37.62
Literatura obyczajowa
Zysk i S-ka
Gwiazdy na włoskim niebie
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
37,62 zł
Cena rekomendowana: 49,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Niesamowita historia dwóch par kochanków, których dzielą dziesięciolecia, lecz łączy długo skrywany rodzinny sekret
Genua, 1946 rok. Vincenzo i Giovanna zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia, choć należą do dwóch zupełnie różnych światów. On jest synem hrabiego, ona – córką zwykłego krawca. To jednak nie staje na przeszkodzie ich namiętności, aż do momentu, gdy zmiany polityczne w kraju zmuszają ich do opowiedzenia się po którejś ze stron, niszcząc marzenia obojga kochanków.
Nowy Jork, 2017 rok. Cassandra i Luca są zakochani w sobie bez pamięci. Planują wspólną przyszłość i czują, że idealnie do siebie pasują.Lecz kiedy Luca namawia swojego dziadka i babcię Cass do pozowania do jego nowego obrazu, niespodziewanie odzywa się przeszłość, ujawniając tajemnicę, która wszystko zmienia.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
366
Format
14.5x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383356518
Tłumacze
Budzbon-Szymańska Dagmara
Kraj produkcji
PL
Tytuł oryginału
Stars in an Italian Sky
Rodzaj
Książka
EAN
9788383356518
Data premiery
2025-08-26
Kraj produkcji
PL
Producent
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Podmiot odpowiedzialny
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Dodałeś produkt do koszyka
Gwiazdy na włoskim niebie
37,62 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Czy wierzycie, że miłość może przetrwać dziesięciolecia - mimo wojen, podziałów i rodzinnych tajemnic? A może prawdziwe uczucie wcale nie umiera, tylko zmienia formę i czeka, by znów zapłonąć? „Gwiazdy na włoskim niebie” to historia, która przenosi nas jednocześnie do powojennej Genui i współczesnego Nowego Jorku. Dwie pary, dwa światy i jedno pytanie: czy serce może wygrać z tym, co narzuca nam los? W 1946 roku Vincenzo, syn hrabiego, i Giovanna, córka krawca, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Ich miłość jest intensywna, szczera i pełna nadziei, ale żyją w czasach, w których różnice społeczne i burzliwe zmiany polityczne mogą przekreślić wszystko. Wspólne marzenia zderzają się z brutalną rzeczywistością. Przenosimy się do 2017 roku. Cassandra i Luca planują wspólną przyszłość w Nowym Jorku. Są pewni, że pasują do siebie idealnie. Ale gdy Luca prosi dziadków Cass o pozowanie do swojego obrazu, przeszłość otwiera drzwi, których lepiej byłoby nie uchylać. Rodzinny sekret, skrywany przez dekady, nagle łączy ich los z tym, co wydarzyło się w powojennych Włoszech. To, co w tej powieści najbardziej mnie urzekło, to klimat - opisy włoskich ulic, zapach oliwek, smak wina i ciepło śródziemnomorskich wieczorów. Historia Vincenza i Giovanny poruszyła mnie dużo bardziej niż współczesny wątek Cassandry i Luki - była autentyczna, piękna i tragiczna zarazem. Czułam ciężar ich wyborów i ból, który niesie miłość w czasach, gdy wolność osobista była luksusem. Z kolei współczesna historia pokazuje, że sekrety rodzinne potrafią odbić się echem nawet po wielu latach. Jednak tutaj relacja bohaterów wydawała mi się mniej intensywna, jakby przygaszona przez nacisk tradycji i oczekiwań. Autorka świetnie przeplata dwie perspektywy, dzięki czemu książkę czyta się płynnie, a krótkie rozdziały dodają jej lekkości. To opowieść o miłości, która musi zmierzyć się z historią, o cenie, jaką płaci się za szczerość, i o tym, jak przeszłość potrafi kształtować przyszłość kolejnych pokoleń. Ocena: 8/10 - „Gwiazdy na włoskim niebie” to słodko-gorzka lektura, która wciąga od pierwszych stron. Nie jest przesłodzoną bajką, ale opowieścią o prawdziwych emocjach - tych pięknych i tych bolesnych. Jeśli lubicie romanse z tłem historycznym i rodzinne sekrety, ta książka jest dla Was.
Powiem wam, że to nie jest książka dla każdego. Mamy tutaj bowiem niespieszną scenerię, która się rozgrywa na dwóch płaszczyznach czasowych, gdzie płynie on bardziej w toku chwili obecnej. Tutaj postacie chodzą do pracy, opisuje się ich życie od strony tej spokojniejszej z lekkim zakłopotaniem, kiedy zakazuje się tęsknie spoglądać w oczy mężczyźnie, którego się coraz bardziej lubi. W roku 1946 autorka pokazała jaki podział na klasy społeczne lustrują bohaterzy. To tutaj wystąpiło niewinne spojrzenie, przyszycie niesfornego guzika, który w bliższej atmosferze wywołał prądy u postaci, która nam to opisuje. Nie wiemy jakie myśli skrywa mężczyzna, choć możemy się domyślić, że skoro nawet do drobnych napraw wybiera tylko jedną kobietę, to oznacza, że nie jest mu obojętna. Osoby w kręgu społecznym niziny klasowej upominają o pochodzeniu kobiety, aby nawet tęsknej łzy nie uroniła, gdyż zwyczajnie nie wolno. Selekcjonują wyższe sfery jako ludzi pysznych i niestabilnych emocjonalnie. Kierują się wzajemnym dobrem, choć gdzieś tam widnieje taka drobna zazdrość. Czas 2017 roku jest niby opisany bardziej współcześnie, choć porusza tematy ułożone w czasach dawniejszych. W momencie, kiedy kobieca postać pozuje do malowania obrazu, zanika gdzieś czas obecny, a ich rozmowy skupiają się na sytuacjach w państwie, na planach przyszłościowych i marzeniach, które pragną spełnić. Miłość aż paruje tutaj w powietrzu i raczej nie ma tematów, które byłyby dla nich niekomfortowe. Później jednak czuć, że atmosfera zaczyna przechodzić w bardziej napiętą i nerwową. Kobieta kiedy przebywa w pobliżu rodziny wybranka stara się jak może sprostać nie tylko inteligentnym rozmowom, ale i ubiorem, do którego przykładają dużą wagę. Dowiadujemy się jacy są poprzez opis ich życia oraz wykształcenia. Po tym zgrabnie przechodzimy do sekretów rodzinnych, które postacie życzyły sobie ukrywać po wsze czasy. Nie wiedzą jednak, że im bardziej ktoś czegoś unika, tym mocniej budzi to czyjeś zainteresowanie:-) Trudno powiedzieć która opowieść była bardziej ciekawsza. Intencje przekazu lawirowały między tym, co było można, a tym, że wszystko można. Jedynie miłość pozostała niezmienna:-) Mamy tutaj tło historyczne, ale głównym wątkiem jest życie prywatne, a nie państwowe. Zakrawa więc na wspaniałą obyczajówkę, którą polecam osobom spokojnym i wyważonym. Podobno piękne rzeczy potrzebują czasu, aby móc się ukazać:-)