26.26
Kryminał
Initium
Komisarz Malejko. Tom 2. Eutymia
26,26 zł
Cena rekomendowana: 44,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Jesień. Pieniny. Szczawnica poza sezonem.
W górach ginie mężczyzna. Choć wygląda to na niefortunny wypadek nieostrożnego turysty z Hiszpanii, szybko okazuje się, że to tylko pozory. Prowadzący sprawę komisarz Edmund Malejko znajduje w pobliżu ciała kipu, inkaskie pismo węzełkowe, które odegra w śledztwie niebagatelną rolę. Poza tym od tej pory policjant zaczyna otrzymywać anonimowe wiadomości, wskazujące, że jest stale obserwowany. Z oddechem na karku swojego tajemniczego obserwatora odkrywa w ruinach Zamku Pienińskiego kolejne zwłoki – tym razem ofiarą zabójstwa jest młoda kobieta.
Na każdym etapie dochodzenia Malejko wraz ze swoją partnerką, młodszą aspirant Majką Michalik, napotykają opór. Krętymi ścieżkami natrafiają w końcu na trop legendarnego skarbu Inków, który, jak się okazuje, powiązany jest z zabójstwami i prowadzonym śledztwem. Komisarz ma jednak wrażenie, że demony z jego przeszłości nie pozwolą mu rozwiązać tej sprawy i nigdy nie przestaną go gonić… choć powinny pozostać martwe.
Autor ponownie łączy krwawe legendy, rytuały oraz brutalne mordy, osadzając je w pięknych górskich krajobrazach – tak jak zrobił to w bestsellerowym „Diablaku”. Czy Malejko stawi czoła pradawnym legendom i rozwiąże zagadkę nietypowych zabójstw? Co tak naprawdę wydarzyło się w noc Kupały w starożytnej świątyni ukrytej we wnętrzu Babiej Góry?
Kolejny rollercoaster Grzegorza Mirosława! Pieniny, Szczawnica, trzystuletnia legenda Inków i tajemnica, dla której wielu jest w stanie zabić. Po sukcesie Diablaka wydawało się, że wiele więcej nie da się wymyślić. A jednak Eutymia nie tylko zaskakuje, ale także nie pozwala się odłożyć…
Serdecznie polecam! - Agnieszka Lis
W górach ginie mężczyzna. Choć wygląda to na niefortunny wypadek nieostrożnego turysty z Hiszpanii, szybko okazuje się, że to tylko pozory. Prowadzący sprawę komisarz Edmund Malejko znajduje w pobliżu ciała kipu, inkaskie pismo węzełkowe, które odegra w śledztwie niebagatelną rolę. Poza tym od tej pory policjant zaczyna otrzymywać anonimowe wiadomości, wskazujące, że jest stale obserwowany. Z oddechem na karku swojego tajemniczego obserwatora odkrywa w ruinach Zamku Pienińskiego kolejne zwłoki – tym razem ofiarą zabójstwa jest młoda kobieta.
Na każdym etapie dochodzenia Malejko wraz ze swoją partnerką, młodszą aspirant Majką Michalik, napotykają opór. Krętymi ścieżkami natrafiają w końcu na trop legendarnego skarbu Inków, który, jak się okazuje, powiązany jest z zabójstwami i prowadzonym śledztwem. Komisarz ma jednak wrażenie, że demony z jego przeszłości nie pozwolą mu rozwiązać tej sprawy i nigdy nie przestaną go gonić… choć powinny pozostać martwe.
Autor ponownie łączy krwawe legendy, rytuały oraz brutalne mordy, osadzając je w pięknych górskich krajobrazach – tak jak zrobił to w bestsellerowym „Diablaku”. Czy Malejko stawi czoła pradawnym legendom i rozwiąże zagadkę nietypowych zabójstw? Co tak naprawdę wydarzyło się w noc Kupały w starożytnej świątyni ukrytej we wnętrzu Babiej Góry?
Kolejny rollercoaster Grzegorza Mirosława! Pieniny, Szczawnica, trzystuletnia legenda Inków i tajemnica, dla której wielu jest w stanie zabić. Po sukcesie Diablaka wydawało się, że wiele więcej nie da się wymyślić. A jednak Eutymia nie tylko zaskakuje, ale także nie pozwala się odłożyć…
Serdecznie polecam! - Agnieszka Lis
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Tytuł
Komisarz Malejko. Tom 2. Eutymia
Autor
Wydawnictwo
Seria
Wydanie
1
Rok wydania
2024
Oprawa
okładka miękka
Ilość stron
374
Format
12.5x19.5
Języki
polski
ISBN
9788368205077
Język oryginału
polski
Redakcja
Czarnota Julia
Rodzaj
Książka
EAN
9788368205077
Data premiery
2024-11-22
Kraj produkcji
PL
Producent
INITIUM Patryk Lubas
Dodałeś produkt do koszyka
Komisarz Malejko. Tom 2. Eutymia
26,26 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Świetna wciągająca fabuła, która nie pozwala oderwać się od czytania. Każdy tutaj kłamie i nie zawsze wiemy dlaczego. Pieniądze kuszą tutaj każdego, choć im bliżej ich są, tym w większym niebezpieczeństwie się znajdują. Dobry kryminał, zaskakująca akcja i mnożące się trupy. Przeczytajcie, naprawdę warto
Spojlery <3 „Eutymia” autorstwa Grzegorza Mirosława to drugi tom cyklu o Komisarzu Malejko. Akcja kryminału rozgrywa się w malowniczych Pieninach, w Szczawnicy, poza sezonem turystycznym. Powracamy do mojego ulubionego komisarza, który z pewnością nie pozwoli nam się nudzić. Przygodę rozpoczynamy od tajemniczej śmierci mężczyzny w górach, początkowo uznanej za nieszczęśliwy wypadek hiszpańskiego turysty, ale czy aby na pewno nieszczęśliwy? Komisarz Edmund Malejko, prowadząc śledztwo, odkrywa w pobliżu ciała kipu – inkaskie pismo węzełkowe, co sugeruje, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Polecam zacząć od pierwszego tomu, choć na upartego można zrozumieć fabułę, nie znając wcześniejszych przygód bohaterów. Muszę przyznać, że zarówno pierwszy tom „Diablak”, jak i ta część, są nieodkładalne, ale druga część bardziej przypadła mi do gustu – jest w niej więcej akcji. Hitem dla mnie były kurze nóżki w galarecie! :p Nie będę zdradzała, co i jak, bo jak zawsze zostawię to do waszego poznania, ale kiedy w ruinach Zamku Pienińskiego zostają odnalezione kolejne zwłoki, tym razem kobiety, sprawa nabiera takiego tępa, że na odpoczynek nie będzie czasu, a mycie zębów można uznać za rarytas. Wspólnie z młodszą aspirant Majką Michalik, komisarz napotyka liczne przeszkody, które prowadzą ich na trop legendarnego skarbu Inków, powiązanego z zabójstwami. Dodatkowo demony z przeszłości Malejki zdają się utrudniać rozwiązanie sprawy. Uwielbiam, gdy w książkach umiejętnie łączone są elementy kryminału z lokalnymi legendami, rytuałami, wierzeniami i przesądami. Opis terenu, z pięknymi górskimi krajobrazami, które tak bardzo kocham, dodaje całości wyjątkowego klimatu. Czuję zapach górskiego powietrza, widzę majestatyczne szczyty, a także, co jest dla mnie koszmarem, odczuwam zmęczenie po wszystkich tych wędrówkach, z jakimi przyjdzie się zmierzyć Komisarzowi. :p No, ale wracając do części „fantastycznej” to co skarb Inków, czyli kipu – inkaskie pismo węzełkowe, robi w Polsce? Dlaczego jest powiązany z naszymi nieboszczykami? A może nie jest? To dochodzenie wpłynie na każdego, kto zaangażuje się w odkrycie prawdy. Zauważyłam, że książka spotkała się z pozytywnym odbiorem. Chwalą ją za dynamiczną akcję, intrygującą zagadkę kryminalną oraz umiejętne wplatanie w fabułę starodawnych legend i wierzeń, o których wspomniałam wcześniej. Polecam z całego serca i z niecierpliwością czekam na trzeci tom, ponieważ zakończenie tej części sprawiło, że przeklinałam i mówiłam do siebie: „I co teraz? Tak nie wolno! Jak mam żyć z tą niewiedzą?” Nie raz pewnie doświadczyliście podobnego zdenerwowania (delikatnie mówiąc) po tym, jak w kulminacyjnym momencie książka nagle się kończy.
W górach ginie turysta z Hiszpanii. Pozornie niewinny wypadek okazuje się pozorny, gdy komisarz Edmund Malejko znajduje przy ciele kipu - inkaskie pismo węzełkowe. Rozpoczyna się pogoń nie tylko za przestępcą, ale i za legendarnym skarbem Inków oraz demonami przeszłości... Muszę przyznać, że po "Diablaku" ten tom podobał mi się bardziej i zdecydowanie mocniej zaskoczył. Rozpoczęte wcześniej wątki związane z tajemnicza organizacją Welesa idą w tak nieoczekiwanym kierunku, że pozornie prosta zagadka śledcza staje się wielowymiarowym, ciekawie zagmatwanym tworem z elementami kryminalnymi, thrillerowymi, przygodowymi, historycznymi, a nawet nadprzyrodzonymi. Napięcie rośnie w trakcie lektury, startując już z wysokiego poziomu, a finalnie zapewniając niekończącą się dawkę zagadek, pościgu, szybkiej akcji oraz adrenaliny. Szczególnie przypadł mi do gustu wątek w szpitalu psychiatrycznym - ogólnie uwielbiam ten motyw w książkach, więc ta wstawka, która dodatkowo jeszcze nakręciła w fabule, była szczególnie porywająca. Zresztą też i finalne rozwiązanie i wyjaśnienia również wątków z poprzedniej książki to coś, po czym można zbierać szczękę z podłogi - kompletnie nie sądziłam, ze ta historia pójdzie w takim kierunku. Autor zgrabnie tym samym spaja wszystkie nieoczywiste wątki w jedną, spójną całość o wręcz filmowym rozmachu. Bohaterowie się rozwijają, nabierają bogactwa osobowości, ich przeżycia coraz bardziej udzielają się emocjonalnie w trakcie lektury. Zakończenie sugeruje opcjonalne kontynuowanie serii, więc jeśli do takowego dojdzie, to jestem pełna optymizmu i zaciekawienia, w co jeszcze uwikłają się te postacie i jak dotychczasowe losy na nie wpłyną. Jeśli lubicie nieoczywiste historie, które zgrabnie wybiegają poza swoje ramy gatunkowe, to mogę serdecznie polecić "Eutymię" :) A sama czekam na kolejne książki autora :)
Na wstępie przyznam się bez bicia, że ie czytałam "Diablaka" 😉 Zupełnie mi to nie przeszkadzało w odbiorze "Eutymii". Autor zabiera nas góry, gdzie spotykamy komisarza Edmunda Malejkę, który w Pieninach razem z policjantką Majką Michalik próbują rozwiązać sprawę zabójstw. Wkrótce okazuje się, że makabryczne zbrodnie wiążą się z krwawymi legendami, rytuałami i brutalnymi morderstwami. Co skrywają piękne góry? "Eutymia" Grzegorza Mirosława to intrygująca powieść, która wciąga czytelnika w głąb emocjonalnego i psychologicznego labiryntu. Autor z niezwykłą wrażliwością i precyzją przedstawia zawirowania wewnętrzne bohaterów, ich zmagania oraz dążenia do odnalezienia spokoju i harmonii w życiu. Narracja jest płynna i przemyślana, a styl pisania autora łączy w sobie poetyckość z głęboką refleksją. Każda strona książki emanuje intensywnymi obrazami, które sprawiają, że czytelnik czuje się, jakby sam uczestniczył w emocjonalnych zawirowaniach postaci. Autor zręcznie balansuje między opisami wewnętrznych konfliktów a rzeczywistością zewnętrzną, co nadaje opowieści wielowarstwowości. W "Eutymii" szczególnie zauważalna jest tematyka poszukiwania sensu życia oraz dążenie do równowagi psychicznej. Autor stawia pytania dotyczące natury szczęścia oraz źródeł wewnętrznego spokoju, co sprawia, że książka jest nie tylko literacką przygodą, ale także inspirującą podróżą w głąb siebie. Postaci są dobrze skonstruowane, złożone i autentyczne. Każda z nich ma swoje marzenia, lęki i pragnienia, co sprawia, że ich losy są niezwykle angażujące. Czytelnik łatwo się z nimi identyfikuje, co potęguje emocjonalny ładunek książki. "Eutymia" Grzegorza Mirosława to dzieło, które zachwyca zarówno literackim kunsztem, jak i głębią poruszanych tematów. To książka, która skłania do refleksji nad własnym życiem i relacjami z innymi. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć. To lektura, która pozostaje w pamięci na długo po jej przeczytaniu. Czytajcie! Polecam! BRUNETTE BOOKS
Piekielnie dobra kontynuacja „Diablaka”. Zaskakująca, miejscami wartka akcja daje gwarancję świetnie spędzonego czasu przy czytaniu. Autor nawywijał ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Polecam gorąco.
Książka posiada nie tylko mroczny klimat, ale również górski. Czytając czułam, że autor zna dobrze opisane szlaki. Znajdziemy tu również odniesienia do poprzedniej książki „Diablak”. Książka trzyma w napięciu od pierwszej strony. Czytelnik wrzucony jest w wie wydarzeń od razu. W jeden chwili zbieraliśmy grzyby z Edmundem, a za chwilę pojechaliśmy na miejsce zbrodni. Tempo akcji jest raczej zróżnicowane. Momentami jest szybsza, a za chwilkę nieco zwalnia. To co bardzo podoba mi się w tej książce to nawiązanie do słowiańskich legend i rytuałów. Sprawia to, że thriller ten wyróżnia się spośród innych. Książka zdecydowanie należy do tych, które ciężko odłożyć. Czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Polecam!
„Eutymia” Grzegorza Mirosława to dalsza część przygód komisarza Malejki, który zachwycił niemal wszystkich czytelników w swojej debiutanckiej powieści „Diablak”. Przyznajmy szczerze, że debiutem autor sam sobie wysoko postawił poprzeczkę, niemniej jednak myślę, że udało mu się sprostać zadaniu, pisząc „Eutymię”. Autor tym razem zabiera nas w Pieniny, poza sezonem, gdzie życie stracił młody Hiszpan. Wszystko wskazywałoby na nieszczęśliwy wypadek, gdyby nie inkaskie pismo węzełkowe, które wzbudza jego podejrzenia. Kolejnym niepokojącym elementem są wiadomości, które komisarz malejko zaczyna otrzymywać. Wraz z Majką Michalik pochylają się nad sprawą, aby rozwiązać tajemniczą zagadkę śmierci. Jakby tego było mało, podążając poszlakami i wskazówkami, które otrzymuje komisarz, docierają do kolejnego ciała, kobiety w pienińskim zamku. Bohaterom przyjdzie zmierzyć się z legendarnym skarbem Inków, do których nawiązania ewidentnie kieruje ich prowadzone śledztwo. Intrygująca historia, która wciąga nie tylko w górski klimat, ale również zabiera nas do świata inków oraz ich wierzeń. Przyznam szczerze, że odkąd tylko poznałam komisarza Edmunda Malejko, od razu obdarzyłam go sympatią i z niecierpliwością czekałam na jego dalsze poczynania. Autor mnie nie zawiódł i po raz kolejny wyruszyłam z nim w górską przygodę, pełną niebezpieczeństw i zaskakujących zwrotów akcji. Dla mnie element zaskoczenia w dobrym kryminale jest konieczny, a tutaj go nie brakuje. Ciekawy jest również zabieg nawiązania do skarbu inków ukrytego na zamku w Niedzicy, o którym krążą w Pieninach opowieści. Autor do napisania powieści zdecydowanie musiał zgłębić temat, gdyż nawiązał w znacznym stopniu, niemniej jednak z rozwagą. Styl autora jest ciekawy i intrygujący, zdecydowanie nie ma mowy, aby podczas czytania można było się nudzić, gdyż akcja powieści nie zwalnia. Genialnie wykreowani bohaterowie, każdy z nich ma osobowość, obok której nie można przejść obojętnie. Niektórzy irytujący, innych polubiłam, niemniej jednak wobec nikogo nie pozostałam obojętna i za to również ogromny plus! Ja zdecydowanie uważam, że autor nie obniżył poziomu, o ile jeszcze bardziej go nie zawyżył! Ten tytuł bardzo polecam, jak również poprzednią książkę autora!