Kot pierwszego kontaktu
Opis
Niech pani najpierw zastosuje kota, później zajmiemy się wprowadzaniem kolejnych zmian w pani życiu. Niech się pani nie martwi. Zdecydowała się pani tu przyjść, a to już bardzo duży krok.
Poradnia Kokoro, gdzie specjaliści zapisują kota jako antidotum na wszelkie kłopoty, nie zamyka podwojów, a wręcz wzbogaca ofertę o jeszcze bardziej osobliwe metody terapeutyczne. Naturalnie leczenie odbywa się pod czujnym nadzorem wykwalifikowanych kocich profesjonalistów – wśród stale poszerzającej się kadry znajdzie się piękny, lecz surowy kot syjamski, stosujący wobec zestresowanej prezentacją w pracy Fuko dość bezwzględną musztrę, a także śnieżnobiała kotka rasy ragdoll, która choć posługuje się dużo subtelniejszymi metodami, gdy odpowiednio dobrana do pacjenta, wykazuje równie wysoką skuteczność.
W kolejnej części serii – po Zaleca się kota i Zaleca się kolejnego kota – wracają rzecz jasna gospodarze poradni: ekscentryczny doktor Nike i jego niewzruszona asystentka Chitose. A za sprawą historii jednej z pacjentek – nieufnej i zranionej Ao – w końcu dowiemy się więcej o ponurej przeszłości tajemniczego lokalu, w którym mieści się przychodnia.
Koty przeprowadzają swoich podopiecznych przez szereg trudnych emocji: przynoszą ulgę i ukojenie, pomagają odkryć nieznane wcześniej pokłady odwagi i otwierają na to, co dotąd pozostawało niewidoczne. Bo czasem potrzebna jest po prostu pomocna dłoń – lub łapa.
Otulające, urocze, a przy tym ujmująco osobliwe historie o mocy kociej obecności, które pokazują, jak istotna jest akceptacja własnych uczuć i jak drobne momenty codzienności stają się źródłem szczęśliwego życia. Zalecam wam nie tylko kota jako remedium na troski, ale i lekturę tej inspirującej serii!
Dagmara Łagan – @books.cat.tea
Opowieść, która uświadamia, że decyzja o przyjęciu zwierzęcia to przede wszystkim codzienna odpowiedzialność, na którą trzeba być gotowymcałym sobą. Książka cudowna, ważna i niemożliwa do zapomnienia – nie mogłam się oderwać!
Sandra Hojda – @tabibito_no_hon
W każdym z nas drzemie ogrom emocji, ale okazuje się, że jest na nie uniwersalna recepta – zaleca się…kota. Czy mogą rozwiązać każdy problem? Nie. Ale potrafią zmiękczyć niejedno serce, a to prosta droga do tego, by świat stał się odrobinę łatwiejszy.
Agnieszka Jarosławska – @ruda_czyta
Ishida ponownie udowadnia, że czasem to właśnie zwierzak, który niczego nie oczekuje, pomaga nam zobaczyć siebie wyraźniej, a jedna para czujnych kocich oczu potrafi powiedzieć o życiu więcej niż stos poradników.
Marta Ozimek – redaktorka naczelna portalu Koty.pl
Najbardziej kocia opowieść, jaką czytałam – ciepła, kojąca i pełna mruczącej magii. Kot pierwszego kontaktu to historia, która leczy duszę.
Dominika Orluk – @rude.kadry
Szczegóły
Recenzje
Jak wiele możemy nauczyć się od zwierząt? „Kot pierwszego kontaktu” to trzeci tom serii opowiadającej o poradni psychologicznej w Kioto. Prowadzi ją wesoły i zdystansowany lekarz oraz pielęgniarka o zupełnie przeciwnym usposobieniu, wydająca się być surową osobą. Nie byłoby nic wyjątkowego w tym miejscu, jednak zamiast leków doktor przepisuje... kota. Pacjenci szukający pomocy w poradni zazwyczaj są bardzo zszokowani metodami leczenia, jednak ufają lekarzowi i poddają się kociej kuracji. W książce znajdziemy cztery historie, a każda z nich opowiada o innym pacjencie. Problemy, z jakimi mierzą się bohaterowie, nie należą do łatwych. Zastosowanie kociej kuracji to tak naprawdę zachęta do głębszej analizy każdego z przypadków. Okazuje się, że od zwierząt można się bardzo wiele nauczyć. Zaadoptowanie kota nawet na kilka dni wymaga poświęcenia, ułożenia swojego dnia na nowo. Zajęcie się zwierzakiem również pomaga skupić na moment uwagę na czymś innym i zdystansować się. Dzięki temu można dostrzec coś, co wcześniej nam umykało. Każdy z bohaterów jest inny i mierzy się z różnymi problemami, lecz tak naprawdę mogą one dotyczyć każdego. W tym tomie każdy rozdział poruszył mnie bardzo mocno i dał do myślenia. Ta książka ma w sobie wiele mądrości i dojrzałości. Autorka podobnie jak w poprzednim tomie odsłania nieco rąbka tajemnicy na temat tego, skąd wzięła się owa poradnia i jak właściwie działa. Nie wyjaśnia jednak wszystkiego i dlatego liczę na kolejny tom wkrótce! Twórczość Shō Ishidy trafia bardzo celnie w moje serce, z każdym tomem coraz mocniej przeżywam zawarte w nim historie. Autorka nie boi się pisać o trudnych i bolesnych sprawach i robi to z niezwykłą wrażliwością. Podczas lektury nieraz zeszkliły mi się oczy, ale również wielokrotnie gościł na twarzy uśmiech. Z utęsknieniem będę wypatrywać kontynuacji. Serdecznie polecam!