35.13
Literatura obyczajowa
Luna
Maleńka
Wydawnictwo:
Luna
Oprawa: Miękka
35,13 zł
Cena rekomendowana: 46,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: 2-3 dni robocze
+ czas dostawy
+ czas dostawy
Opis
Zofia Wolant-Abramowicz, z zawodu tłumaczka, ma na koncie nieudane małżeństwo i córkę z tego związku. Kobieta wychodzi ponownie za mąż za mężczyznę będącym spełnieniem jej marzeń.
Sielanka jednak nie trwa długo, gdyż mąż nie do końca akceptuje pasierbicę i pomimo starań nie udaje mu się tego ukryć. Gdy córka Zofii kończy osiemnaście lat, ta postanawia zabrać ją w niezapomnianą podróż po Stanach Zjednoczonych. W wyprawę, która miała być przygodą tylko dla matki i córki, nieoczekiwanie wkracza Oliwer Prinz, przystojny młody kardiolog. Nie przeszkadza mu fakt, że Zofia jest od niego o dziesięć lat starsza i… jest mężatką.
Czy rzeczywiście życie zaczyna się po czterdziestce?
Czy drugie małżeństwa są bardziej udane od pierwszych?
Jak mocno można kochać dziecko i ile jest się w stanie dla niego poświęcić?
Jak silna jest potęga intuicji i czy powinniśmy jej bezgranicznie ufać?
Te i inne ważne pytania padają pomiędzy wierszami opowieści Anny H. Niemczynow. Autorka z właściwą sobie lekkością splata rozpięte między przeszłością a teraźniejszością ludzkie losy, portretując postaci po mistrzowsku.
Sielanka jednak nie trwa długo, gdyż mąż nie do końca akceptuje pasierbicę i pomimo starań nie udaje mu się tego ukryć. Gdy córka Zofii kończy osiemnaście lat, ta postanawia zabrać ją w niezapomnianą podróż po Stanach Zjednoczonych. W wyprawę, która miała być przygodą tylko dla matki i córki, nieoczekiwanie wkracza Oliwer Prinz, przystojny młody kardiolog. Nie przeszkadza mu fakt, że Zofia jest od niego o dziesięć lat starsza i… jest mężatką.
Czy rzeczywiście życie zaczyna się po czterdziestce?
Czy drugie małżeństwa są bardziej udane od pierwszych?
Jak mocno można kochać dziecko i ile jest się w stanie dla niego poświęcić?
Jak silna jest potęga intuicji i czy powinniśmy jej bezgranicznie ufać?
Te i inne ważne pytania padają pomiędzy wierszami opowieści Anny H. Niemczynow. Autorka z właściwą sobie lekkością splata rozpięte między przeszłością a teraźniejszością ludzkie losy, portretując postaci po mistrzowsku.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Wydanie
2
Rok wydania
2023
Oprawa
Miękka
Ilość stron
408
Format
13.5 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788367674508
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788367674508
Data premiery
2023-05-31
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Marginesy Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Maleńka
35,13 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Nie wiem czy tylko ja to widzę, ale przeczytam już kilka książek autorki i każdą kaździutką czytam tak szybko, jakby następna strona miała niebawem zniknąć. Uwielbiam czytać to, co pisze i jednocześnie znam wszystko, co dalej się wydarzy. W tej książce padły słowa, że aby napisać jakąś książkę, trzeba pisać wyłącznie prawdę. Nie owijać w bawełnę, nie ważyć słów, tylko stawiać je niczym kawę na ławę, bo tylko wtedy będziemy wiarygodni. Tylko wtedy przyciągniemy prawdziwych odbiorców. Jak według tych słów mam się teraz odnieść do treści? Niestety na przekór prawdziwe jestem w stanie tylko powiedzieć, że znam tą historię. Znam takich ludzi, znam ich emocje i wewnętrzny dialog, który kobieta ze sobą prowadzi. Nawet znam pytania, które sobie zadaje, dlatego uważam, że szczerzej tej książki nie można było napisać. Opowieść postaci można skrócić do dwóch zdań. Jednak to, co rozgrywa się we wnętrzu matki, zajęłaby przynajmniej dwieście stron. Wszystko przez to, że największy dramat rozlega się we wnętrzu kobiety. Jej pierwsze małżeństwo rozeszło się z powodu alkoholizmu męża. By dać dziecku szansę na normalne życie ofiarowała siebie po raz kolejny. W trybie trzeźwości był ideałem, który o nią i córkę dbał. Wraz z kolejnym kieliszkiem każde swoje niepowodzenia kierował na nią. To ona była winna unoszenia kieliszka, bo nie dała mu syna. To ona była dziwna, bo nie pozwalała mu na swobodę. On dla niej ciągał ją po imprezach, by poczuła się szczęśliwa w towarzystwie znanych mu osób. Robił maślane oczy do innych, bo pragnął być zawsze w centrum uwagi. Dzięki jego flirtom miał dobre wypłaty, więc dlaczego ona nie widziała jaki był wspaniały? Dlaczego inne kobiety zazdrościły jej takiego męża, a ona tego nie doceniała? Co z nią było nie tak? Co ze mną jest nie tak? Na szczęście dla bohaterki los się odmienił. Całe życie dawała siebie innym. Śmiała się na zewnątrz, by każdy był zadowolony. Nawet zabrała w podróż córkę, żeby odetchnąć od tego, co dawała innym na rzecz własnego małego szczęścia. To wtedy na jej drodze stanął ktoś. Czyżby był w końcu jej odnalezioną połówką? Przyznam się wam, że nie potrafię subiektywnie oceniać książek tej Pani, gdyż za bardzo biorę je do siebie. Tak jak policjant nie może prowadzić śledztwa osoby z rodziny, tak ja nie powinnam oceniać wydarzeń, które w połowie znam. Jednak, czy zatem to, co czuję, a jest to prawdą, nie ma prawa ujrzeć światła dziennego? Nawet przekonana jestem, że grono kobiet odnajduje tutaj swój schemat. Bo takie jesteśmy, dzieci ponad wszystko, ponad nasze szczęście. I w tym momencie przypomina mi się książka o przekonaniach naszych matek i babek, które odnajdują tutaj kolejny przykład z tego, że w życiu zachowujemy się w określony sposób, który jest nam znany z dawnych rodzinnych przekonań. To wszystko pięknie się ze sobą wiąże. Podsumowując, pomimo tego, że ta pozycja nie jest poradnikiem, a jedynie historią pewnej kobiety, to jednak zawiera w sobie sugestie dotyczące życia większości płci pięknej, ukazania ich emocji, pragnień i ograniczeń, które skutkują tym, że są nieszczęśliwe. Nie chcę zdradzić reszty opowieści, ale będzie ona dosyć przełomowa. Pokaże nam, że uszczęśliwić dziecko można tylko wtedy, kiedy samemu się będzie to szczęście odczuwało. Pomimo wielu za i przeciw, uważam, że każdy powinien przeczytać tą historię, by jako kobieta, móc zobaczyć inną stronę swojego życia, a jako mężczyzna, by dojrzał smutek w oczkach małżonki, pomimo uśmiechu na jej twarzy. Szczerze polecam!
"Maleńka" to powieść bardzo wzruszająca i zmuszająca do refleksji nad swoim życiem. Poznajemy Zofię, tłumaczkę literatury, która mieszka z córką i mężem w Niemczech. Kobieta ma za sobą nieudane pierwsze małżeństwo i teraz jest żoną przystojnego architekta Leona Abramowicza. Mężczyzna według innych ludzi uchodzi za ideał. Ich małżeństwo wydaje się bajkowe, a oni wydają się rodzinką jak z obrazka. Jednak Zofia ma za sobą nieprzepracowane traumy z przeszłości i w jej domu są bardzo napięte relacje rodzinne, a atmosferę panującą między małżonkami można kroić nożem. Okazuje się też, że Leon nieakceptuje swojej pasierbicy. Życie na emigracji nie jest łatwe dla Zofii, a ona marzyła tylko o pełnej rodzinie dla swojej córki i domu pełnym miłości. Gdy Julia kończy osiemnaście lat Zofia proponuje córce jako prezent urodzinowy wspólną podróż po Stanach Zjednoczonych. Matkę i córkę czeka niezapomniana przygoda. A co stanie się, gdy w życiu Zofii stanie na drodze młody i przystojny kardiolog Oliwer Prinz? Jeśli jesteście ciekawi, co wydarzy się na wakacyjnym wyjeździe matki i córki to przeczytajcie tę książkę. Gwarantuję Wam, że nie pożałujecie ani chwili z tą książką. Genialna fabuła i ciekawie wykreowani bohaterowie. Uwielbiam czytać takie mądre i wartościowe powieści. Autorka tą historią pokazuje nam z czym wiążą się nieprzepracowane traumy z przeszłości. Poznajemy ogromną miłość matczyną, która powoduje kryzys małżeński. Przekonacie się jak ważne w budowaniu relacji i bliskości są szczerość i rozmowa. Autorka zabiera nas w piękną podróż po Stanach Zjednoczonych, a jednocześnie pomiędzy kartkami tej książki przemyca ważne tematy oraz mądre słowa. Czytając tę książkę śledziłam losy bohaterki i przeżywałam jej emocje. Autorka zmusza czytelnika do przemyśleń i refleksji nad życiem. Każdy popełnia błędy, a jego doświadczenia życiowe to indywidualna sprawa. Autorka napisała książkę z przesłaniem, by nie oceniać cudzych motywacji. Nie krzywdźcie innych nie znając ich historii. Przekonacie się też, że warto żyć tu i teraz, bo powtórki nie będzie. Dopóki żyjemy możemy wszystko. Zakończenie powieści rozwaliło mnie emocjonalnie i pojawiły się łzy. Jestem zachwycona i czekam na kolejne powieści spod pióra autorki. Polecam!
Pani Ania Niemczynow po raz kolejny napisała świetną książkę, która wciąga od pierwszej strony i nie pozwoli się odłożyć nawet na chwilę. Ostatnio w książkach szukam zazwyczaj wyrazistych bohaterów, emocji i trudnych tematów. Tutaj ukazane jest jak traumatyczne przeżycia z dzieciństwa mają wpływ na dorosłe życie. Jest to również książka o relacjach w małżeństwie. Zofia to kobieta, która wyszła za maż po raz drugi. Pierwszy mąż pił i był to dla niej główny powód rozstania. Ze związku tego ma córkę, Julkę. Dziewczynka była dla niej całym światem. Wychodząc po raz drugi za maż myślała, że tym razem życie ułoży się i zazna trochę spokoju. Niestety, ale Leon od zawsze odtrącał córkę Zofii, a do tego na każdych imprezach, sylwestrach i spotkaniach z przyjaciółmi pił, co zawsze powodowało, że u Zofii budziły się demony przeszłości. Pewnego dnia kobieta postanowiła na tydzień wyjechać wraz córką do Stanów Zjednoczonych, gdzie w jej życie wkracza Oliwer Prinz. O dziwo nie przeszkadza mu, że Zofia jest nieco starsza od niego i ma dziecko. Jak dalej potoczą się losy bohaterów? Czy prawdziwe życie zaczyna się po czterdziestce? Czy główna bohaterka poświeci swoje małżeństwo dla nowej znajomości? Ile będzie w stanie zrobić dla swojej córki? Przekonacie się sami. Pomimo, że główna bohaterka jest raczej smutną postacią, która od dziecka poszukuje mężczyzny, który da jej szczęście i będzie totalnym przeciwieństwem jej ojca, to bardzo ją polubiłam. Za jej przemyślenia, za wnioski, które wyciągała z tego co dzieje się w jej małżeństwie. Przez całą książkę zastanawiałam się jakie decyzję podejmie i z kim będzie chciała spędzić resztę życia. A może sama? Uwielbiam styl pisania pani Ani, a w tej książce jest on wyjątkowy. Przed każdym rozdziałem znajduje się krótki wiersz, który sprawia, że książkę czuje się bardziej. Jest to również powieść, która skłania do refleksji i jeśli właśnie takie lubicie książki, to bardzo polecam „Maleńką”.
Piękna... Mądra... Życiowa... Łamiąca serca... Otwierająca oczy... Skłaniająca do refleksji... Szczera... Nieprzesłodzona... Właśnie taka jest "Maleńka" - najnowsza powieść Anny H. Niemczynow. Ależ miałam gonitwę myśli, czytając tę książkę. Ile razy przerywałam czytanie, by przez chwilę przeanalizować postępowanie bohaterów. Ile cytatów zapisałam, by móc do nich wracać, by móc się nimi rozkoszować. Miłość. Nieważne jaka. To ona jest sensem naszego życia. Szacunek. Wymagamy go od innych, a ile dajemy go od siebie? Zainteresowanie. Czasami wystarczy zwykle "Co u ciebie", by uśmiech pojawił się na naszej twarzy. Szczerość. To fundament każdego związku. Każdej rodziny. Zaufanie. Tak trudno je zdobyć, a tak łatwo stracić... Dom. Miejsce, do którego się wraca. Gdzie wartości takie jak: miłość, szacunek, zainteresowanie, szczerość i zaufanie nie występują od święta, lecz są obecne każdego dnia. Lecz w życiu często bywa tak, że taki dom, bardzo trudno jest zbudować. Opieramy się na swojej intuicji, stajemy się podejrzliwi, coraz więcej skaz dostrzegamy w wątłych murach swojego domu. Popełniamy błędy, których nie dostrzegamy. A kiedy już je widzimy, kiedy staramy się je naprawić, okazuje się, że jest już na to za późno. Nagle to, co mieliśmy na wyciągnięcie ręki, oddala się, pozostawiając po sobie ogromną pustkę i rozrywający serce żal. Doceniamy to, co mieliśmy, gdy to wymyka nam się z rąk. Zofia, po nieudanym pierwszym małżeństwie, postanawia na nowo ułożyć sobie życie u boku Leona. Niestety traumy, jakie przeszła w dzieciństwie, a później w trakcie trwania pierwszego małżeństwa, odcisnęły potworne piętno nie tylko na jej psychice, ale także na dalszym życiu kobiety. Na dodatek dostrzega coraz wyraźniej zaczyna widzieć wady Leona. Mężczyzna nie tylko poświęca jej coraz mniej uwagi, ale także nie akceptuje jej osiemnastoletniej już córki Julii. Zosia ma sobie za złe, że szybciej nie zauważyła zmiany w zachowaniu męża. Pragnie wynagrodzić to córce, dlatego w ramach prezentu urodzinowego zaprasza ją w podróż do Stanów Zjednoczonych. To ma być babski wypad. Niezapomniana przygoda. I tak też się dzieje. W trakcie trwania wyprawy, zarówno Zosia, jak i Leon mają czas na to, by zastanowić się nad sobą i nad swoim związkiem. Czy da się go jeszcze uratować? A może po wspólnym życiu zostały już tylko zgliszcza? "Maleńka" to powieść wielowątkowa, o której można pisać i pisać... Zakończenie łamie serce... Sprawia, że po policzkach płyną łzy... Lecz mimo to, cudownie spędziłam z nią czas i wiem, że jeszcze nie raz do niej wrócę...