39.72
Romans
Novae Res
Miłość i rękawice bokserskie
Wydawnictwo:
Novae Res
Oprawa: okładka miękka
39,72 zł
Cena rekomendowana: 42,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: 1-3 dni robocze
+ czas dostawy
+ czas dostawy
Opis
Szczegóły
Rok wydania
2024
Oprawa
okładka miękka
Ilość stron
304
ISBN
9788383731087
EAN
9788383731087
Data premiery
2024-05-14
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Zaczytani Sp. z o. o.
Dodałeś produkt do koszyka
Miłość i rękawice bokserskie
39,72 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Są książki, które szokują, rozczarowują, pokrzepiają, ale są też takie, które koją serce i umysł. Znam autorkę, która stworzyła takie dzieła jak „Samolot z papieru”, „W cieniu dobrych drzew” oraz „Miłość i rękawice bokserskie”. Dzisiejsza recenzja dotyczy właśnie tego ostatniego tytułu. Od razu zaznaczam, że nie znajdziesz tutaj akcji rodem z rollercoastera ani gangsterskich porachunków, ale odkryjesz coś, co może poruszyć twoje serce, umysł lub to, co tkwi głęboko w tobie. Każda z wymienionych książek była właśnie taka. Uważam, że opis książki nie oddaje w pełni tego, z czym naprawdę przyjdzie wam się zmierzyć. Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale na miłość nigdy nie jest za późno ani za wcześnie. Czy miłość między dwojgiem dorosłych ludzi różni się od uczucia dwojga jeszcze nie nastolatków? Co może łączyć takie pary? Uważam, że jest to wytrwałość, czystość tego uczucia, chęć bycia ze sobą i wiele innych aspektów. Oczywiście życie weryfikuje, jak potoczy się ta miłość, lecz jestem przekonana, że jest w niej więcej dobra niż zła. Przed wami losy czworga ludzi, którym w życiu nie jest łatwo (z mojego punktu widzenia). Róża, dwunastoletnia buntowniczka o fantastycznym, zadziornym charakterze, udowodni, że dziewczyn nie można lekceważyć. Nie będzie to spojler, gdy napiszę, że w tak młodym wieku życie już pokazało, czym jest docenianie każdego dnia spędzonego z osobami, które się kocha i o które się troszczy, bo jutra może nie być. Większość z nas ma w swoim życiu taką osobę, przy której możemy przenosić góry, przy której milczenie nigdy nie jest krępujące – wystarczy jedno spojrzenie, by wiedzieć, że coś jest na rzeczy. Ona, zadziora, nieposkromiona, ciągle pchająca się w tarapaty, on – spokojny, inteligentny, z przylizanym uczesaniem (taki mały dorosły intelektualista), który hamuje jej temperament. Co najbardziej mi się podobało, to momenty, w których Waldi poprawia Różę, gdy myli pojęcia lub tłumaczy jej znaczenie słów, których nie znała. Nie jest to dla niej przykre, wręcz przeciwnie – potrafi przyznać, że nie jest tak oczytana jak On. Tworzą naprawdę świetną mieszankę. A co z bokserem? Poznacie go również. Kim jest? Tego nie zdradzę, ale podpowiem, że warto mieć kogoś takiego w swoim życiu – kogoś, kto nauczy nas, że nie zawsze pięścią można pokazać swoją siłę. Róża swoją siłę i pewnego rodzaju ukojenie odnalazła właśnie w boksie. Bardzo polecam tę książkę, ponieważ jest niezwykle życiowa. Nie ma w niej nic sztucznego. Uświadomi nas, że za ścianą są osoby, które dźwigają swoje ciężary, których nie widać w świetle dziennym, których nie zobaczysz, mijając ich na klatce schodowej. Ile wytrwałości, dojrzałości może mieć dwunastoletnie dziecko, które opiekuje się własnym chorym rodzicem? Które potrafi ogarnąć wszelkie sprawy związane z domem? Czy to oznacza, że jest zaradne? Na pewno tak, lecz to wciąż dziecko potrzebujące kogoś, kto się nim zajmie, kto przytuli, kto pokaże, jak iść przez życie. Losy naszych bohaterów nie są usłane różami; często na pierwszy rzut oka wydają się bezsensowne, lecz czas i wytrwałość udowodnią, że bez względu na to, gdzie się znajdujemy, ludzie, którzy są sobie pisani, odnajdą się w odpowiednim czasie i miejscu. To może być wspólne uczucie, którym się obdarzą, lub ktoś, kto stanie się dla nas życiowym drogowskazem i pokieruje w odpowiednim kierunku. Bardzo polubiłam naszych bohaterów. Kibicowałam im z całego serca. Żyłam każdym rozdziałem, a to, jak potoczyły się ich losy, było radosne, smutne, irytujące i pełne innych emocji, które towarzyszyły mi podczas czytania – i to na plus. Dobrze jest od czasu do czasu przeczytać książkę, która przypomni nam, co się ma, z kim się jest i gdzie się jest. Gratuluję autorce tej książki i już czekam na kolejne!
Nie czytałem wcześniej Ewy Pruchnik, nie znam więc twórczości tej pisarki. I tak naprawdę nie wiem, dlaczego sięgnąłem po tę książkę. Zapewne jak zawsze ciekawość i chęć przeżycia emocji, bo tego oczekuję od powieści. „Miłość i rękawice bokserskie” dostarczyły ich sporo i to tych pozytywnych i negatywnych trzymających w napięciu do ostatniej chwili. To książka z tych, o których mówi się: tak to może być tylko w powieści, albo w filmie - pogmatwana sytuacja z finałem walącym się na głowę. Nie jest to prawdą, ponieważ to życie pisze niesamowite scenariusze i wcale bym się nie zdziwił, gdyby opowieść miała gdzieś swoje korzenie w realu. Nie chcę nic pisać, by nie odbierać czytelnikom przyjemności z lektury. Ale… okazuje się, że w szarych i mrocznych czasach PRL i potem budzącego się nowego świata są ludzie, którzy kochają, których miłość jest szczera, których działania są tak bardzo skierowane na drugą osobę, że sięgają ostatecznych rozwiązań. Na stronach znajdziemy wiele bólu i cierpienia, ale także wspaniałe chwile, budzących się uczuć od tych dwunastoletnich do dorosłych i dojrzałych. Są też niezwykle ważne rękawice bokserskie i Róża - dziewczynka, która postanawia, że będzie trenować boks w czasach, kiedy można by powiedzieć „nie uchodzi”. Akcja w książce przypomina trochę robótkę na drutach, kiedy co pewien czas, mimo że wydawało się, że jest fajna, pruje się ją, bo trzeba jednak coś zmienić… Te zdania, które za chwilę przytoczę, kończą książkę i są bardzo mocną pointą, ale na nich właśnie powstała wspomniana przeze mnie robótka na drutach: „Tak czy inaczej, ludzka nadzieja to potęga. Nawet kosmos w porównaniu z nią jest lichy i mały. I dlatego uparcie będę powtarzać do końca swoich dni, że tak jak brzydota nierozerwalnie związana jest z pięknem, smutek z radością, tak życie ze śmiercią. A to wszystko przez miłość" Ps. Jak znajdę odrobinę czasu, na pewno sięgnę po wcześniejsze powieści Ewy Pruchnik