31.85
Science fiction
Rebis
Księżycowy pył
31,85 zł
Cena rekomendowana: 49,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: jutro (środa 24.06.2026)
Opis
Poruszająca i błyskotliwie napisana powieść, nominowana w 1963 roku do nagrody Hugo. W XXI wieku Księżyc stał się celem wypraw turystów i marzycieli. Selene, luksusowy liniowiec pod dowództwem kapitana Pata Harrisa, oferuje niezapomniane podróże przez Morze Pragnienia, niesamowitą równinę pokrytą drobnym pyłem zachowującym się jak woda. Kiedy jednak po niespodziewanym trzęsieniu ziemi łódź pogrąża się głęboko w tym księżycowym pyle, jego pasażerowie i załoga zostają uwięzieni w martwej ciszy – z ograniczoną ilością powietrza i bez możliwości kontaktu z bazą. Rozpoczyna się dramatyczna walka z czasem. Na Księżycu najmniejszy błąd może kosztować życie. Ratownicy muszą nie tylko działać w ekstremalnych i nieprzewidywalnych warunkach, lecz także przekroczyć granice ludzkiej technologii i wyobraźni. Czy uda im się odnaleźć i ocalić zaginionych ludzi?
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Zintegrowana
Ilość stron
304
Format
13.5x21.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383383354
Tłumacze
Kot Radosław
Tytuł oryginału
A Fall of Moondust
Rodzaj
Książka
EAN
9788383383354
Data premiery
2025-09-23
Kraj produkcji
PL
Producent
Dom Wydawniczy REBIS Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Księżycowy pył
31,85 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Tematyka tutaj jest typowo fantastyczna, ale podparta bardzo dobrymi motywami dobrostanu. Tutaj ktoś wie, że wykonując jakiś swój plan nie wolno się poddawać, choćby reszta ludzi była przeciwna. To upór w dążeniu do celu, takie zapewnienie nas, że coś niemożliwe do wykonania jest tylko wtedy, kiedy tak na to patrzymy. Nawet było tu podanych kilka przykładów, że tylko wiara w konkret, który ktoś chce wykonać, spowoduje, że mu to się uda. Również przebywanie wokół ludzi wspierających nasze pomysły dodaje jeszcze większej siły. Aż byłam zaskoczona, że takie wartości tutaj znalazłam:-) Co do samej treści, to jest jakby wielowymiarowa. Mamy rozpoczęty jeden wątek, później tłumaczenie go na bazie drugiego, to znów pojawia się jakiś pomysł godny wytłumaczenia i ponownie powracamy do akcji z początku. Osoba, która pierwszy raz zagląda do pióra autora może się poczuć przytłoczona, zwłaszcza, że autor lubi w tej książce dużo rzeczy wyjaśniać, co chwilami dekoncentrowało. Mi to nie przeszkadzało, bo poznałam już wcześniejsze książki pisarza i wiem, że pomiędzy czasami zagmatwaną treścią, stara się wkładać swoją pasję i pomysł, który od początku do końca miał zaplanowany. To dlatego pojawia się wiele wyjaśnień, byśmy my wiedzieli o co tak naprawdę mu chodziło. Główną rolę odgrywa tutaj księżycowy pył po którym można się poruszać bardzo wolno i to w odpowiednim sprzęcie. I tak jak mieliśmy tłumaczone jak bardzo spowalnia, jak bardzo potrafi pochłaniać i niszczyć to, co żyje, tak teraz sama wyprawa na księżyc została zatrzymana i to dosłownie. Ludzie, którzy przemierzali jedno miejsce dosłownie utknęli. Jak Czarna Dziura pochłania wszystko, tak księżycowy pył zamienia się w wodę w której się po prostu tonie. Jak zatem zachować zimną krew i powrócić do domu? Czy to w ogóle jest możliwe? Właśnie w takich momentach pojawiał się ktoś, kto wątpił w powodzenie i drugi toś, kto kazał wierzyć i szukać rozwiązań zamiast biadolić. Taka zmiana nastawienia dużo dawała do treści już pomijając fakt, że czytałam to w takim przejęciu jakbym sama tam była:-) To co opisywali nie zawsze rozumiałam, gdyż używali pojęć związanych ze statkiem kosmicznym i jego elementów, czego nie potrafiłam sobie wyobrazić. Dopiero jak było opisane co te magiczne rzeczy robią powracałam jakby na pole rozumienia ich toku myślenia. Myślę, że w dużej mierze właśnie to powodowało, że inni podawali niższą ocenę dla książki. Tylko czasami to nie książka jest niezrozumiała, tylko człowiek natrafia na tekst, który nie jest mu bliski:-)
Mam słabość do książek Wydawnictwa Rebis, zwłaszcza do science fiction, które za każdym razem zaskakuje mnie czymś nowym, utwierdza, w tym, co już wiem i zapewnia delikatny powrót do przeszłości, choć zmyślonej i dalekiej, ale jednak, albo do przyszłości jakże nam nieznanej, a czasami bardzo prawdopodobnej. Tym razem skusiła mnie pozycja ,,Księżycowy Pył". Nie jest to nowość, gdyż powstała w latach 60. XX wieku, ale dalej zachwyca swoją formą i przekazem, który jakby nie było, jest ponadczasowy. Przekaz na temat mentalności ludzi i ich zachowań w różnych sytuacjach, w tym w sytuacji zagrożenia życia nie zmienił się do tej pory. Możemy zaobserwować to samo w różnych innych okolicznościach. ,,Księżycowy Pył" Arthura C. Clarke ukazuje nam tematykę intrygującą, tajemniczą dla ludzkości. Przecież eksploracja Księżyca była i jest nadal tematem interesującym, mimo iż wiemy już więcej na jego temat. Ludzie zachłannie pragną wiedzy, a tutaj autor oferuje nam jeszcze podróż na Księżyc, kto może to korzysta z tej luksusowej wycieczki. Z tym że zawsze jest ryzyko związane z tą zachłannością turystów i bohaterowie tej książki przekonają się o tym. Będą musieli zmierzyć się z nim i stanąć oko w oko ze śmiercią. Czy Morze Pragnienia, cel tych wszystkich ciekawskich nie będzie ich gwoździem do trumny? Czy kapitan Pat Harriss, który wie, że w sytuacji, w której się znaleźli, są marne szanse na przeżycie, dokona cudu i uratuje załogę i siebie? Czy luksusowy liniowiec pochłonie pył...Miało być bezpiecznie, przyjemnie i ciekawie, ale zawsze może pójść coś nie tak prawda? Książka rewelacyjna czyta się ją z wielkim zainteresowaniem i zaangażowaniem. Jednak to też zależy od tego, czy ktoś lubi science fiction i taką tematykę. Dla mnie jest świetna, dla kogoś może być kiepska. Wiadomo, więc swoje zachwyty kieruje do osób lubiących się z tym gatunkiem i do tych, którzy chcieliby przeczytać coś ciekawego, bo ja uważam, że jest ciekawa ;) Pióro autora wzbudza pewnego rodzaju ekscytację, notka od niego na początku książki dodaje pazura tej pozycji. Cóż mogę więcej napisać. Kolejna wartościowa pozycja do mojej kolekcji książek z Wydawnictwa Rebis. To wydanie w twardej oprawie jest naprawdę doskonałe.
Księżycowy pył ukazał się w 1961 roku i jak sam autor zaznacza w Przedmowie dołączonej do wydania z 1987 roku, jest czystą fikcją. Dlaczego? Ponieważ opisywane morza pyłu, wokół których skupia się fabuła, nie istnieją na Księżycu. Dowiodło tego lądowanie na naszym satelicie w 1969 roku, ale wcześniej wielu astronomów sugerowało istnienie grubej warstwy drobnego pyłu na powierzchni Księżyca. Pomimo że mamy tutaj do czynienia z literaturą science fiction, to cała opowieść ma zdecydowanie sensacyjny charakter, z akcją ratunkową na pierwszym planie. To właśnie powoduje, że w dużej mierze autor skupia się na przedstawieniu tego, co dzieje się w zatopionej łodzi, jak przebiega akcja poszukiwawcza, a później próba ocalenia uwięzionych ludzi. Akcja ratunkowa przypomina w wielu momentach ratowanie uwięzionych ludzi w jakiejś łodzi podwodnej, tylko w tym przypadku nie można wysłać nurków ani otworzyć żadnego włazu na zewnątrz. Jest to wizja dobrze przemyślana, choć bardzo źle się zestarzała wobec odkrytych faktów o powierzchni Księżyca. Cała historia trzyma w napięciu, nie pozwala na nudę, co uzyskano za sprawą starannie dopracowanych opisów, które dostarczają tyle informacji ile jest niezbędne do zrozumienia, co się dzieje, ale nie na tyle dużo żeby poznać jakieś mało znaczące szczegóły. Ponadto bohaterom nie poświecono zbyt wiele miejsca, mamy okazję lepiej poznać raptem kilkoro z nich i to też jedynie dość pobieżnie, ale trudno byłoby przedstawić kilkadziesiąt osób i jednocześnie nie zatracić tempa akcji. Nie przeszkadza to jednak w lekturze, ponieważ całość czyta się bardzo dobrze, niczym powieść sensacyjną, ale osadzoną w klimatach science fiction. Księżycowy pył to lekka i przyjemna lektura, skupiona głównie na nietypowej akcji ratunkowej na Księżycu.