12.99
Literatura młodzieżowa zagraniczna
Insignis
Jak stracić hrabiego w dziesięć tygodni
Wydawnictwo:
Insignis
Oprawa: oprawa broszurowa
12,99 zł
Cena rekomendowana: 44,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Produkt chwilowo niedostępny
Powiadom o dostępności
Opis
Londyn, rok 1816. Przystojny hrabia. Niepokorna młoda dama. Co może pójść nie tak?
Obejrzałaś już „Bridgertonów”, ale wciąż czujesz niedosyt? Tęsknisz za jakimś wyrafinowanym skandalem? W takim razie…
…hrabia Denholm i panna Essie Craven zapraszają na swój ślub! (Jeśli jednak Essie zrealizuje swój misterny plan, żadnego wesela nie będzie).
Przed tobą najgorętszy londyński sezon towarzyski czasów regencji!
W wieku ośmiu lat panna Essie Craven została zaręczona z kimś, kogo spotkała tylko raz w życiu – wyniosłym Aidanem Ravellem, hrabią Denholm, najbardziej pożądanym młodzieńcem z wyższych sfer.
Wprawdzie datę ślubu już wyznaczono, problem jednak w tym, że marzenia żywiołowej Essie sięgają dalej niż życie u boku hrabiego. Również i Aidanowi nie byłoby spieszno do małżeństwa… gdyby nie rodzinny honor i kłopoty finansowe, w które wpędził go nieżyjący już ojciec.
Narzeczeni zawierają umowę: jeśli Essie znajdzie lepszą kandydatkę na żonę dla Aidana, ich ślubu nie będzie! Tymczasem oboje wchodzą w rolę najpopularniejszej pary londyńskiej śmietanki towarzyskiej. Udawane i prawdziwe uczucia niespodziewanie zaczynają się przeplatać, a plan Essie i Aidana szybko się komplikuje…
Romans, w którym wrogowie stają się kochankami, a wartka akcja trzyma w napięciu i zaskakuje – to zupełnie jak oglądanie „Bridgertonów”!
Książka idealna dla fanek „Outlandera” i „Romantycznego księcia”.
Obejrzałaś już „Bridgertonów”, ale wciąż czujesz niedosyt? Tęsknisz za jakimś wyrafinowanym skandalem? W takim razie…
…hrabia Denholm i panna Essie Craven zapraszają na swój ślub! (Jeśli jednak Essie zrealizuje swój misterny plan, żadnego wesela nie będzie).
Przed tobą najgorętszy londyński sezon towarzyski czasów regencji!
W wieku ośmiu lat panna Essie Craven została zaręczona z kimś, kogo spotkała tylko raz w życiu – wyniosłym Aidanem Ravellem, hrabią Denholm, najbardziej pożądanym młodzieńcem z wyższych sfer.
Wprawdzie datę ślubu już wyznaczono, problem jednak w tym, że marzenia żywiołowej Essie sięgają dalej niż życie u boku hrabiego. Również i Aidanowi nie byłoby spieszno do małżeństwa… gdyby nie rodzinny honor i kłopoty finansowe, w które wpędził go nieżyjący już ojciec.
Narzeczeni zawierają umowę: jeśli Essie znajdzie lepszą kandydatkę na żonę dla Aidana, ich ślubu nie będzie! Tymczasem oboje wchodzą w rolę najpopularniejszej pary londyńskiej śmietanki towarzyskiej. Udawane i prawdziwe uczucia niespodziewanie zaczynają się przeplatać, a plan Essie i Aidana szybko się komplikuje…
Romans, w którym wrogowie stają się kochankami, a wartka akcja trzyma w napięciu i zaskakuje – to zupełnie jak oglądanie „Bridgertonów”!
Książka idealna dla fanek „Outlandera” i „Romantycznego księcia”.
Szczegóły
Rok wydania
2022
Oprawa
oprawa broszurowa
Ilość stron
334
Format
14 x 21 cm
ISBN
9788367323253
Tytuł oryginału
How to Lose an Earl in Ten Weeks
Rodzaj
Książka
EAN
9788367323253
Kraj produkcji
PL
Producent
Insignis Media S.C.
Dodałeś produkt do koszyka
Jak stracić hrabiego w dziesięć tygodni
12,99 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Dziś zabieram Was w podróż do Anglii a dokładnie do Londynu w roku 1816. Przystojny Hrabia i niepokorna młoda dama. Co może pójść nie tak? Essie ma marzenia, ale nie są to plany przy boku Hrabiego z którym została zaręczona już w wieku ośmiu lat. Rodzina wyznaczyła już datę ślubu, jednak i mężczyźnie nie było spieszno do żeniatki, gdyby nie honor rodziny i długi które w spadku zostawił mu ojciec. Para zawiera umowę jeżeli Essie znajdzie Aidanowi lepsza kandydatkę na żonę do ślubu nie dojdzie. Jednak do tego czasu oboje muszą wejść w rolę najpopularniejszej londyńskiej pary śmietanki towarzyskiej. Jednak co się stanie jeżeli udawane uczucia zaczną, przeplatać się z tymi prawdziwymi? Bardzo fajna, przyjemna i lekka lektura. Nie jest to coś co zawładnęło moim sercem, ale fajnie spędziłam czas z tą książką. Bohaterowie są świetnie wykreowani i nie sposób ich nie polubić. Na duży plus zasługuje tu klimat w jaki zabrała nas autorka bale, spacery i te suknie. Dialogi świetnie przemyślane i dawka humoru która nie pozwala się nudzić. Potyczki słowne między bohaterami są świetnym dodatkiem. Książkę czyta się szybko akcja rozwija się spokojnym tempem i nie posiada dużo opisów. Wszystko napisane z głową i smakiem. Polecam szczególnie tym którzy lubią serial "Bridgertonowie".
Na odwrocie książki „Jak stracić hrabiego w dziesięć tygodni” jest informacja, że jest to książka dla fanek Outlandera i Bridgertonów, a, jako że się do nich zaliczam, to musiałam po tę historię sięgnąć. Czy było warto? W wieku ośmiu lat Essie zostaje zaręczona, z wyniosłym Aidanem, przyszłym hrabią Denholm. Gdy kończy osiemnaście lat i zbliża się termin jej ślubu, postanawia, że zrobi wszystko, żeby do zaślubin nie doszło. Czy jej się to uda? A może w ciągu dziesięciu tygodni jej podejście się zmieni? Muszę przyznać, że zgadzam się z każdym pochlebnym zdaniem, jakie przeczytałam na temat tej książki. Rewelacyjnie się podczas jej czytania bawiłam. Była ona zabawa, czasami urocza, z bardzo dobrze wykreowanymi bohaterami i dowcipnymi dialogami. Bardzo polubiłam rezolutną Essie. Jest ona kobietą, która wyprzedza swoją epokę. Lubi rozmawiać o polityce, ma swoje zdanie i marzenia. Nie chce jak inne młode kobiety być tylko żoną, a tym bardziej hrabiną. Dlatego nie cofnie się przed niczym, żeby do ślubu nie doszło. Polubiłam również Aidana. Z początku wydaje się trochę przemądrzały, ale ostatecznie okazuje się, że taki nie jest. Jest za to poważny i bardzo dba o bliskich. Gdy Essie potrzebuje pomocy, nie zastanawia się nawet chwili i tylko robi dla niej wszystko, co jest w stanie. Idealnie z główną bohaterką do siebie pasują i miałam nadzieję, że ostatecznie Essie będzie w stanie pokochać hrabiego Denholm. Kuzynka Essie, Caro, również zdobyła moją sympatię. Chętnie przeczytałabym też książkę o niej. No i nie można zapomnieć o babce Essie i Caro, jej postać bardzo przypominała mi Lady Danbury z Bridgertonów. Podobał mi się również styl, w jakim została napisana książka. Był on bardzo lekki, było sporo zabawnych dialogów, bardzo naturalnych, niewymuszonych. W tej historii nie ma jakiś mocnych, erotycznych scen, za to można wyczuć chemię, jaka panuje między głównymi bohaterami. Doskonale wyczuwalny jest moment, w którym Essie zaczyna czuć coś niezwykłego do Aidana. Gdybym miała znaleźć coś, do czego mogłabym się przyczepić, to nie mam do czego. W tej książce wszystko jest idealne. Począwszy od klimatycznej okładki, po rewelacyjne wnętrze kończąc. Podsumowując, „Jak stracić hrabiego w dziesięć tygodni” jest idealnym tytułem dla fanów lekkich i zabawnych romansów historycznych. Wielbiciele Bridertonów i Outlandera z pewnością będą zadowoleni z tej książki. Przynajmniej ja byłam i czekam na więcej takich książek. Recenzja dostępna na stronie Kosz z Książkami.
Wrogowie, czy kochankowie? W wieku ośmiu lat panna Essie Craven została zaręczona z kimś, kogo spotkała tylko raz w życiu – wyniosłym Aidanem Ravellem, hrabią Denholm, najbardziej pożądanym młodzieńcem z wyższych sfer. Wprawdzie datę ślubu już wyznaczono, problem jednak w tym, że marzenia żywiołowej Essie sięgają dalej niż życie u boku hrabiego. Również i Aidanowi nie byłoby spieszno do małżeństwa… gdyby nie rodzinny honor i kłopoty finansowe, w które wpędził go nieżyjący już ojciec.Narzeczeni zawierają umowę: jeśli Essie znajdzie lepszą kandydatkę na żonę dla Aidana, ich ślubu nie będzie! Tymczasem oboje wchodzą w rolę najpopularniejszej pary londyńskiej śmietanki towarzyskiej. Udawane i prawdziwe uczucia niespodziewanie zaczynają się przeplatać, a plan Essie i Aidana szybko się komplikuje… „Jak stracić hrabiego w dziesięć tygodni” to książka, której bardzo potrzebowałam. Dawno nie czytałam czegoś tak luźnego, zabawnego, ale i romantycznego. Autorka ma naprawdę talent pisarski i potrafi oczarować czytelnika książką, której fabuła jest nad wyraz przewidywalna. Jednak w zupełności to nie przeszkadza. Ba! Czytelnia bawi się tutaj jak na prawdziwym balu iście w stylu „Bridgertonów”. Tutaj ciągle coś się dzieje, przez co książkę ciężko odłożyć na bok. Na szczęście wcale nie jest taka gruba, więc dla chcącego nic trudnego i można ją przeczytać w jedną nockę. Najwyżej kolejnego dnia chodzi się jak neptyk i zgania wszystko na poły wczesnego rodzicielstwa. Kolejną mocną stroną romansu są jego bohaterowie. Swego rodzaju feministyczna Essie i hrabia, taki z prawdziwego zdarzenia, który zapewne będzie miał rzesze fanek. Relacje pomiędzy nimi są bardzo realistyczne i co najważniejsze nie mamy jakiegoś nagłego wybuchu namiętności tylko relację, która stopniowo się rozwija co bardzo mi się spodobało. Pomiędzy postaciami jest masa świetnych dialogów, dzięki którym człowiek śmieje się w głos, ale i czuć chemię, która jest taka naturalna. Naprawdę cudownie udało się to autorce ukazać. „Jak stracić hrabiego w dziesięć tygodni” to zabawna, ale i piękna opowieść do której chętnie jeszcze wrócę. Potrafi przenieść się w zupełnie inne czasy, ale i przy tym genialnie się bawić. Zdecydowanie polecam!