35.75
Historia
RM
Jak dawniej jadano
Wydawnictwo:
RM
Oprawa: Miękka
35,75 zł
Cena rekomendowana: 54,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
W tej książce znajdziesz mnóstwo smaczków z historii polskiego stołu. Przeczytasz, co jadali królowie, szlachta i chłopi w różnych okresach burzliwych dziejów Polski. Jak zmieniły kuchnię polską czasy zaborów, jak radzono sobie podczas wojen i okupacji, a jak w okresie PRL-u.To niebanalna podróż do spiżarni, piwnic, kuchni, sklepów spożywczych oraz lokali gastronomicznych minionych lat. Poznaj dawne smaki i dowiedz się, czym były naroki, jak smakują chrapy łosia z figatelami i jak zrobić suropiecki. Autor we wciągający, erudycyjny sposób opisuje historię naszej narodowej kuchni. Mnóstwo anegdot i opowieści z dawnych lat sprawia, że książkę czyta się niczym powieść. Zarazem jest to niezwykła i zaskakująca rozmachem próba całościowego spojrzenia na tę historię i jedna z nielicznych prób jej analizy z perspektywy ekonomiczniej i kulturowej.Andrzej Fiedoruk – socjolog i historyk. Rodowity Białostocczanin. Swoje zainteresowanie wszelakimi aspektami kuchni i jedzenia przedstawił w ponad 60 publikacjach. W dorobku ma: powieści, felietony, eseje, a nawet powieść sensacyjną, związane z kulturą kulinarną. Jeden z recenzentów określił go mianem „kucharza publicysty”, gdyż jego książki, budowane na esencjonalnej historii, dosmaczane są komentarzem, doprawiane anegdotami i dykteryjkami kulinarnymi.
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2024
Oprawa
Miękka
Ilość stron
432
Format
14.0x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788381518949
Rodzaj
Książka
EAN
9788381518949
Data premiery
2024-09-18
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo RM sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Jak dawniej jadano
35,75 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Myślę, że podczas lektury niejeden raz twarz wykrzywi wam się w grymasie zgrozy, zafrasuje czy ukaże głębokie zadziwienie. Jedzenie może być różne, a posiłki naprawdę na wiele różnych sposobów przygotowywane. Historii kuchni nie da się oddzielić od geografii, polityki i religii, więc również przez te tematy pokrótce przeprowadzi was książka Fiedoruka. „Jak dawniej jadano” to kopalnia ciekawostek, skupia się na kuchni polskiej, więc można sobie prześledzić rozwój potraw, które znamy do dziś. Treść jest uporządkowana, główne rozdziały przedstawiają kolejne epoki w historii naszego kraju. Jeżeli ktoś czuje się zainteresowany tematem, to polecam, daje do myślenia.
Rzucając okiem na swoją opasłą bibliotekę książek kulinarnych i dotyczących historii jedzenia oraz omiatając pamięcią to, co się w ostatnich latach pojawiło, to właśnie takiej książki brakowało. Takiej, to znaczy jakiej? Odpowiedzi udziela podtytuł pozycji „Jak dawniej jadano. Historia kuchni polskiej od czasów najdawniejszych po XX wiek”. A autorem popularnonaukowej lektury o takiej tematyce nie mógł być kto inny, jak tylko Andrzej Fiedoruk, rodowity Białostoczanin, który jest autorem kilkunastu książek o jedzeniu, kuchni regionalnej, chlebie, alkoholach, a ostatnio nawet o historii jedzenia w wojsku „Historia Kuchni Polowej”. Znam osobiście Andrzeja i jego pisarstwo, Nie raz dyskutowaliśmy o jedzeniu przy stole i były to długie rozmowy Polaków, wiedziałem zatem, że po tę publikację trzeba sięgnąć. Lekkie pióro, z bogatą wiedzą, podprawienie anegdotami i cytatami dały pożądany efekt, czyli lekturę dla każdego, kto jest ciekaw, jak jadali nasi rodacy i co jadali, a także jak kształtowała się nasza kuchnia narodowa. A o tyle jest to ciekawe, że sięga czasów Słowian, czyli tych, kiedy nasza państwowość jeszcze nie istniała… a jeść trzeba było. Książka jest bardzo smakowita, bo okraszona wieloma opisami stołów suto zastawionych, ale także co istotne sięga do domów szlachty, chłopów, robotników i biedoty, pokazując każdą sferę życia naszych rodaków. Ale to nie wszystko, opowiada bowiem o handlu, uprawach, przechowywaniu jedzeniu, kształtowaniu się literatury kulinarnej, zachowaniu przy stole i wszystkich aspektach życia codziennego nie uciekając od trunków. Wszystko uporządkowane jest chronologicznie i nałożone na rys historyczny. Jak się okazuje… nie wszystko jest tak, jak gdzieś funkcjonuje to w naszej świadomości ot, chociażby Bona i włoszczyzna. Jest wiele humorystycznych wstawek, ale to styl narracji Andrzeja Fiedoruka zarówno w dyspucie, jak i na papierze. Przyznam, że pierwszy raz słyszałem o wojennym chlebie z II wojny światowej zwanym dźwiękowcem. Dlatego odsyłam na 362 stronę książki. Znajdziemy poza tym wiele innych ciekawych rzeczy, jak np. analiza, dlaczego Polacy niechętnie jedzą koninę, a duchowni w czasie postów zajadali się bobrami i kaczkami… Znajdziecie także drodzy Czytelnicy trochę przepisów od tych z zamierzchłej historii, których wykonać trudno po blok czekoladowy, który był hitem w czasach kiedy czekolada i słodycze były na kartki. Przyznam się, że ostatnio zatęskniłem za nim i na Wielkanoc zrobiliśmy z moją żoną jako atrakcję świątecznego stołu. Cieszy mnie bardzo pointa książki umieszczona w zakończeniu, natychmiast do zastosowania, by w czasie biesiady, spotkania przy stole odrzucić to, co może nasz poróżnić, debatę polityczną, a porozmawiać, chociażby o pierniku, który babcia piekła na Wigilię… Sens tej książki jest bogaty – pamiętajmy o naszej tradycji kulinarnej, o naszych daniach i regionalizmach. To bardzo ważne, bo pęd czasu i natłok informacji szybciutko może doprowadzić do tego, że będziemy wychwalać typowe polskie danie… kebab. Polecam także, jako lekturę do szkół gastronomicznych! Warto znać swoją historię także tą z perspektywy stołu i kuchni.