Opis
Sana ma dwadzieścia dwa lata i mieszka w Nowym Jorku z rodzicami. Jest początkującą stażystką w redakcji, ale dzięki znajomości języka koreańskiego, otrzymuje zlecenie napisania artykułu o najpopularniejszym zespole k-popowym na świecie – TBT. Problem polega na tym, że Sana musi przeprowadzić się na dwa miesiące do Korei i żyć z członkami zespołu, aby ich lepiej poznać.
Pewnego dnia przez przypadek do prasy trafiają zdjęcia, które przedstawiają ją i jednego z członkówzespołu, najbardziej tajemniczego, Lee. Sana wchodzi z przytupem w wielki świat K-popu, próbując odkryć tajemnice, któreidole chcą ukryć przed światem. Jednak nie wie, że już nie długo, to ona stanie się tajemnicą jednego z nich.
HIT WATTPADA! onawielepiej
Pewnego dnia przez przypadek do prasy trafiają zdjęcia, które przedstawiają ją i jednego z członkówzespołu, najbardziej tajemniczego, Lee. Sana wchodzi z przytupem w wielki świat K-popu, próbując odkryć tajemnice, któreidole chcą ukryć przed światem. Jednak nie wie, że już nie długo, to ona stanie się tajemnicą jednego z nich.
HIT WATTPADA! onawielepiej
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Rok wydania
2024
Oprawa
Miękka
Ilość stron
464
Format
13.5 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
978-83-8357-608-4
Rodzaj
Książka
EAN
9788383576084
Data premiery
2024-08-14
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
I like you, Hype Boy
30,48 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Nie wiedziałam, który z nich pociąga mnie bardziej, ale nasz związek nie miał prawa się wydarzyć. Sana, główna bohaterka powieści w ramach pracy wyjeżdża służbowo do Korei Południowej. Jej zadaniem jest napisanie artykułu o najpopularniejszym zespole K-popowym ma świecie, The Best Team. Jest jednak jeden warunek- młoda dziennikarka ma ujawnić fanom nieznane fakty z życia idoli.. Tylko jak to zrobić przy licznych obostrzeniach ze strony wytwórni Nova Enterteiment? Początkowo dziewczyna jest bardzo zagubiona, na dodatek członkowie zespołu zdecydowanie nie zamierzają jej pomóc o czym otwarcie mówią między sobą sądząc, iż nowa członkini ekipy nie rozumie ich języka.. Nie mają jednak pojęcia, że się mylą, a,okoliczności w których odkrywają prawdę są delikatnie rzecz ujmując nieprzyjemne. Wraz z rozwojem wydarzeń i wyjazdem w trasę koncertową relacje wewnątrz grupy się zmieniają.. Młoda kobieta zaś odkrywa ,że Lee i Shin nie są jej obojetni. Którego z nich wybierze? A może nie będzie musiała podejmować decyzji? Kim jest Panda i skąd wzięło się przezwisko Żaba? Kim jest saseng i jak duża okaże się cena sławy? Czy serce naszej bohaterki pozostanie w Azji? To była zdecydowanie jedna z najlepszych i najciekawszych książek jakie miałam okazję przeczytać do tej pory. Książka była dla mnie tym ciekawsza, że do tej pory nie interesowałam się rynkiem muzycznym w Azji i fenomenem K-popowych artystów. Ten świat jest niesamowicie hermetyczny, panują w nich określone zasady , nawet w tak błahej kwestii jak rozdawanie autografów czy robienie zdjęć z fanami. Wiele spraw pozostaje uregulowanych w kontraktach z wytwórniami muzycznymi czy menedżerami. Szybko zżyłam się z postaciami, których osobowości były bardzo złożone i wielowymiarowe. Mam też swój ulubiony męski charakter,ale nie zdradzę jego imienia. ❤️ I like you hype boy to lektura, która przeniosła mnie do nieznanej wcześniej rzeczywistości. Autorka bardzo dokładnie zgłębiła temat koreańskiej kultury i świata gwiazd sceny , ukazując blaski i cienie popularności, wyrzeczenia jakim poddawani są ludzie z pierwszych stron portali plotkarskich, a także odkrywając przed nami dusze Lee I jego przyjaciół. Fabuła jest napisana niesamowicie lekko , lecz nie brakuje w niej chwili na refleksje czy wzruszenia. Polecam całym swoim czytelniczym sercem i z niecierpliwością czekam na kolejne odsłony tej cudownej serii. 💜🩷
Niektóre książki potrafią mocno zapaść w pamięci ze względu na różnorodnych bohaterów. Do nich między innymi zalicza się ta książka i postacie, które budują gęstą atmosferę. W fabułę wkręciłam się od razu. Uwielbiam, kiedy historia jest poprowadzona z perspektywy postaci z naprzemienną nutą. I tak jak kobieca osoba czasami traci swoje zmysły, tak ja również to przeżywałam, kiedy opisywała mi swoje przeżycia. Same opisy miejsc, bohaterów czy też odczuć ich ciał, były ułożone na wysokim poziomie. Autorka dobierała idealne synonimy, czasami z ogromnie konkretnym przekazem. Mamy tu grono dialogów, bo wpierw dziewczyna wciąż rozmawia ze swoją przyjaciółką, a później zespół TBT ze swoimi ochroniarzami czy też opiekunami, a później między sobą. Co nowy rozdział, to ktoś inny go opowiada i są różnej długości. Nie wiem tylko skąd wzięła się tutaj wrogość jednego chłopaka z zespołu do młodej dziennikarki. Ona sama nie była zadowolona, że musiała do nich przyjechać, a oni non stop na coś narzekali. Przede wszystkim jednak przeszkadzała im nadmierna ochrona. Publicznie nie mogli być z tym kim chcieli, by zagorzałe fanki nie mogły ich opuszczać. Jednak wśród nich musiał być też ktoś, kto wysyłał listy z pogróżkami. To bardzo wszystkich stresowało, a my sami zastanawialiśmy się skąd ten motyw? Czy dziewczynie uda się odkryć wszystkie karty tajemnic zespołu k-popu? Według mnie dużym plusem książki były tu zasady jakie panują w Korei, które Sana nam co jakiś czas tłumaczyła. Nie wiedziałam, że za napiwek właściciel restauracji mógł się tak obrazić. Mamy też dużo słów i zwrotów w tym języku, które są tłumaczone na dole strony. Autorka pokazała plusy i minusy bycia popularnym, oraz to, że uroda nie zawsze idzie w parze z dobrym wychowaniem. Sana miała tutaj jedną małą przewagę nad zespołem i ich opiekunem, więc cały fałsz, który się tam przewijał był również nam znany. Według mnie to nie tylko zwykła opowieść, ale i wprowadzenie w życie w Korei, w razie gdyby ktoś kiedykolwiek chciał tam pojechać. Podobała mi się bardzo, więc ją wam polecam:-)
"I like you, Hype Boy" to dynamiczna, pełna emocji i napięcia historia, którą czyta się błyskawicznie. Julita Sarnecka stworzyła opowieść, która wciąga od pierwszej do ostatniej strony, zaskakując czytelnika zwrotami akcji i głębią przedstawionych postaci. Sana, młoda dziennikarka, musi zmierzyć się z wyzwaniami, jakie niesie życie w świecie K-popu, a jej przygody są niezwykle angażujące. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy, aby móc kontynuować tę fascynującą podróż przez świat sławy, miłości i tajemnic.
Zdarza mi się co jakiś czas sięgać po książki, które nie są skierowane do osób w moim wieku, czyli dla młodzieży. Ale w końcu młoda kiedyś byłam i co nieco pamiętam, więc mogę spokojnie. Jeszcze pamięć nie szwankuje i potrafię w myślach przenieść się do tego czasu, kiedy życie wydawało się łatwiejsze, nie było takich dojrzałych problemów, ale były inne, nie mniej ważne, a w tamtym czasie wydawały się najważniejsze na świecie. I tak trafiła do mnie powieść Julity Sarneckiej, która wcześniej podbiła społeczność Wattpada “I like you, Hype Boy”. Wattpada nie obserwuję a autorka była dla mnie zagadką. Od razu nasuwa się pytanie, co z tego może wyjść. No cóż, sprawdźmy czy podzielę zachwyty wyżej wymienionej społeczności. Tematyka książki okazała się tak daleka od tego, co mnie interesuje, że śmiało można powiedzieć o wyjściu ze strefy własnego komfortu. Czy było warto? Dość szybko odnalazłam się w świecie młodych ludzi, w którym główną bohaterką jest dwudziestodwuletnia Sana, stażystka w redakcji. To, co ją wyróżnia spośród innych stażystów to biegła znajomość języka koreańskiego. Dzięki temu otrzymuje interesujące zlecenie na napisanie artykułu o zespole K-popowym. Oferta jednak wiąże się z wyjazdem do Korei (i tutaj miałam pierwsze spotkanie z wujkiem Google, bo K-pop, obojętnie jak brzmi, to dla mnie czarna magia, że rodzaj muzyki to nawet dziecko wie, ale dobrze dowiedzieć się więcej, skoro się o tym czyta). Aby artykuł był rzetelny i wiarygodny dziewczyna zamieszkuje z członkami zespołu i stara się spędzać maksimum czasu w ich towarzystwie. Biorąc pod uwagę fakt, że książka jest skierowana do młodego czytelnika, uważam że nie powinna zawierać treści, wybrzmiewających niemal jak pochwała pewnych zachowań, które raczej winny być potępiane u młodych ludzi (i nie tylko u młodych). Literackie dziecko Julity Sarneckiej to powieść obyczajowa i romans w jednym. I muszę przyznać, że wątek romantyczny jest dość mocno rozbudowany. Sarnecka ma lekkie pióro, ale potrzeba czasu i wielu jeszcze książek żeby stała się pisarką rozpoznawalną. W tej chwili trochę się zlewa z podobnymi do niej. Bez problemu podczas czytania znajduje się błędy, które zrobiła autorka, a których nie wyłapała nawet korekta. Słabe to, przyznacie. Jednak mimo tych niedociągnięć książka może się podobać, zwłaszcza młodzieży, która w końcu jest docelową grupą odbiorców. Wydaje mi się, że książka będzie miała tyleż zwolenników co przeciwników. Moja ocena - mając w pamięci, że jednak byłam kiedyś tam młoda i postępowanie wówczas jest naprawdę różne - plasuje się w okolicy ‘dobry’. Znaczy to tyle, że strasznej tragedii nie ma i że oczywiście zawsze mogłoby być lepiej. “I like you, Hype Boy” to książka dość interesująca, przy okazji różnych problemów można liznąć trochę wiedzy o muzyce, kuchni oraz o kulturze odległej i w pewnym sensie egzotycznej dla nas Korei. W tym miejscu muszę dodać plusik za zamieszczony na końcu książki, bardzo przydatny słowniczek, który, zapewniam, nie jeden raz będzie Wam potrzebny.
„I like you, Hype Boy” autorstwa Julity Sarneckiej to książka, która według mnie może mieć zarówno wielu fanów, jak i przeciwników. Dlaczego? Już pędzę z odpowiedzią! Fabuła książki napisana jest w sposób lekki i przyjemny, więc dosłownie się przez nią pędzi. Zawiera wiele humorystycznych scen, więc początkowo uśmiech nie schodzi z twarzy, i można się przy tej lekturze naprawdę świetnie bawić. Autorka zapoznaje czytelnika ze światem k-popu, nawiązuje do Korei, jej zwyczajów i ciekawostek z nią związanych, a nawet używa słów w języku koreańskim, co bardzo mi się podobało. Jednak wszystko to nie sprawia, że można pozostać obojętnym na kilka nieścisłości, które się tutaj wkradły. Po pierwsze, w wątku romantycznym, który jest jednym z ważniejszych, występuje moim zdaniem zbyt duży przeskok od nienawiści do miłości. Wszystko to wyszło bardzo sztucznie, a w sumie nawet ta początkowa nienawiść nie została zbyt dobrze wyjaśniona, więc tak naprawdę nie do końca rozumiem, skąd się wzięła. Po drugie, samo podejście zespołu do Sany też jest niespójne. Najpierw jej nie akceptują, traktują jak intruza, a nawet wroga, by za dwie strony ją uwielbiać, a tak naprawdę nie wydarzyło się nic szczególnego, co mogłoby to nastawienie zmienić. Po trzecie, ilość spożywanego alkoholu przez główną bohaterkę. Nie wiem, czy autorka uważa, że im więcej alkoholu, tym książka będzie się lepiej sprzedawać. Moim zdaniem nie tędy droga. Osobiście odebrałam Sanę jako osobę, która ma problemy z alkoholem, bo tak naprawdę mogłaby go spożywać ciągle. Jest to książka skierowana głównie do młodzieży, więc uważam, że promowanie spożywania takich ilości alkoholu nie jest dobre. Może nastolatkom to imponuje, podoba im się, ale ja tego nie kupuję i sądzę, że w książkach są pewne granice, których nie powinno się przekraczać. „I like you, Hype Boy” z jednej strony pozwala nam lepiej poznać koreańską kulturę, ale z drugiej posiada wiele elementów, które mnie do niej zniechęciły. Niemniej jednak trzeba przyznać, że autorka ma świetne pióro, tylko że abym ja miała czytać jej książki, musiałaby popracować nad fabułą. Kto wie, może Tobie „I like you, Hype Boy” przypadnie do gustu? Może już ją czytałeś/-aś? Jeżeli tak, to podziel się swoją opinią!