loading
Zaloguj się
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto aby otrzymać powiadomienie o dostępności.
Nie pamiętasz hasła?
Zaloguj się przy pomocy
Nie masz konta?
Zarejestruj się
36.81 Thriller Albatros

Dziewczyna z kalendarza

Wydawnictwo: Albatros
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
36,81 zł
Cena rekomendowana: 49,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj

Opis

NAJNOWSZA POWIEŚĆ SEBASTIANA FITZKA, GWIAZDY NIEMIECKIEJ SCENY LITERACKIEJ!

MROCZNY, WIELOWARSTWOWY PSYCHOTHRILLER MISTRZA GATUNKU, KTÓREGO FABUŁA ZMROZI NAWET GOTOWYCH NA WSZYSTKO CZYTELNIKÓW DONATO CARRISIEGO, HARLANA COBENA, I JO NESBO.

CO JEŚLI ŚMIERĆ JEST TWOJĄ JEDYNĄ SZANSĄ NA PRZEŻYCIE?


Jedenaście lat temu Alma została jako niemowlę oddana do adopcji. Towarzyszyły temu tajemnicze okoliczności, a pilnie strzeżone akta zawierają informację, że tożsamość biologicznej matki nie może zostać ujawniona, ponieważ naraziłoby ją to na śmiertelne niebezpieczeństwo.

Dziewczynka cierpi jednak na zagrażającą życiu chorobę i pilnie potrzebuje dawcy szpiku. Aby uratować córkę, adopcyjna matka – psycholożka z dużym dorobkiem naukowym – rozpoczyna desperackie poszukiwania biologicznych rodziców Almy. Przeczesując internet, natrafia na miejską legendę o Dziewczynie z Kalendarza, młodej kobiecie, która przed Bożym Narodzeniem znalazła schronienie w zacisznej chacie w Lesie Frankońskim. Tam dopadł ją psychopata i zmusił do otwarcia adwentowego kalendarza horroru ...

Sebastian Fitzek – autor bestsellerowych thrillerów i przez 6 lat z rzędu najlepiej sprzedający się pisarz w Niemczech: 1500 tygodni na liście bestsellerów tygodnika „,SPIEGEL“,. Jego powieści publikowane są w 37 krajach, a ich łączna sprzedaż przekroczyła 20 milionów egzemplarzy.

Powieści Sebastiana Fitzka zadowolą czytelników mocnych, inteligentnych thrillerów, wielbicieli talentu autorów tego kalibru, co Harlan Coben, Donato Carrisi, Jean-Christophe Grangé, Jo Nesbo, Przemysław Piotrowski czy Jakub Żulczyk.

„,Autor zapierających dech w piersiach fabuł i pełnych oszałamiających twistów!“ - Harlan Coben

Kraj produkcji: PL

Szczegóły

Tytuł
Dziewczyna z kalendarza
Wydawnictwo
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
384
Format
13.5 x 20.5 cm
ISBN
978-83-8361-701-5
Tłumacze
Piotr Kimel
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788383617015
Data premiery
2025-11-12
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o
Hlonda 2a/25
02-972 Warszawa
PL
+48222512272
[email protected]

Recenzje

4.75/5
Ilość opinii: 4
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Twoja recenzja
Twoja ocena:
Dziękujemy za dodanie opinii!
Pojawi się po weryfikacji administaratora.
Patrycja
05 grudnia 2025 r.
4/5

Jedenastoletnia Alma zapada na ciężką, zagrażającą życiu chorobę, a jedyną nadzieją okazuje się znalezienie dawcy szpiku kostnego. Adopcyjna matka dziewczynki musi odnaleźć rodzinę córki. Akta adopcyjne zostały utajnione z powodu śmiertelnego zagrożenia, jakie miałoby grozić jej biologicznej matce. Kobieta przeglądając internet w poszukiwaniu jakichkolwiek informacji o przeszłości dziecka natrafia na Legendę o Dziewczynie z Kalendarza. Dotyczy ona młodej kobiety, która przed laty ukrywała się w chacie w Lesie Frankońskim. Została porwana przez psychopatę i poddana torturom polegającym na otwieraniu makabrycznego kalendarza adwentowego. Matka Almy zaczyna dostrzegać w tej opowieści możliwy związek z adopcyjną przeszłością dziewczynki. Sebastian Fitzek po raz kolejny udowadnia, że pozostaje niekwestionowanym mistrzem mrocznego thrillera psychologicznego. W "Dziewczynie z kalendarza" sięga po elementy, które od lat stanowią jego znak firmowy - narastającą paranoję i klaustrofobiczną atmosferę, dzięki którym książkę czyta się błyskawicznie. Fitzek nie daje czytelnikowi odetchnąć. Rozdziały są krótkie, a poszczególne wątki pozornie niepasujące do siebie, w którymś momencie splatają się z chirurgiczną dokładnością. Autor buduje napięcie nie przez szybkie, gwałtowne zwroty, lecz przez narastającą świadomość, że pozornie odległe wydarzenia są ze sobą powiązane. Każdy nowy trop przybliża bohaterkę do odpowiedzi, ale równocześnie odsłania skalę niebezpieczeństwa. W tej książce kluczową rolę odgrywa atmosfera. Autor konsekwentnie prowadzi czytelnika przez miejsca i sytuacje, w których bohaterowie nie mogą być pewni swoich przypuszczeń ani tego, komu można zaufać. W centrum powieści znajduje się postać Dziewczyny z Kalendarza, młodej kobiety, która zniknęła przed Bożym Narodzeniem i według lokalnych przekazów została uwięziona w leśnej chacie. Motyw adwentowego kalendarza nabiera tu znaczenia przerażającej gry prowadzonej przez sprawcę. Fitzek wykorzystuje tę legendę jako element stopniowo przejmujący kontrolę nad główną fabułą. Zakończenie powieści domyka wszystkie wątki, ale Autor tradycyjnie zachowuje niejednoznaczność niektórych elementów, co pozwala utrzymać charakterystyczne dla jego twórczości poczucie, że nie każdą historię da się całkowicie wyjaśnić. Ja podczas lektury bawiłam się wyśmienicie! Czy polecam? Oczywiście!

Czytaj więcej
@Miedzystronamizycia
02 grudnia 2025 r.
5/5

Czy naprawdę chcemy wiedzieć wszystko o swojej przeszłości…? Czy, sięgając po odpowiedzi, jesteśmy gotowi na to, że mogą one zniszczyć nasze „tu i teraz”? To pytanie nie dawało mi spokoju przez całą lekturę „Dziewczyny z kalendarza” Sebastiana Fitzka – i nadal mam ciarki, kiedy o nim myślę. Od pierwszych stron zostałam wrzucona do świata, w którym nadzieja miesza się ze strachem, a każda informacja może okazać się gwoździem do trumny. Alma – maleńka dziewczynka ciężko chora na białaczkę – potrzebuje dawcy szpiku. Jej adopcyjna matka, Olivia, psycholożka z ogromnym doświadczeniem i jeszcze większym sercem, zaczyna walkę z czasem. I wiecie co? To jest ten moment, kiedy emocje łapią cię za gardło, bo zamiast poszukiwań prowadzonych ze wsparciem instytucji, Olivia trafia na mur tajemnic. Tożsamość biologicznej matki została ukryta nie przez przypadek – a jej odkrycie może kosztować życie nie tylko jedną osobę. I nagle pojawia się ona. Dziewczyna z Kalendarza. Miejska legenda o młodej kobiecie, która miała znaleźć schronienie w chacie w Lesie Frankońskim przed Bożym Narodzeniem, aby przygotować się do egzaminów. Ale jej historia przekształciła się w makabryczny kalendarz adwentowy, gdzie za każdym okienkiem zamiast słodyczy czekał nowy koszmar. Kiedy tylko Olivia zaczyna drążyć temat tej historii, my – razem z nią – zaczynamy spadać w przepaść paranoi i pytań bez odpowiedzi. Fitzek robi tu coś, co uwielbiam – manipuluje naszym poczuciem bezpieczeństwa. Każdy rozdział to jak otwieranie kolejnego okienka. Raz dostajesz fragment układanki, który daje nadzieję. Innym razem – z pozoru mało znaczący szczegół, który nagle zmienia tor całej historii. I właśnie ta gra, nieustanne „a może jednak?”, sprawia, że nie ma szans odłożyć tej książki na bok. Pokochałam konstrukcję fabuły – dwie linie czasowe, teraźniejszość i wydarzenia sprzed lat, które stopniowo zaczynają mieć ze sobą coraz więcej wspólnego. Z biegiem stron czułam, jak atmosfera gęstnieje, a fikcja zaczyna niebezpiecznie ocierać się o realizm. Bo czy można przejść obojętnie wobec tego, jak daleko posunie się matka, żeby ocalić dziecko? I czy w ogóle istnieje granica, której nie przekroczy? Jest w tej książce jednocześnie lęk, ciekawość, adrenalina i rodzaj uczuciowego rollercoastera, który nie pozwala na oddech. Fitzek nie epatuje gore czy hektolitrami krwi – zamiast tego serwuje psychologiczne gierki, niepokój, poczucie, że ktoś stoi tuż za plecami i czeka. Całość jest bardzo filmowa, intensywna i… zaskakująco emocjonalna. Czy były elementy balansujące na granicy wiarygodności? Tak. Ale – i piszę to z pełną odpowiedzialnością – w tym przypadku totalnie mi to nie przeszkadzało. W thrillerskiej układance Fitzka to część frajdy: im bardziej daje nam po głowie, tym chętniej chcemy wiedzieć, co jeszcze ukrywa. Jeśli kochasz historie, w których tajemnice rodzinne eksplodują w najmniej oczekiwanym momencie… jeśli lubisz klimat świąt w kompletnie odwróconej, mrocznej wersji… i jeśli chcesz książki, która trzyma cię za gardło aż do ostatniego zdania – „Dziewczyna z kalendarza” to będzie idealny wybór. Nie mogę także nie wspomnieć o specjalnym wydaniu książki, które na prawdę robi wrażenie. Ocena: 9/10 - za ciarki. Za emocje. Za to, że po skończeniu nadal czuję ten niepokój pod skórą.

Czytaj więcej
zaczytana.ulcia
01 grudnia 2025 r.
5/5

"Pomocy, pomyślała, nie mogąc oderwać wzroku od żyletki. Srebrzyście lśniącej w kałuży krwi obok ręki z przecięta tetnica. To była ręką kobiety, której wieku nie sposób było oszacować w świetle latarki z telefonu." 🖤🖤🖤 Thrillery psychicznie - tak czy nie? Ja lubię od czasu do czasu, sięgać po książki tego gatunku. Są idealną odskocznią od ckliwych romansów i komedii. Po "Dziewczynie z kalendarza" Sebastiana Fitzka, nie wiedziałam czego się spodziewać. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i muszę przyznać, że jak najbardziej udane. Do tej pory mam ciarki na plecach. "Dziewczyna z kalendarza" to kalendarz adwentowy, wyjęty z horroru. To dwadzieścia cztery okienka, w których czai się zło, ból, makabra. To wielowątkowa, wydawałoby się nawet paranormalna historia, która wciąga od pierwszych stron. To rozpacz matki, która robi wszystko, by znaleźć dawcę szpiku dla swojej adoptowanej córki. To pozorne wymierzanie sprawiedliwości dla grzeszników. To mnóstwo poszlak i niewiadomych. To ogrom emocji, które wyzierają z każdej ze stron. To próba zadośćuczynienia. To zagmatwane losy bohaterów, które w pewnym momencie się splatają, tworząc jedną, spójną całość. Autor niewątpliwie potrafi zbudować napięcie. Nieustannie wodzi czytelnika za nos tak, że nie wiadomo już co jest fikcją, a co rzeczywistością. Losy bohaterów śledzi się z zapartym tchem i wciąż rosnącą ciekawością. A te przerażają, wywołując dreszcze na całym ciele, pobudzając wyobraźnię i przyspieszając bicie serca. Fabuła wciąga od pierwszych stron, ba od pierwszych zdań, które są dowodem na to, że będzie to dobra, mocna lektura. I rzeczywiście tak jest. "Dziewczyna z kalendarza" to niewątpliwie psychothriller, przy którym nie da się przejść obojętnie. Autor postarał się, by dać nam lekturę, która na długo nie da o sobie zapomnieć, i której mroczny klimat spotęguje nasze odczucia. Podsycił jej wydźwięk, wydawałoby się paranormalnymi wydarzeniami, które jednak takowymi nie są. Wszystko zostało tu dokładnie opisane i wyjaśnione. Dodatkowo zbudował napięcie, które tylko potwierdza tezę, że największe potwory to te, które siedzą w naszej głowie, w naszej wyobraźni. Nie mogę tu nie wspomnieć o tym, że poprowadził fabułę w dwóch liniach czasowych, co uważam za plus, gdyż jeszcze bardziej możemy wgłębić się w historię bohaterów, zrozumieć tok ich myślenia i postępowanie. Już sam opis książki kusi, by po nią sięgnąć i jest dowodem na to, że "Dziewczyna z kalendarza" jest tą wartą przeczytania. Nie chce Wam zdradzać zbyt wielu szczegółów, żebyście mieli możliwość przeżyć i wczuć się w nią po swojemu. Nie będę Wam odbierać tej "przyjemności". Mogę tylko z czystym sercem polecić "Dziewczynę z kalendarza" 🖤

Czytaj więcej
czytanie.na.platanie
28 listopada 2025 r.
5/5

Sebastian Fitzek przyzwyczaił nas, że w jego powieściach logika często ustępuje miejsca szaleńczemu tempu i szokującym zwrotom akcji. I nie inaczej jest w „Dziewczynie z Kalendarza”, która od pierwszej makabrycznej sceny przykuła całą moją uwagę. Tym razem niemiecki mistrz psychothrillera bierze na warsztat kalendarz adwentowy, który każdemu z nas kojarzy się z ciepłem i beztroską dzieciństwa, i zamienia go w narzędzie psychicznej tortury. Czy można było spodziewać się bardziej okrutnego pomysłu? Przyznam, że ten kontrast między świąteczną otoczką a brutalnością, między niewinnością a okrucieństwem, idealnie buduje napięcie i gra na emocjach. Zimowa aura nie ma w sobie nic z magii, a wręcz wywołuje depresyjne wrażenie mroku i izolacji, gdy sytuacja zmienia się w irracjonalny koszmar, który śledzimy na dwóch płaszczyznach czasowych. A czas ma tu olbrzymie znaczenie. Zarówno w szkolnym internacie przed 21 laty, gdzie dwoje uczniów w ramach pokuty otwiera kolejne drzwi kalendarza adwentowego wypełnionego „mrokiem, strachem i bólem”, jak i 11 lat później, kiedy Olivia Rauch prowadzi nierówny wyścig z czasem o życie swojej adoptowanej córeczki, a system rzuca jej kłody pod nogi. I to wątek Olivii jest emocjonalnym silnikiem tej powieści i zarazem najbardziej wiarygodnym jej punktem. Czuć desperację matki, jej bezsilność w walce z systemem i nieubłaganym upływem czasu, ale i nadzieję, która nie gaśnie do końca. Zaangażowałam się w jej walkę, śledząc z obawą, na jakie ryzyko jest w stanie się narazić i jakie granice przekroczyć z miłości do dziecka. Muszę być jednak szczera. W pewnym momencie zawarłam z tą książką pakt, że wyłączam logikę, a włączam zabawę. Były chwile, kiedy kręciłam głową z niedowierzaniem, bo nagromadzenie przypadków przekraczało granice prawdopodobieństwa. Czy mi to przeszkadzało? Ostatecznie nie, bo tempo akcji nie pozwalało mi się nad tym zastanawiać, a każdy krótki rozdział kończył się w takim momencie, że musiałam czytać dalej. Mimo że w mojej ocenie nie przebija klasyków autora, takich jak „Pasażer 23” czy „Terapia”, to ta powieść okazała się intensywną, mroczną przygodą. Może czasem nieco chaotyczną, momentami trochę przekombinowaną, ale emocje, które wywołała - strach, napięcie, współczucie - były jak najbardziej prawdziwe. Idealna pozycja, żeby zaszyć się pod kocem w zimowy wieczór i dać się porwać szaleństwu, zapominając o całym świecie.

Czytaj więcej
36,81 zł
Cena rekomendowana: 49,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Dodałeś produkt do koszyka
Dziewczyna z kalendarza - Sebastian Fitzek
Dziewczyna z kalendarza
Sebastian Fitzek
36,81 zł
Przejdź do koszyka
36,81 zł
Darmowa dostawa od 149 zł Darmowa dostawa od 149 zł
Rabaty do 45% non stop Rabaty do 45% non stop
Ponad 200 tys. produktów Ponad 200 tys. produktów
Bezpieczne zakupy Bezpieczne zakupy
O firmie
Dane firmowe
Księgarnia czytam.pl
ul. Starołęcka 7
61-361 Poznań [email protected]
Poczta polska DPD Orlen Paczka InPost
Przelewy24 BLIK VISA MASTERCARD PAYPO