loading
Zaloguj się
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto aby otrzymać powiadomienie o dostępności.
Nie pamiętasz hasła?
Zaloguj się przy pomocy
Nie masz konta?
Zarejestruj się
29.26 Kryminał Filia

Ugne Galant. Tom 4. Latawiec

Wydawnictwo: Filia
Oprawa: Miękka
29,26 zł
Cena rekomendowana: 47,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj

Opis

Jesień 1976. W Szczecinie dochodzi do serii wypadków śmiertelnych. Bardzo szybko okazuje się, że ofiary łączy nie tylko sposób w jaki zginęły, ale również fakt, że na miejscu każdego ze zdarzeń śledczy znajdują tajemnicze przedmioty. Do sprawy zostaje przydzielony porucznik Ugne Galant. Milicjant wciąż zmaga się z dręczącymi go demonami. Gdy okazuje się, że na miejscu zdarzeń śledczy znajdują ślady pozostawione przez Galanta, milicjant będzie musiał zmierzyć się z upiorami przeszłości i brutalną prawdą o sobie samym. Zanurzy się w mroczny świat melin, przemocy i grzechu. Zaczyna się polowanie na latawce.

Jeżeli prawdą jest, że cierpienie uszlachetnia, to czas, by się z tą prawdą zmierzyli Ci, którzy ją głoszą.

Kraj produkcji: Polska

Szczegóły

Rok wydania
2024
Oprawa
Miękka
Ilość stron
384
Format
13.5 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788383577470
Rodzaj
Książka
EAN
9788383577470
Data premiery
2024-10-09
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Kleeberga 2
61-615 Poznań
PL
665897872
[email protected]

Recenzje

5.00/5
Ilość opinii: 3
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Twoja recenzja
Twoja ocena:
Dziękujemy za dodanie opinii!
Pojawi się po weryfikacji administaratora.
BRUNETTE BOOKS
22 lipca 2025 r.
5/5

🔍 Recenzja książki "Latawiec" Przemysława Kowalewskiego🔍 Mroczny taniec z demonami PRL-u. "Latawiec" to czwarty tom bestsellerowej serii o milicjancie Ugne Galancie, autorstwa Przemysława Kowalewskiego. Akcja przenosi nas do Szczecina w 1976 roku, gdzie seria tajemniczych zgonów alkoholików zmienia się w polowanie na seryjnego mordercę. Ofiary łączy nie tylko sposób śmierci, ale też gliniane wazoniki z papierowymi krokusami– symbolem trzeźwości pozostawionym na miejscu zbrodni. Główny bohater, pogrążony w alkoholowym delirium Ugne, odkrywa, że ślady prowadzą... do niego samego😱 🕵️‍♂️ Kryminalna zagadka w cieniu alkoholowego nałogu. Wątek detektywistyczny służy tu jako pretekst do eksploracji mrocznych zakamarków ludzkiej psychiki i społeczeństwa PRL-u. Morderca, nazywany „Łapaczem Latawców”(gdzie „latawiec” to slangowe określenie alkoholika), zabija osoby, które przez nałóg krzywdziły swoje rodziny. Przemysław Kowalewski mistrzowsko gra z czytelnikiem. Początkowo wszystkie tropy wskazują na Ugne, który nie pamięta swoich nocnych eskapad 🥃 Wątpliwości: Czy mordercą jest on? A może ktoś wykorzystuje jego słabość? Autor prowadzi nas przez labirynt podejrzeń, a rozwiązanie zaskakuje nawet wytrawnych fanów kryminałów! „Alkohol morduje nas i nasze rodziny. Dzieci stają się pierwszymi ofiarami tego chocholego tańca” 🧠 Bohaterowie: Ugne Galant – antybohater, który budzi odrazę i współczucie.Ugne to postać skrajnie niejednoznaczna. Utalentowany śledczy o analitycznym umyśle, ale też „wrak człowieka” pogrążony w ciągu alkoholowym. W „Latawcu” jego degeneracja osiąga apogeum: brud, zapach wódki i agresja budzą fizyczny niesmak 🤢 a jednocześnie jego wewnętrzna walka i ślady dawnej wrażliwości wzruszają ❤️ Nowa partnerka Galanta, milicjantka Judyta Kanclerz, dodaje dynamiki. Jej chłodny pragmatyzm kontrastuje z chaosem Ugne. Wątek jej brutalnej sprawiedliwości („zabiła bez wyrzutów sumienia”) to jeden z mocniejszych akcentów książki. 🏚️ Tło obyczajowe: Alkoholizm jako choroba społeczeństwa PRL-u. Przemysław Kowalewski nie koloryzuje rzeczywistości lat 70. Pokazuje brudne ulice Warszewa, meliny przesiąknięte wonią wódki, rodziny żyjące w strachu przed pijanymi tyranami. Alkohol to tu „normalny” sposób na ucieczkę od beznadziei, a przemoc domowa – temat tabu. Autor demaskuje hipokryzję systemu: państwo sprzedaje wódkę, ale nie pomaga ofiarom nałogu. Sceny cierpienia dzieci (np. główny bohater wspomina, jak ojciec „rozbijał mu głowę o ścianę”) są wstrząsające i uniwersalne – przypominają, że ten problem wciąż istnieje! 😢 💔 Powieść, która zostawia ślad! „Latawiec” to nie tylko kryminał to studium upadku i (możliwego?) odkupienia. Mocne strony to emocjonalna głębia – scena, gdy Ugne pyta: „Czy twój Bóg ma jakiś plan dla mnie?”,a kobieta odpowiada: „Moi bogowie dali mi wolną wolę”, to kwintesencja jego rozterek 🤔 Odkłamanie mitu „uszlachetniającego cierpienia” – ofiary nałogu nie są tu romantyzowane, a ich dzieci nie wybaczają. Zaskakujące zakończenie – Ugne podejmuje walkę z nałogiem, dając nadzieję na rozwój w kolejnych tomach 🌈 Słabszy punkt? Turpistyczne opisy brudu i degeneracji mogą być przytłaczające („czuć smród ludzkich odchodów i wódki”). Ale to celowy zabieg, bo autor nie chce, byśmy czytali tę książkę wygodnie! 📣 Kto powinien przeczytać? „Latawiec” to mistrzowski kryminał społeczny, który łączy trzymającą w napięciu akcję z głęboką refleksją. Polecam: - Miłośnikom kryminałów retro*(np. serii o Eberhardzie Mocku) - Czytelnikom szukającym trudnych tematów (alkoholizm, przemoc) - Fanom antybohaterów z ciężkim bagażem. „Latawiec” udowadnia, że polski kryminał ma moc zmuszać do myślenia. I choć kończy się iskierką nadziei, jej smak jest gorzki jak dym z papierosa Carmen... 🚬 Moja ocena: 9/10🌟 BRUNETTE BOOKS

Czytaj więcej
przyrodaz
05 stycznia 2025 r.
5/5

Nie wiem czy to przypadek, ale autor poruszył tutaj temat cudownego obrazu Maryi, który wędrował u postaci po wiosce. Dla różnych osób miał on różną moc. Jedni go wychwalali, że działa cuda, inni traktowali zwyczajnie, a jeszcze inni się go bali. Nie wiem jak u was, ale u mnie też on był. Jeśli mam być szczera, to czuć było wokół niego jakąś dziwną i gęstą atmosferę. Jakby noszony ważył dziesięć kilo, ale gdy się na niego patrzyło, to całą tonę. Był cichy, ale dla mnie głośny. Czułam jakby zbierał wszystkie grzechy, krzyki i hałasy od każdego domu do którego zawitał. Nie wiem dlaczego, ale nie wyczułam od niego nic dobrego, tylko poczucie winy. Modlitwą miał nam pomagać, a zamiast tego pozostawił po sobie nieprzespane noce, chwilowe koszmary i grozę tak wielką, jak grzechy wszystkich ludzi na świecie zebrane właśnie w jedno miejsce. W ten obraz. Wiem, że każdy z was może mieć inne przekonania, odczucia, nauki, wierzenia. To tylko moje uczucia względem tego właśnie obrazu. Zamiast zabrać, wiele rzeczy po sobie zostawił. Podejrzewam nawet, że gdyby nie ta książka, nigdy bym wam tego nie napisała. Czy czuję się z tego powodu źle? Nie. Zwyczajnie jestem szczera i już jakby wolniejsza od brzemienia uczuć, które u mnie się kotłowały. Co do fabuły książki, to jak zwykle jest zaskakująco dobra. Autor włożył tu swoje serce, by ukazać nam temat alkoholizmu, który sama dobrze znam. Te chwile, kiedy stan człowieka zmienia się z każdym wypitym łykiem i lepiej zawsze przytakiwać aniżeli zaprzeczać lub milczeć. Alkoholizm to choroba, ale rodzi on przemoc. Jakimś dziwnym sposobem psychologowie lubią poruszać się tylko w strefie komfortu alkoholika robiąc z niego ofiarę, jednak milkną, kiedy to z ich rąk dzieje się komuś krzywda. Autor zebrał tutaj schemat małej wsi, tak zwanej biedoty i alkoholizmu. Wychodzi bowiem na to, że ten temat kogoś bardzo zdenerwował, skoro zostaje wymierzona sprawiedliwość w procentowe osoby. Jest to seria, aktualnie tom czwarty, więc i główna postać jest nam znana z poprzednich części. Dodatkiem okazuje się być nowa kobieta. Ktokolwiek się tu nie pojawia, to jest dobrze przedstawiony, nie tylko fizycznie ale i psychicznie. Zajrzymy do domów, które specyficznie pachną, gdzie ubóstwo i alkohol wsiąkają nawet w ściany. Gdzie ludzkie odchody są załatwiane nieraz pod siebie i gdzie każda kryjówka skąpana w groszach zostaje opróżniona na wiadomy cel. Dokładnie oddał klimat przysłowia ,,Bieda aż piszczy". Nie chcę wam dokładnie opisywać co was tu czeka, gdyż nie było tu sytuacji, która by mnie nie zaskoczyła. No może poza szczerością, dzięki której mam do autora duży szacunek. Autor zdecydowanie pisze książki o ludziach do ludzi. Bo czasami dopiero kiedy się przeczyta takie rzeczy, to niektórzy mogą otworzyć swoje oczy. Oby nigdy za późno.

Czytaj więcej
czytanie.na.platanie
11 października 2024 r.
5/5

Przemysław Kowalewski osadzonym w skomplikowanych realiach PRL-u cyklem z porucznikiem MO Ugne Galantem wkroczył z przytupem na scenę polskiego kryminału i nie zwalnia ani na chwilę dając nam w tym roku dwa kolejne tytuły. Co ważniejsze jednak ich jakość pozostaje na niezmiennie wysokim poziomie zarówno pod względem fabularnym – budzących silne emocje zbrodni, oddanego ze znawstwem i pasją klimatu tamtych czasów, odczuć, które budzi los na wskroś prawdziwych bohaterów – jak i warsztatowym. Dbałość Autora o najmniejszy detal historyczny, spójność opowiadanej historii, ale i język można odczuć na każdej stronie. "To były chwasty, które krzywdziły swoich bliskich..." Za sprawą „Latawca” cofamy się do lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy alkoholizm i przemoc były codziennością wielu polskich rodzin. Morderca – nazwany Łapaczem Latawców – bierze na celownik mężczyzn, którzy przez swoje uzależnienia i destrukcyjne życie krzywdzą swoich bliskich. Wraz z prowadzącym śledztwo Ugne Galantem przenikamy do tak dobrze znanych porucznikowi szczecińskich melin niemal czując ich odór i zepsucie. Świadomość, że ofiary były alkoholikami niszczącymi nie tylko samych siebie, ale przede wszystkim swoje rodziny nie wpływa na zaangażowanie w prowadzone dochodzenie, tym bardziej że w pewnym momencie to Ugne staje się głównym podejrzanym. Bo i on jest człowiekiem upadłym, z bliznami nie tylko na ciele, ale i duszy, a jego zaćmiona alkoholem, pełna wyrw w pamięci przeszłość z pewnością nie ułatwia zadania. Autor z ogromnym autentyzmem i szorstką, czasem wręcz wstrząsającą precyzją oddaje tamtą zamroczoną oparami alkoholu rzeczywistość. Przytoczone historie dziecięcej krzywdy niosą kolosalny emocjonalny ciężar przytłaczając, ale budząc też niezgodę i złość. Na tamte czasy i tamtych ludzi za ich bierność i zamykanie oczu. Szczególnie tych ludzi, przy których powinny czuć się bezpieczne, na których wsparcie powinny móc liczyć. Dość szybko udało mi się odgadnąć osobę sprawcy, choć Autor nie ułatwia czytelnikowi sprawy myląc tropy i oszczędnie dawkując informacje mogące naprowadzić na właściwą drogę. To było przeczucie, które się sprawdziło, co w żaden sposób nie wpłynęło na mój odbiór tego pełnego emocji, rasowego kryminału skłaniającego do refleksji nad moralnością, sprawiedliwością i odpowiedzialnością za wyrządzone krzywdy.

Czytaj więcej
29,26 zł
Cena rekomendowana: 47,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Dodałeś produkt do koszyka
Ugne Galant. Tom 4. Latawiec - Przemysław Kowalewski
Ugne Galant. Tom 4. Latawiec
Przemysław Kowalewski
29,26 zł
Przejdź do koszyka
29,26 zł
Darmowa dostawa od 149 zł Darmowa dostawa od 149 zł
Rabaty do 45% non stop Rabaty do 45% non stop
Ponad 200 tys. produktów Ponad 200 tys. produktów
Bezpieczne zakupy Bezpieczne zakupy
O firmie
Dane firmowe
Księgarnia czytam.pl
ul. Starołęcka 7
61-361 Poznań [email protected]
Poczta polska DPD Orlen Paczka InPost
Przelewy24 BLIK VISA MASTERCARD PAYPO