28.65
Kryminał
Lira
Gdzie kucharek sześć…
Wydawnictwo:
Lira
Oprawa: Miękka
28,65 zł
Cena rekomendowana: 48,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Znane w całej Polsce członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Stupsku postanawiają nad stupskim stawem zorganizować Wianki, czyli piknik w wigilię św. Jana. Zanim jednak do tego dojdzie, miejscowy wędkarz wyławia z wody zwłoki Rysia, skarbnika gminy. Aldonka, Monia i Kasiunia postanawiają wyjaśnić zagadkę jego śmierci, uciekając się do niekonwencjonalnych metod. W przypadkową śmierć skarbnika nie wierzą też ani policjantki, ani trzy pisarki, które przyjeżdżają do Stupska i przyłączają się do poszukiwań mordercy.
Tymczasem w Stupsku dzieją się rzeczy dziwne i tajemnicze. Nad stawem pojawia się duch, a w urzędzie zostaje zatrudniony czarnoskóry skarbnik. Czy to zwiastuje rychły koniec świata, jak przewiduje Jadzia? Kim jest Boguś Kwitek-Sowiński, czyli nowy skarbnik gminy? Co wspólnego ze śmiercią Rysia ma remont drogi wojewódzkiej? I czy prawdę mówi przysłowie, że gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść?
Przekonaj się o tym, czytając kolejną komedię o przygodach dzielnych członkiń Koła Gospodyń Wiejskich oraz policjantek z posterunku w Stupsku wspomaganych tym razem przez trzy pisarki.
Tymczasem w Stupsku dzieją się rzeczy dziwne i tajemnicze. Nad stawem pojawia się duch, a w urzędzie zostaje zatrudniony czarnoskóry skarbnik. Czy to zwiastuje rychły koniec świata, jak przewiduje Jadzia? Kim jest Boguś Kwitek-Sowiński, czyli nowy skarbnik gminy? Co wspólnego ze śmiercią Rysia ma remont drogi wojewódzkiej? I czy prawdę mówi przysłowie, że gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść?
Przekonaj się o tym, czytając kolejną komedię o przygodach dzielnych członkiń Koła Gospodyń Wiejskich oraz policjantek z posterunku w Stupsku wspomaganych tym razem przez trzy pisarki.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
304
Format
19.7 x 13.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788368342659
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788368342659
Data premiery
2025-06-16
Kraj produkcji
PL
Producent
Lira Publishing Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Gdzie kucharek sześć…
28,65 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Powróciły kobiety z Koła Gospodyń Wiejskich!!! Potrafią namieszać i to nie koniecznie w garach i żaden przestępca im nie ujdzie, a jak będzie próbować, to patelnią dostanie, ale zanim to nastąpi, napsują krwi wszystkim dookoła, tak jak tylko one to potrafią. To już trzecia część przygód pań ze Stupska. „Gdzie diabeł nie może…”, „Masz babo Święta!” i teraz „Gdzie kucharek sześć…” Joanny Wtulich to świetna lektura dla poprawienia sobie humoru. Kryminały z elementami humoru. „Gdzie kucharek sześć…” to kolejne spotkanie pań z mordercą. Tym razem w stawie znajdują zwłoki Rysia, skarbnika, a na jego miejsce zostaje w urzędzie zatrudniony nowy i to czarnoskóry specjalista. Dlaczego ktoś zamordował Rysia i teraz poluje na kolejnych mieszkańców gminy? To muszą wyjaśnić policjantki miejscowe Grażynka i Mariolka, niestety przy pomocy większości zamieszkałych w okolicach pań. Przepis na wielkie zamieszanie gotowy! Widać, że Joanna Wtulich bardzo lubi postaci swoich bohaterów, sympatycznych, różnorodnych, wywołujących uśmiech. No może nie wszystkich, bo morderców zdecydowanie nie, ale prawie wszystkich obdarza ciepłem, przez co czytelnik lubi ich od pierwszych stron, a potem się do nich przywiązuje. Oczywiście jest i szybka akcja i brawurowe wpadki (tym razem odrobinę niemiło pachnące), jest także słynna nalewka, a także kolejne święto w gminie. Tym razem jednak zwróciłam uwagę na to, w których momentach doskonale się bawię i odkryłam, że uwielbiam gry językowe, przeinaczenia, przekształcenia wyrazów, powiedzonek, przysłów. Pani aspirant na panią perspirant to tylko jedno z wielu, jakie można znaleźć w powieści. Autorka znakomicie figluje z polszczyzną, a jej bohaterki na tym zyskują, szczególnie Grażynka, policjantka z aspiracjami, by zostać przyjęta do kryminalnych. Podczas czytania tak mi się skojarzyło, że mieszkam w wielkim mieście, ale mamy w dzielnicy swoją Panią Jadzię i sklep, jak Lewiatan, w którym można posłuchać wszystkich plotek, informacji, spotkać się z sąsiadami. Motyw prosto z życia wzięty i to nie jeden w tej książce, bo na mojej drodze też stanęła taka fryzjerka, jak na drodze Anuli i jak zrobiła mi fryzurę, to pozostało ściąć włosy na jeżyka. Nieodmiennie fajna lektura 🙂