Gawra
Opis
KTO WOŁA O PRAWDĘ, O ŚMIERĆ WOŁA!
Dziennikarz nielegalnej, ukrytej rozgłośni milknie nagle w trakcie audycji. Czy został zabity, bo zamierzał ujawnić tajemnicę zbrodni przed lat? Inspektor Łezka ma trzy dni, by go odnaleźć. Żywego lub martwego. Tylko jak znaleźć kogoś, kto nie chce być odnaleziony?
Dlaczego zamordowano znanego beskidzkiego włóczęgę na Klimczoku? Dlaczego napadnięto młodego turystę na Przełęczy Łączecko? Czy w Beskidzie Śląskim wciąż grasują zbójnicy? I czy to naprawdę niedźwiedź odpowiadał za śmierć młodej studentki w dwa tysiące siódmym roku? Odpowiedzi na te pytania udzielić mogą tylko góry.
A tymczasem Śmieciarz szykuje się do kolejnej roboty.
NAJGROŹNIEJSZYM DRAPIEŻNIKIEM BESKIDÓW JEST CZŁOWIEK
Mroczny kryminał noire w miejsko-górskim klimacie! Kontynuacja bestsellerowej Roty.
Szczegóły
Recenzje
Książkę czytałam do późnego wieczoru, gdyż nie mogłam się od niej oderwać. Wciąż ciekawiła mnie sytuacja czy wiadomości o niedźwiedziu były prawdziwe i czy uda się dowiedzieć czy głoszący prawdę mężczyzna faktycznie został zabity, czy było to tylko zaplanowanym posunięciem. Ale od początku:-) Jesteśmy świadkami pewnej audycji radiowej w której to rzekomo szalony mężczyzna ma ujawniać prawdę o rzeczach, które państwo próbuje zagrzebać pod dywan. Odnosi się do zabójstwa pewnej dziewczyny przez niedźwiedzia, który według mediów miał ją zamordować. Zaczyna się rozprawa nad tym jak wie ile osób pragnie go skrzywdzić, gdyż władze nie lubią kogoś, kto mówi prawdę. Jednak na dowód swoich prawd przyprowadził do swojego podziemnego studia świadka zdarzenia, którzy ma wyjaśnić jak było naprawdę, gdyż wiadomo, że niedźwiedzie zwłaszcza w zimie nie są skore do polowań, tylko żywią się liśćmi, by zaoszczędzić na utracie ciepła i energii. Nie ma więc możliwości, by to on był winien jej śmierci. Następnie zostaje puszczona w studiu piosenka, gdyż ma dojść do przywitania zaproszonego mężczyzny, lecz głos do studia już nie powraca. Słuchacza czują, że ktoś mu coś zrobił, ale nie da się opisać kto kiedy i gdzie, gdyż wszystko zawsze pozostawało ukryte. Jeden z mężczyzn, który był wiernym słuchaczem audycji zgłasza sprawę na policji. Przyjmuje go prawie emerytowany policjant, który w niewyjaśnionych wydarzeniach umiera. Zdążył jednak przekazać teczkę z opisem przyjęcia mężczyzny i jego zeznania. Do sprawy ma zostać przydzielona kobieta, którą wyznaczył zmarły. W niedługim czasie zostają jednak wezwani do znalezionego trupa. Już są niemal pewni, że to postać z audycji, jednak wiele rzeczy jest tutaj zastanawiających. Czy jedna sprawa z drugą może się jakoś łączyć? Zaskoczenie jest tutaj nieodłącznymi emocjami podczas czytania. Sprawa z ciupagą również potrafi wkręcić tak jak głębsze informacje o osobach, których już z nimi nie ma. Świat nie lubi prawdy. Ta książka was tylko w tym utwierdzi:-) Koniecznie zapoznajcie się z wcześniejszą pozycją ,,Rota", gdyż choć można je czytać osobno, to jednak miło jest ujrzeć jaki był początek wszystkiego:-)
Znów zaczęłam czytać serię od środka i na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że moja paląca chęć poznania pióra Grzegorza Brudnika pozwoliła mi bez większych wyrzutów sumienia przymknąć oko na brak pierwszego tomu. Ważne, że „Gawrę” już miałam w ręku. Tym razem nie było tak źle, bo wskoczyłam w historię osadzoną w lasach Beskidu Śląskiego od drugiego tomu, a na szczęście nieznajomość „Roty” chyba nie miała aż takiego znaczenia, bo bez trudu odnalazłam się w tej dość złożonej, wielowątkowej opowieści. Pierwsze, co momentalnie zapisałam po stronie plusów, to niewymuszony styl Autora. Widać, że pisanie sprawia mu przyjemność równie dużą, jak czytelnikowi podążanie za naturalnymi, czasem zabarwionymi humorem czy ironią dialogami. I choć przez wzgląd na skomplikowane relacje pomiędzy bohaterami i ich równie bolesną przeszłość pojawiają się tony cięższe i zabarwione mrokiem, to nie sposób odmówić powieści lekkiego pióra. Tak jak wcześniej wspomniałam, to historia złożona, ale nie przesadzona. Łączy w sobie wątki kryminalne, obyczajowe i psychologiczne. Autor umiejętnie splata przeszłość z teraźniejszością, pokazując, że żadne zło nie zniknie na zawsze, jeśli kiedyś zostało zamiecione pod dywan. Mamy tu tajemniczą sprawę sprzed lat, policyjne niedociągnięcia, świadków, którzy milczeli zbyt długo, a wszystko to tworzy historię, która naprawdę wciąga. Nie bez znaczenia dla fabuły jest również osadzenie wydarzeń w górskim klimacie. Surowa, czasem nieprzewidywalna i niewybaczająca błędów natura współtworzy napięcie i rodzi niepokój, który wisi nad bohaterami niczym mgła spowijająca szczyty. A bohaterowie? Nie mogło być lepiej. Inspektor Katarzyna Łezka i podinspektor Michał Gazda to bohaterowie z krwi i kości, a każde z przeszłością, słabościami i własnymi demonami. I choć tym razem w śledztwie działają dwutorowo, to zakończenie spina klamrą ich relację, kończąc pewien etap, a rozpoczynając kolejny. I szczerze powiedziawszy w kolejnej części to nie nowego śledztwa będę wypatrywała najbardziej, a rozwoju relacji pomiędzy bohaterami, która w tej chwili przybrała zupełnie inny charakter. Choć dużo wskazuje na to, że to właśnie ze śledztwem dotyczącym Śmieciarza, którego wątek przeplata się w obu tomach, będzie powiązana. Czy zatem był to dobry kryminał? Zdecydowanie! Powiem więcej - to jedno z tych literackich zaskoczeń, wręcz zauroczeń, które z jednego spotkania naturalnie przechodzą w długoletnią więź.
„Gawra" Grzegorz Brudnik Druga część serii z inspektor Katarzyną Łezką to kawał dobrego kryminału. Czekałam na tę książkę i nie zawiodłam się ani trochę. Już od pierwszych stron czułam ten dreszczyk emocji, który lubię w kryminałach i powiem Wam, że Łezka coraz bardziej mi się podoba jako bohaterka. Nie jest idealna, ale właśnie dlatego wydaje się być taka prawdziwa. Cała historia zaczyna się od tego, że dziennikarz nielegalnej rozgłośni nagle "milknie" w trakcie audycji. I to w momencie, w którym miał ujawnić pewną tajemnicę... Od tego momentu zaczynają się dziać dziwne rzeczy, a w całą sprawę zostaje wciągnięta właśnie Łezka. W książkach Grzegorza Brudnika podoba mi się to, jak miesza on ze sobą wątki: brutalne morderstwo beskidzkiego włóczęgi, napaść na młodego turystę, historia sprzed lat, która nagle zaczyna się "rozjaśniać". Czułam się tak, jakbym razem z Łezką błądziła po mglistych szlakach, próbując odczytać znaki, które pozostały w górach. Łezka w tej części naprawdę rozwinęła skrzydła. Fajne jest też to, że autor wprowadza do serii wciąż nowe postaci - tu pojawia się młoda aspirantka Gniewosz, i choć pierwsze spotkanie kobiet było dość szorstkie, to stopniowo przerodziło się w coś, co ma ogromny potencjał na przyszłość. Na szczęście Gazda nie znika (lubię gościa), ale jest go tu mniej i widać też, że autor oddał "Gawrę" w kobiece ręce. A rozwiązanie całej zagadki? Nieoczywiste. W pewnym momencie zorientowałam się o co chodzi i potwierdziło się to w finale, jednak nie umniejszyło to mojej satysfakcji. I jeszcze te góry… Beskidy w tej części to znów nie tylko sceneria. One same budują klimat: te mgły, pustki na szlakach, przepaści, samotne górskie chaty, i poczucie, że coś się czai obok. Ja osobiście nie znam zbyt dobrze tych gór (byłam zaledwie kilka razy), ale naprawdę czułam, jakbym szła krok w krok z bohaterami. Jeśli lubicie mroczne, duszne kryminały z noir’owym pazurem, w których najgroźniejszym drapieżnikiem Beskidów okazuje się nie natura, a człowiek, to bierzcie do ręki "Gawrę" i zanurzcie się w tym klimacie.
Mroczny kryminał w górskiej scenerii! 🏔️🕵️♀️ "Gawra" to drugi tom serii z inspektor Katarzyną Łezką. Ta mroczna powieść kryminalna w stylu noire przeniosła mnie w beskidzkie plenery, gdzie tajemnice i zbrodnie splatały się z górskim krajobrazem. Książka jest doskonałym połączeniem thrillera, sensacji i kryminału. Akcja rozpoczyna się, gdy dziennikarz nielegalnej rozgłośni radiowej nagle milknie w trakcie audycji. Czy został zabity, ponieważ zamierzał ujawnić tajemnicę zbrodni sprzed lat? 🎙️🔇 Inspektor Łezka ma tylko trzy dni, aby odnaleźć dziennikarza – żywego lub martwego. Jednak jak znaleźć kogoś, kto nie chce być odnaleziony? W tym samym czasie dochodzi do morderstwa znanego beskidzkiego włóczęgi na Klimczoku oraz napadu na młodego turystę na Przełęczy Łączecko. Pojawiają się pytania: czy w Beskidzie Śląskim wciąż grasują zbójnicy? I czy to naprawdę niedźwiedź odpowiada za śmierć młodej studentki w 2007 roku 🐻❓ Wątki te splatają się ze sobą, a odpowiedzi na te pytania mogą dać tylko góry. W tle szykuje się do działania Śmieciarz – postać, która budzi grozę. Świetnie wykreowani bohaterowie i pokazane relacje między nimi. Inspektor Katarzyna Łezka to twarda i bezkompromisowa policjantka, która kryje wrażliwość i ludzkie oblicze. Jej determinacja w dążeniu do prawdy jest imponująca, a jednocześnie zmaga się z własnymi demonami przeszłości. Gazda, wierny towarzysz Łezki, choć w tym tomie nieco mniej obecny, wciąż odgrywa ważną rolę w śledztwie. Jego doświadczenie i lojalność są nieocenione. Aspirant Gniewosz, ambitna i zdeterminowana młoda policjantka, która dołącza do zespołu Łezki. Początkowo ich współpraca nie układa się najlepiej, ale Gniewosz chce udowodnić, że ma "to coś" . Śmieciarz to tajemniczy antagonista, który szykuje się do kolejnej "roboty". Jego postać budzi napięcie i niepokój. Grzegorz Brudnik doskonale oddaje klimat Beskidu Śląskiego – gór, które są niemym świadkiem zbrodni, tajemnic i ludzkich dramatów. Autor mistrzowsko buduje napięcie, a fabuła jest dopracowana i pełna zwrotów akcji. Mamy tu do czynienia z mrocznym i sugestywnym noir, gdzie nie brakuje złożonych postaci i psychologicznej głębi. Autor nie epatuje brutalnością, atmosferę niepokoju buduje poprzez niedopowiedzenia, dialogi i ulotne chwile. "Gawra" to wciągająca i trzymająca w napięciu lektura! 😱📖 Czytałam ją z zapartym tchem, a finał był zarówno wzruszający, jak i bolesny. Inspektor Łezka to fascynująca i wielowymiarowa postać – twarda, ale i wrażliwa, a jej rozwój psychologiczny jest jednym z atutów serii. Ponadto, plenery beskidzkie są nie tylko tłem, ale i niemym bohaterem powieści. Grzegorz Brudnik świetnie oddaje ich piękno i grozę. Niestety, momentami miałam wrażenie, że wątek Gazdy mógł być lepiej wykorzystany. Poza tym, chociaż ogólnie kryminalna intryga jest misternie utkana, to zakończenie niektórych wątków może budzić mieszane uczucia. 🎯 Dla kogo jest ta książka? "Gawra" idealnie sprawdzi się u fanów ryminałów noir i thrillerów psychologicznych, sensacyjnych powieści z misternie skonstruowaną fabułą, historii z mocno zarysowanymi postaciami i psychologiczną głębią; osób, które lubią klimatyczne opowieści osadzone w górskich plenerach. "Gawra" Grzegorza Brudnika to mocny i udany drugi tom serii z inspektor Łezką! Książka wciąga, trzyma w napięciu i skłania do refleksji nad naturą zła i tajemnicą prawdy. Mroczny klimat Beskidów, złożeni bohaterowie i misternie splecione wątki kryminalne czynią z "Gawry" lektórę, której się nie zapomina. Moja ocena: 8/10 🌟 Czy warto przeczytać? Zdecydowanie TAK! 😍 PS: Jeśli lubisz kryminały z silnymi kobiecymi postaciami i górskim klimatem, sięgnij także po poprzedni tom serii! 😉 BRUNETTE BOOKS
A gdyby góry mogły mówić… czy zdradziłyby wszystkie swoje tajemnice, czy raczej ukryłyby je jeszcze głębiej, pod warstwami mgły i zapomnienia? „Gawra” Grzegorza Brudnika to powrót do Beskidu Śląskiego, ale w odsłonie jeszcze mroczniejszej, bardziej dusznej i przesyconej aurą noir. Katarzyna Łezka staje przed zadaniem, które na pierwszy rzut oka wydaje się niemożliwe - ma zaledwie trzy dni, by odnaleźć dziennikarza nielegalnej rozgłośni, który w trakcie audycji nagle zamilkł. Czy to przypadek, że zamilkł akurat wtedy, gdy miał ujawnić tajemnicę zbrodni sprzed lat? Autor zręcznie rozgrywa fabułę na kilku planach. Mamy brutalne zabójstwo beskidzkiego włóczęgi na Klimczoku, napaść na młodego turystę, niepokojące echa dawnych tragedii i pytanie, które wisi w powietrzu od samego początku - czy za śmiercią studentki sprzed lat faktycznie stał niedźwiedź, czy raczej ktoś znacznie bardziej niebezpieczny… i dużo sprytniejszy? To, co lubię w pisarstwie Brudnika, to umiejętność połączenia kilku wątków w spójną całość bez poczucia chaosu. Tutaj każdy trop jest ważny, każdy szczegół ma znaczenie. W „Gawrze” praktycznie nie ma scen przypadkowych - nawet drobny dialog może być wskazówką. A przy tym autor potrafi stworzyć tak sugestywny klimat gór, że czytając, czułam zapach mokrego lasu i ciężar chmur zawieszonych nisko nad szczytami. Postaci? Łezka jak zawsze profesjonalna, ale w tej części pokazuje też bardziej ludzką, kruchą stronę. Gazda - tym razem mniej w centrum, ale jego solowe działania wnoszą świeżość do śledztwa. Pojawia się też Gniewosz, którego wątek daje nadzieję na ciekawe rozwinięcie w kolejnych tomach. „Gawra” nie epatuje brutalnością. Mroczną atmosferę budują raczej niedopowiedzenia, rozmowy, napięcie i świadomość, że czas nieubłaganie ucieka. Finał? Wzruszający, bolesny i w pewnym sensie otwarty - taki, który sprawia, że po zamknięciu książki jeszcze długo się o nim myśli. Ocena: 9/10 - bo to jeden z tych kryminałów, które nie tylko angażują, ale też zmuszają do refleksji. O winie, o karze, o tym, czy prawda zawsze jest tym, czego naprawdę chcemy się dowiedzieć.