30.54
Literatura obyczajowa
Filia
Jesienne Żuławy. Przyjaciółki
Wydawnictwo:
Filia
Oprawa: Miękka
30,54 zł
Cena rekomendowana: 50,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
TRZY KOBIETY, TRZY HISTORIE I JEDNA SIŁA – PRZYJAŹŃ. Ogień pochłania dorobek życia i wystawia na próbę to, co najcenniejsze – przyjaźń. Dobrosława, Beata i Miriam, choć każda zmaga się z własnymi problemami, wspólnie próbują odnaleźć równowagę i sens w codzienności. Na malowniczych Żuławach, gdzie piękno natury splata się z dramatami życia, trzy kobiety podejmują walkę o siebie, swoje marzenia i wzajemną bliskość. Czy znajdą w sobie siłę, by zacząć wszystko od nowa?
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
344
Format
13.5x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788384026816
Rodzaj
Książka
EAN
9788384026816
Data premiery
2025-09-24
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Jesienne Żuławy. Przyjaciółki
30,54 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
„Odwaga nie zawsze krzyczy. Czasem po prostu zostaje.” „Przyjaźń to nie brak burz, lecz wspólne przetrwanie każdej z nich Nasze decyzje kształtują nasze życie. My odpowiadamy za jego jakość, za to, jak przeżywamy każdy dzień Trzy kobiety , cztery żywioły, niesamowity klimat a przede wszystkim uczucia. Te dobre I złe. Trudne i oczywiste. To i jeszcze więcej ciepła odnalazłam w czwartej odsłonie cyklu Pani Sylwii Kubik Zuławskie Żywioły. Ta powieść zaczyna się od naprawdę mocnego uderzenia bowiem ukochany dom Kacpra i Pani Jadwigi doszczętnie spłonął. Na szczęście poszkodowani choć stracili cały życiowy dorobek mogą liczyć na wsparcie i pomoc sąsiadów i oczywiście Beaty - kobiety z sercem na dłoni, która dla ukochanych osób jest gotowa wiele poświęcić. Równie ważnym wątkiem , choć bardzo smutnym- jest ten związany z Panem Bożydarem. Dobrusia i Tyberiusz nadal kochają się do szaleństwa , choć w ich życiu szykuje się prawdziwa rewolucja , a dodatkowo młoda kobieta musi skonfrontować się ze swoją zaborczą i bardzo kontrolującą matką. Czy wszystko pójdzie po jej myśli? Miriam po tym jak została okradziona z efektów swojej wielomiesięcznej pracy zaangażowała się w nowy projekt , a nawet dwa , a co więcej zaczyna tworzyć bliższą relację z Aleksandrem. Jak potoczą się losy przyjaciółek? To byla powieść niezwykle klimatyczna i pełna refleksji, otulająca jak jesienny szal. Historia o stratach, które bolą, o relacjach wystawionych na próbę i o sile przyjaźni, która potrafi przetrwać nawet największe burze. „Jesienne Żuławy. Przyjaciółki” pokazują, że czasem trzeba coś stracić, by zrozumieć, co naprawdę ma wartość. Że dom to nie tylko ściany, a rodzina i bliskość mogą przybierać różne formy. Sylwia Kubik po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o emocjach z niezwykłą czułością i prawdą — bez patosu, za to z ogromnym sercem. To opowieść o kobietach, które — mimo bólu, lęków i wątpliwości — zostają. Dla siebie. Dla innych. Piękna. Polecam całym sercem 🍁🧡🍂
Przed wami tom czwarty Żuławskich żywiołów. Jak zawsze od samego początku naszą uwagę zwracają postacie, których życie wydaje się być zwyczajną codziennością. W ten sposób traktujemy ich jak swoich. Kto wchodzi do serii poprzez ten tom wkręci się na tyle, że będzie chciał nadrobić pozostałe pozycje. Kto już zna serię to wie, że pomimo silnych osób znajdą się i takie, które zostaną nieco złamane przez los. Do takiej sytuacji dochodzi w momencie, kiedy widzimy jak dom w którym są osoby płonie. Uciekają co sił próbując ratować zwierzęta i siebie. Była tu taka starsza kobieta, która stała i patrzyła jak jej miejsce na ziemi zabiera silny żywioł. Nie chciała się ruszyć z miejsca i doskonale ją rozumiałam. Nagle w oka mgnieniu straciła wszystko co miała. Począwszy od ubrań na tożsamości kończąc, gdyż i miejsce z dokumentami zajęło się ogniem. Poświęciłam jej swoje myśli, gdyż i u mnie kiedyś paliły się schody, a innym razem komin, a we wczesnym dzieciństwie piwnica gdzie spaliśmy. Ledwo udało nas się dobudzić. Może właśnie dlatego zatrzymałam się przy tym opisie. Inni opisywali ją jako zbyt dumną by pozwolić sobie na pomoc czy schronienie, ale nie rozumieli tego, co ona przeżywała. I chyba tak naprawdę tylko osoba, która to przeszła jest w stanie to zrozumieć. W tej książce występują też inne osoby, które również mają swoje zawirowania życiowe, ale każda na innym poziomie. Nie ważne jednak ile mają lat i przez co przechodzą, Tutaj jedna pamięta o drugiej i stara się umilić jej czas w którym cierpi. Spodobało mi się tutaj podejście jednej z kobiet do swojego życia. Przemyślała, że nie może jedynie lamentować nad stratą, ale powinna przewartościować swoje życie. Iść tam, gdzie nigdy nie była i rozbić to, co zawsze pragnęła. Pokazała, że pomimo tego, że coś się kończy, to jednak coś innego może się zacząć. Wciąż nie była sama, bo miała osoby, które służyły jej pomocą. Dodała też, że pomysł zmiany kiełkował w niej od jakiegoś czasu. My również jeśli potrzebujemy coś w życiu zmienić musimy uzbroić się w cierpliwość. To nie woda do której wrzucony kamień wprowadza zamieszanie. To woda, gdzie fale po kamieniu drgają w odpowiedni rytm, który rozpraszając się z wolna doprowadza do zmian. Dlatego wciąż mówi się o wytrwałości w tym do czego chcemy dojść. Zachęcam was do sięgnięcia po całą serię, byście ujrzeli przez co kobiety przechodzą. Z jakiego dna potrafią się podnosić, bo złe wydarzenie nie jest po to by nas zranić, ale po to, by dać odwagę tam, gdzie wcześniej jej nie było. Autorka uwielbia pisać o silnych kobietach ale nie dlatego, że tylko takie zna, ale by pokazać, że każda kobieta jest silna i potrafi być, ale tylko wtedy jeśli sama tego zechce.
„Jesienne Żuławy. Przyjaciółki” to opowieść o trzech kobietach, które — mimo różnic — łączy coś niezwykle silnego: więź, jaką może stworzyć tylko prawdziwa przyjaźń. Dobrosława, Beata i Miriam stają przed życiowymi zakrętami. Każdą z nich musi zmierzyć się z pytaniem, co tak naprawdę ma wartość w życiu. Sylwia Kubik po raz kolejny zabiera nas na Żuławy, które w jej opisie są nie tylko tłem, ale pełnoprawnym bohaterem — surowym, pięknym, pełnym kontrastów. Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje, jak przyroda potrafi leczyć, jak ludzie mogą się nawzajem podnosić, i że nawet w największym chaosie można odnaleźć spokój. To historia o stracie, ale i o nadziei. O tym, że czasem, by zbudować coś nowego, trzeba pozwolić, by stare spłonęło. Czytałam tę książkę z rosnącym wzruszeniem — są tu emocje, codzienne troski, ale też światło, które przebija się przez jesienną mgłę. „Jesienne Żuławy. Przyjaciółki” to piękna, ciepła i bardzo kobieca opowieść o sile wspólnoty i o tym, że czasem wystarczy jeden gest, jedno słowo, by przypomnieć sobie, kim naprawdę jesteśmy.
„Jesienne Żuławy. Przyjaciółki” – Sylwia Kubik Sylwia Kubik po raz kolejny zabiera nas w wyjątkową podróż na Żuławy – krainę pełną historii, spokoju i ludzkich emocji. „Jesienne Żuławy. Przyjaciółki” to powieść, która łączy w sobie ciepło obyczajowej narracji z refleksją nad życiem, relacjami i przemijaniem. W centrum historii są cztery kobiety – przyjaciółki, które na różnych etapach życia mierzą się z codziennymi troskami, pragnieniami i skrywanymi tajemnicami. To właśnie ich relacje stają się siłą napędową tej opowieści. Jesień w tytule nie jest przypadkowa – to pora roku, która podkreśla nastrój zadumy i przemiany bohaterów. Autorka w charakterystycznym dla siebie, ciepłym i pełnym empatii stylu kreśli portrety bohaterek, czyniąc je niezwykle prawdziwymi i bliskimi czytelnikowi. Nie ma tu postaci idealnych – są ludzie z krwi i kości, zmagający się z własnymi wyborami, stratami, a czasem z koniecznością wybaczenia sobie i innym. „Jesienne Żuławy. Przyjaciółki” to opowieść o mocy przyjaźni, potrzebie wsparcia i sile kobiet, które potrafią stać za sobą murem w najtrudniejszych chwilach. To również książka o nadziei i o tym, że nawet w najciemniejszych momentach życia można znaleźć światło – w drugim człowieku. Kubik po mistrzowsku buduje klimat – maluje słowami żuławskie krajobrazy, nadając im niemal magiczny charakter. Wciąga czytelnika w codzienność bohaterek, w ich rozmowy, niepokoje, radości i smutki. Emocje w tej powieści są autentyczne – czytając, można się śmiać, wzruszać i zadumać nad własnym życiem. Jeśli szukacie powieści obyczajowej, która porusza serce, daje nadzieję i przypomina o wartości prawdziwej przyjaźni – „Jesienne Żuławy. Przyjaciółki” to idealny wybór na długie, jesienne wieczory.