Karcer
+ czas dostawy
Opis
Dawne więzienie stało się domem dla ocalałych. Zrobią wszystko, by przetrwało. Rok 2147, tereny Stanów Zjednoczonych Ameryki. Sto lat wcześniej wojna atomowa niszczy znany dotąd ludziom świat. Ocaleni robią, co mogą, by przetrwać na skażonej i napromieniowanej planecie. Charyzmatyczna naczelnik Brass przewodzi społeczności, która za dom obrała sobie dawne więzienie stanowe koło zrujnowanej Atlanty - Karcer. Jego mieszkańcy codziennie muszą bronić się przed menelsami - zmutowanymi, bezmyślnymi, za to nadnaturalnie rozwiniętymi fizycznie istotami, dotkniętymi przez promieniowanie. Jeden z brutalnych ataków hordy zbiega się w czasie z zaginięciem patrolu z Karceru. Specjalna grupa zostaje wysłana na poszukiwania, nie wiedząc, co czeka na nich poza bezpiecznymi murami Już wkrótce ocaleni będą musieli stawić czoła znacznie poważniejszym wyzwaniom niż walka z mutantami. Prawdziwy wróg dopiero nadciąga.
Szczegóły
Recenzje
Czytałem wiele książek, w których historia wybiegała mocno w przyszłość po zagładzie. Jednak ta pozycja, która dodatkowo jest debiutem, zaskoczyła mnie niesamowicie postawą ludzi- bohaterów. Autor miał naprawdę ciekawy pomysł i zrealizował go w 100% doskonale. Dodatkowo znajdziemy tutaj pewien powiew świeżości, który wyróżnia tę pozycję pośród innych. Tytułowy Karcer to miejsce po byłym więzieniu, gdzie ludzie próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Mamy rok 2147 i tereny Stanów Zjednoczonych. Sto lat wcześniej wybuchła bomba atomowa i zniszczyła wszystko, w tym skaziła i napromieniowana planetę. Bohaterowie skupiają się na podstawowych potrzebach, walczą każdego dnia. Nie dość, że zagrażają im zmutowani ludzie przez promieniowanie, to muszą jeszcze utrzymywać się w dobrym zdrowiu, gdyż nie ma leków. Szukają, kopią w ziemi z nadzieją, że znajdą coś, co pomoże im przetrwać. Nie mają wygórowanych marzeń, by stawiać na nowo domy. Potrzebują łączności, zaspokojenia podstawowych potrzeb, siły, by walczyć i odpowiedniego sprzętu. Karcer jest dla nich takim bezpiecznym miejscem. Poza murami nie wiadomo co może ich czekać. Jednak pewnego dnia dowiedzą się o tym, gdyż ma to związek z zaginięciem patrolu podczas brutalnego ataku hordy. Jak się okazuje mutanty to nie jedyny ich wróg. Książka ,,Karcer" Grzegorza Juszczaka to niesamowicie wciągająca, ale też bardzo realistyczna wizja świata, który może nas czekać za kilkadziesiąt lat. Przeraża, zmusza do przemyśleń i daje do zrozumienia, że nic nie jest nam dane na wieczność. Sytuacja może stać się na tyle niestabilna, że kreowana przyszłość w książkach może stać się rzeczywistością. Autor wykreował też bardzo silną postać, która dowodzi swoim ludem i robi wszystko, aby przetrwał jak najdłużej. Autor stworzył również doskonały, duszny i przerażający klimat pełen napięcia, wywołujący dreszcze i działający na wyobraźnię czytelnika. Zostawił według mnie wolną przestrzeń na ciąg dalszy, ale czy tak będzie nie wiadomo. Chciałbym, gdyż kontynuacja mogłaby być takim doskonałym zwieńczeniem pomysłu autora. Zakończenie tej książki jest szokujące i robi wrażenie. Jeden z lepszych debiutów, jakie czytałem do tej pory. Bardzo polecam. Klimat post- apo idealnie zachowany. @potis.nam
Coś innego, powiew świeżości polecam