87.74
Reportaż
Lira
FAMA. Artystyczna legenda PRL-u
Wydawnictwo:
Lira
Oprawa: okładka twarda
87,74 zł
Cena rekomendowana: 150,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Rodowicz, Umer, Kaczmarski, Rynkowski i inni, czyli historia legendarnego festiwalu kultury studenckiej
Czy uczestnicy pewnego spotkania przy herbatce z samowara mogli podejrzewać, że wymyślony przez nich przegląd kabaretów studenckich przerodzi się w wydarzenie o zasięgu ogólnopolskim? Być może, choć nie na pewno. Przyglądając się dziejom Famy, trudno się oprzeć wrażeniu, że wiele wydarzyło się tam przypadkiem, niechcący, przy okazji. A jednak efekty przeszły najśmielsze oczekiwania i w krótkim czasie udział w odbywającym się w Świnoujściu festiwalu stał się dla młodzieży akademickiej niemal obowiązkowym punktem na mapie doświadczeń.
Przez estrady Famy przewijały się wielkie – może wtedy jeszcze nie do końca, ale później już z całą pewnością – nazwiska i niezapomniane zespoły, co świadczy o absolutnie wyjątkowej jakości artystycznej produkcji tego festiwalu. Teatry, teatrzyki, kabarety, piosenki, happeningi… Długo by wyliczać. A przecież dla każdego, kto choć raz zetknął się z tym kolorowym i pełnym uroku zjawiskiem, Fama wyglądała nieco inaczej – i inaczej zapisała się we wspomnieniach.
Jarosław Molenda, znany autor biografii i reportaży historycznych, wykonał ogromną i fascynującą pracę – sięgnął do archiwów i odbył wiele rozmów, by to, co zapisano przed laty w dokumentach, połączyć z tym, co wciąż jeszcze żyje w pamięci ludzi. I udało mu się to znakomicie, bo oto Fama stoi przed nami jak żywa.
„,FAMA od sześciu dekad stanowi pierwszy przystanek na szlakach luminarzy polskiej rozrywki. Świetnie, że ta wizytówka Świnoujścia doczekała się wyczerpującej monografii, która potwierdza najwyższą jakość pióra Jarosława Molendy“,.
Tomasz Zapert
Książka bogato ilustrowana zdjęciami i unikalnymi materiałami archiwalnymi, wydana w twardej oprawie i starannej szacie graficznej.
Czy uczestnicy pewnego spotkania przy herbatce z samowara mogli podejrzewać, że wymyślony przez nich przegląd kabaretów studenckich przerodzi się w wydarzenie o zasięgu ogólnopolskim? Być może, choć nie na pewno. Przyglądając się dziejom Famy, trudno się oprzeć wrażeniu, że wiele wydarzyło się tam przypadkiem, niechcący, przy okazji. A jednak efekty przeszły najśmielsze oczekiwania i w krótkim czasie udział w odbywającym się w Świnoujściu festiwalu stał się dla młodzieży akademickiej niemal obowiązkowym punktem na mapie doświadczeń.
Przez estrady Famy przewijały się wielkie – może wtedy jeszcze nie do końca, ale później już z całą pewnością – nazwiska i niezapomniane zespoły, co świadczy o absolutnie wyjątkowej jakości artystycznej produkcji tego festiwalu. Teatry, teatrzyki, kabarety, piosenki, happeningi… Długo by wyliczać. A przecież dla każdego, kto choć raz zetknął się z tym kolorowym i pełnym uroku zjawiskiem, Fama wyglądała nieco inaczej – i inaczej zapisała się we wspomnieniach.
Jarosław Molenda, znany autor biografii i reportaży historycznych, wykonał ogromną i fascynującą pracę – sięgnął do archiwów i odbył wiele rozmów, by to, co zapisano przed laty w dokumentach, połączyć z tym, co wciąż jeszcze żyje w pamięci ludzi. I udało mu się to znakomicie, bo oto Fama stoi przed nami jak żywa.
„,FAMA od sześciu dekad stanowi pierwszy przystanek na szlakach luminarzy polskiej rozrywki. Świetnie, że ta wizytówka Świnoujścia doczekała się wyczerpującej monografii, która potwierdza najwyższą jakość pióra Jarosława Molendy“,.
Tomasz Zapert
Książka bogato ilustrowana zdjęciami i unikalnymi materiałami archiwalnymi, wydana w twardej oprawie i starannej szacie graficznej.
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
okładka twarda
Ilość stron
478
Format
16.5x24.5
ISBN
978-83-68342-86-4
Rodzaj
Książka
EAN
9788368342864
Data premiery
2025-09-24
Kraj produkcji
PL
Producent
Lira Publishing Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
FAMA. Artystyczna legenda PRL-u
87,74 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Zawsze mam problem, kiedy mam zrecenzować książkę taką jak wręcz monumentalne dzieło Jarosława Molendy „Fama. Artystyczna Legenda PRL-u”. No, bo jak ocenić mrówczą pracę, jaką wykonał autor, spędzając wiele czasu w archiwaliach różnego typu, przesłuchując wiele taśm, oglądając reportaże i rozmawiając z bywalcami tego wydarzenia, które jest wyjątkowym w kulturze nie tylko Polski, ale i Europy. Wydarzenia, którego nie można spiąć jedną klamrą, bo przecież to zdarzenia od koncertów, poprzez kabarety, teatry, sztuki plastyczne, uliczne przemarsze do wydarzeń, które czasami powstawały z potrzeby czy impulsu chwili. To wydarzenia, które nie ma wciąż swojego stałego znaku firmowego, grafika co roku była i jest inna… No, bo ten Festiwal żyje. Czasami niezwykle dynamicznie, a czasami snuje jak zmęczony artysta, który wypalił się przez lata występów na scenie. Chylę czoło przed autorem, który przekopał się przez ogrom materiałów i potrafił wyciągnąć z nich najciekawsze fragmenty i spiąć fabułę, która jest taką bardziej opowieścią, niż reportażem, czy chronologicznym pokazywaniem faktów. W tej książce jest klimat, może trochę spontaniczny, nieuporządkowany, no bo taka była i jest FAMA. Czasami trudno wpisać się w tę narrację, bo przynajmniej ja spodziewałem się na więcej tętniących spontanem studenckim wspomnień, ale jak pisze autor, niestety nie zawsze się dało. Bo ci, którzy tworzyli klimat, czasami balansując po linie, dzisiaj są Panami w garniturach, Paniami w garsonkach i nie bardzo chcą mówić, że nie zawsze byli „grzeczni”. Bardzo ciekawym zabiegiem, jest zamykanie każdego rozdziału wspomnieniami tuzów FAMy, którzy opowiadają o swoim bardzo osobistym przeżywaniu świnoujskiego święta studentów… ale, czy tylko studentów, bo przecież atmosferę tworzyli ci trochę przerośnięci jak np. profesorowie uczelni, doświadczeni artyści. Ale to chyba najlepsza rzecz gdy doświadczenie łączy się młodością! Przyznam się, ze nie pochłonąłem tej książki w jeden wieczór, bo się nie da. Już po kilkunastu stronach czułem się jak jeden z bohaterów mojego ulubionego obrazu Jacka Malczewskiego „Korowód”. Mnóstwo postaci, które znam z ekranu, koncertu, wiele z nich to ludzie Poznania, których poznałem osobiście, co więcej robiłem rozmowy i pisałem do lokalnych gazet o ich projektach. Były dla mnie te bardzo oczywiste, ale i te mniej jak Agnieszka Duczmal czy Sławomir Pietras. Czytałem kolejnymi kawałkami, wpadałem w wir, trawiłem i sięgałem po kolejne strony. Ta książka, to pozycja, którą powinno się mieć w domu, jako inną encyklopedię wydarzenia i fragmentu polskiej kultury i wcale nie tylko PRL-owskiej. Będę do niej wracał. Z wielkim zaciekawieniem oddałem się rozdziałowi o cenzurze, bo sam odrobinę jej załapałem, pracując w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu i przygotowując wystawy książek, a potem przez wiele lat pracowałem z dziennikarzem, który był cenzorem… Pamiętam czasy literatury i książek drugiego obiegu. Cała książka to dla mnie podróż w wehikule czasu. Wiele mógłbym jeszcze napisać, ale muszę pochylić głęboko głowę i podziękować, za stworzenie znakomitej oprawy graficznej, która jest dziełem Wydawnictwa Lira. Podjęło się wydania tak bardzo starannie książki, bo to wiele ilustracji, ale także koncepcja ułożenia książki, rozplanowania stron, wiodących elementów graficznych, czcionki, twardej oprawy, barwionych brzegów, no może tylko zabrakło zakładki 😉. Wydawnictwo dało zielone światło, ale za sukces odpowiadają: Magdalena Wójcik-Zinkiewicz (projekt okładki i makiety) oraz Igor Nowaczyk (skład i redakcja techniczna) No i wreszcie na koniec, ale nie znaczy, że to najmniej ważne… Książka dedykowana jest Andrzejowi Ryfczyńskiemu (1943-2025), który zapisywał Festiwal na kliszy fotograficznej, a potem na elektronicznych nośnikach. Było bowiem, jak to się ładnie, lub mniej ładnie mówi fotosistą festiwalu. Pozostawił niesamowitą dokumentację od pierwszego festiwalu z małymi wyjątkami, kiedy z różnych powodów zabrakło dla niego miejsca i akredytacji. Panie Jarosławie, kawał znakomitej roboty. Brawa dla Wydawnictwa, bo tak wydane i przygotowane książki, to perełki w dzisiejszych czasach! A jeśli szukacie prezentu świątecznego dla mola książkowego, będzie to wspaniała gratka. Ps. Uwaga to książka, która jest bliska sercu starszym pokoleniom, bo są w niej ludzie, których znaliśmy. Dzisiajsze pokolenia, nie zrozumieją wielu niuansów, ale myślę, że jeśli mają bakcyla poznawczego to wraz z tymi, którzy wiedzą kto to jest Marek Grechuta, Jacek Kaczamrski wejdą w świat nie znany, ale piękny.