31.2
Kryminał
Prószyński i S-ka
Jedną nogą w grobie
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Oprawa: Miękka
31,20 zł
Cena rekomendowana: 50,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: poniedziałek 08.06.2026
Opis
Zaginięcie męża to tragedia. Ale nie dla Małgośki. Fakt, że mąż nie wrócił z wyjazdu służbowego w terminie, to nie nowość. To, że od kilku tygodni nie dał znaku życia, to żaden problem. Ważne, że przelewy przychodzą regularnie. Małgośka cieszy się chwilami wolności, pewna, że Wiesław w końcu wróci. Czas mija, a męża ani widu, ani słychu, za to coraz więcej osób zaczyna zadawać pytania. Telefon z żądaniem okupu uznaje początkowo za żart, ale kiedy znajduje pod drzwiami domu pudełko z odciętym palcem, zaczyna robić się poważnie. Czy na tyle, by powiadomić policję? A może… nie robić nic? Olga Rudnicka – autorka poczytnych powieści kryminalnych. Wielbicielka koni, psów i gryzoni. Wolny czas najchętniej spędza na łonie natury. Po wielu latach wewnętrznych zmagań polubiła kawę, do hipokryzji nie zamierza się przekonać.
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
312
Format
12.5x19.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383912813
Rodzaj
Książka
EAN
9788383912813
Data premiery
2025-10-14
Kraj produkcji
PL
Producent
Prószyński Media Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Jedną nogą w grobie
31,20 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Pani Olga to kobieta o wyjątkowym poczuciu humoru, która przekłada je na postacie o niesamowitej aparycji. Humor aż wylewa się z książki i łatwo można go docenić, gdyż dotyka naszych przyziemnych spraw z którymi niektórzy mogą mieć problem. To co nas spina wewnątrz zostało tutaj rozłożone w całej okazałości od strony czarnego żartu. W głównej mierze sprawa dotyczyć tutaj będzie nadużywania alkoholu przez kobietę zamężną, która cokolwiek ją spotyka zgania na menopauzę:-) Problem w tym, że ona żadnego problemu nie widziała. No chyba wtedy, kiedy tego napoju jej brakowało:-) Tłumaczyła nam się na przeróżne sposoby, zwłaszcza zła była na córkę, która tego tematu dotykała. Traktowała ją jako typową kontrolerkę sanepidowską, która przeprowadzała test pustych szafek. W gruncie rzeczy dziewczyna chciała dla niej dobrze, tylko sama zainteresowana traktowała to jako atak. W ten sposób i mąż się od niej odsunął. Sam coś przeskrobał i dłużnicy zaczęli go ścigać. Treść jest od strony kobiety, więc z jej perspektywy tylko widzimy, że nagle jej małżonek nie pojawił się z delegacji, ani dnia następnego. Według niej był natrętem, takim komarem, który latał koło nosa przez cały dzień. W momencie kiedy się nie przyjechał, odebrała to jako kolejne niekontrolowane wyjazdy. Opłaty porobił jak zawsze, więc nie pozostało jej nic, żeby nagle czymś się przejmować. Dostała upragniony spokój i ciszę. Wszystko do czasu, kiedy pojawiły się pierwsze pogróżki... Słuchajcie, to zabawna ale i prawdziwa historia, którą leciutko się czyta. Postać to jakby nastolatka uwięziona w ciele dorosłego człowieka. Mamy tutaj dużo żartów i zabawy, co potrafi zrelaksować najbardziej napięte pośladki. Każda z płci może ujrzeć co się dzieje, kiedy ta druga strona zawodzi i jaki może mieć przykładowy koniec. To taki luźny kryminał z nutką obyczajowości przez który dosłownie się przepływa. Tutaj nie ma grupy docelowej, zainteresowanym nią może być równie dobrze nastolatek co pięćdziesięciolatek. Druk nieco mniejszy ale w wyraźnych odstępach. Ja ją polecam:-)
„Jedną nogą w grobie” Olgi Rudnickiej to komedio-kryminał, który pokazuje, że nawet sprawa zaginięcia może stać się pretekstem do znakomitej, inteligentnej i pełnej przewrotnego humoru opowieści. Autorka kolejny raz udowadnia, że potrafi mistrzowsko łączyć kryminalny twist z satyrą na codzienność i ludzkie przywary, tworząc historię, od której trudno się oderwać. Główną bohaterką jest Małgośka — kobieta, którą los stawia w sytuacji niecodziennej: mąż zniknął. Brzmi poważnie, ale ona… wcale tego tak nie odbiera. Dla Małgośki brak kontaktu z Wiesławem to niemal rutyna, a wizja kilku tygodni spokoju — błogosławieństwo. Gdy przelewy nadal wpływają, życie wydaje się wręcz lepsze niż dotychczas. Rudnicka kreuje postać bohaterki z niezwykłą lekkością: jest zabawna, trochę cyniczna, bardzo ludzka, a jej sposób myślenia nie raz wywołuje u czytelnika śmiech pod nosem. Jednak to, co początkowo wydaje się sytuacją humorystyczną, zaczyna nabierać niepokojących barw. Telefon z żądaniem okupu? Pewnie żart. Tajemnicze pytania znajomych? Cóż, ludzie lubią węszyć. Ale paczka z odciętym palcem… tu już nawet Małgośka musi przyznać, że coś jest bardzo, bardzo nie tak. Choć wciąż nie jest pewna, czy lepiej działać — czy może jednak nic nie robić i przeczekać… Ta dwoistość tonu — balansowanie między komizmem a realnym zagrożeniem — jest jednym z największych atutów powieści. Rudnicka bawi czytelnika, ale nie banalizuje fabuły. Pod pozornie lekką historią kryje się opowieść o samotności w związku, o niespodziewanych konsekwencjach pozornie wygodnych wyborów i o tym, jak trudno czasem zdecydować, czy walczyć o prawdę, czy po prostu żyć dalej. Obok Małgośki pojawia się barwny zestaw bohaterów pobocznych — sąsiedzi, znajomi, policjanci — którzy tworzą pełen ironii i absurdów świat, w którym każda rozmowa może przerodzić się w komediową perełkę. Styl Rudnickiej to lekkość, precyzyjna obserwacja relacji międzyludzkich i dialogi, które brzmią tak naturalnie, jakby słyszało się je w kolejce na poczcie czy w osiedlowym sklepie. Humor oparty jest zarówno na błyskotliwych ripostach, jak i na sytuacjach graniczących z groteską — w najlepszym, literackim wydaniu. „Jedną nogą w grobie” to książka idealna dla czytelników, którzy lubią połączenie kryminału, komedii i obyczajowej przenikliwości. Świetnie sprawdzi się dla osób chcących oderwać się od ciężkiej codzienności, ale nadal ceniących fabułę z twistem i charakterną protagonistkę. To również doskonała propozycja dla fanów cyklicznych bohaterek w literaturze — takich, za którymi tęskni się po zamknięciu książki. A czy polecam? Zdecydowanie tak! To błyskotliwa, przewrotna i bardzo „ludzka” powieść, idealna na długie, jesienne wieczory z kubkiem herbaty i kocem. Będzie śmiesznie, będzie lekko, będzie intrygująco — a przede wszystkim będzie to literacka przyjemność w najlepszym wydaniu.