30.08
Thriller
Filia
Ktoś był tu przed nami
Wydawnictwo:
Filia
Oprawa: Miękka
30,08 zł
Cena rekomendowana: 49,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Nowy dom. Nowe życie. Moja ostatnia szansa na ucieczkę... Wymarzona posiadłość wciąż pachnie świeżą farbą, ale pod tą maską czuję odór kłamstwa. Christian obejmuje mnie swoimi silnymi ramionami, a ja zastanawiam się, czy coś przede mną ukrywa, czy tylko ja po prostu popadam w paranoję. Mój mąż chce, bym milczała. Chce, bym zapomniała. Ale ja widzę to, co dzieje się w ogrodzie sąsiadów – coś, czego nie da się zignorować. A kiedy przez przypadek podsłuchuję jego rozmowę telefoniczną, mój świat pęka na pół. Już nie pytam, co stało się z ludźmi, którzy mieszkali tu przed nami. Wiem jedno: powinnam była uciec, póki jeszcze mogłam. Teraz drzwi są już zamknięte.
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka
Ilość stron
336
Format
13.5x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788384413685
Tłumacze
Napieralski Adrian
Tytuł oryginału
The Couple Before Us
Rodzaj
Książka
EAN
9788384413685
Data premiery
2026-07-01
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Ktoś był tu przed nami
30,08 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Daniel Hurst w „Ktoś był tu przed nami” trzyma się swojego sprawdzonego stylu, który krótkimi rozdziałami, kończącymi się w newralgicznych miejscach, przyciąga nas do zakończenia jak magnes. Jeszcze tylko jeden rozdział i… otwieramy szeroko oczy ze zdumienia, że to już koniec! Choć czasem warto przymknąć oko na te mniej wiarygodne działania bohaterów, żeby bawić się naprawdę dobrze. A tym razem autor wprowadza do fabuły również niewiarygodną narratorkę. Uwielbiam ten zabieg, który od początku mąci czytelnikowi w głowie, sprawiając, że ma wątpliwości co do właściwej oceny zdarzeń przez bohaterkę i ich prawdziwości. Dionne wraz z rodziną przeprowadza się do nowego domu, który budzi w niej niczym nieuzasadnione, ale złe przeczucia. Czy to właśnie negatywne nastawienie i hormony ciążowe zakłócają jej odbiór tego, co dzieje się wokół? Czy rzeczywiście doszukuje się tajemnic tam, gdzie ich nie ma? A może coś jest na rzeczy i jej rodzina nie jest tu bezpieczna? Bo choć każda przeprowadzka w nowe miejsce daje nadzieję na szczęśliwe życie i wspaniały, świeży start, to czasem można trafić jak kulą w płot i zafundować sobie prawdziwy koszmar. Tylko czy da się to w ogóle jakoś sprawdzić i przewidzieć? A może pozostaje jedynie ufać intuicji, która tak głośno ostrzegała Dionne? A Dionne, niczym klasyczna bohaterka horrorów, pakuje się w najbardziej ryzykowne sytuacje, a ja kilkukrotnie miałam ochotę krzyczeć: „nie idź tam!”. Tym bardziej że kobieta jest w zaawansowanej ciąży! Czym więc można tłumaczyć taką lekkomyślność? Nadmiarem wolnego czasu? Przekonaniem o własnej nieomylności, wścibstwem czy faktyczną troską o dobro rodziny? Nam pozostaje jedynie podążać za jej coraz bardziej karkołomnymi pomysłami i trzymać kciuki… I jak zwykle u autora znajdujemy tu dynamiczną, trzymającą w napięciu akcję, podbijaną nagłymi zwrotami, i wyjaśnienie, którego się nie spodziewamy. Jeśli dołożyć do tego klimat niewielkiej społeczności i skomplikowane rodzinne relacje, otrzymamy historię, która okaże się porywającą rozrywką na jeden, góra dwa wieczory. Bo to typowy popcornowy thriller, od którego nie można się oderwać.
„Ktoś był tu przed nami” to tytuł, który już sam w sobie wywołuje ciarki na plecach, prawda? 😅 Nowy dom, świeża farba i rodzina u progu szczęścia. Tylko że ktoś zapomniał im powiedzieć, że nie są pierwszymi mieszkańcami tego wymarzonego miejsca. I ta karteczka znaleziona w szafie... 🥶 Daniel Hurst po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem domowego niepokoju. To nie jest historia o krwawych morderstwach, tylko o czymś znacznie bardziej przerażającym – o kłamstwach tuż obok, o mężu, który sprawia, że zaczynasz wątpić we własny rozum. Autor genialnie buduje atmosferę paranoi: czytasz i zaczynasz się zastanawiać, czy bohaterka rzeczywiście coś widzi, czy może zwyczajnie traci zmysły. Aż chce się krzyknąć: uciekaj, póki możesz! 🏃♀️ Bohaterka jest bardzo autentyczna – momentami irytująca, ale przez to w pełni ludzka. Jest w ciąży, ma małe dziecko i desperacko pragnie stabilizacji. I choć instynkt podpowiada jej, że coś jest nie tak, to daje się uśpić złudzeniami. Czy my same nie robimy tego codziennie? A Christian? Mąż idealny z tajemniczym błyskiem w oku, który sprawia, że nie masz pewności, czy przytulić go mocniej, czy uciekać najdalej jak się da. To książka, która wciąga od pierwszych stron i jest napisana w typowym dla autora, lekkim i dynamicznym stylu. Akcja gna do przodu, rozdziały są krótkie, a narracja prowadzona w taki sposób, że czujesz się, jakbyś oglądała thriller na Netflixie. Idealna na jeden, długi wieczór z kocem i herbatą (albo czymś mocniejszym!) ☕️ Jeśli kochacie thrillery psychologiczne takie jak Freida McFadden czy T.M. Logan, to będzie to strzał w dziesiątkę. Spodoba się też osobom, które szukają wciągającej, lekkiej literatury z dreszczykiem, która nie wymaga od czytelnika przesadnego skupienia, ale nie pozwala o sobie zapomnieć. ✅ Polecam ją przede wszystkim: 🛋️ Fanom „domowych” thrillerów psychologicznych – jeśli lubicie Freidę McFadden, T.M. Logana czy A.J. Finna. To ten gatunek, gdzie całe zło dzieje się w salonie i sypialni, a nie na ulicach miasta. Najstraszniejszy wróg mieszka tuż obok. 😵💫 Osobom, które kochają efekt „niewiarygodnego narratora” – uwielbiam, gdy sama nie wiem, czy bohaterka jest przewrażliwiona, czy faktycznie ktoś chce ją zabić. Tutaj gra z czytelnikiem jest przednia! ⏳ Zabieganym czytelnikom – krótkie, dynamiczne rozdziały sprawiają, że książkę można czytać wszędzie: w drodze do pracy, na przerwie czy przed snem (chociaż ostrzegam – przed snem to ryzykowny pomysł, bo będziecie czytać do 3 w nocy, żeby poznać zakończenie 😅). 🎬 Fanom Netfliksa i szybkich wrażeń – to książka idealna na jeden, leniwy wieczór. Lekka, wciągająca i nie wymaga zapamiętywania całej armii bohaterów. Czujesz się, jakbyś oglądał dobry miniserial. Moja ocena: 8/10 🌟 Końcówka zrobiła na mnie ogromne wrażenie! To idealna książka na odstresowanie po ciężkim dniu. BRUNETTE BOOKS