Jesień, by Ci wybaczyć
Opis
Camelię, przyszłą prawniczkę, pasjonują niewyjaśnione zbrodnie. I dobrze się składa, bo Rory Cavendish - jej dawny prześladowca - właśnie zmarł w tajemniczych okolicznościach. Jego najlepszy przyjaciel Lou McAllister został głównym podejrzanym o morderstwo. Chłopak, który dziesięć lat temu ją upokorzył i którego od tamtej pory nie potrafi zapomnieć.
Camelia widzi w tym szansę na rozwiązanie swojej pierwszej sprawy… i zaspokojenie głodu zemsty. Lou od zawsze był czarną owcą w rodzinie, ale nie spodziewał się, że trafi do więzienia za morderstwo. Z dnia na dzień został porzucony przez wszystkich, a jedyną osobą, która może wyciągnąć go z tarapatów, jest ona - Camelia O`Brien. Pierwsza ofiara Rory’ego. Dziewczyna, którą Rory kiedyś zranił i która od tamtej pory nie opuszcza jego myśli. Lou jest gotów zrobić wszystko, by odpokutować za swoje grzechy… i zacząć wszystko od nowa.
Szczegóły
Recenzje
"- W przeciwieństwie do nich jednak ja nie udaję twojej przyjaciółki – mówię, nadal opanowana. - Nigdy nie wbiję ci noża w plecy. Będę celowała prosto w serce, upewniwszy się, że zobaczysz, jak zadaję cios." 🎻🎻🎻 Uprzywilejowana, wyrachowana grupa młodych ludzi i zbrodnia, o którą posądzony zostaje jeden z nich. Brzmi znajomo, trochę jak połączenie "Plotkary" i "Słodkich kłamstewek", możliwe, ale nie dajcie się zwieść i dajcie się zaskoczyć, bo będzie zdecydowanie lepiej. Edynburg idealnie ilustruje tę opowieść, jest romantyczny, zmysłowy i niepokojący jednocześnie. Bohaterowie, cóż, powiedzmy, że są niejednoznaczni i skomplikowani, chociaż na usta cisną mi się mniej cenzuralne słowa. Autorka ma bardzo przyjemne i plastyczne pióro, które sprawia, że już pierwsze strony wciągają czytelnika w fabułę, która ma w sobie to magiczne coś, a piszę to, chociaż przewidziałam "kto zabił" gdzieś w połowie książki. Podsumowując, nie jest to wcale taka oczywista historia, jak można by zakładać. Nie jest tutaj tak romantycznie, jak myślałam, że będzie, ale za to jest bardziej dramatycznie, a nawet mroczniej, niż się spodziewałam... Bez wątpienia "must read" tej jesieni.
" - Czy ty nie masz żadnej godności? - A po co? - pytam (...) - I tak jestem dla wszystkich tylko zabawką. " Lepiej wybaczyć czy się mścić? Co prznosi większe ukojenie? Poruszał nimi, niczym pionkami po swojej własnej szachownicy. Rory Cavendish um.arł. Za życia był toksyczny, narcystyczny, egoistyczny i wykorzystywał wszystkich dookoła. Nawet po swojej śmi.erci nadal wpływa na życie ludzi ze swojego otoczenia. Zostawił wskazórki, poukrywane kartki. Rory wiedział. Rory przewidział. Kochał tylko jedną osobę- Lou. I to właśnie w bagażniku Lou znaleziono jego zwło.iki... Camelia O'Brien przeszła przez piekło. Tylko dlatego, że odważyła się spojrzeć na chłopca, który jej się spodobał. Że w jej oczach była życzliwość i radość. Podobał jej się Lou. A Rory nie lubi się dzielić. Chociaż sam bawił się jego uczuciami, nie był gotowy go "oddać". Więc znę.cał się nad biedną dziewczyną. Zamykał ją w ciasnych i ciemnych pomieszczeniach. Rozpuszczał na jej temat plotki... Camelię poznajemy już jako dorosłą osobę, która chce zapomnieć o bólu przeszłości. Ma staż, wykształcenie i próbuje iść naprzód. Ale przeszłość w końcu owija ją swymi mackami. Ciemne dni wracają. Camelia musi bronić Lou jako prawniczka. I zrobi to. Z przyjemnością się zemści i rzuci go na kolana. Teraz to on będzie na jej łasce, a ona zetrze mu z twarzy ten ironiczny uśmieszek. Tylko co, jeśli po drodze jej zdradzieckie serce zacznie szybciej bić? Co zrobić, gdy na jego widok czuje trzepoczące motyle w brzuchu? Lou. Niezwykle złożona postać. Początkowo czasem nas denerwuje i mamy ochotę go zostawić w tym więzieniu. Nonszalancki, pyskaty i zdaje się nieczuły na żadne bodźce i groźby. Nikt jednak nie wie, że jego zachowanie wynika z braku bycia kochanym. Z tego, że był wykorzystywany, pomiatany i traktowany jak przedmiot, a w swoim życiu chciał tylko zaznać akceptacji i miłości. Robił wszystko, by przetrwać. Teraz chce odkupić winy, odzyskać godność, a przy Camelii czuje, że zasługuje na więcej niż miał dotychczas. Tylko czy nie jest już za późno? Książka trzyma w napięciu przez cały czas i nie pozwala się odłożyć. Relacje między grupą przyjaciół są tak różnorodne i skomplikowane, że w pewnym momencie nie wiedziałam już nic. Nie byłam w stanie przewidzieć zakończenia, a to okazało się wręcz szokujące. Spiski, zdrady, zagadki. Bardzo podobał mi się motyw szukania wskazówek zostawionych przez zma.rłego, te książki, ukryte przejścia, ważne obrazy. To wszystko sprawiło, że byłam całkowicie wkręcona w akcję. W cieniu jesiennych liści rodzi się miłość. Miłość jest tutaj przedstawiona na różne sposoby. Mamy miłość, która jest ciężka, która niszczy i boli. Mamy miłość, która jest niechciana i nieodwzajemniona. W końcu mamy miłość, która rozkwita nieśmiało by potem wybuchnąć płomieniem. Relacja Camelii i Lou jest niezwykle złożona, rodzi się powoli i do końca nie wiadomo, czy kobieta po tym wszystkim jest w stanie mu zaufać. Bardzo im kibicowałam, zwłaszcza że wiedziałam, jak bardzo Lou pragnie odkupić winy i stać się lepszym człowiekiem. Zegar tyka. Nowe fakty wychodzą na jaw. I już nie wiadomo, kto jest sprawcą, a kto ofi.arą. Polecam.