43.65
Kryminał
Zysk i S-ka
Kapsuła
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
43,65 zł
Cena rekomendowana: 57,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
W liceum im. Władysława Jagiełły nikt się nie spodziewa, że szkolna uroczystość zakończy się skandalem i… śmiercią.
Justyna Wysocka, bibliotekarka, zostaje wyznaczona do organizacji obchodów czterdziestolecia szkoły. Jedną z głównych atrakcji ma być prezentacja pamiątek z odnalezionej kapsuły czasu. Gdy na ekranie pojawia się zdjęcie nagiej kobiety, uroczysta atmosfera pryska. Justyna podejrzewa, że odpowiadają za to uczniowie z klasy IIIc.
Ale to dopiero początek. Jeszcze tego samego wieczoru w szkole wybucha pożar. Ginie nauczyciel, o którym krążyły niepokojące plotki. W tym samym czasie znika uczennica, a jej kolega z klasy odkrywa, że podała jego adres jako miejsce, do którego rzekomo się wybierała – choć tam nie dotarła.
Im głębiej bohaterowie zanurzają w przeszłości, tym mroczniejsze tajemnice wychodzą na jaw. Kim była kobieta ze zdjęcia? Dlaczego wykonano je w ogrodzie ucznia? I co oznacza drewniany krzyż, który ktoś po latach postawił w tym samym miejscu?
W szkole wszyscy mają coś do ukrycia, a historia sprzed lat jeszcze się nie skończyła...
Justyna Wysocka, bibliotekarka, zostaje wyznaczona do organizacji obchodów czterdziestolecia szkoły. Jedną z głównych atrakcji ma być prezentacja pamiątek z odnalezionej kapsuły czasu. Gdy na ekranie pojawia się zdjęcie nagiej kobiety, uroczysta atmosfera pryska. Justyna podejrzewa, że odpowiadają za to uczniowie z klasy IIIc.
Ale to dopiero początek. Jeszcze tego samego wieczoru w szkole wybucha pożar. Ginie nauczyciel, o którym krążyły niepokojące plotki. W tym samym czasie znika uczennica, a jej kolega z klasy odkrywa, że podała jego adres jako miejsce, do którego rzekomo się wybierała – choć tam nie dotarła.
Im głębiej bohaterowie zanurzają w przeszłości, tym mroczniejsze tajemnice wychodzą na jaw. Kim była kobieta ze zdjęcia? Dlaczego wykonano je w ogrodzie ucznia? I co oznacza drewniany krzyż, który ktoś po latach postawił w tym samym miejscu?
W szkole wszyscy mają coś do ukrycia, a historia sprzed lat jeszcze się nie skończyła...
Kraj produkcji: PL
Ostrzeżenia:
Brak ostrzeżeń
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
536
Format
14.0x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383356914
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788383356914
Data premiery
2025-10-28
Kraj produkcji
PL
Producent
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Podmiot odpowiedzialny
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Dodałeś produkt do koszyka
Kapsuła
43,65 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Kiedy bierzemy do ręki thriller psychologiczny, zazwyczaj spodziewamy się dreszczu emocji wywołanego przez nieuchwytnego mordercę. Jednak Emma Ångström w swojej najnowszej powieści „To jej żałoba” idzie o krok dalej. Serwuje nam historię, która nie tylko mrozi krew w żyłach, ale przede wszystkim boleśnie dotyka strun, o których wolelibyśmy nie myśleć: czy naprawdę znamy osobę, która śpi obok nas? Jako profil Czytadła i czekadełka z dumą objęliśmy tę premierę patronatem, czując, że jest to jedna z tych opowieści, które powinny stać się przedmiotem szerokiej dyskusji. Główna oś fabularna opiera się na losach Lindy, kobiety, której życie przypomina obrazek z idealnego katalogu. Ma kochającego męża, dzieci, stabilną pracę. Ten spokój zostaje jednak zburzony przez jedno, kiełkujące w głowie podejrzenie, które z czasem staje się paraliżującą pewnością. Autorka z niemal chirurgiczną precyzją opisuje proces rozpadu zaufania Lindy do Jespera. Czy to możliwe, że jej mąż jest seryjnym gwałcicielem, o którym huczą szwedzkie media? Ten wątek to nie tylko zagadka kryminalna, to przede wszystkim rozdzierający portret kobiety postawionej pod ścianą. Linda musi wybierać między instynktowną chęcią ochrony własnego gniazda a moralną odpowiedzialnością za los innych, anonimowych ofiar. To walka z samą sobą, w której każdy ruch wydaje się błędem. Równolegle towarzyszymy znanej z poprzedniego tomu Eddzie Nord. Jej postać jest fascynującym łącznikiem między światem teoretycznej pomocy ofiarom a brutalną praktyką. Edda, pracując w Fundacji Pomocy Kobietom, codziennie styka się z ludzkimi dramatami, słuchając o traumach, które teoretycznie potrafi zracjonalizować. Jednak w tym tomie autorka rzuca ją na zupełnie nową płaszczyznę doświadczeń. Edda, próbując ułożyć sobie życie po bolesnym rozstaniu, zaczyna odczuwać na plecach lodowaty oddech prześladowcy. Wątek stalkingu w wykonaniu Ångström jest wybitny – to nie są spektakularne ataki, ale subtelne sygnały, które sprawiają, że bezpieczna przestrzeń własnego mieszkania przestaje być azylem. To uczucie bycia obserwowanym, nieustanny niepokój przy każdym dźwięku na klatce schodowej i narastająca bezsenność są oddane tak sugestywnie, że czytelnik sam zaczyna nerwowo oglądać się za siebie. Największą wartością „To jej żałoba” jest jej warstwa społeczna. Emma Ångström nie boi się głośno mówić o tym, o czym wiele ofiar woli milczeć. Autorka bezkompromisowo obnaża różne oblicza przemocy – pokazuje, że nie musi ona wiązać się z siniakami, by niszczyć życie. Przemoc psychiczna, ekonomiczna czy seksualna w małżeństwie są tu opisane jako podstępne mechanizmy osaczania drugiego człowieka. Autorka udowadnia, że drapieżnik nie musi przypominać potwora z bajek; może nim być szanowany obywatel, wzorowy ojciec czy pomocny sąsiad. To odważne uderzenie w mit, że ofiara zawsze „widzi, co bierze”. Ångström pokazuje, jak wyrafinowana potrafi być manipulacja i jak trudno wyrwać się z sieci zależności, gdy oprawca karmi się strachem i wstydem swojej ofiary. Tytułowa żałoba jest tu pojęciem wieloznacznym. Nie odnosi się ona do fizycznej śmierci bliskiej osoby, lecz do bolesnego procesu żegnania się z iluzją. To żałoba po związku, który okazał się kłamstwem, po poczuciu bezpieczeństwa i po obrazie samej siebie, jaki bohaterki budowały przez lata. Ångström pokazuje, że aby zacząć od nowa, trzeba najpierw pozwolić sobie na ból po stracie świata, który znaliśmy. To przesłanie jest niezwykle ważne i daje nadzieję, że nawet z największych zgliszcz można się podnieść, o ile znajdzie się odwagę, by przerwać milczenie. Powieść jest napisana surowym, ale niezwykle emocjonalnym stylem. Krótkie rozdziały i narracja prowadzona z perspektywy Lindy, Eddy oraz stalkera sprawiają, że przez tę historię wręcz się płynie, mimo trudnej tematyki. To thriller, który nie daje o sobie zapomnieć długo po odłożeniu na półkę. Jako patroni, gorąco zachęcamy do sięgnięcia po ten tytuł – to nie tylko doskonała rozrywka, ale przede wszystkim ważny głos w obronie kobiecej podmiotowości i bezpieczeństwa. Emma Ångström stworzyła dzieło, które uświadamia, prowokuje do myślenia i, co najważniejsze, uczy empatii wobec tych, których dramat często rozgrywa się w ciszy czterech ścian.
Czy można uciec przed wydarzeniami sprzed czterdziestu lat? Wojciech Wójcik w swojej najnowszej powieści udowadnia, że przeszłość bywa jak uśpiony wulkan – wystarczy jeden impuls, by lawina kłamstw i dawnych win zniszczyła mozolnie budowany spokój. „Kapsuła” to moje drugie spotkanie z tym autorem i po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że mamy do czynienia z jednym z najciekawszych głosów w polskim thrillerze. Punktem wyjścia jest jubileusz liceum w Legionowie. Zamiast sentymentalnych wspomnień, otwarcie kapsuły czasu przynosi obyczajowy wstrząs. Jedno zdjęcie nagiej kobiety, które pojawia się na ekranie podczas uroczystości, staje się wyrokiem dla wielu bohaterów. To, co zaczyna się od skandalu, szybko przeradza się w tragedię: pożar szkoły, śmierć nauczyciela i tajemnicze zaginięcie młodej dziewczyny tworzą duszny, niemal klaustrofobiczny klimat. To, co wyróżnia „Kapsułę” na tle typowych kryminałów, to odejście od policyjnych procedur. Autor postawił na amatorskie dochodzenie, co dodaje historii ogromnego realizmu. W centrum wydarzeń staje bibliotekarka Justyna, która wraz z przyjaciółką próbuje zrozumieć, co tak naprawdę wydarzyło się w szkolnych murach. Obok nich poznajemy historię zakochanego Bartka, desperacko szukającego zaginionej koleżanki, oraz pana Mariusza – szkolnego ochroniarza. Ten ostatni, jako emerytowany policjant, wnosi do opowieści spokój, ale i bagaż własnych niedokończonych spraw. Wojciech Wójcik z niezwykłą precyzją odmalowuje pejzaż Legionowa. To nie jest pocztówkowe miasto, lecz miejsce pełne mroku, gdzie za zadbanymi ogrodami kryją się ludzkie dramaty. Równie wnikliwie autor przygląda się współczesnej młodzieży. Obraz licealistów uwikłanych w sieciowe uzależnienia, zawiść i agresję jest gorzki, ale niezwykle autentyczny. To zderzenie dwóch światów – dawnego skandalu z dzisiejszym cynizmem – tworzy fascynujący kontrast. Mimo ponad pięciuset stron zapisanym drobnym drukiem, lektura „Kapsuły” upływa w mgnieniu oka. Choć tempo akcji wydaje się niespieszne, podskórne napięcie narasta z każdym rozdziałem. Wójcik nie potrzebuje krwawych opisów, by wywołać u czytelnika niepokój. Wystarczy mu porzucona posesja, tajemniczy krzyż w ogrodzie i świadomość, że zło, które raz zostało posiane, zawsze znajdzie drogę do odkupienia. To misternie skonstruowana, wielowątkowa opowieść o tym, że milczenie ma swoją cenę, a prawda, nawet pogrzebana głęboko pod ziemią, w końcu zawsze odzyskuje głos. Gorąco polecam każdemu, kto w literaturze szuka nie tylko zagadki, ale i prawdy o ludzkiej naturze.
Sięgajcie po książki autora zawsze wtedy, kiedy macie ochotę na bardzo dobry kryminał. Jeśli interesuje was życie prywatne oraz punkty widzenia poszczególnych osób. Jeśli uwielbiacie opisy wprowadzające w określone wydarzenia, gdzie dreszcze przechodzą przez ciało, a gęsia skórka pojawia się i znika, i tak do samego końca książki. Przez bardzo długą treść, która jest wydana mniejszym drukiem, ale hipnotyzuje na tyle, że nie lubimy, kiedy ktoś nam przerywa podczas czytania. Wchodząc na tory tej konkretnej książki możemy być pewni, że ktoś wywlecze czyjeś brudy i stanie się to w bardzo potworny sposób. Myślę, że wstyd aż przenika tutaj wszystkie warstwy nawet i naszej barykady, zwłaszcza wtedy, kiedy wczujemy się w tą podłą sytuację. Tytułowy zaczątek problemu to kapsuła czasu do której dawno temu powkładane zostały najważniejsze rzeczy, które na otwarciu miały ujrzeć światło dzienne. Aby dokładniej wczuć się w treść będziemy informowani o wydarzeniach od trzech osób. Pierwszej, która była bardzo oczytana i mądra, gdzie nie zdradzała się od razu ze wszystkim. Drugiej, która miała oko na całą szkolę, w tym wszelkie brudy, które w niej były poutykane. I trzeciej, czyli młodego osobnika, który był uczniem szkoły i znał się na relacjach do jakich dochodziło podczas trwania zajęć. I żeby nie było tak słodko, przechodząc przez te przeszło pięćset stron będziemy wnikali w prowadzone dochodzenie, wiele rozmów w których kulturalny język nie obowiązywał oraz wiele gdybań, gdyż do końca nie wiemy kto kiedy był szczery. Pomimo szybkiej akcji jest to jednak odbieranie jej w zwolnionym tempie, gdyż trzeba poznać nasze postacie, zajrzeć do ich rodzin oraz relacji, aby móc co jakiś czas pchać wszystko do przodu. Niewątpliwie jednak pod koniec mamy ochotę wybuchnąć z napięcia, które w nas wzbierało. Opisy scen drastycznych były bardzo wnikliwe, jakby miały nas przenikać, już nie mówiąc o strachu, który z postaci gładko przechodził na nas. Pamiętajcie tylko, że każdy ma prawo kochać tego, kogo chce. Bez względu na to kim on jest:-) Zdecydowanie ją polecam:-)))