Gdy dotyk znika. Historie miłości bez bliskości
Opis
Czy wiesz, że aż 31% dorosłych Polaków nigdy nie uprawia seksu?*
Ale „Gdy ,dotyk ,znika” nie jest książką o statystykach. To opowieść o Tobie i o kobietach, które uczą się na nowo słuchać swojego ciała i serca.
O nocy, w której cisza boli bardziej niż krzyk.
O byciu razem, a jednocześnie poczuciu bycia samotną jak nigdy.
 ,
Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, czym właściwie jest dla Ciebie bliskość? ,
To pytanie powraca w książce jak echo i nie pozwala już dłużej milczeć.
To nie jest zwykła powieść.
To lustro, w którym możesz zobaczyć siebie.
To rozmowa, samej ze sobą, której tak długo Ci brakowało.
 ,
Przeczytaj i dołącz do tych, które przestały milczeć – bo jeśli choć raz pomyślałaś: ,
„Czy to już wszystko, co mnie czeka?” – to właśnie ta lektura pomoże Ci nazwać to, czego wcześniej nie potrafiłaś wyrazić słowami.
 ,
*dane: Narodowy Test Zdrowia Polaków 2024
Szczegóły
Recenzje
Ja wiem, że na świecie są pary, które do końca życia się kochają, bądź odnajdują w starszej fazie życia, bądź zbliżyło ich coś, co podzieliło we wcześniejszych małżeństwach. Można tu mówić o wyborach, o innych zainteresowaniach lub o czymś co wygasło, by miało tak być. Ale tak szczerze, ludzie zrzucają winę za swoje niepowodzenia małżeńskie chyba na wszystkie okoliczności jakie przychodzą im do głowy a w tym na siebie. Uważają, że brak bliskości jest spowodowany tylko od jednej ze stron i kiedy już to widzą, często bywa zbyt późno na odratowanie tego, co było. Takie jest ich zdanie. Przed wami książka, która zebrała różne zaniki dotyku w związkach, by pokazać, że nie ma jednoznacznego powodu rozpadu bliskości. Kobiety, które tworzą wspólną historię w tej książce są przekonane, że żadna z nich nie zauważyła, kiedy bliskość zaczęła zanikać, tylko ujrzały ją w momencie, kiedy zrobiło się nijako. Spotykają się w celach terapii, która ma im pomóc zrozumieć swoje ciało. W podanych przykładach jest kobieta, która nagle zaczęła zauważać, że jej ciało nie pragnie bliskości męża. Inna widzi, że choćby ubierała najpiękniejsze koronkowe bielizny, to mąż patrzy na nią niczym przez szybę. Wie, że jest, ale jej nie zauważa. Jeszcze inną w celach bezpieczeństwa dla siebie i męża przeniosła się na krótki czas do innego pokoju i słyszy nagle, że może już tam pozostać. Tych opowieści jest znacznie więcej i wszędzie objawiają się brakiem bliskości w związku, ale bez spostrzeżenia kiedy dokładnie tak się stało. Wiele z nich wini siebie za to mordując się dietami i ćwiczeniami chcąc zrobić się na bóstwo by w końcu je zauważono. Inne przejmują obowiązki mężów by jak najmniej musieli wykonywać rzeczy, by dostrzegli jakie są wartościowe. Jeszcze inne same się odsunęły nie czując się atrakcyjne po porodzie z obawy, że dopiero w pełni doskonałe będą godne życia sprzed ciąży. Gdzie tak naprawdę tkwił błąd? Według mnie wszędzie wyznacznikiem był brak wiary w siebie. Każda z nich skupiała się na próbie zwrócenia na siebie uwagi, a jak wiadomo, że kiedy chcemy coś mieć, kogoś mieć, to nadal przez lata wciąż będziemy w pozycji, która tego nie ma.Każda z nich zapomniała, że była dla tej drugiej osoby w jakiś sposób wyjątkowa. W początkowej fazie związku każde wie, że ma w sobie coś. Po czasie to coś nie znika samo, chyba, że zaczniemy w ten sposób o tym myśleć. Szukając czego może nam brakować robimy krok w tył. Ona szuka czy naprawdę wciąż jest atrakcyjna, on widzi, że czegoś ona szuka i szuka tego też się dystansując. Wynikiem w tym wszystkim jest brak rozmowy i brak pewności siebie i w ogóle wszelkie myśli o negatywach. Ale czy w ten sposób tłumaczy to książka? To nie jest poradnik, choć opowieść skonstruowana została na obyczajowy wydźwięk, wspólne rozmowy oraz osobne sytuację w których ten brak najbardziej jest odczuwalny. Jakby z poradnika każdy punk był ukryty za pomocą opowieści z krwi i kości, sytuacjach, które wydarzyły się naprawdę. Ma bardzo przejmujący wydźwięk i trafia wprost do serca każdego, kto kiedykolwiek czuł, że niby ma wszystko, ale czegoś mu czy jej brakuje. Dzięki tej książce można zrozumieć gdzie ten wasz błąd, jeśli taki u was w związku występuje, się pojawił i co było jego przyczyną. Nasza psychika jest prosta, lecz może stać się wrogiem lub sprzymierzeńcem. Zawsze lepiej nam jest myśleć o tym czego nie mamy, zamiast skupiać się na tym, co mamy. Zamiast nie mam, pomyśl co masz. To proste i trudne jednocześnie, bo w naszym życiu poprzez wszelką telekomunikację jesteśmy informowani o niedoborach, zagrożeniach, zakazach, brakach. Powtarzanie tego przez lata koduje w nas systemy negatywne i z tego powodu upada wszystko, co tylko pomyślimy, że upadnie. Powracając do pozycji, życzę wszystkim ludziom na świecie, choćby i tym nastolatkom, które zostawił chłopak i czują, że dla nich życie się skończyło, aby przeczytali tą książkę. Nie ważne ile ma się lat, bo brak jest odczuwalny dla każdego człowieka w każdym wieku tak samo. Jednak można na przykładzie innych nieudanych związków zobaczyć co zrobili źle, by samemu w swoim życiu do tego nie dopuścić. Każdy czytelnik znajdzie tutaj coś dla siebie. Może wzmocnić to co ma, bądź odbudować to czego zaczyna mu brakować, albo zbudować to, co chciałby mieć. Pytanie tylko czy chce? Na każdą twierdzącą odpowiedź zachęcam do sięgnięcia po tą książkę. Bo lepiej myśleć, że mam coś niż czuć, że dla mnie tego zabrakło:-)
"Czy coś jest ze mną nie tak?" – to pytanie, które wraca jak echo w książce, która wzięła mnie całkowicie z zaskoczenia. "Gdy dotyk znika" to nie jest łatwa lektura, ale jestem przekonana, że dla wielu kobiet będzie jedną z najważniejszych książek tego roku. Od pierwszych stron otuliła mnie specyficzną, przejmującą ciszą. To nie jest cisza spokoju, a raczej taka, która wypełnia mieszkanie, gdy żyje się "obok" partnera. Autorka Eva Leen, zamiast pisać kolejny poradnik, stworzyła trzy przeplatające się historie. To opowieści o samotności we dwoje, o ciałach, które domagają się uwagi, i o pustce, której czasem wstydzimy się nazwać. Autorka mierzy się z tematem, o którym mówi się za mało: z brakiem bliskości fizycznej i emocjonalnej w związku. Nie chodzi tu wyłącznie o seks (autorka to podkreśla), ale o całkowity zanik czułego dotyku, rozmowy, intymności. To historie trzech kobiet, z których każda mierzy się z innym wymiarem tego chłodu. Fabuła nie epatuje dramatyzmem, a jednak każda scena – nawet ta z pozoru zwyczajna – niesie ogromny ładunek emocjonalny. Bohaterki są niezwykle autentyczne. Łatwo je zrozumieć, a czasem nawet utożsamić się z ich wątpliwościami. Ich historie wywołują całą gamę uczuć: od smutku i złości, przez współczucie, po ogromną ulgę. Ulgę, że wreszcie ktoś nazwał to, co często pozostaje niewypowiedziane. To lektura, która może pełnić funkcję autoterapeutyczną – pozwala zobaczyć, że nie jesteśmy ze swoimi problemami same. Styl Ewy Leen jest bardzo przystępny i bezpośredni. Książkę czyta się niezwykle szybko – przeczytałam ją w dwa wieczory. Momentami można odnieść wrażenie, że brakuje literackiej głębi czy pogłębionej psychologizacji dialogów. Tempo jest umiarkowane, jak w dobrym filmie obyczajowym – nie ma tu nagłych zwrotów akcji, ale narastające napięcie emocjonalne trzyma do ostatniej strony. 💌 Dla kogo jest ta książka? Ta książka jest jak lustro. Spodoba się przede wszystkim kobietom, które: ⚘️Czują się samotne w związku, mimo że fizycznie nie są same. ⚘️ Zadały sobie choć raz pytanie: "Czy to już wszystko, co mnie czeka?". ⚘️ Szukają nie gotowych odpowiedzi, a przestrzeni do refleksji nad swoimi potrzebami. ⚘️Chcą przeczytać o prawdziwych, trudnych emocjach, bez lukru i romantycznych uproszczeń. "Gdy dotyk znika" to ważna, poruszająca i potrzebna pozycja na polskim rynku. Mimo pewnych uproszczeń w stylu, niesie ze sobą ogromną wartość: mówi głośno o problemie, który dotyka wielu osób (podawany jest nawet konkretny, szokujący odsetek Polaków) i daje poczucie, że nasze uczucia mają znaczenie. Moja ocena: 8/10 ⭐ Czytałam ją z zapartym tchem, a niektóre sceny wciąż do mnie wracają. A Was zapytam: Czy w literaturze szukacie czasem takiej uczciwej rozmowy o trudnych stronach relacji, która pomogłaby Wam lepiej zrozumieć samych siebie? Dajcie znać w komentarzach! 💬 BRUNETTE BOOKS