Opis
Wyobraź sobie moment, kiedy znika cała frustracja, a w oczach malucha widzisz czystą dumę, gdy z radością pędzi do swojego „tronu”. Brzmi jak sen? A jednak! Dokładnie tak było w przypadku małej, odważnej Królisi Isi. Pokazała ona, że nauka korzystania z nocnika może zamienić się w piękną, pełną ciepła przygodę. Jej historia to wspaniałe wsparcie w stawianiu pierwszych kroków ku samodzielności.
„Jestem już duża!” – ogłasza Isia, dumnie spacerując po pokoju w kapeluszu mamy. Czuje, że jest już za duża, by nosić pieluszkę. Właśnie wtedy tata podarowuje jej piękny nocnik w delikatne kwiatuszki. Isia jest nim oczarowana, ale szybko odkrywa, że samo siedzenie na nocniku bywa... odrobinę nudne. Spokojnie – wszystko wymaga czasu...
Isia i jej codzienna przygoda z nauką korzystania z nocnika
Przekonaj się, jak królisia Isia z dziecięcą uwagą i wielką cierpliwością oswaja codzienne wyzwania, a przede wszystkim – naukę siusiania na nocnik. Jej historia może stać się cenną pomocą również dla Ciebie i Twojego malucha podczas tego ważnego etapu w rozwoju.
O autorce i wyjątkowości książki
Autorka książki, Anna Mietelska, zawodowo związana jest ze światem mody, jednak jej prawdziwą pasją jest literatura dziecięca. Spod jej pióra i pędzla wyszły już takie książki jak „Tajemnica Hotelu Grandspejszyn” oraz „Hotel Grandspejszyn. Sekret hrabiego Berlingtona”. Jej artystyczna dusza nie zna nudy – maluje akwarelami i farbami olejnymi, tańczy, a nawet tworzy urocze filcowe zwierzątka. Prywatnie jest mamą dwójki dzieci, która wciąż pielęgnuje w sobie wewnętrzną dziewczynkę, gotową do zabawy i odkrywania świata.
Anna Mietelska jako autorka i ilustratorka z ogromnym wyczuciem podchodzi do ważnych i delikatnych momentów w życiu dziecka. Historia Królisi Isi idealnie oddaje ducha mądrej literatury dla najmłodszych, która nie poucza, a po prostu towarzyszy w drodze do samodzielności. Nauka korzystania z nocnika potrafi być przecież wielkim i emocjonującym krokiem, pełnym radości, ale czasem też chwilowego zniechęcenia. Książka tworzy bezpieczną przestrzeń, w której maluch może oswoić te uczucia, a rodzice zyskują pretekst do otwartej rozmowy i pokazania, jak ważne są cierpliwość i zrozumienie.
Znajdziecie tu nie tylko zbiór porad, ale przede wszystkim ciepłą, pełną empatii historię, z którą każdy maluch może się utożsamić. Urocza króliczka pomaga oswoić trudny temat i zmniejsza stres, jaki często towarzyszy pożegnaniu z pieluszką. Dzięki niej zwykłe codzienne sprawy stają się częścią wspaniałej przygody, a nocnik przemienia się w przyjazny „tron”. Każda strona została przemyślana tak, aby krok po kroku wspierać rozwój emocjonalny najmłodszych.
W podobnym duchu powstały również inne wartościowe książki edukacyjne, jak chociażby „Mądre bajki, które uczą i bawią” czy „Elementarz Ważnych Słów” Agnieszki Antosiewicz. One także pomagają dzieciom lepiej rozumieć otaczający je świat i własne emocje.
Zapraszamy Was do wspólnej lektury i odkrywania, że nauka korzystania z nocnika może być naprawdę naturalnym i radosnym czasem w życiu dziecka. Niech historia o Isi stanie się Waszym najlepszym sprzymierzeńcem w tej ważnej przygodzie
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Recenzje
Czy Wasze maluchy też w pewnym momencie stwierdziły z dumą: „jestem już duży!”, ale chwilę później… jednak nie chciały usiąść na nocnik? Jeśli znacie ten delikatny, ale ważny etap w życiu dziecka - „Królisia Isia i nocnik” Anny Mietelskiej może być dla Was jak mięciutki przewodnik przez odpieluchowanie. Taki, który zamiast presji niesie zrozumienie, zamiast pouczeń - ciepło, i który samym swoim wyglądem mówi: „tu jesteś bezpieczny”. Jest coś takiego w tej książce, co sprawia, że nie chce się jej odkładać. Może to retro ilustracje, subtelne jak puch, a może sama postać Isi - pełna dziecięcego uroku, rozbrajająco szczera, bliska emocjonalnie i… bardzo prawdziwa. Bo Isia, choć to króliczka, przechodzi przez to, co dobrze znamy z życia maluchów: zachwyt nowością (nocnik w kwiatki!), poczucie dorosłości („już nie potrzebuję pieluszki!”) i… rozczarowanie, że siadanie na nocnik jednak jest nudne. Autorka rewelacyjnie uchwyciła właśnie to: dziecięce podejście do zmian. Nie ma tu morału z wykrzyknikiem, nie ma wstydu, nie ma rozkazów. Jest codzienność - podana delikatnie, z humorem i pełną akceptacją dziecięcego rytmu. Bo przecież każde dziecko ma prawo jeszcze nie być gotowe. A to „jeszcze” jest w tej historii pokazane z czułością i bez napięcia. Ważną rolę odgrywa też tata Isi - to on wręcza jej nocnik, to on wspiera bez nacisku. Bardzo podoba mi się ten spokojny, partnerski ton - i to, jak w tej niewielkiej objętości udało się autorce zawrzeć wzorzec relacji z dzieckiem oparty na zaufaniu i akceptacji. Nie sposób nie wspomnieć o wydaniu. Twarda oprawa, piękny papier i ilustracje, które naprawdę przyciągają wzrok dziecka (i nie męczą rodzica przy pięćdziesiątym czytaniu!). Warstwa graficzna książki tworzy aurę bliskości, jakby była… tekstylną przytulanką. To książka, która nie tylko mówi, ale otula - szczególnie wtedy, gdy temat jest trudny albo delikatny. „Królisia Isia i nocnik” nie jest książką spektakularną, nie szokuje, nie wywraca świata do góry nogami. Ale właśnie dlatego jest tak potrzebna. Mądra w swojej prostocie, przyjazna dziecku, wspierająca rodzica. I piękna. Po prostu piękna. Ocena: 9,5/10 - za czułość, wyważenie, przepiękne ilustracje i ten bezcenny spokój, który płynie z każdej strony.