34.77
Literatura obyczajowa
Filia
34,77 zł
Cena rekomendowana: 56,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Wsiadając na pokład samolotu, Izzy Astor nie spodziewa się niczego szczególnego. Z pozoru to najzwyklejszy poświąteczny powrót do domu: jest tłoczno i gwarno, panuje zamieszanie.
Nagle jednak dostrzega kompana podróży z sąsiedniego fotela, mężczyznę pod każdym względem niezwykłego.
Nate Phelan ma ciemne włosy, niebieskie oczy i mnóstwo surowego uroku, któremu dziewczyna nie potrafi się oprzeć. Coś ich do siebie przyciąga. I choć Izzy nigdy nie wierzyła w przeznaczenie, teraz musi zrewidować swoje poglądy.
Zaledwie półtorej minuty po starcie samolot spada do rzeki Missouri. W ich życiu wszystko się zmienia. Podobnie jak oni sami. Nate rozpoczyna karierę w armii, podczas gdy Izzy znajduje swoje miejsce w polityce.
Mimo że na przestrzeni lat los kilkukrotnie krzyżuje ich drogi, za każdym razem ma kiepskie wyczucie czasu. Aż do momentu, gdy Izzy trafia do Afganistanu, gdzie Nate’owi powierzono zadanie zapewnienia jej ochrony. Zrobi wszystko, żeby włos nie spadł jej z głowy. I wszystko, żeby zdobyć jej serce.
Nagle jednak dostrzega kompana podróży z sąsiedniego fotela, mężczyznę pod każdym względem niezwykłego.
Nate Phelan ma ciemne włosy, niebieskie oczy i mnóstwo surowego uroku, któremu dziewczyna nie potrafi się oprzeć. Coś ich do siebie przyciąga. I choć Izzy nigdy nie wierzyła w przeznaczenie, teraz musi zrewidować swoje poglądy.
Zaledwie półtorej minuty po starcie samolot spada do rzeki Missouri. W ich życiu wszystko się zmienia. Podobnie jak oni sami. Nate rozpoczyna karierę w armii, podczas gdy Izzy znajduje swoje miejsce w polityce.
Mimo że na przestrzeni lat los kilkukrotnie krzyżuje ich drogi, za każdym razem ma kiepskie wyczucie czasu. Aż do momentu, gdy Izzy trafia do Afganistanu, gdzie Nate’owi powierzono zadanie zapewnienia jej ochrony. Zrobi wszystko, żeby włos nie spadł jej z głowy. I wszystko, żeby zdobyć jej serce.
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Rok wydania
2024
Oprawa
Miękka
Ilość stron
528
Format
13.5 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788383572444
Tłumacze
Kramarz Michał
Tytuł oryginału
In the Likely Event
Rodzaj
Książka
EAN
9788383572444
Data premiery
2024-02-07
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Gdyby jednak
34,77 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Czytając tą książkę doszłam do wniosku, że literatura rządzi się swoimi prawami. Do tej pory żyłam w przekonaniu, że książki o wojnie nie są i nigdy nie będą dla mnie. Za dużo tam brutalności i śmierci połączonej z nienawiścią. A przynajmniej do tej pory przeważnie tak było. Pozycje spod pióra pani Yarros znam bardzo dobrze. Moja babcia czytywała je jedna po drugiej, a ja jako dziecko czasami zaglądałam jej przez ramię i jedyne, co rzucało mi się w oczy, to cudowne opisy. Kiedyś nawet stwierdziłam, że tylko doskonale dobrane opisy osób czy też miejsca gdzie akurat się podziewają są siłą, która sprawia, że książkę się albo uwielbia, albo nie. Obecnie moja babcia ma pamięć chwilową, przestała czytać książki i robić cokolwiek, bo jej świat pęka niczym bańka mydlana i jedyne, co jej pozostało, to łapać chwile, które jeszcze zna. Piszę o tym, bo to właśnie moja babcia po części nauczyła mnie nie tylko czytać książki, ale również rozumieć ich treść i przekaz. Idąc tropem jej ukochanej pisarki pani Rebeccy Yarros postanowiłam przeczytać jej książki, by zobaczyć, czy pamiętam jaki zachwyt wywoływały na babci i mojej dziecięcej jeszcze twarzy. Czytając tą książkę doszłam do wniosku, że nie ma złego tematu, który poruszają autorzy, są tylko nieumiejętnie dobrane opisy lub ich brak. Tak jak mówi się, że to ludzie tworzą klimat, tak tutaj autorka wykonała kawał dobrej pracy. Napisała historię, którą się pochłania, która nie daje nam czasu na zastanowienie co tam się dzieje, bo każdy odruch postaci, ich myśli i czyny zobrazowuje w doskonałym opisie. Wiemy z czym każdy się zmaga, czego pragnie i czego się boi. Postacie są bardzo autentyczne, mają swoje lepsze i gorsze chwile. Czasami wierzą w przeznaczenie, a nieraz dają się mu ponieść. Doceniają posiadanie rodziny i boleją nad jej brakiem. Wiedzą, że mając małe dzieci trzeba kogoś oszczędzić, dać mu bezpieczeństwo działania, by mógł powrócić tam, gdzie czekają istoty stworzone z jego krwi i kości. Ogólnie znaczenie rodziny ma tutaj ogromną wartość. Dosyć dramatycznym wydarzeniem był tutaj pewien wypadek lotniczy, który dosłownie przekształcił plany dwojga dopiero co poznanych postaci. Jednak los nie zając, co rozpoczął, to musi zakończyć. W jednej chwili kobieta stanie się dla niego najważniejsza na świecie, pod względem pracowniczym i prywatnym. Jednak czy skoro ich role się odwróciły, on ma szansę na zdobycie jej serca? Pamiętam jak babcia na koniec książek krzyczała, że historia musi się skończyć dobrze, bo inaczej całe nasze pozytywne myślenie szlag trafi. Jak zatem sądzicie, czy ta opowieść skończyła się tak, jak pragnęła babcia? Przyznam się wam, że gdyby ktoś non stop obserwował mnie podczas czytania, stwierdziłby, że mam coś nie tak z głową. Bo raz byłam skupiona, jakbym miała nawlekać nici na maleńką igiełkę, innym razem śmiałam się do siebie jakbym zobaczyła sąsiadkę, która poślizgnęła się na skórce od banana, a innym razem byłam śmiertelnie poważna, jak wtedy, kiedy zglądam do portfela tydzień przed wypłatą, gdzie największą wartość mają ciężkie miedziane monety. To opowieść o wielu emocjach i sile przetrwania. O walce do spełnienia marzeń i ciężkiej drogi prób i błędów. Ale też historia o przyspieszonym biciu serca i dwojgu ludzi, których coś połączyło. A czy z przypadku, to już sami się przekonajcie:-) Mnie urzekła, więc jestem jej za to wdzięczna:-) Pamiętajcie, że piękno bywa ukryte i prawdziwym szczęściarzem jest ten, kto je dostrzeże:-)
Dwa serca, lata rozłąki , Wielka miłość. A to wszystko naznaczone konfliktem zbrojnym w Afganistanie i wojennymi traumami. To wszystko znalazłam w powieści Rebeki Yarros, "Gdyby jednak ". Izzy Astor nie znosiła polityki i od zawsze pragnęła zajmować się pomocą słabszym. Dziewczyna pochodzi jednak z wyjątkowo zamożnej rodziny, a oczekiwania jakie mają wobec niej najbliżsi nie pokrywają się z jej rzeczywistymi marzeniami. Nathaniel Pelhan od zawsze chciał zostać nauczycielem angielskiego. Warunki w jakich się wychował nie pozwalały jednak na dokonanie podyktowanego sercem wyboru. Aby opłacić swoją edukację młody mężczyzna zaciągnął się do amerykańskiej armii.. Tych dwoje nie ma ze sobą zbyt wiele wspólnego, dopóki los nie skrzyżował ich dróg na pokładzie samolotu.. Maszyna niestety rozbiła się wpadając do rzeki, lecz tych dwoje przeżyło, a właściwie Nate ocalił życie swojej nowej znajomej. Tak zaczęła się historia uczucia silniejszego niż upływający czas i strach. O siebie i ukochaną osobę. Akcja powieści toczy się w dwóch płaszczyznach czasowych- teraźniejsza rozgrywa się na wrogiej afgańskiej ziemi , przeszłość zaś ukazuje najważniejsze momenty w relacji zakochanych i wciąga od pierwszego zdania. Uwielbiam bohaterów takich jak Nate - wojskowych gotowych na najwyższe poświęcenia w imię wyższych celów.. podziwiałam również determinację i cierpliwość Isabeu.. Czy znajdą swoją szansę i odważą się z niej skorzystać? Ta opowieść wywołała lawinę emocji od prawdziwej złości, poprzez szok aż do głębokiego wzruszenia- chusteczki pod ręką przed rozpoczęciem lektury obowiązkowe. 💔 Rebecca Yarros po raz kolejny czaruje słowem wywołując szybsze bicie serca i sprawiając, że czytelnik zapomina o całym świecie. Gorąco polecam ❤️
Uwielbiam książki, w których teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Dzięki temu mogę poznać danych bohaterów lepiej. Rebecca Yarros po raz kolejny wykreowała fantastycznie postacie. Pomiędzy głównymi bohaterami czuć było od samego początku chemie i napięcie. Ich relacja była z jednej strony piękna, a z drugiej pełna bólu i cierpienia. Czytając czułam, że tych dwoje są sobie pisani, ale z jakiś powodów ich spotkania odbywały się nie w tym czasie. Czy miejsce wojny to jest to miejsce i czas by mogli w końcu być ze sobą? Izzy Astor wraca samolotem do domu. Wsiadając na pokład nie sądziła, że pozna na nim przystojnego mężczyznę, który całkowicie nią oczaruje. Niestety, ale rozbijają się 1,5 minuty po staracie i wpadają do rzeki Missouri. Oboje tę katastrofę przeżywają. Z czasem wszystko się zmienia. Izzy odnajduje się w polityce, Nate Phelon rozpoczyna karierę w armii. Ich drogi często przecinały się przez kolejne 10 lat, ale nigdy to nie był ich czas. W końcu Izzy trafia do Afganistanu, a jej ochroną zajmuje się niebieskooki przystojniak. Jak się skończy ta historia? Przekonacie się sami! Książka dostarczyła mi wielu emocji. Może nie wzruszyła do łez, ale na pewno sprawiła, że serce biło szybciej. Kluczowym słowem dla mnie tutaj był „czas”. "(…) najbardziej pragnę tego, czego nie mamy, Izzy. Czasu. -Wiem. Ja też. - Chciałam, żebyśmy mieli szansę, taką prawdziwą. Żeby bez pośpiechu spróbować i zobaczyć, czy mogłoby się z tego coś narodzić." Cytat ten sprawił, że zatrzymałam się na dłużej i zastanawiałam się kiedy jest ten czas? Czy istnieje coś takiego jak przeznaczenie? Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. A relacja pomiędzy bohaterami sprawiła, że nie wiedziałam kiedy znalazłam się na ostatniej stronie. Wszystko to dzięki lekkiemu piórze autorki i napięcia, jakie towarzyszy przez całą powieść. Jeśli znacie już książki Rebecci Yarros to bardzo polecam „Gdyby jednak”. Na pewno ta histeria Was nie rozczaruje.
"Gdyby jednak" R. Yarros to pierwsza książka na której nie wylejecie morza łez. Może coś poczujecie a może nie. Dla mnie jest to bardziej książka neutralna, gdzie autorka bała się nas dobić emocjonalnie, bo czegoś mi zabrakło szczególnie w końcówce książki. Książka pisana jest z obydwu stron i na przemiennie raz mamy przeszłość, a raz teraźniejszość. I tak do połowy książki takie rozwiązanie jest w porządku, tak później bardziej ciekawi nas to co się wydarzy tu i teraz, niż to co już się stało. Przynajmniej u mnie tak było. Główni bohaterowie są różni, ale to Nate przyciąga nas do siebie dużo bardziej niż Izzy. Tu mam taki mały problem, że siostra głównej bohaterki Serena nieco ją przyćmiła szczególnie jeśli chodzi o wyrazistość, łatwiej jest nam ją zapamiętać. "Bo to, co w życiu wartościowe, nigdy nie przychodzi łatwo". Ich pierwsze spotkanie kończy się wypadkiem lotniczym, ale te kilka chwil, które ze sobą spędzili sprawia że dużo trudniej zapomnieć o drugiej osobie i nie zastanawiać się co jeśli, albo jak tytuł gdyby jednak. Z drugiej strony to mi się bardzo podobało, że mimo wszystko bohaterowie starali się żyć, próbować nowych rzeczy, spotykać się z innymi i nie zamykać, nie czekać. Co oczywiście było trudne, wręcz niewykonalne. Ale jak podkreślił Nate byli tylko możliwością. A wraz z rozwojem fabuły chcieli być kimś więcej a jednocześnie nie chcieli. Takie odniosłam wrażenie gdzieś po ¾ fabuły, gdy wiele się wyjaśniło ale nie to co napędzało akcję czyli to co się stało w Nowym Jorku. "Nie dało się oddać komuś serca, którego wcześniej się nie odzyskało". Gdyby jednak to romans ze wstawkami z frontu. I żeby było jasne, jest to fikcja literacka więc jeśli ktoś doszukuje się żargonu technicznego i coś mu nie będzie pasowało, to nie musi, bo to nie jest najważniejsze w tej książce. Stanowi jakąś część, ale autorka nie zagłębia się w to jak wygląda trening czy misja, więc możemy się tylko domyślać że momentami jest ciężko i te wydarzenia w jakiś sposób oddziałują na Nate, a także na to jak postrzega Izzy i jak się przy niej zachowuje. Od samego początku wiemy, albo mamy chociaż wrażenie że Nate i Izzy to endgame, ale nie wiemy na jak długo i kiedy, ani jak się to rozegra. Ta niepewność tylko dodaje uroku całej książce, a szczególnie te momenty między misjami gdy się spotykają i między nimi wiele się zmienia. "Tak to już z Wami jest, prawda? Magia sprawia, że niespodziewanie pojawia się się w swoim życiu". Dlaczego tak trudno polubić główną bohaterkę? Bo jest niezdecydowana, a szczególnie nie jest pewna swoich uczuć. Chce wszystkich zadowolić, zapominając o sobie albo o tym jak bardzo cierpiała za pierwszym razem. Tak jakby nie uczyła się na własnych błędach. Jej wiedza za to nas do siebie przyciąga i to jakim wsparciem jest dla głównego bohatera. Jednak po wydarzeniach w Nowym Jorku i jej wytłumaczeniu nie do końca się z tym zgadzamy. Nate to chłopak, który nas w sobie rozkocha, ma wszystkie cechy książkowego męża. Jako bohater przeszedł przez wiele traumatycznych sytuacji i to co wynika z nich na końcu wielu z nas zaskoczy. Mam też wrażenie, że w głównej mierze dzięki niemu ta historia wciąga. "Poszukaj sposobu aby przekuć marzenia na własne". Gdyby jednak sprawia, że dostrzegamy jak znajomość budowana przez lata ewoluuje i jak bardzo bohaterowie dojrzewają w mniejszym lub większym stopniu. Jak jedna decyzja może wpłynąć na losy ludzi, którzy boją się zaryzykować w odpowiednim momencie. Ta książka sprawia, że mamy ochotę na dyskusję nie tylko pod względem fabuły ale i zachowania bohaterów. Co stanowi ciekawą mieszankę. Nie wszystko mi się podobało, ale bardzo miło spędziłam czas z książką. Chciałabym nieco więcej w epilogu, oraz domknięcie dla bohaterów pobocznych. Polecam ♥