31.12
Komiksy dla dzieci
Druganoga
Inspektor Anton
Wydawnictwo:
Druganoga
Oprawa: Twarda
31,12 zł
Cena rekomendowana: 39,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Kolejny komiks z serii o Berecie i Kapocie, dwóch bardzo, baaardzo niegrzecznych prosiakach. Przebiegłych i podstępnych złodziejaszkach. Co tym razem przeskrobali? Lista ich przestępstw jest długa… Okradli szkołę, sklep, warzywniak i cukiernię. Oskubali cudze drzewo owocowe, zjedli transport arbuzów i odjechali cudzym kamperem. I... za każdym razem lądowali w więzieniu. A to za sprawą inspektora Antona, rasowego funkcjonariusza policji. W pierwszym komiksie pojawiał się i znikał, a właściwie bardziej znikał, w tym wreszcie dostał bardzo dużo rolę. Kto jest kim?
Inspektor Anton: rasowy jamnik, z zawodu inspektor policji. Beret i Kapot: prosiaki, które nigdy nie zrozumieją, że kradzież nie popłaca. Czerwony Kapturek: z baśni braci Grimm, nie mamy pojęcia, jak się tu znalazł. Wszystko wymyśliła Majda Koren, a narysował Damijan Stepančič. Wydanie książki zostało współfinansowane w ramach programu Unii Europejskiej "Kreatywna Europa”.
Inspektor Anton: rasowy jamnik, z zawodu inspektor policji. Beret i Kapot: prosiaki, które nigdy nie zrozumieją, że kradzież nie popłaca. Czerwony Kapturek: z baśni braci Grimm, nie mamy pojęcia, jak się tu znalazł. Wszystko wymyśliła Majda Koren, a narysował Damijan Stepančič. Wydanie książki zostało współfinansowane w ramach programu Unii Europejskiej "Kreatywna Europa”.
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2024
Oprawa
Twarda
Ilość stron
64
Format
20.0 x 26.0 cm
Języki
polski
ISBN
9788396694065
Tytuł tomu
Beret i Kapot
Tłumacze
Cmiel-Bażant Marta
Redakcja
Stepančič Damijan
Tytuł oryginału
Inšpektor Jože
Rodzaj
Książka
EAN
9788396694065
Data premiery
2024-03-08
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Druganoga Agata Loth-Ignaciuk
Dodałeś produkt do koszyka
Inspektor Anton
31,12 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Beret i Kapot to dwa niesforne prosiaki, które nie uczą się na błędach. Nieustannie wpadają w tarapaty, już nawet wtedy gdy sama wizja kradzieży zaczyna ich kusić. To komiks o przygodach dwóch złodziejaszków oraz inspektora, który podąża ich tropem, a często nawet trafia na ich przypadkowo - czy można mieć większego pecha? 😅 Musicie wiedzieć, że Beret i Kapot przyciągają kłopoty jak magnes metal. Nieporadność tych dwóch jest śmieszna, czasami wręcz ciężko uwierzyć, jak można tak ulegać pokusie i raz zarazem dawać się złapać. Ich los nieustannie się powtarza: okradają różne miejsca, np. cukiernie, sklepy, samochody dostawcze, a nawet ogródki, trafiają do więzienia, uciekają i historia zatacza koło. Dużą rolę w tej części odgrywa Inspektor Anton, jamnik będący rasowym policjantem i ekspertem od radzenia sobie z tą dwójką rzezimieszków, a trzeba przyznać, że ma sporo pracy przy nich, ponieważ recydywa to dla nich chleb powszedni. Trzeba też podkreślić, że Inspektor Anton nie musi się nawet specjalnie starać, by dorwać Beretta i Kapota, oni sami nieudolnie trafiają w jego ręce, nawet gdy pije sobie herbatkę 😉. Komiks jest specyficzny, szybko można wyłapać jego humor i klimat, aczkolwiek czasami akcja toczy się tak szybko, że można się pogubić (chociaż bardziej gubię się ją, niż dzieci - w końcu to komiks dla dzieci i oni bez problemu ogarniają tempo akcji 😅). Kolorowy i charakterystyczną kreską będzie rozrywką dla dzieci. Na próżno szukać tutaj głębokiego przesłania, ten komiks ma na celu bawić i śmieszyć.
Zacznę od tego, że do Bereta i Kapota (dwójki najbardziej bezczelnych prosiaków, o jakich słyszałam) mam słabość wielką jak do dobrej kawy. I próbowałam nawet czytać ten komiks, popijając kawkę, jednak już po pierwszym parsknięciu śmiechem, wiedziałam, że dla książki może się to źle skończyć. Bo musisz wiedzieć, że „Beret i Kapot. Inspektor Anton”, podobnie jak pierwsza część, to komiks niepokorny, niepoprawny i przezabawny. Taki, który młodzi czytelnicy pokochają od pierwszej strony. Już na samym początku widzimy kucharki pewnej szkoły (są nimi lisice), które razem z klasą 7C zjeżdżają z górki na sankach. Widzimy też niedźwiedziego dyrektora na łyżwach, a także kaczkę sekretarkę na nartach. A tymczasem na kolejnym dymku uśmiechają się do nas dwie świnki, które korzystając z okazji, że szkoła jest opustoszała, próbują ukraść z niej sejf! Jaki był komentarz Basi do tej sceny? „Mamo, a co drogocennego może być w szkolnym sejfie? Chyba nie prace uczniów?”. I właśnie ta pierwsza krótka historyjka doskonale obrazuje, z czym mamy do czynienia wkraczając w absurdalny świat Bereta i Kapota. Te dwa prosiaki nie lubią nudy, nie chce im się pracować, za to cenią jedzenie w dobrych restauracjach, dalekie podróże i drzemki po obfitych posiłkach (byle nie na więziennych pryczach). I żeby korzystać z tych wszystkich atrakcji, Beret i Kapot napadają na banki (z pistoletem na wodę), okradają pewną babcię (a potem zasypiają w jej łóżku), uciekają z pizzerii, nie płacąc za posiłek i podwędzają deskę snowboardową (którą rozbijają na stoku). A po piętach depcze im czujny jamnik, Inspektor Anton. Udaje mu się nawet regularnie zamykać Bereta i Kapota w więzieniu, ale po krótkim czasie ich drogi ponownie się spotykają. Ten komiks to rozrywka w najczystszej postaci. To żarty, które zostają w głowach na długo po odłożeniu książki. To bohaterowie, którzy, choć są rabusiami i zbójami (całkiem nieporadnymi), to wzbudzają sympatię i roztaczają urok, któremu trudno się oprzeć. Zapomnij o poprawności i czytaj „Bereta i Kapota”! Zaopatrz się w luz, dystans i swobodę, bo to przekomiczne książki, które po prostu chcą Cię rozbawić!