Droga do piekła
Opis
Co byś zrobił, gdybyś stracił wszystko? Kiedy wymiar sprawiedliwości zawodzi, a jedyne, co czujesz, to palące pragnienie zemsty. Właśnie w taką mroczną otchłań rzuca nas Przemysław Piotrowski w swoim najnowszym, poruszającym thrillerze „Droga do piekła”.
Upał zalewa Nowy Jork, zmieniając miasto w prawdziwy przedsionek piekła. John Pilar, weteran amerykańskiej armii, pędzi przez zatłoczone ulice, by zdążyć na urodziny córeczki. Gdy tylko przekracza próg swojego domu, jego świat rozpada się na kawałki – John słyszy zarzut popełnienia zbrodni, o której nie ma pojęcia.
W niewinność Johna wierzy tylko jego młodszy brat, Lukas, były nowojorski gliniarz, który postanawia działać na własną rękę. Dołącza do niego Rose Parker, ambitna dziennikarka śledcza, której dociekliwość pomaga odkrywać kolejne warstwy tajemnicy. Razem wpadają na trop przerażającego spisku, który odsłania brutalny świat pełen przemocy i okrucieństwa.
Czy uda im się oczyścić imię Johna? A może prawda okaże się gorsza niż piekło, w które ich wciągnięto? Książka „Droga do piekła” to coś znacznie więcej niż zwykły kryminał – to opowieść o tym, jak cienka jest granica ludzkiej wytrzymałości i co się dzieje, gdy system zawodzi, a jedynym motorem napędowym staje się zemsta.
Mocna psychologia i mistrzowska intryga
Przemysław Piotrowski po raz kolejny udowadnia, że doskonale czuje się w polskiej literaturze gatunkowej, po mistrzowsku łącząc precyzyjnie utkaną intrygę z pogłębioną psychologią postaci. Bohaterowie – Lukas, Rose i John – to ludzie z krwi i kości, pełni sprzeczności, którzy muszą mierzyć się z moralnymi dylematami i podejmować piekielnie trudne wybory. Niesamowity klimat opowieści buduje Nowy Jork – betonowa dżungla bez zasad, która tylko potęguje napięcie i poczucie nieuchronnej tragedii.
Emocje, refleksje i rekomendacje dla czytelników
Emocje, jakie serwuje powieść, to nie tylko napięcie i zwroty akcji. Książka zmusza do refleksji nad ceną prawdy, granicami zemsty i zawodnością systemu sprawiedliwości. Czy przyszło Ci do głowy, jak daleko można się posunąć, by chronić tych, których kochasz? Jeśli lubisz mocne, inteligentne thrillery, które trzymają w napięciu do ostatniej strony, „Droga do piekła” jest dla Ciebie lekturą obowiązkową.
Fani Harlana Cobena czy Jo Nesbø odnajdą w stylu Piotrowskiego ten sam mroczny, bezkompromisowy i wciągający magnetyzm. A jeśli po wszystkim poczujesz niedosyt, sięgnij po inne książki autora – on jak nikt inny potrafi zaglądać w najciemniejsze zakamarki ludzkiej duszy.
Nie zwlekaj – przygotuj się na emocjonalną podróż, która zostanie z Tobą na długo.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Recenzje
„Droga do piekła" Przemysław Piotrowski Już na początku miałam wrażenie, że znalazłam się wewnątrz świetnego amerykańskiego filmu sensacyjnego. Przeniosłam się do upalnego Nowego Jorku, sparaliżowanego przez korki, gdzie były specjals, John Pilar, chce zdążyć na urodziny córki. Niby nic dziwnego, ale widać że coś złego wisi w powietrzu. I faktycznie, zamiast rodzinnego świętowania, John trafia w sam środek koszmaru. Oskarżenie, kara śmierci i... jego droga do piekła. To, co mnie szczególnie wciągnęło, to postać Lukasa (młodszego brata Johna), który wspólnie z dociekliwą dziennikarką, Rose Parker, chciał oczyścić brata z zarzutów. Oboje zanurzyli się w mroczny świat, coraz bardziej odsłaniając jego drugie, przerażające dno. To naprawdę gruby spisek, w który zamieszani byli ludzie z wielką władzą i pieniędzmi. Spiski, manipulacje, polityka, brutalność - to wszystko znajdziecie w tej książce. Tempo, klimat, kolejne tajemnice, a nawet ten motyw piekła, w którym znalazł się John po egzekucji, tworzyły klimat. Lubię takie wstawki, bo daje to fajny kontrast. Ale... bo jest tu jakieś "ale". Rozdział 46… to było dla mnie za dużo. Brutalne, obrzydliwe sceny, tortury, opisane w najmniejszych szczegółach, sprawiły, że miałam ochotę odłożyć książkę na bok. Lubię mocne thrillery, ale takie epatowanie przemocą i okrucieństwem nie było mi teraz potrzebne. Na szczęście potem akcja znów wróciła na właściwe tory. Lukas i Rose brnęli coraz głębiej w śledztwo, a finał okazał się satysfakcjonujący - wszystkie wątki złożyły się w całość, a odpowiedzi na pytania przyszły w odpowiednim momencie. To z pewnością thriller dla ludzi o mocnych nerwach. Wciąga, szokuje, trzyma w napięciu, ale też momentami obrzydza. Ja doceniam pomysł, konstrukcję fabuły i klimat, jednak niektóre sceny były dla mnie zbyt drastyczne. Jeśli lubicie brutalne, bezkompromisowe historie, znajdziecie tu wszystko, czego szukacie.
John Pilar, były żołnierz, zostaje oskarżony o brutalne morderstwo swojej żony i trójki dzieci. On wie, że tej zbrodni nie dokonał, jednak wymiar sprawiedliwości skazuje go na karę śmierci. Gdy wyrok zostaje wykonany, jego młodszy brat Lukas, podejmuje się trudnego zadania odnalezienia mordercy bliskich Johna i oczyszczenia jego imienia. Okazuje się jednak, że szukając informacji ściągnie na siebie, ale nie tylko, uwagę ludzi, z którymi lepiej nie zaczynać. Książka już o pierwszych stron zaczyna się brutalną sceną śmierci i takich mocnych scen przemocy w powieści pojawi się jeszcze sporo. Jeśli więc ktoś ma mocne nerwy to powieść trafi w jego gusta. Dla mnie jednak ilość przemocy i brutalności z jaką zetknęłam się w tej historii, przekroczyła moje wyobrażenia. Musiałam więc często robić sobie przerwy od czytanej opowieści. Powieść jednak obfituje w zwroty akcji, więc jej tempo jest utrzymane na wysokim poziomie. Bohaterowie są bardzo wyraziści i zdecydowanie kibicowałam Lukasowi oraz Rose w rozwiązaniu zagadkowego symbolu oka opatrzności. Najbardziej przerażające w tej historii jest to, że taki scenariusz mógłby okazać się prawdą, a nie tylko fikcją literacką. Powieść obrazuje do czego mogą posunąć się ludzie, którzy mają władzę i dla których nie ma już żadnych granic do przekroczenia. Jest to kolejna dobra książka autora, która przekłuwa uwagę. Sądzę, że na długo zapadanie w mojej pamięci. Dla mnie jednak okazała się za mocna. Zawsze wczuwam się w czytane powieści i identyfikuje się z bohaterami. Ilość bólu i cierpienia jakie znalazły się na stronach tej książki po prostu mnie przytłoczyły. Nie można jej jednak odmówić, że bardzo silnie wpływa na emocje czytelnika. Dlatego ostrzegam: trzeba mieć mocne nerwy!