32.84
Thriller
Sabat
Kierunkowy do piekła
Krwawe Dziedzictwo Tom 1
Wydawnictwo:
Sabat
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
32,84 zł
Cena rekomendowana: 49,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: 2-3 dni robocze
+ czas dostawy
+ czas dostawy
Opis
Wystarczyło mi jedno spojrzenie i wiedziałem, że ona jest tą jedyną. Patrzyłem, jak żyje w świecie, który nie jest jej godzien. W świecie, w którym nikt nie dostrzegał, jaka jest naprawdę. Ale ja to widziałem. Tylko ja. I dlatego nie mogłem pozwolić, by mi ją odebrano... To gra na moich warunkach, a stawką jest ludzkie życie. W tej grze nie chodzi o sprawiedliwość. Chodzi o przetrwanie. Miłość? Obsesja? Polowanie? Witaj w piekle.
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
300
Format
13.5x21.0cm
Języki
polski
ISBN
9788368488166
Numer tomu
1
Tytuł tomu
Kierunkowy do piekła
Język oryginału
polski
Redakcja
Szewioła-Nagel Katarzyna
Rodzaj
Książka
EAN
9788368488166
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Sabat Marcelina Baranowska, Sandra Jabłońska-Hegmit spółka cywilna
Dodałeś produkt do koszyka
Kierunkowy do piekła
32,84 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
„Kierunkowy do piekła” to książka, która nie udaje, że jest grzeczna. Już sam opis wydawcy zapowiada historię pełną obsesji, kontroli i brutalnej gry o przetrwanie, ale cytaty tylko potwierdzają jedno — tu nie ma półśrodków. Jest mrok, krew i umysł, który sam ze sobą prowadzi wyniszczającą wojnę. Narracja prowadzona z perspektywy bohatera to absolutny strzał w dziesiątkę. Maska normalności kontra diabeł pod skórą — ten rozdźwięk czuć na każdej stronie. To nie jest „zły bohater, którego da się usprawiedliwić”. To ktoś, kto doskonale wie, kim jest, i momentami nawet nie próbuje się z tym kryć. Granica między koniecznością a przyjemnością zabijania zostaje brutalnie zatarta, a czytelnik zostaje wciągnięty w chore, duszne myśli, z których trudno się otrząsnąć. Relacja z kobietą? Nie ma tu miejsca na romantyzowanie. To bardziej obsesja niż miłość, polowanie niż ochrona. I właśnie to działa najmocniej — autorka nie moralizuje i nie próbuje wybielać swoich postaci. W tej historii nie chodzi o sprawiedliwość. Chodzi o przetrwanie. I o grę na własnych zasadach. Ogromnym atutem książki jest również wydanie. Na żywo prezentuje się jeszcze lepiej — piękna okładka, a na początku każdego rozdziału zdjęcie, które od razu buduje klimat i potęguje doznania. To detal, ale robi niesamowitą robotę — każdy rozdział zaczyna się jak wejście w kolejny krąg piekła. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że książkę kupiłam na Targach w Krakowie, z autografem autorki. Po rozmowach kuluarowych mogę powiedzieć jedno bez wahania — Marta Cyrkiel to zajebista babka, świadoma tego, co pisze i jak daleko chce popchnąć czytelnika. A poznając tajemniczego Pana X, można przy okazji… pozwiedzać Olsztyn — choć po tej lekturze każde miasto może wyglądać już zupełnie inaczej. Po zakończeniu pierwszego tomu mam jedno pewne przeczucie — w kolejnym będzie się działo jeszcze więcej. Autorka dopiero się rozkręca, a wszystkie niedopowiedzenia i napięcia aż proszą się o rozwinięcie. Szczerze? Nie mogę się doczekać kontynuacji, bo jeśli już na starcie było tak intensywnie, to następny tom może tylko jeszcze głębiej wciągnąć w to mroczne i chore piekło. To książka dla czytelników o mocnych nerwach. Brutalna, psychologicznie ciężka i cholernie wciągająca. Witaj w piekle — i nie licz na taryfę ulgową. 🩸🔥 #kierunkowydopiekła #krwawedziedzictwo #martacyrkiel #wydawnctwosabat #czytamzkdmybooknow Cytaty: „Na co dzień nosiłem maskę, dzięki której próbowałem zachować pozory normalności, ale pod nią tkwił diabeł. Diabeł toczący walkę z tym, który chciał pozostać zwykłym szarym człowiekiem. Pragnąłem mieć znajomych. Pragnąłem żyć zwyczajnie. Pracować, zdobyć porządne wykształcenie. Oprócz wiedzy nie posiadałem nic - w końcu handlu narządami, który przynosił mi zyski, nie mogłem nazwać pracą. Był to bowiem skutek uboczny mojej codziennej diety. Głos kazał mi mordować, a ja obżerałem się rarytasami, gdy mój pośrednik, dostawał, tak nawiasem mówiąc, „odpady”.” „– Dlaczego to robisz? (...) – A dlaczego by nie? – Odpowiedział pytaniem na pytanie. Wzruszając ramionami, dodał: – Może dla zabawy. Może dla przetrwania… – Zabawa i przetrwanie to dwie zupełnie różne rzeczy. Nagle wściekły uniósł do góry nóż, po czym wbił go w sam środek truchła leżącego na stole. Jego wzrok się zmienił. Kolor oczu ściemniał. Czarne źrenice sprawiły, że wyglądał jak bestia na chwilę przed atakiem. – A może po prostu uwielbiam, kurwa, zabijać! – wycedził. – Może kocham krew i to jak ofiary błagają o życie spojrzeniem chwilę przed tym, jak je wykończę?”