Jak wychować i nie zwariować?
+ czas dostawy
Opis
Weź głęboki oddech, wypij zimną kawę i wychowuj dalej!
Czy można wychowywać dzieci z uśmiechem, spokojem i głową na karku nawet wtedy, gdy twoja pociecha urządza dramat w markecie, bo nie dostanie wymarzonych ciastek? Można. Ale nikt nie mówi, że będzie łatwo.
"Jak wychować i nie zwariować?" to książka o rodzicielstwie prawdziwym - dalekim od idealnych obrazków z katalogów IKEA i perfekcyjnych kont na Instagramie. Autorka, mama trójki dzieci i pedagożka z wieloletnim doświadczeniem, bierze na warsztat to, co naprawdę spędza sen z powiek rodzicom: niekończące się pytania, negocjacje przy śniadaniu, bunt dwulatka, kłótnie o skarpetki, presję idealnego wychowania i kawę, która zawsze stygnie nim zdąży się ją wypić.
Pisze z dystansem i czułością - zarówno do mam, które myślą, że "wszyscy inni ogarniają lepiej", jak i do ojców, którzy czują, że żaden poradnik nie mówi do nich ludzkim językiem. Nie szczędzi też poczucia humoru.
Bo kto jak kto, ale rodzic musi umieć się śmiać - zwłaszcza z samego siebie.
Szczegóły
Recenzje
Wychowanie dziecka to ogromne życiowe wyzwanie. W końcu to na naszych barkach spoczywa odpowiedzialność za drugiego człowieka. Jako rodzice musimy stanąć na wysokości zadania. Przekazanie wartości i umiejętności społecznych, które będą pomocne w kontakcie z drugim człowiekiem, to tylko wierzchołek góry lodowej. To my jesteśmy wzorem dla małego człowieka, który od samego początku życiowej drogi wyłapuje nasze zachowania, to, jak obchodzimy się z innymi ludźmi, uczy się od nas empatii wobec drugiej osoby, ale także odporności psychicznej, która jest bardzo potrzebna, szczególnie w dzisiejszych czasach. Jednak ten, kto dzieci już ma, wie doskonale, że wychowanie to zadanie, które czasami doprowadza człowieka do szału, rozpaczy i bezradności. Są w życiu momenty, których nie znajdziemy opisanych w zwykłych poradnikach. Są chwile, gdy odechciewa się wszystkiego, kiedy ze zwieszonymi rękoma i ze spuszczoną głową zastanawiamy się „co robimy nie tak”, albo „dlaczego w wyobrażeniach to wszystko było o wiele łatwiejsze”. I tu pojawia się pytanie: JAK WYCHOWAĆ I NIE ZWARIOWAĆ? Pamiętajmy, że szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko. I tu z pomocą, i z odpowiedzią na powyższe pytanie przychodzi Agnieszka Zdziebłowska, pedagog, która pokazuje życie bez filtrów. W tej niezbyt obszernej książce Autorka udziela porad, z pozoru błachych, a w rzeczywistości bardzo istotnych. Daje przykłady, dzięki którym wyjście z kryzysowej sytuacji może okazać się banalnie proste. Pokazuje, w jaki sposób rozmawiać z młodszymi, aby miało to sens. Autorka pokazuje również tą drugą stronę rodzicielstwa, w której głównej roli nie odgrywa dziecko, a właśnie jego rodzic. Przekaz jest jasny - trzeba dbać również o siebie i nie zapominać przy tym, że jest się również człowiekiem, który ma swoje pasje, czy potrzeby. Sytuacje, w których matka, czy ojciec oddają każdą chwilę wolnego swoim pociechom źle na nich wpływa, a z czasem odbija się to również na dziecku. I to jest złe. A nawet bardzo złe! W biegu codziennego życia trzeba pamiętać również o sobie. Książkę czyta się bardzo szybko. Ma ona w sobie wiele treści, które gdzieś już większość z nas słyszał, ale znajdą się też nowe smaczki, które z pewnością przydadzą się każdemu z rodziców. Dla osób, które nigdy nie czytały rodzicielskiego poradnika w tym stylu, będzie to z pewnością super opcja na zapoznanie się ze zdrowym podejściem do rodzicielstwa. Tak, czy siak - polecam. Warto poświęcić jej te dwie godzinki, odświeżyć sobie pamięć, jeszcze raz przeanalizować, czy nasze życie wygląda dobrze. I czy nasze dzieci są szczęśliwe. I czy my sami jesteśmy w tym wszystkim szczęśliwi.