loading
Zaloguj się
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto aby otrzymać powiadomienie o dostępności.
Nie pamiętasz hasła?
Zaloguj się przy pomocy
Nie masz konta?
Zarejestruj się
32.12 Thriller LeTra

Grzebielec

Wydawnictwo: LeTra
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
32,12 zł
Cena rekomendowana: 54,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026

Opis

Każdego roku w nocy 6 listopada seryjny morderca włamuje się do piwnicy domu wybranej ofiary. Ofiara zostaje wciągnięta pod ziemię i znika bez śladu.

W czasie, kiedy prowadzone jest śledztwo w sprawie tych dziwnych zbrodni, pracująca w dużym wydawnictwie Annika Granlund znajduje przed drzwiami biura manuskrypt pokryty błotem, zatytułowany Ja jestem Grzebielcem. Książka, będąca biografią seryjnego mordercy żyjącego pod ziemią, stanowi ogromną szansę na uratowanie przed bankructwem jej wydawnictwa. W nadziei, że będzie to bestseller,

Annika decyduje się opublikować tę kontrowersyjną książkę. Nie ma jednak pojęcia, jakie mroczne sekrety wyjdą w związku z tym na jaw i na jakie niebezpieczeństwo się naraża…

Kraj produkcji: Polska

Szczegóły

Tytuł
Grzebielec
Wydawnictwo
Rok wydania
2024
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
380
Format
13.5 x 21.5 cm
ISBN
978-83-213-5318-0
Tłumacze
Monika Walczak
Rodzaj
Książka
EAN
9788321353180
Data premiery
2024-11-06
Kraj produkcji
PL
Producent
DOBRA 28 SP. Z O.O.
UL. DOBRA 28
00-344 Warszawa
PL
(022) 8649517
[email protected]

Recenzje

5.00/5
Ilość opinii: 3
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Twoja recenzja
Twoja ocena:
Dziękujemy za dodanie opinii!
Pojawi się po weryfikacji administaratora.
BRUNETTE BOOKS
23 lutego 2026 r.
5/5

Czy odważyłabyś się wydać książkę seryjnego mordercy? 🖤⛓️ To nie był zwykły wieczór z książką... To było spotkanie z czymś, co czyha tuż pod podłogą. 😱 Sięgając po "Grzebielca" spodziewałam się solidnego kryminału, a dostałam historię, która wpełzła pod moją skórę i zadomowiła się tam na dobre. Wiecie to uczucie, kiedy wieczorem patrzycie na drzwi do piwnicy i zastanawiacie się, czy na pewno są zamknięte? Ta książka to gwarantuje. O czym właściwie jest ta książka? 📖 Wyobraźcie sobie malutkie wydawnictwo, które balansuje na krawędzi bankructwa. Redaktorka Annika znajduje pod drzwiami ubrudzony ziemią manuskrypt. Tytuł? "Ja jestem Grzebielec". Autor? Człowiek, który zaginął kilka lat temu w tajemniczych okolicznościach. Problem w tym, że książka jest spowiedzią seryjnego mordercy, który od lat terroryzuje Göteborg. Pytanie tylko: czy to fikcja literacka, czy makabryczna prawda? 😨 To nie jest książka, która gna na złamanie karku. To raczej powolne zanurzanie się w mrok. Autor mistrzowsko buduje atmosferę – jest gęsto, duszno, momentami wręcz klaustrofobicznie. Uwielbiam zabieg z wstawkami z manuskryptu na początku każdego rozdziału – te mroczne, filozoficzne wręcz przemyślenia Grzebielca sprawiają, że czułam się, jakbym czytała coś zakazanego. To książka w książce i trzeba przyznać – pomysł jest świeży i wciągający. Najmocniejszym punktem są dla mnie postaci, a zwłaszcza Annika. Jej determinacja, by uratować wydawnictwo, przeplata się z osobistymi lękami (ma traumatyczny strach przed piwnicami!). Jest autentyczna w swoich wyborach, nawet tych moralnie dwuznacznych. Kibicowałam jej, ale momentami miałam ochotę nią potrząsnąć. Do tego dochodzi komisarz Cecilia – sfrustrowana policjantka, która od lat bezskutecznie goni widmo. To postaci z krwi i kości, z wadami i demonami. Akcja toczy się niespiesznie, ale to zamierzone działanie. Autor bawi się konwencją, miesza realizm z elementami grozy i nieustannie każe nam wątpić: co jest prawdą, a co ułudą? Czy Grzebielec to człowiek, czy może coś bardziej pierwotnego? Styl jest wciągający, a krótkie rozdziały sprawiają, że ciągle mówisz sobie "jeszcze jeden, jeszcze jeden". Muszę jednak dodać małą łyżkę dziegciu – jeśli jesteście zaprawionymi czytelnikami kryminałów, to tożsamość sprawcy może Was nie powalić na kolana. Jest dość oczywista i niektóre wątki można przewidzieć wcześniej . Ale czy to przeszkadza w odbiorze? Mnie nie. Bo "Grzebielec" to nie jest typowa zagadka "kto zabił". To przede wszystkim historia o lęku, traumie i o tym, jak daleko można się posunąć w imię sukcesu. 🎯 Dla kogo będzie to strzał w dziesiątkę? Jeśli lubicie nordic noir z duszną atmosferą, thrillery psychologiczne, w których więcej dzieje się w głowie niż na miejscu zbrodni, a do tego intrygują Was kulisy branży wydawniczej – to jest książka dla Was. Nie znajdziecie tu brutalnych, krwawych scen podanych wprost – autor raczej je sugeruje, co czyni tę grozę bardziej wyrafinowaną. Moja ocena: 7.5/10 ⭐ To kawał solidnego, klimatycznego thrillera, który na długo pozostawia niesmak i niepokój. Idealny na długie, zimowe wieczory. A Wy, odważyliście się zejść do piwnicy z Grzebielcem? A może dopiero planujecie tę mroczną podróż? 👇🕯️ BRUNETTE BOOKS

Czytaj więcej
przyrodaz
27 grudnia 2025 r.
5/5

Jak dla mnie to naprawdę świetna książka! Od samego początku udało jej się utrzymać moją uwagę do końca. Co prawda parę rzeczy można się było domyśleć, ale nie na tyle, żeby idealnie trafić z diagnozą:-) Klimat bardzo tajemniczy, gdyż w jednej sferze poznajemy kobietę, która wraz z mężczyzną poszukują nowego domu ale koniecznie nie może on mieć piwnicy. Nie wiemy dokładnie dlaczego się jej boi, ale w innej opowieści widzimy jak pewien morderca wciągał swoje ofiary do piwnicy i tam je krzywdził. W tym czasie również pewien wydawca rozpoczyna bardzo nieprzyjemną rozmowę z pracownikami. Wychodzi na to, że jeśli nie znajdą jakiejś mega dobrej książki, to ich wydawnictwo upadnie. Pracownicy robią więc co mogą, by przejrzeć listę wysłanych do nich propozycji wydawniczych. Mają nawet pomysł aby samemu coś stworzyć, tylko najważniejsze jest to, że czas im na to nie pozwala. W pewnym jednak momencie jedna z kobiet odnajduje w nietypowym miejscu tekst, którego tytuł ich przeraża. Postanawiają zwołać zebranie i pokazać co takiego odnaleźli. Najdziwniejsze jest to, że autorem okazuje się ktoś, kto rzekomo dziesięć lat temu zaginął... Jak dla mnie naprawdę dobra książka, która nie zabiega o naszą uwagę, tylko zwyczajnie ją daje. Momentami trudno jest ocenić które z tych wydarzeń są prawdziwe, które fałszywe i czy faktycznie mogły się one wydarzyć jednocześnie. Postać Grzebielca opisuje nam skrawki swojego dzieciństwa i tego co było jego największym hobby. To była spora podpowiedź co do dalszej treści, ale w ogóle mi ona nie przeszkadzała, a wręcz ucieszyła mnie, że pierwsza odnalazłam tego złego bohatera:-) Klimat książki wciąż utrzymany jest w mroku, sporych niewiadomych, domysłów postaci oraz ich problemów, które jednak przechodzą do naszej głowy starając się podsunąć dla nich właściwy plan. Tak najbardziej to ciekawiło mnie w niej co się stanie jeśli już opublikują dzieło, które nadeszło. To, co wywołało czytałam wręcz z zachłannością. Według mnie to świetna pozycja, którą polecam przeczytać zwłaszcza osobom, które lubią czytać nie tylko o mordercach, ale i wydawnictwach i ich problemach:-)

Czytaj więcej
Czytadła i czekadełka
09 grudnia 2024 r.
5/5
Opinia użytkownika serwisu
“Opinia użytkownika serwisu“ oznacza, że recenzja pochodzi od osoby, która jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu, ale nie możemy potwierdzić zakupu w naszym sklepie.

Dubeltowa recenzja Elżbieta Podolska Z każdą stroną narasta napięcie, przeczucie nieuchronnego, strach. Co ciekawe nie ma opisów straszliwych mordów, rozczłonkowywania zwłok, zakopywania żywcem pod ziemią! Może właśnie gorsze jest to, co podsuwa nam wyobraźnia. Mam lekką klaustrofobię. Boję się niskich i niewielkich pomieszczeń. Jak pomyślałam sobie, że ktoś wciąga ludzi do tuneli drążonych pod ziemią, to natychmiast miałam gęsią skórkę. Gdy zaczęłam czytać, wyobraźnia zwariowała, podsuwając mi mnóstwo obrazów piwnicy pełnej ziemi, braku powietrza, ciężaru, który przytłacza. Nie ma tego w książce, ale podświadomość jakby czytała pomiędzy wierszami. Najpierw gęsia skórka, potem dreszczyk strachu, a na końcu podskakiwanie na fotelu, kiedy kot zadrapie w ścianę. To się nazywa mistrzowskie pisanie, tak by działało na wyobraźnię. Kto spodziewa się mrocznego, bardzo mocnego kryminału, to w „Grzebielcu” tego nie znajdzie. To historia, która toczy się leniwie. Policja usiłuje znaleźć mordercę, który wciąga ofiary do tuneli pod piwnicą. Nie zostawia śladów. Ludzie giną 6 listopada każdego roku. Nie wiadomo, ile tak naprawdę jest ofiar. Ludzie giną i nie wiemy, czy cierpieli, jak zginęli, jak było im ciężko. Jak było to dla nich straszne, domyślamy się tylko i robi się mrocznie, strasznie. Nie ma wielkich pościgów, trupów – nic, ale my to wszystko widzimy pomiędzy stronami. To chyba pierwsza książka, która mi tak wiele podsuwała nienapisanych obrazów. Bohaterka też ma ten problem, że wyobraźnia działa u niej na wyrost, a to powoduje, że powolutku ogarnia ją szaleństwo. Boi się, a jednak ją to wciąga i fascynuje. Co prawda myślałam, że zakończenie będzie mocniejsze, że powali mnie na kolana. Ono jednak jest takie jak książka, lekko powolne, niedopowiedziane, jakby zapowiadające kolejną część. Ten strach i te obrazy wyrysowane przez wyobraźnię przy czytaniu „Grzebielca” zostają z nami na dłużej. Mam uraz do piwnicy na jakiś czas. Niech pozostanie za zamkniętymi drzwiami. Jestem też ciekawa, jaka byłaby druga część, czy w ogóle będzie, a może każdy z nas powinien sobie sam ją dopisać? Dla mnie „Grzebielec” to bardziej horror niż kryminał. Juliusz Podolski Kiedy otrzymaliśmy propozycję objęcia patronatem medialnym „Grzebielca” bardzo się ucieszyłem. Bo… LeTra, z którą mamy przyjemność współpracować wydaje świetne książki kryminalne. Bo… to kryminał skandynawski, a te już obrosły legendą oraz opiniami i o okrucieństwie, makabrycznych opisach, bestialstwie morderców i tak można by jeszcze wrzucić kilka kolejnych epitetów. Bo… niezwykle interesujący i intrygujący tytuł „Grzebielec”. No i… zacząłem czytać. I… się nieco rozczarowałem, tak, tak! Bo nie każda skandynawska literatura z dreszczykiem okazuje się mieścić w stereotypowej opinii. Ale czy to źle? Nie, właśnie nie. Bo ta książka toczy się z angielską (mimo, że skandynawska) flegmą, ale co najważniejsza trzyma w stałym napięciu, ba jeszcze je buduje, powodując, że o jedzeniu przypomniało mi się, dopiero kiedy na stronach książki pojawił się opis śniadania. Co najważniejsze wszystko mocno napina się czasowo, bo zaczyna się 6 listopada, kiedy policjanci odnajdują kolejną ofiarę Grzebielca. Wróć! Ofiary nie znajdują, bo ciał nie ma, trafiają na miejsce, gdzie seryjny morderca zabił kolejną kobietę, zdemolował miejsce, gdzie mieszkała, a co gorsze dostał się do domu przez piwnicę, wybijając w jej podłodze dziurę. „Grzebielec” uderza 6 listopada, nie zostawia żadnych śladów. Policja wciąż działa po omacku, żadnych śladów, dowodów, niczego. Mija czas, a do 6 listopada każdego dnia jest coraz bliżej… W to wszystko wplata autor Frederik P. Winter opowieść o Annice Granlund pracującej w wydawnictwie książkowym, które ma potężne problemy finansowe. Musi na gwałt znaleźć bestseller, który uratuje wydawnictwo. I… znajduje umorusany maszynopis ziemią pod drzwiami wydawnictwa. Jej tytuł - „Ja jestem Grzebielec. Tak, tak, chodzi o tego Grzebielca i co najważniejsze na kartach maszynopisu pojawiają się informacje, które zna tylko policja i… seryjny morderca. Oba wątki zaczynają się wiązać, czas do 6 listopada ucieka, a śledztwo cały czas stoi w miejscu i tak docieramy do kolejnego 6 listopada… Policja i ja mam swoje podejrzenia. Z napięciem czekam na rozwiązanie, a tu niespodzianka! Dlatego napięcia, dla tej końcówki, książkę trzeba przeczytać. Co więcej, koniec książki staje się zapowiedzią kolejnej opowieści… na którą będę czekał. Książka z pogranicza kryminału, thrillera, a nawet fantasy, chociaż wszystko jest realne 🙂 Zainteresowałem was? Na pewno, wiem o tym. Wiem również, ze piwnica będzie dla Was strefą czarnego mroku, a nierozpoznawalne dźwięki, będą pobudzać Waszą wyobraźnię…

Czytaj więcej
32,12 zł
Cena rekomendowana: 54,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Dodałeś produkt do koszyka
Grzebielec - Fredrik P. Winter
Grzebielec
Fredrik P. Winter
32,12 zł
Przejdź do koszyka
32,12 zł
Darmowa dostawa od 149 zł Darmowa dostawa od 149 zł
Rabaty do 45% non stop Rabaty do 45% non stop
Ponad 200 tys. produktów Ponad 200 tys. produktów
Bezpieczne zakupy Bezpieczne zakupy
O firmie
Dane firmowe
Księgarnia czytam.pl
ul. Starołęcka 7
61-361 Poznań [email protected]
Poczta polska DPD Orlen Paczka InPost
Przelewy24 BLIK VISA MASTERCARD PAYPO