29.24
Powieści polskie
Lira
Jakby go nie było
Wydawnictwo:
Lira
Oprawa: okładka miękka
29,24 zł
Cena rekomendowana: 50,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Morderstwo z cieniem Stalina w tle…W letniskowej miejscowości Wyręby zostaje zamordowany starszy mężczyzna Kazimierz Łyczuk. Redaktor lokalnej gazety wyrusza w podróż, by czegokolwiek dowiedzieć się o zmarłym i być może trafić na ślad mordercy. Rozmawiając z ludźmi, którzy znali Łyczuka, odkrywa, że przed laty nierzucający się w oczy staruszek był ważną postacią ocierającą się o szczyty ówczesnej władzy. Najnowsza książka Marka Ławrynowicza, znanego autora (np. powieści „Patriotów 41” czy „Mundur”), a także scenarzysty (m.in. serialu „Blondynka”), ma konstrukcję kryminału, a zarazem sentymentalno-satyrycznej opowieści, w której kluczową rolę odgrywa historia oszałamiającej kariery prostego człowieka, przypadkiem uwikłanego w tryby totalitarnej ideologii czasów PRL-u.
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
okładka miękka
Ilość stron
240
Format
13.5x19.5
Języki
polski
ISBN
9788368342017
Redakcja
Brzezińska Bogusława
Rodzaj
Książka
EAN
9788368342017
Data premiery
2025-02-26
Kraj produkcji
PL
Producent
Lira Publishing Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Jakby go nie było
29,24 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Niepozorna książeczka rozmiarowo i objętościowo, ale kawał autora na okładce, bo to sam Marek Ławrynowicz. No to wziąłem do czytania i nie zdążyłem sobie nawet zaparzyć herbaty, tak mnie ten kryminał(?), komedia kryminalna (?), scenariusz na film(?) sensacja(?) wciągnęły, że nie chciały wpuścić ze swoich objęć. Dobrze, że nie wstawiłem wody. Letniskowa miejscowość na Mazurach Trup, starszy pan, nie tubylec, tylko wynajmujący domek. Ciało denata zbezczeszczone poprzez pozbawienie klatki piersiowej skóry. Na miejsce wydarzenia wezwany przez miejscowego policjanta stawia się poeta, nauczyciel, niestroniący od kielicha Eustachy Maria Sieniawski na dość dotkliwym kacu. Wkrótce dojeżdża policja z Olsztyna i przejmuje śledztwo. Eustachy redaguje gminny biuletyn "Głos Podleśnej". Temat na czołówkę, ale wójt świeżo wybrany chce czegoś więcej — specjalne wydania biuletynu. No, ale co tu napisać, poza tym co zarejestrowano na miejscu zbrodni. Nikt nie znał dobrze Chudego, Kazimierza Łyczuka wszak przyjeżdżał tylko do wynajętego domku. Eustachy Maria postawiony przed koniecznością wypełnienia woli wójt, przecież to on był wydawcą, zaczyna grzebać w historii Kazimierza. Rusza w podróż po Polsce w poszukiwaniu tych, którzy Kazimierza znali i mogli powiedzieć coś dobrego, albo coś złego. Sprawa wciąga go z każdą kolejną poznaną osobą, bo Łyczuk to człowiek, którego jakby nie było, miał coś, co ustawiło życie tego traktorzysty na konkretne tory i to nie tylko w latach 50. kiedy orał pola w PGR i był przodownikiem, ale w kolejnych latach, aż do czasów nam współczesnych. Jest niezwykle ciekawie i jak mówi rosyjskie powiedzenie, jest w książce i straszno i śmieszno. Jaką rolę odegra w całej historii i życiu Kaziemirza Stalin, okładka z podobizną wodza ZSRR w Przyjaciółce? Czytając książkę przypomniał mi się film z Luisem de Funesem "Człowiek z tatuażem". Ci! Już nic więcej nie powiem. Tylko tyle, że książka jest sprytnie napisana, bo w formie odpowiadań różnych ludzi, których odnajduje Eustachy Maria, a które posuwają historię do przodu i odkrywają, kto i dlaczego zabił Kazimierza w Wyrębach.