Opis
Rok 976, północna Norwegia. Osiemnastoletnia Hanna wysiada z łodzi w porcie Mogat, z zamiarem zabicia młodego jarla Uhtreda, który odziedziczył tytuł po zamordowanym ojcu. Nikt nie wie, że wykonanie tego trudnego zadania zlecił jej okrutny wuj Olaf, uzurpator tytułu jarla Troms, w zamian za uwolnienie matki i siostry.
Zanim Hanna dotrze do dworu, spotyka na swojej drodze Ubbe, jednego z braci krwi Uhtreda i najwierniejszego przybocznego. Obdarza uczuciem obu mężczyzn, a miłość wiedzie ją w zupełnie innym kierunku niż wytyczony przez wuja cel. Odkrywa w sobie potęgę, dzięki której wzbudza strach, ale i szacunek. Buduje niekwestionowany autorytet, dzierżąc miecz i topór w dłoniach, pokonując przeciwnika niekoniecznie spoza granic powstającego państwa. Staje przed dylematem:, czy podążyć za głosem serca, czy skupić się wyłącznie na ratowaniu rodziny - tej, której winna jest wierność poprzez urodzenie oraz tej, którą sama stworzyła.
Bo czas spisków i walki o władzę nigdy nie przemija.
Szczegóły
Recenzje
„Hanna. Nić wojny” to pierwszy tom nowej sagi Norn autorstwa Eli Downarowicz – epicka powieść historyczna z wyraźnym wątkiem romantycznym i silnym kobiecym głosem. To historia osadzona w roku 976, w surowej, północnej Norwegii, gdzie władza zdobywana jest mieczem, a lojalność bywa kwestią życia i śmierci. Osiemnastoletnia Hanna przybywa do portu Mogat z jednym celem – ma zabić młodego jarla Uhtreda. Zadanie zlecił jej bezwzględny wuj Olaf, który w zamian za wykonanie rozkazu obiecał uwolnić jej matkę i siostrę. Już sam punkt wyjścia budzi napięcie: młoda kobieta rozdarta między obowiązkiem wobec rodziny a własnym sumieniem. Na drodze Hanny staje Ubbe – wierny druh Uhtreda. Uczucia, które zaczynają się rodzić, komplikują wszystko. Autorka kreśli emocjonalny trójkąt, w którym miłość, zdrada i przeznaczenie splatają się jak tytułowa nić. Hanna z czasem odkrywa w sobie siłę – nie tylko fizyczną, gdy z mieczem i toporem w dłoniach staje do walki – ale również wewnętrzną. Buduje autorytet, wzbudza respekt i przestaje być jedynie pionkiem w cudzej grze o władzę. Największą siłą tej powieści są emocje. To historia o lojalności, gniewie, namiętności i strachu, ale też o dojrzewaniu do własnych decyzji. Hanna nie jest jednowymiarową bohaterką – to postać z krwi i kości, która popełnia błędy, wątpi i cierpi. Uhtred i Ubbe również nie są jedynie tłem dla jej historii – każdy z nich wnosi do opowieści inną energię, inne wartości i inne spojrzenie na honor oraz władzę. Podczas lektury towarzyszy czytelnikowi napięcie wynikające z politycznych intryg i niepewności jutra, ale też silne wzruszenie i emocjonalne zaangażowanie w losy bohaterów. Sceny walk są dynamiczne i sugestywne, natomiast momenty intymne – pełne subtelności i wewnętrznego drżenia. Surowy klimat północnej Norwegii dodatkowo potęguje wrażenie chłodu, zagrożenia i nieustannej walki o przetrwanie. To powieść historyczna z elementami sagi rodowej i romansu, idealna dla czytelników, którzy lubią nordyckie klimaty, silne kobiece bohaterki oraz historie o władzy i przeznaczeniu. Spodoba się miłośnikom opowieści o wikingach, politycznych rozgrywkach i trudnych wyborach serca. „Hanna. Nić wojny” wciąga od pierwszych stron i pozostawia z poczuciem, że to dopiero początek większej, epickiej historii. Jeśli szukasz książki pełnej emocji, walki, miłości i nordyckiego klimatu, zdecydowanie warto sięgnąć po pierwszy tom sagi Norn.
Gdy Hanna przybywa do Mogat, z zamiarem wypełnienia misji, niespodziewa się, że w krótkim czasie jej życie ulegnie dużej zmianie. Młoda kobieta idąc za uczuciem, a odrzucając cel jaki wyznaczył jej wuj Olaf, odkrywa w sobie odwagę i siłę, czym wzbudza ogólny szacunek i strach. Jednak życie wikingów nigdy nie jest przewidywalne ani pozbawione walki.. Los szykuje Hannie drogę, na której radości przeplatają się ze smutkiem, a narodziny ze śmiercią... "Hanna. Nić wojny" to pierwsza części Sagi Norn, która zdobyła mnie już od pierwszych stron. Bardzo lubię w książkach klimat świata wikingów, więc nie mogło być inaczej. Mnóstwo emocji, napięcia, i zaskakujących zwrotów akcji, to jest to, co składa się na mocny charakter tej historii. Autorka nie oszczędza ani swoich bohaterów, wciąż stawiając na ich drodze nowe przeszkody, ani czytelnika, który z dużą fascynacją pokonuje kolejne rozdziały i śledzi losy Hanny i jej bliskich. Niestety znalazł się też moment, który złamał mi serce... Tak na marginesie muszę przyznać, że ta odsłona pióra autorki bardzo mi się podoba. Książki pani Eli, które do tej pory przeczytałam, miały zdecydowanie inną atmosferę. Podsumowując... Ciekawie skonstruowana fabuła, w aurze walki i spisków, charakterne postacie, co w przypadku wikingów jest wręcz wskazane, pochłonęła mnie do tego stopnia, że świat wokół przestał istnieć. Nie mogę się doczekać kontynuacji, bo już tęsknię..