Kroniki Cazaletów. Tom 3. Lata goryczy
Opis
Wyobraź sobie upalne, leniwe lato na angielskiej wsi, gdzie w powietrzu unosi się zapach róż i świeżo parzonej herbaty. Jednak nad tą sielanką wisi już cień nadciągającej II wojny światowej. Właśnie w takiej scenerii, pełnej kontrastów, poznajemy rodzinę Cazaletów. Elizabeth Jane Howard stworzyła niezapomnianą sagę rodzinną o miłości, sekretach i cichej odwadze, a losy jej bohaterów wciągają bez reszty i zostają z czytelnikiem na długo.
Uznanie dla sagi wyraziła nawet brytyjska arystokracja, z królową Camillą na czele. Autorka z niezwykłą precyzją maluje portret wyższych sfer na tle wielkiej historii, począwszy od końca lat trzydziestych, gdy świat, jaki wszyscy znali, zaczynał się nieodwracalnie zmieniać.
Cienie wojny i codzienne zmagania rodziny Cazaletów
Przenosimy się do Anglii, do wiosny 1942 roku. Czwarty rok wojny odciska swoje piętno na wszystkim – niepewność, niedostatek i ciągłe zagrożenie bombardowaniem stały się codziennością. Mimo to Cazaletowie starają się trzymać razem, chociaż los rozdzielił ich między spokojną posiadłość w Sussex a Londyn, na który spadają bomby. W ich życiu wielka historia nieustannie splata się z osobistymi dramatami i wyzwaniami.
W tych trudnych czasach młodsze pokolenie rodziny wkracza w dorosłość. Sztywne wiktoriańskie zasady powoli odchodzą w zapomnienie, a kobiety odkrywają nowe role w pracy i miłości. Życie toczy się swoim rytmem – są narodziny i straty, małżeństwa i skrywane tajemnice. Marzenia o pokoju i lepszym świecie dają siłę do działania, a tęsknota za bliskością i ukojeniem ran tylko zacieśnia rodzinne więzi.
Mistrzyni detalu i ponadczasowa saga rodzinna
„Kroniki Cazaletów” to wielkie dzieło Elizabeth Jane Howard. Trzeci tom sagi wciąż trzyma poziom intensywności i głębi, do którego autorka zdążyła nas przyzwyczaić. Jest to lektura wprost stworzona dla miłośników fikcji historycznej i wciągających opowieści rodzinnych, zwłaszcza jeśli cenicie klimat serialu „Downton Abbey” czy twórczość Juliana Fellowesa.
Na podstawie powieści powstał serial BBC „The Cazalets” z gwiazdorską obsadą, co jest najlepszym dowodem na to, jak wyjątkowa jest to opowieść.
Howard to prawdziwa mistrzyni detalu i kronikarka Anglii w przełomowym momencie historii. Jej saga już dziś zyskuje miano klasyki, stawianej na równi z dziełami wiktoriańskiego pisarza Anthony’ego Trollope’a. Krytycy zachwycają się złożonością „Kronik Cazaletów”, empatią autorki i jej niezwykłą umiejętnością pokazywania, jak wielkie wydarzenia kształtują losy zwykłych ludzi, obnażając ich lęki, nadzieje i najskrytsze pragnienia.
Historia rodziny Cazaletów jest czymś znacznie więcej niż tylko opowieścią o arystokracji. To fascynująca podróż w głąb psychiki bohaterów i w serce Anglii walczącej o przetrwanie i nową tożsamość. Każda z postaci musi dokonywać wyborów, które dotykają uniwersalnych wartości: lojalności, miłości i poczucia obowiązku.
Daj się porwać tej historii, która mimo że opowiada o przeszłości, pozostaje niezwykle aktualna i poruszająca. Jeśli interesuje Cię dobra literatura brytyjska, powieść historyczna lub wciągająca saga rodzinna, „Kroniki Cazaletów” to książka, którą po prostu trzeba poznać i do której z przyjemnością się wraca.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Recenzje
„Życie nie jest sprawiedliwe. … Ale to nie musi nas powstrzymywać przed próbami uczynienia go sprawiedliwszym.” Bardzo zapadł mi w pamięć cytat, na który natknęłam się podczas lektury trzeciej części Sagi Rodu Cazaletów, „Lata goryczy”. I choć nie wszyscy członkowie tej bogatej, mieszczańskiej rodziny postępują zgodnie z tą tezą, zdecydowałam się nim z Wami podzielić. Z trzecią częścią wchodzimy w rok 1942, a Cazaletowie, choć uprzywilejowani, nie pozostają nietknięci przez wojnę. Kolejne lata wojennej zawieruchy stają się nowym sprawdzianem dla tej rodziny. Ich codzienność nadal dzieli się pomiędzy Londyn i Home Place w Sussex, a nad wszystkim unosi się cień niepewności, straty i lęku o przyszłość. Elizabeth Jane Howard jak zawsze prowadzi nas przez meandry życia rodzinnego z rozmachem i niezwykłą dbałością o szczegóły. To, co w jej pisarstwie mnie zachwyca, to subtelne balansowanie między wielką historią a codziennością. Tym, co dzieje się w salonach i kuchniach, ale i w sercach bohaterów. Widzimy dalszy ciąg romansów i związków rozpoczętych wcześniej, rodzą się nowe miłości, a młode pokolenie dojrzewa. Jednocześnie życie boleśnie przypomina, że radość zawsze sąsiaduje z cierpieniem. Z jednej strony śmierć kładzie się cieniem na rodzinie, z drugiej nowi potomkowie przynoszą jej promień światła i nadziei. W tle wybrzmiewa wojna, której echo niesie się i w domu Cazaletów. W niepewności o los ojca Clary, w lęku o najbliższych, w konieczności oszczędzania i wyrzeczeniach. To właśnie z tych doświadczeń utkane są najmocniejsze nici tej wielowątkowej, poruszającej opowieści. Autorka pozwala nam patrzeć na wydarzenia z wielu perspektyw, zanurzając nas w emocjach i wrażliwości tak odmiennych i jednocześnie do bólu prawdziwych bohaterów. „Lata goryczy” pokazują, że nawet w najmroczniejszych chwilach obok cierpienia zawsze istnieje przestrzeń dla miłości i nadziei. Losy Cazaletów, utkane z codziennych emocji, stają się bliskie każdemu, kto choć raz szukał światła w ciemności. Ta rodzina, tak zwyczajna w swej niezwyczajności, przypomina, jak bardzo wszyscy jesteśmy do siebie podobni mimo różnic. Już nie mogę się doczekać kolejnego tomu, „Lat rozłąki”, bo wiem, że wraz z bohaterami przejdę przez jeszcze wiele prób i wzruszeń. A moja ciekawość co do kierunku, w którym pójdzie wątek ojca Clary wręcz sięga zenitu.
Czy w czasie, gdy świat płonie, można wciąż marzyć o miłości, przyjęciach i nowych początkach? „Lata goryczy” Elizabeth Jane Howard to trzeci tom monumentalnej Sagi Cazaletów - opowieści o rodzinie, która w cieniu wojny wciąż próbuje żyć tak, jakby wszystko wokół było normalne. Jest wiosna 1942 roku, a konflikt trwa już czwarty rok. Bomby spadają na Londyn, w sklepach brakuje towarów, a wieści z frontu są coraz bardziej przygnębiające. Ale życie wciąż biegnie swoim rytmem - nawet jeśli to rytm wojennej codzienności. Howard przenosi nas do świata brytyjskich wyższych sfer, w którym wojna jest raczej tłem niż głównym bohaterem. Odczuwamy jej skutki - kartki żywnościowe, niedobory, niepewność jutra - ale nie znajdziemy tu brutalnych opisów frontu. Zamiast tego obserwujemy powolne zmiany w rodzinie Cazaletów: dorastanie młodszych bohaterów, pierwsze miłości, zdrady i sekrety, a także stopniowe wyłamywanie się kobiet spod sztywnych reguł wiktoriańskiej moralności. To opowieść, która wymaga od czytelnika cierpliwości. Howard nie goni z akcją - jej siłą jest szczegółowe oddanie codzienności, nastrojów i relacji. Czytając, miałam poczucie, że naprawdę „zamieszkałam” w Sussex i Londynie lat 40., że podglądam życie bohaterów przez uchylone drzwi salonów i kuchni. I choć wojna jest tłem, jej cień pada na każdą decyzję - od wyboru, kogo poślubić, po to, czy można pozwolić sobie na marzenia o lepszym jutrze. Muszę jednak przyznać - jeśli ktoś szuka tu dramatyzmu czy napięcia rodem z frontowych opowieści, może poczuć niedosyt. „Lata goryczy” są bardziej kroniką obyczajową niż powieścią wojenną. To historia ludzi, którzy w obliczu globalnej tragedii wciąż dbają o elegancję, uczestniczą w przyjęciach i planują przyszłość - co dla jednych będzie fascynujące, a dla innych… irytujące. Mnie urzekł klimat i dbałość o detale, choć momentami miałam wrażenie, że autorka zbyt długo zatrzymuje się przy opisach błahostek. Ale może w tym właśnie tkwi sedno - wojna to nie tylko walka, ale też próby zachowania normalności za wszelką cenę. Ocena: 8/10 - za klimat, realizm obyczajowy i subtelne ukazanie przemian społecznych, ale z małym minusem za momentami zbyt wolne tempo.