29.18
Książki
Skarpa Warszawska
Kobieta z różowym brylantem
Wydawnictwo:
Skarpa Warszawska
Oprawa: Miękka
29,18 zł
Cena rekomendowana: 49,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Uchroniony przed kradzieżą najdroższy brylant świata ginie w tajemniczych okolicznościach, a trójce najlepszych polskich agentów świat usuwa się spod nóg. Zostają zatrzymani, upokorzeni i fałszywie oskarżeni. Ich reputację bezlitośnie miażdżą własne służby. Dokonują brawurowej ucieczki, która wciąga ich w spiralę śmiertelnego pościgu, pełnego niebezpieczeństw czających się za każdym rogiem warszawskich ulic. Nawet najlepsza kryjówka może okazać się pułapką. Nie liczą się reguły, pozostaje im tylko jedno: przeżyć. Są na krawędzi wytrzymałości, ścigani przez najlepszych, pozbawieni wsparcia tych, którym kiedyś wierzyli. Każdy cień może być zwiastunem śmierci, każdy sojusz zmienić się w zdradę. Dla tajnych agentów to nic nowego. Nie mają prawa wygrać, prędzej ich śmierć zakończy tę akcję raz na zawsze. Komuś bardzo na tym zależy. Zaufanie między nimi jest ostatnim schronieniem. Może jedynym… Pozostaje im dociec prawdy i samodzielnie wymierzyć sprawiedliwość. Muszą złamać wszelkie zasady, gdyż nie wiedzą, komu ufać. Ale jedno wiedzą na pewno: ktoś tu bardzo źle wybrał sobie kozły ofiarne. Mroczny thriller z domieszką czarnego humoru. Pełen nieprzewidywalnych zwrotów akcji, ciętych dialogów i niepokojąco realistycznych scen. Historia o zdradzie, zemście i cenie, jaką trzeba zapłacić, kiedy przestajesz być pionkiem... a zaczynasz grać po swojemu.
Szczegóły
Tytuł
Kobieta z różowym brylantem
Autor
Wydawnictwo
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
400
Format
17.6x25.0cm
Języki
polski
ISBN
9788384300664
Rodzaj
Książka
EAN
9788384300664
Data premiery
2025-11-12
Kraj produkcji
PL
Producent
Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Kobieta z różowym brylantem
29,18 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Ten duet to moja ulubiona para pisarzy. Tym razem jednak zaplątali mnie zupełnie… Choć biję się w pierś – to moja wina, bo nie przeczytałem pierwszej części („Hotel w Zakopanem”) i momentami czułem się jak dziecko we mgle. Autorzy jednak błyskawicznie podrzucili główną oś akcji we wspomnieniach bohaterów oraz w zdarzeniach, które uderzają od samego początku: walizka z szyfrem, kupa kasy, łomot do drzwi i ucieczka przez balkon. Emocji jest tu co niemiara! A potem, jak to u tych autorów bywa – dostajemy mnóstwo szybkiej i wartkiej akcji: służby specjalne, nadspecjalne, aresztowania, pościgi, zdrady i nagłe zwroty akcji. Nikt sobie nie ufa, wszyscy są umoczeni, a najbardziej ten, który początkowo wydawał się czystszy niż źródlana woda. Wszystkiemu winien jest pewien różowy brylant, który był i zniknął... ale kiedy, gdzie i kto go „przytulił”? Do tego dorzućmy skomplikowane uczucia: dwie kobiety i jeden mężczyzna. To prawdziwe czytanie bez trzymanki! Powiem Wam szczerze: wystygła mi ulubiona herbata, którą zawsze parzę sobie do lektury. Zdarza mi się to równie rzadko, jak spektakularne ataki zimy w naszym kraju. Zastanawiałem się, czego w tej książce brakuje. Pomyślałem: „coś tam jedzą, coś tam piją (nawet mocniejsze trunki), ale mogłoby być więcej o jedzeniu”. Pudło! Na końcu książki czekają dwa przepisy zatytułowane „Przepisy prawdziwego mężczyzny”. I wiecie, co to za receptury? Na moje ukochane śledzie! Wszyscy znają mnie jako śledziożercę, który może jeść je na okrągło, namiętnie zbiera przepisy i sam je przygotowuje. Te z książki są świetne: jeden to śledzie smażone, dokładnie takie, jakie robiła moja babcia, a drugi to klasyk nad klasykami – w śmietanie z cebulką i jabłkiem. I mam teraz zagwozdkę: gdzie postawić tę książkę? Tam, gdzie powieści Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego, czy tam, gdzie stoją pozycje kulinarne, tuż obok moich książek śledziowych? Jedno jest pewne: siadając do kolejnej książki mojego ulubionego duetu, najpierw przygotuję michę śledzi, a dopiero potem zacznę czytać. One na pewno nie wystygną tak jak herbata!
Dzisiejsza recenzja dotyczy książki „Kobieta z różowym brylantem” autorstwa Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego. To powieść, która zaczyna się jak klasyczny thriller, a kończy jak jazda bez trzymanki – tylko że w trakcie tej szalonej podróży ktoś zgubił najdroższy brylant świata, pamięć, reputację i zdrowy rozsądek. Gdyby mnie to spotkało, pewnie bym się popłakała. Maria Ulatowska i Jacek Skowroński biorą na warsztat sensację, dorzucają ironiczny humor i pokazują, że nawet najlepsi mogą w jednej chwili spaść z piedestału prosto w błoto. Na scenę wkracza trójka topowych polskich agentów – ludzi, którzy jeszcze wczoraj stanowili elitę elit, a dziś… cóż, oficjalnie są oskarżeni o kradzież różowego brylantu. I nie byle jakiego kamyka z bazarku, lecz klejnotu, którego cena przyprawia o zawrót głowy. Z dnia na dzień z bohaterów stają się podejrzanymi, z profesjonalistów – wrogami publicznymi. Państwo mówi im „dziękujemy”, media ogłaszają „winnych”, a oni mogą jedynie wymieniać między sobą pytanie: „Co teraz?”. Łączy ich jedno – nie zamierzają grzecznie iść siedzieć za coś, czego nie zrobili. Co mi się podoba, to fakt, że to nie są papierowi herosi. To postacie, które popełniają błędy, wkurzają się, ironizują, a czasem działają bardziej instynktem niż według planu. Według mnie nadaje im takiego ludzkiego, realistycznego wyglądu, z którym można się utożsamić. Ich dialogi brzmią jak rozmowy ludzi, którzy wiedzą, że sytuacja jest fatalna, ale skoro i tak jest źle, to przynajmniej można sobie dogryźć. Dzięki temu bohaterowie wypadają autentycznie, bardziej jak ludzie z krwi i kości niż pomniki służb specjalnych. I wtedy pojawia się ona – kobieta z różowym brylantem. A raczej: kobieta, która budzi się w lesie, nie pamięta, jak tam trafiła, a jej życie jest jednym wielkim znakiem zapytania. To postać, która wnosi do historii chaos, tajemnicę i pytanie: czy ona jest kluczem do rozwiązania zagadki, czy kolejnym problemem? Jej wątek to mieszanka zagubienia, niepewności i powolnego odkrywania, że coś tu bardzo, bardzo się nie zgadza. Jedno jest pewne – myślisz, że zgadłeś dalszy ciąg książki, wiesz, kto, co i dlaczego, a autorzy udowodnią, że jesteś w błędzie. Tak było u mnie. Mega denerwujące, ale takie niby nic sprawia, że książki nie chcesz odłożyć, by przekonać się, jaka jest odpowiedź. Jeśli miałabym porównać tę powieść do ekranizacji, to cała fabuła pędzi jak serial sensacyjny – „jeszcze tylko jeden odcinek”. Każdy rozdział kończy się w taki sposób, że naprawdę chcesz czytać kolejny i kolejny. Pościgi, ucieczki, kombinowanie, nagłe zwroty akcji i sytuacje, w których bohaterowie muszą wybierać między mniejszym a większym złem. A wszystko to podlane humorem, który nie rozładowuje napięcia, ale sprawia, że czytelnik uśmiecha się nawet wtedy, gdy robi się naprawdę niebezpiecznie. Dlaczego powinniście po nią sięgnąć? Bo to książka dynamiczna, zabawna, z bohaterami, których da się lubić, nawet gdy popełniają głupoty. Nie ma tu długich opisów, które usypiają, za to są dialogi, akcja i napięcie. Idealna dla tych, którzy lubią sensację, ale nie chcą czytać „na poważnie i bez uśmiechu”. „Kobieta z różowym brylantem” to thriller z pazurem i humorem, w którym bohaterowie nie są idealni, świat nie jest sprawiedliwy, a jeden kamień może zniszczyć kilka życiorysów. Jeśli lubisz historie, w których wszystko idzie nie tak, jak powinno, a mimo to czyta się je z bananem na twarzy, ta książka zdecydowanie jest dla Ciebie.