Kociaki łobuziaki i rwetes ze swetrem
Opis
Znacie kociaki łobuziaki?
Nie?
No to uważajcie…
Kociaki łobuziaki to niezłe gagatki! Nawet nie podejrzewacie, do czego dojdzie, gdy Bazyl dostanie paczkę z obłędnym, absolutnie fantastycznym i mięciusim swetrem… Co prawda sweter jest na niego dużo za duży, ale to nie kłopot. Przecież Bazyl może urosnąć! Wystarczy, że na przykład stanie się dorosły. Musi tylko leżeć na sofie i być ciągle zmęczony albo mieć dorosłą wyczesaną fryzurę, albo pozjadać wszystkie rozumy, jak dorośli. Jak to się skończy? Przekonajcie się sami.
Szalona, przezabawna i do tego interaktywna książka dla wszystkich, którzy pragną być duzi!
Maciej Szymanowicz w dzieciństwie kochał rysować, ale studiować postanowił na białostockim wydziale lalkarskim Akademii Teatralnej. Został aktorem lalkowym, ale to zajęcie nie przypadło mu do gustu. Powrócił do miłości z dzieciństwa. Ilustruje, projektuje książki, tworzy plakaty teatralne i gry planszowe. W 2014 wydał autorską książkę „,Najmniejszy słoń świata“,, wznowioną w roku 2024. Za ilustracje do książki „,Asiunia“, otrzymał Nagrodę Miasta Stołecznego Warszawy (2011), za „,Wszystkie moje mamy“, nagrodę w konkursie Przecinek i Kropka oraz nagrodę Festiwalu Literatury dla Dzieci (2014), a za „,Marzenia. Fakty, mity, głupoty“, Nagrodę Żółtej Ciżemki (2023).
Powyższy opis pochodzi od wydawcy
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Recenzje
Czy pamiętasz moment, w którym bardzo chciałeś(aś) być już dorosły(a)? Bo dorośli mogą wszystko, prawda? Tę właśnie dziecięcą tęsknotę za dorosłością w najzabawniejszy możliwy sposób pokazuje Maciej Szymanowicz w książce „Kociaki łobuziaki i rwetes ze swetrem”. I robi to tak, że trudno się nie uśmiechać od pierwszej do ostatniej strony. Tym razem Bazyl - kotek z głową pełną pomysłów i łapkami, które aż się proszą o psoty - dostaje tajemniczą paczkę. W środku… mięciutki, cudownie kolorowy, absolutnie fantastyczny sweter! Problem w tym, że jest ogromny. Ale przecież to żaden kłopot! Bazyl ma plan: wystarczy, że stanie się dorosły. A dorosłość, jak wiadomo, polega na tym, żeby być bardzo zajętym, trochę zmęczonym i mieć poważną fryzurę. Może jeszcze zjeść parę książek, żeby nabrać mądrości? Albo się podlewać jak roślinka, żeby szybciej urosnąć? I właśnie z tych prób „dorastania na skróty” rodzi się przezabawny rwetes, który wciąga czytelnika w sam środek kociego zamieszania. Maciej Szymanowicz bawi się dziecięcą wyobraźnią i pokazuje świat tak, jak widzą go najmłodsi - pełen absurdów, sprzeczności i fantazji, w której wszystko jest możliwe. Dorosłość wydaje się tu trochę śmieszna, trochę tajemnicza, a trochę… przereklamowana. I właśnie to jest najpiękniejsze - ta lekkość, z jaką autor opowiada o dziecięcych marzeniach i rozczarowaniach. Uwielbiam to, jak książka łączy humor z mądrym przesłaniem. Bo choć „Kociaki łobuziaki i rwetes ze swetrem” to przede wszystkim świetna zabawa, między wierszami przemyca bardzo ciepłą myśl - że nie warto się spieszyć z dorastaniem. Że bycie małym ma swój urok, a świat jest o wiele ciekawszy, gdy można się nim po prostu cieszyć. Ogromnym atutem są ilustracje. Każda strona tętni kolorami, ruchem i humorem. Kociaki są ekspresyjne, ich miny bezbłędne, a detale - jak zawsze u Szymanowicza - dopracowane z ogromnym wyczuciem. To nie tylko książka do czytania, ale też do oglądania, komentowania i śmiania się razem. Zresztą trudno ją czytać w ciszy - to jedna z tych historii, które po prostu domagają się wspólnego czytania na głos i chichotu po każdym zdaniu. Książka jest interaktywna - autor co chwilę zachęca, by coś poprawić, powąchać, zachichotać. Dzięki temu dziecko staje się uczestnikiem, a nie tylko słuchaczem. To genialny sposób na budowanie więzi i radości z czytania. Ja tę książkę chłonęłam z uśmiechem od ucha do ucha. Jest lekka, pełna wdzięku i ciepła. Idealna na wspólne wieczory z dziećmi, ale też taka, którą dorośli przeczytają z przyjemnością - bo każdy z nas czasem chciałby znów być kocim łobuziakiem z głową pełną pomysłów i sercem gotowym na przygodę. Ocena: 10/10 - bo „Kociaki łobuziaki i rwetes ze swetrem” to książka, która bawi, wzrusza i uczy, że dorosłość może poczekać. Bo najpiękniejsze jest to, że możemy być sobą - nawet jeśli nasz sweter jest trochę za duży.