Droga długa i ciemna
+ czas dostawy
Opis
Koniec sierpnia w Zalesiu jest czasem zbiorów. Także śmierć zbiera swoje żniwo. Gdy znika młoda dziewczyna, a ślady wskazują na brutalną zbrodnię o podłożu seksualnym, społeczność zaczyna się rozpadać. Strach i podejrzenia przenikają pod ściany domów, wnikają w myśli, podsycają paranoję. Renata - samotna, zmagająca się z życiowym kryzysem, coraz częściej sięga po alkohol, by zagłuszyć lęki i rozczarowania. Gdy w pobliżu jej domu na bagnach rozpoczynają się wykopaliska archeologiczne prowadzone przez tajemniczego Wiktora, kobieta nie wie jeszcze, że wkrótce jej codzienność zmieni się w koszmar - duch dziewczyny dopomina się o sprawiedliwość, a ona staje się główną podejrzaną w śledztwie. Na scenę powracają dobrze znani z poprzednich części bohaterowie: Janka, Tomek, Kasia i Magda. Ich relacje z Renatą zostaną wystawione na ciężką próbę, gdy poczucie obowiązku zniekształca fakty, a lojalność nie jest już taka oczywista. Czy to, co widzi i słyszy Renata, to efekt upadku, czy może przerażająca prawda, której nikt nie chce usłyszeć? Co spotka ją na końcu drogi, do którego nieuchronnie zmierza? Po raz kolejny trafiamy do Zalesia, w sam środek emocjonującego finału, w którym nic nie jest takie, jakim się wydaje, a granica między obłędem a rzeczywistością niebezpiecznie się zaciera.
Szczegóły
Recenzje
Swoją przygodę z książkami tej autorki rozpoczęłam od drugiego tomu, który pochłonął mnie bez reszty. To właśnie on sprawił, że sięgnęłam po tom pierwszy — bo lubię wiedzieć, jak wszystko się zaczęło. Dziś ponownie zapraszam Was do mrocznego Zalesia, gdzie spokojna codzienność zostaje brutalnie przerwana przez nagłą tragedię. Jeśli już sam prolog wyciska z Was łzy i wywołuje ciarki na plecach, możecie sobie wyobrazić, jak mocno oddziałuje cała historia. Bohaterką tego tomu jest Renata — kobieta zmagająca się z osobistymi kryzysami, która w konsekwencji nadużywa alkoholu. To niezwykle ważny i poruszający wątek, zwracający uwagę na to, że problem alkoholowy nie zawsze ma jedną, stereotypową twarz. Gdy znika nastoletnia dziewczynka, a później zostaje odnalezione jej ciało, a ślady wskazują na zbrodnię na tle seksualnym, wiejska społeczność reaguje w różnorodny sposób. Narasta zbiorowa paranoja, która stopniowo zostaje ukierunkowana na Renatę. Jedno jest pewne — od tej chwili nic już nie będzie takie samo. Czy kobieta miała coś wspólnego z tragedią dziewczynki? Tego musicie dowiedzieć się sami. Zdradzę jedynie, że duch zamordowanej dopomina się sprawiedliwości. Jest jedna scena, która na długo zostanie w mojej pamięci — tak silne emocje i dreszcze towarzyszyły mi podczas lektury. W historii pojawia się również tajemniczy archeolog, Wiktor, który prowadzi wykopaliska w pobliżu domu Renaty i realnie wpływa na jej życie. Co wydarzy się, gdy to właśnie ona stanie się główną podejrzaną? Jaką postawę przyjmie Wiktor? Wprowadzenie postaci archeologa oraz elementów nadprzyrodzonych sprawia, że granica między teraźniejszością a przeszłością zaczyna się zacierać. Niczego nie da się przewidzieć, a autorka umiejętnie wodzi czytelnika za nos. Dodatkowo powracają bohaterowie z poprzednich tomów, a ich relacje z Renatą zostają wystawione na poważną próbę lojalności. „Droga długa i ciemna” to nie tylko opowieść o zbrodni i romansie, ale przede wszystkim wnikliwe studium emocji, samotności i poczucia winy. Autorka konsekwentnie buduje napięcie od pierwszych stron aż po finał, w którym prawda i złudzenie splatają się w zaskakujący i poruszający sposób. To książka dla czytelników ceniących powieści z mroczną aurą, silnym ładunkiem emocjonalnym oraz połączeniem literatury obyczajowej i kryminalnej. Polecam serdecznie 🫶🖤 „Czasami spotykasz kogoś na swojej drodze i wiesz od razu, że to ktoś bardzo ważny. Nawet jeśli miałby zostać w twoim życiu tylko na chwilę!” – Ostatnie słowa już niemal wykrzyczał. Kobieta stała bez ruchu, wpatrywała się w Wiktora i nie mogła wydusić z siebie słowa. Może wcale nie musiała tego wszystkiego rozumieć. Coś zadziało się bez jej wiedzy, zgody, planu. Najwyraźniej nie pozostało jej nic innego, jak to po prostu zaakceptować. Jakaś jej część buntowała się przeciwko całej tej sytuacji, chciała wyrzucić stojącego przed nią mężczyznę z domu, zatrzasnąć drzwi i rozpłynąć się w rozpaczy nad własnym losem i w zabutelkowanych procentach.” „Może dlatego, że przyzwyczaiła się do bycia samą, zranioną, niewartą czyjejś szczerej uwagi i troski. Bo przecież popsute rzeczy się wyrzuca. Nie naprawia się też serca, które działa wadliwie. Ale może to kwestia mechanika? Może nie każdy ma odpowiednie narzędzia, sposób czy talent, by poukładać w drugim człowieku trybiki, każdy na swoim miejscu, naoliwić je i nakręcić mechanizm.” „– Wiesz, po tym wszystkim, czego byłam świadkiem, od kiedy się tu przeprowadziłam, to jestem w stanie uwierzyć nawet w to, że to dziecko dopomina się teraz o sprawiedliwość. Chyba nawet wolę takie nadprzyrodzone tłumaczenie zamiast tego, że to wyrzuty sumienia i zatarte przez alkohol wspomnienia, które próbują przedostać się do mojej świadomości.”