29.24
Romans
Papierowe Serca
Grumpy & Sunshine
Wydawnictwo:
Papierowe Serca
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
29,24 zł
Cena rekomendowana: 50,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Ciepła, radosna ghostwriterka nie da się pokonać zrzędliwemu piłkarzowi, który niedawno zakończył karierę
Kiedy były piłkarz Alfie Harding zostaje namówiony do sprzedaży swoich wspomnień, jest pewien, że nigdy nie będzie w stanie ich napisać. Nienawidzi opowiadania o sobie i nie chce ujawniać czegokolwiek na swój temat. Uparcie ukrywa emocje i nie wyobraża sobie uzewnętrzniania się w książce.
Jedyna nadzieja w ghostwriterach. Szkoda tylko, że Alfie wszystkich odrzuca. Ale pojawia się ona... Krągła, pogodna i szalenie urocza Mabel Willicker wie, jak wydobyć z rozmówcy najmniejszy szczegół. Po pierwszej sprzeczce z Alfiem stwierdza, że niestety z tej współpracy nic nie będzie. Nie wspominając o tym, że kilka dni później bierze mężczyznę za mordercę i traktuje gazem pieprzowym. Mabel jednak przyciąga go na każdym kroku, a chemia między nimi wzbudza podejrzliwość ludzi. Para postanawia wykorzystać to promocyjnie do podgrzania atmosfery wokół projektu książki.
Ich umowa biznesowa szybko zostaje zinterpretowana jako rodzący się romans. Udają więc przed opinią publiczną. Fani znanego piłkarza rozgrzewają media społecznościowe plotkami i domysłami. Wydaje się, że ta gra dobrze się sprawdza – do czasu, gdy związek na niby zaczyna płonąć od uczuć i pożądania.
Teraz muszą zdecydować. Czy ta chemia na pewno jest tylko na pokaz?
Ta historia jest naprawdę SWEET.
Sugerowany wiek: 18+
Kiedy były piłkarz Alfie Harding zostaje namówiony do sprzedaży swoich wspomnień, jest pewien, że nigdy nie będzie w stanie ich napisać. Nienawidzi opowiadania o sobie i nie chce ujawniać czegokolwiek na swój temat. Uparcie ukrywa emocje i nie wyobraża sobie uzewnętrzniania się w książce.
Jedyna nadzieja w ghostwriterach. Szkoda tylko, że Alfie wszystkich odrzuca. Ale pojawia się ona... Krągła, pogodna i szalenie urocza Mabel Willicker wie, jak wydobyć z rozmówcy najmniejszy szczegół. Po pierwszej sprzeczce z Alfiem stwierdza, że niestety z tej współpracy nic nie będzie. Nie wspominając o tym, że kilka dni później bierze mężczyznę za mordercę i traktuje gazem pieprzowym. Mabel jednak przyciąga go na każdym kroku, a chemia między nimi wzbudza podejrzliwość ludzi. Para postanawia wykorzystać to promocyjnie do podgrzania atmosfery wokół projektu książki.
Ich umowa biznesowa szybko zostaje zinterpretowana jako rodzący się romans. Udają więc przed opinią publiczną. Fani znanego piłkarza rozgrzewają media społecznościowe plotkami i domysłami. Wydaje się, że ta gra dobrze się sprawdza – do czasu, gdy związek na niby zaczyna płonąć od uczuć i pożądania.
Teraz muszą zdecydować. Czy ta chemia na pewno jest tylko na pokaz?
Ta historia jest naprawdę SWEET.
Sugerowany wiek: 18+
Kraj produkcji: PL
Ostrzeżenia:
Sugerowany wiek: 18+
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
416
Format
13.5 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788383716664
Język oryginału
eng
Tłumacze
Laprus Natalia
Kraj produkcji
PL
Tytuł oryginału
When Grumpy Met Sunshine
Rodzaj
Książka
EAN
9788383716664
Data premiery
2025-02-12
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Kobiece Sp. k.
Dodałeś produkt do koszyka
Grumpy & Sunshine
29,24 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
"Bo to prawda, nie dysponowała odpowiednim słownictwem, by to wszystko opisać. Ale wiedziała jak to nazwać z perspektywy kogoś, kto nigdy nie śmierdział groszem. I jeśli miała być szczera, przez to czuła, że to uzasadnione przemyślenia. Więc daka in się ponieść." ☀️☀️☀️ Czy jest jakaś książka, co do której mieliście duże oczekiwania, a ona Was rozczarowała? Po "Grumpy & Suneshine" spodziewałam się czegoś innego. Zachęcający opis, ciekawy tytuł i przyciągająca wzrok okładka sprawiły, że z wielką ochotą po nią sięgnęłam. Niestety całość okazała się niemałym rozczarowaniem. Już nie pamiętam kiedy miałam tak, że nie potrafiłam wczuć się w powieść i niemal zmuszałam się do jej przeczytania. Wierzyłam, że gdzieś tam, w którymś momencie mnie porwie, zafascynuje, oczaruje, ale im bardziej zagłębiałam się w lekturę, tym większe było moje rozczarowanie i zwiększał się poziom irytacji. Miał być gbur i słoneczko, które go tej gburowatości pozbyło. Miał być romans nie z tej Ziemi. Miało być zabawnie, a przy tym namiętnie. Tylko gdzieś to po drodze całkowicie się rozlało... Mabel jest ghostwritrerką. Lubi swoją pracę, jest w niej doceniana i lubiana. Dlatego kiedy dostaje zlecenia napisania swojej pierwszej powieści, nie kryje swojej radości, ale jest także pełna obaw. Napisanie biografii sławnego, emerytowanego piłkarza nie jest szczytem jej marzeń, niemniej podejmuje się wyzwania. Wie, że Alfie potrafi być gburowaty, wszak taka krąży o nim opinia, a mimo to się nie zraża. Postanawia dać mu szansę, co wcale nie jest łatwe, zważywszy na fakt, że mężczyzna podchodzi sceptycznie do napisania książki o nim. Nie lubi sławy i rozgłosu. Stroni od wszelkiej technologii, a także żyje skromnie, mimo iż na jego koncie jest wiele zer. Lecz w jakiś sposób Mabel zaskarbia jego sympatię i Alfie wpuszcza ją do swojego świata. Szybko okazuje się, że z gburowatością mężczyzna ma mało wspólnego. Bliżej mu do "ciepłych kluch" nich pewnego siebie i znającego swoją wartość piłkarza... Szkoda, bo spodziewałam się naprawdę świetnej, momentami zabawnej, a momentami wręcz pikantnej lektury, z piłką nożną w tle... I nawet teraz, pisząc tę recenzję, szukam pozytywów, ale niestety nic takiego nie znajduję. No, może poza wstawkami między rozdziałami, ktore w jakiś sposób urozmaiciły całość. Ale to wciąż za mało. Tutaj zabrakło tego "czegoś", zabrakło emocji, zabrakło efektu łaaaał... Szkoda. Bo zapowiadało się naprawdę dobrze. Czytaliście? Jeśli tak, to jakie są Wasze wrażenia? Dajcie znać 🙂 Uściski ❤️
"Bo to prawda, nie dysponowała odpowiednim słownictwem, by to wszystko opisać. Ale wiedziała jak to nazwać z perspektywy kogoś, kto nigdy nie śmierdział groszem. I jeśli miała być szczera, przez to czuła, że to uzasadnione przemyślenia. Więc daka in się ponieść." ☀️☀️☀️ Czy jest jakaś książka, co do której mieliście duże oczekiwania, a ona Was rozczarowała? Po "Grumpy & Suneshine" spodziewałam się czegoś innego. Zachęcający opis, ciekawy tytuł i przyciągająca wzrok okładka sprawiły, że z wielką ochotą po nią sięgnęłam. Niestety całość okazała się niemałym rozczarowaniem. Już nie pamiętam kiedy miałam tak, że nie potrafiłam wczuć się w powieść i niemal zmuszałam się do jej przeczytania. Wierzyłam, że gdzieś tam, w którymś momencie mnie porwie, zafascynuje, oczaruje, ale im bardziej zagłębiałam się w lekturę, tym większe było moje rozczarowanie i zwiększał się poziom irytacji. Miał być gbur i słoneczko, które go tej gburowatości pozbyło. Miał być romans nie z tej Ziemi. Miało być zabawnie, a przy tym namiętnie. Tylko gdzieś to po drodze całkowicie się rozlało... Mabel jest ghostwritrerką. Lubi swoją pracę, jest w niej doceniana i lubiana. Dlatego kiedy dostaje zlecenia napisania swojej pierwszej powieści, nie kryje swojej radości, ale jest także pełna obaw. Napisanie biografii sławnego, emerytowanego piłkarza nie jest szczytem jej marzeń, niemniej podejmuje się wyzwania. Wie, że Alfie potrafi być gburowaty, wszak taka krąży o nim opinia, a mimo to się nie zraża. Postanawia dać mu szansę, co wcale nie jest łatwe, zważywszy na fakt, że mężczyzna podchodzi sceptycznie do napisania książki o nim. Nie lubi sławy i rozgłosu. Stroni od wszelkiej technologii, a także żyje skromnie, mimo iż na jego koncie jest wiele zer. Lecz w jakiś sposób Mabel zaskarbia jego sympatię i Alfie wpuszcza ją do swojego świata. Szybko okazuje się, że z gburowatością mężczyzna ma mało wspólnego. Bliżej mu do "ciepłych kluch" nich pewnego siebie i znającego swoją wartość piłkarza... Szkoda, bo spodziewałam się naprawdę świetnej, momentami zabawnej, a momentami wręcz pikantnej lektury, z piłką nożną w tle... I nawet teraz, pisząc tę recenzję, szukam pozytywów, ale niestety nic takiego nie znajduję. No, może poza wstawkami między rozdziałami, ktore w jakiś sposób urozmaiciły całość. Ale to wciąż za mało. Tutaj zabrakło tego "czegoś", zabrakło emocji, zabrakło efektu łaaaał... Szkoda. Bo zapowiadało się naprawdę dobrze. Czytaliście? Jeśli tak, to jakie są Wasze wrażenia? Dajcie znać 🙂 Uściski ❤️