29.18
Obyczajowe
Sonia Draga
Dziewczynka, która ziała ogniem
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
29,18 zł
Cena rekomendowana: 49,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Poruszający debiut, który na długo pozostanie w sercach czytelników.
Prawa do tłumaczenia sprzedano wydawnictwom w całej Europie.
Chociaż na co dzień spotykamy smoki tylko w baśniach, siłą dorównują im pacjenci walczący z poważnymi, często śmiertelnymi chorobami. Historie tych wojowników to jednak nie wymyślone opowiastki, lecz całkowicie rzeczywiste, pełne cierpienia pola bitwy.
Martina kocha książki, świetliki i tuńczyka w puszce. Diagnoza skazuje ją na długotrwały pobyt w szpitalu oraz bolesne badania. Tym, co pomaga jej przetrwać, jest wyobraźnia – zmieniając się w smoka, nabiera odwagi i mocy potrzebnych do walki z chorobą. Odnajduje też wsparcie w osobie Lorenza, chłopca leczonego na tym samym oddziale. Dzięki nawiązanej przyjaźni dzieci czują, że mogą zrobić wszystko, a co najważniejsze – odzyskać zdrowie i wrócić do świata poza szpitalem.
Dziewczynka, która ziała ogniem to pełna emocji historia choroby przeżywanej przez dziecko i widzianej oczami dziecka. Przypomina nam, że możemy przetrwać nawet najtrudniejsze sytuacje, jeśli tylko pozwolimy prowadzić się wyobraźni oraz prawdziwej przyjaźni.
Giulia Binando Melis jest absolwentką filozofii. W pracy magisterskiej skupiła się na temacie śmierci, ale zapewnia, że jest osobą o pogodnym usposobieniu. Za dnia pisarka, wieczorami śpiewa w klubach z muzyką na żywo – niemal zawsze w tej kolejności.
W Dziewczynce, która ziała ogniem, swoim debiucie, autorka mierzy się z historią znaną jej od dzieciństwa, będącą odbiciem również jej własnych przeżyć.
Prawa do tłumaczenia sprzedano wydawnictwom w całej Europie.
Chociaż na co dzień spotykamy smoki tylko w baśniach, siłą dorównują im pacjenci walczący z poważnymi, często śmiertelnymi chorobami. Historie tych wojowników to jednak nie wymyślone opowiastki, lecz całkowicie rzeczywiste, pełne cierpienia pola bitwy.
Martina kocha książki, świetliki i tuńczyka w puszce. Diagnoza skazuje ją na długotrwały pobyt w szpitalu oraz bolesne badania. Tym, co pomaga jej przetrwać, jest wyobraźnia – zmieniając się w smoka, nabiera odwagi i mocy potrzebnych do walki z chorobą. Odnajduje też wsparcie w osobie Lorenza, chłopca leczonego na tym samym oddziale. Dzięki nawiązanej przyjaźni dzieci czują, że mogą zrobić wszystko, a co najważniejsze – odzyskać zdrowie i wrócić do świata poza szpitalem.
Dziewczynka, która ziała ogniem to pełna emocji historia choroby przeżywanej przez dziecko i widzianej oczami dziecka. Przypomina nam, że możemy przetrwać nawet najtrudniejsze sytuacje, jeśli tylko pozwolimy prowadzić się wyobraźni oraz prawdziwej przyjaźni.
Giulia Binando Melis jest absolwentką filozofii. W pracy magisterskiej skupiła się na temacie śmierci, ale zapewnia, że jest osobą o pogodnym usposobieniu. Za dnia pisarka, wieczorami śpiewa w klubach z muzyką na żywo – niemal zawsze w tej kolejności.
W Dziewczynce, która ziała ogniem, swoim debiucie, autorka mierzy się z historią znaną jej od dzieciństwa, będącą odbiciem również jej własnych przeżyć.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2023
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
432
Format
12.3 x 19.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788382305944
Tłumacze
Pawłowska-Zampino Alina
Kraj produkcji
PL
Tytuł oryginału
La bambina sputafuoco
Rodzaj
Książka
EAN
9788382305944
Data premiery
2023-09-20
Kraj produkcji
PL
Producent
Sonia Draga Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Dziewczynka, która ziała ogniem
29,18 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
„Dziewczynka, która ziała ogniem” to debiut Giulia Binado Melis i muszę przyznać, że to bardzo dobry debiut. Wciąga czytelnika od pierwszych stron i dostarcza wielu emocji. Bo zawsze tam gdzie głównymi bohaterami są dzieci, to jest wiele emocji. Na pewno książka poruszy nie jeden raz i na pewno ostanie z Wami na dłużej. Jest ona opisem choroby z punktu widzenia dziecka. Poznajemy Martinę, młoda dziewczynę, którą czeka dość długi pobyt w szpitalu i bolesne leczenie. Oprócz miłości do książek i tuńczyka w puszce, posiada dużą wyobraźnię, dzięki czemu jest w stanie przetrwać wiele. Gdy ją boli wyobraża sobie, że przez jej dziąsła przebijają się ostre zęby i zamienia się w smoka. Dużym wsparciem dla niej w tym ciężkim okresie jest również Lorenz, chłopiec leczony na tym samym oddziale. Razem mają więcej siły by pokonać chorobę i wrócić do swojego dawnego życia. „Dziewczynka, która ziała ogniem” jest książką, o której jest ciężko napisać to wszystko co czuje się czytając ją. Dostarcza ona naprawdę wiele emocji, czasami zakręci się nawet łza w oku. Aby to wszystko poczuć trzeba samemu przeczytać tę niesamowitą historię. Bardzo polubiłam zarówno Martinę, jak również jej przyjaciela za ścianą. Bardzo ich podziwiałam za siłę walki z chorobą. Książka należy do tych refleksyjnych. Ukazuje siłę prawdziwej przyjaźni, dzięki której można wiele.
Choroba jest jak wąż, który podstępem wkrada się w życie człowieka przewracając je do góry nogami. Gdy dotyczy małego dziecka, które zamiast śmiać się, robić psikusy, dokazywać z rówieśnikami, zostaje zamknięte w szpitalu serce się kraje, a gula w gardle rośnie. Nie obawiajcie się jednak, bo mimo że porusza trudny temat „Dziewczyna, która ziała ogniem” jest przede wszystkim ciepłą, wzruszającą opowieścią o ogromnej sile wyobraźni, przyjaźni i nadziei, której nie można nigdy tracić. Narracja pierwszoosobowa z perspektywy Martiny, dziewczynki chorującej na chłoniaka porusza do głębi, ale jednocześnie wymaga skupienia, bo jak myśli dziecka przeskakuje czasem z tematu na temat, czasem ze wspomnień do rzeczywistości, a z tej ostatniej ucieka często w krainę fantazji. I mimo że jej świat zostaje ograniczony do ścian szpitala, to pozostaje dzieckiem z całą jego ciekawością, chęcią zabawy i zmiennymi humorami. Autentyzm bije tu z każdego słowa. Autorka bardzo sugestywnie oddaje emocje i myśli dziecka unikając z jednej strony skażenia dorosłością, z drugiej nadmiernego infantylizmu i spłycenia wypowiedzi. Dziecięcą beztroskę, ciekawość i poszukiwanie odpowiedzi na pytania, które dorosłemu nie przyszłyby do głowy przenosi na płaszczyznę szpitala, w którym Martina utknęła na długie miesiące. Zwyczajność i naturalność opisów zabiegów, skutków towarzyszących chorobie i jej leczeniu czasem aż boli, przeraża, uświadamiając, że choroba może dotknąć każdego. Oknem na świat Martiny pozostają wspomnienia, czytane książki i wyobraźnia, a nawiązana w szpitalu przyjaźń z innym małym pacjentem rozbraja i zaskakuje dojrzałością wynikającą ze wspólnych doświadczeń. Łzy czasem same cisnęły się do oczu, bo obrazy malowane przez Autorkę, szczególnie pod koniec powieści, tchną ciepłem, słodyczą i niewinnością, do której tylko dzieci są zdolne. Trudno opisać ogrom emocji towarzyszących lekturze, które wzmacnia świadomość, że Autorka czerpie z własnych przeżyć z dzieciństwa. Ta z jednej strony piękna z drugiej ważna powieść, a szczególnie jej mała, a jednocześnie tak silna bohaterka, zostanie w moim sercu na długo.