42.02
Literatura obyczajowa
Magia Słów
Fullfilment T.3 Zawsze byłaś moja
Wydawnictwo:
Magia Słów
42,02 zł
Cena rekomendowana: 46,40 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Produkt chwilowo niedostępny
Powiadom o dostępności
Opis
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Rok wydania
2024
Ilość stron
200
ISBN
9788397069305
EAN
9788397069305
Data premiery
2024-05-21
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Magia Słow Sylwia Lewandowska
Dodałeś produkt do koszyka
Fullfilment T.3 Zawsze byłaś moja
42,02 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Gdybym mogła dałabym tej książce tysiąc gwiazdek! Nie ważne, że to część trzecia, bo poprowadzona została tak, że nic mi do więcej do szczęścia nie było trzeba. Zawsze rozczulały mnie związki, które od początku młodych lat potrafiły dać sobie namiastkę szczęścia i nadziei. Widziałam wiele par, które nic nie łączyło w młodości, a w wieku dojrzałym zostawali parą. Według mnie różnica wieku jest tylko liczbą, wymysłem starszego pokolenia, które to samo łączyło pary nawet z kilkunastoletnią różnicą wieku. Różnica jedynie polegała na tym, że wtedy robili tak, bo rodzice tak chcieli, a teraz mają prawo decydować o tym z kim chcą być. W całej książce spodobało mi się kilka wątków. Pierwszy to ten, że dzielenie się z innymi może być przyjemnością. Nie ważne kim się jest, w momencie poznania, choćby przeszłość chodziła za nim bez przerwy, każdemu daje się czystą kartę, ale z rezerwą. Ten moment był tu kluczowy dla młodej wtedy dziewczyny. Oczywiście mamy też postać mężczyzny, który uległ wypadkowi. Wiem, że ciężko się po czymś takim podnieść, lecz najważniejsze to dostosować się do nowych wyzwań i okoliczności. Bo życie choćby na wózku, nie oznacza jego końca. To tylko nowa droga, która również może być usłana różami. Bo taką właśnie różą okazała się być dla niego dziewczyna z początku opowieści. Czytanie o tym jak ich szczęście rozkwita było dla mnie niesamowitym przeżyciem. Nieco przykro się robiło, kiedy ktoś z dawnego czasu bardzo chciał u nich namieszać. Jak widać los szykował dla nich prawdziwe wyzwanie. Jednak, czy ponownie należy oceniać kogoś z perspektywy dawnych lat? Oj to była dopiero emocjonująca lektura. Chociaż krótka, to jednak intensywna jak chałwa. Emocje z niej kipiały do samego końca, niczym rosół z którego ktoś zapomniał wyciągnąć wypływającej piany. Słodka jak delicje i czasami cierpka niczym robaczywa czereśnia. Ale piękno towarzyszyło nam do samego końca. Ciut przewidywalna, z większym drukiem i prostym stylem z dodatkiem mgiełki miodu i baniek mydlanych. Spodobała mi się od początku, polecam!