Jack Reacher. Tajny raport. Tom 29
Opis
Odkryj nieznane dotąd fakty i zanurz się w świat pełen tajemnic, które zmienią Twoje spojrzenie na rzeczywistość.
Tajny raport to wyjątkowa publikacja, która odsłania kulisy wydarzeń znanych szerokiej publiczności z zupełnie innej perspektywy. Autor wnikliwie analizuje dowody i przedstawia argumenty, które dotąd pozostawały ukryte przed opinią publiczną.
Tło powstania raportu
Publikacja powstała na bazie wieloletnich badań oraz dostępu do niepublikowanych wcześniej dokumentów. Autor, korzystając z unikalnych źródeł, zdołał zebrać informacje, które rzucają nowe światło na znane wydarzenia, zachęcając czytelników do samodzielnej refleksji i krytycznego spojrzenia.
Znaczenie i wpływ publikacji
Tajny raport to nie tylko zbiór faktów, ale również przemyślana analiza, mająca na celu zrozumienie motywów i konsekwencji działań zaangażowanych stron. To lektura, która stawia ważne pytania i pozostawia czytelnika z głębokim poczuciem, że prawda ma wiele wymiarów.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Recenzje
Jack Reacher budzi się przykuty kajdankami do stołu, ranny i częściowo pozbawiony pamięci. Nie ma pojęcia, jak się tam znalazł. Szybko okazuje się, że został uwięziony przez Fletchera, byłego wojskowego, obecnie przywódcę grupy przestępczej zajmującej się włamaniami do luksusowych domów. Od Vidica, jednego z jej członków, dowiaduje się, że miał wypadek. Na zakręcie samochód wypadł z drogi, a kierowcą był agent FBI. Reacher przyjmuje propozycję sojuszu z Vidicem, ale szybko okazuje się, że kieruje się zupełnie innym celem. Wraz z detektyw Knight, trafia na ślad tajnego raportu wojskowego, którego treść może doprowadzić do poważnego zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego. Jack Reacher to postać, której przedstawiać nikomu nie trzeba. Samotnik, były major żandarmerii wojskowej, włóczęga o stalowych pięściach i moralnym kompasie, który często prowadzi go w najbardziej niebezpieczne miejsca. "Tajny raport" to już dwudziesty dziewiąty tom, a piąty napisany wspólnie przez Lee Childa i jego brata Andrew. Styl narracji pozostaje wierny temu, co czytelnicy serii znają i cenią od lat. Krótkie, dynamiczne rozdziały, błyskotliwe dialogi i pełne napięcia śledztwo sprawiają, że książkę czyta się szybko, bez dłużyzn czy zbędnych ozdobników. Lee i Andrew Child udowadniają, że Jack Reacher nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Nie jest już młodzieniaszkiem, ale wciąż potrafi poradzić sobie z przeciwnikiem. Nie podaje się i zawsze staje po stronie słabszych, a wszelkie problemy rozwiązuje w charakterystyczny dla siebie sposób. Wie, jak użyć pieści i trzeba przyznać, robi to bardzo dobrze. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po ten gatunek, a w tych powieściach zawsze dostaję to, czego oczekuję od dobrej książki sensacyjnej. Dla mnie pióro Autora, to gwarancja rozrywki na naprawdę wysokim poziomie. "Tajny raport" to mocny, przemyślany thriller, który zadowoli zarówno wiernych fanów Reachera, jak i nowych czytelników. Ja polecam!
Bardzo lubiłem książki Lee Childa i lubiłem reachera, ale już wystarczy. Powiela ten sam schemat po raz już prawie 30. Niezniszczalny Reacher jak zwykle wychodzi z opresji jak zwykle jakaś banda gagatków coś tam knuje on to wszystko rozwala po prostu nudy na pudy tylko inne imiona inne miejscowości a reszta według schematu. Koniec z Reacherem. Szkoda
Ulubieni bohaterowie? Jednym z moich jest Jack Reacher. Bo jak nie lubić tego byłego żandarma wojskowego, obieżyświata, który ma niesamowitą umiejętność przyciągania kłopotów? Choć może to one przyciągają jego? W każdym razie Reacher zawsze staje po stronie słabszych, kierując się własnymi zasadami, często bardziej sprawiedliwymi niż prawo. „Tajny raport” to już dwudziesta dziewiąta część cyklu z tym współczesnym rycerzem bez zbroi i konia, ale za to z żelazną pięścią i moralnym kompasem. To również piąta powieść napisana przez Lee Childa w duecie z jego bratem Andrew. I wiecie co? Mam nadzieję, że nowych tomów powstanie jeszcze wiele, bo po każdy kolejny sięgam z szybszym biciem serca. To już jak spotkanie z najlepszym przyjacielem, którego wypatruję z niecierpliwością. A najnowsza powieść? Myślałam, że spadnę z fotela! Gość, który bez mrugnięcia okiem rozkłada bandę uzbrojonych oprychów, budzi się związany. Kto u licha porwał Reachera?! Jak to możliwe?! Czy to koniec świata?! Ale spokojnie, Reacher może mieć złamany nadgarstek i lukę w pamięci, ale to wciąż człowiek, który potrafi zmylić, ograć i ogłuszyć każdego zbira w promieniu kilkudziesięciu stron. I to wszystko z godnością, dowcipem i materacem zamiast żelazka, pod którym prasuje swoje ciuchy. Tak, dalej to robi. I nie, nigdy mi się to nie znudzi. Akcja pędzi jak ciężarówka bez hamulców. Mamy martwego kierowcę (byłego agenta FBI),niemal sobowtóra Reachera, który wygląda jak żywa zapowiedź kłopotów, podejrzanych gangsterów z planem skoku i sejf pełen milionów. A potem robi się jeszcze ciekawiej, gdy wkracza była policjantka, a pomiędzy bohaterami pojawia się subtelna chemia. I choć w całej tej rozróbie pełnej bijatyk, zasadzek, włamań i tajemniczych zniknięć można by się pogubić, to Reacher jak zawsze prowadzi nas przez akcję z zimną krwią i genialną intuicją. Niby przypadkowo, a jednak zawsze wie, komu przyłożyć, komu zaufać, a komu podstawić nogę. Najbardziej zaskakujący zwrot akcji? Tajny raport, który może wstrząsnąć światową równowagą sił. Tak, dobrze czytacie. Oto bohater, który jeszcze przed chwilą spał w tanim motelu, trafia w sam środek afery o wręcz międzynarodowej wadze. A wszystko dlatego, że wziął stopa. A więc Jack Reacher znów w akcji! A noc w jego towarzystwie nieprzespana! Czytajcie i Wy! Dla adrenaliny. Dla Reachera. Dla tej satysfakcji, gdy ostatni drań pada na ziemię, a Jack zabiera swoją szczoteczkę do zębów i kieruje się w stronę zachodzącego słońca.