozwija się akcja? Kto jest wrogiem a kto nie? Kim jest wróg? Jedno jest prawie pewne. Bohaterami kontynuacji zapewne będą Sara i Neven. I powiem tak już się nie mogę tego doczekać. I jeszcze jedno autorka sprytnie w książce wykorzystała swoje nazwisko... Polecam