25.82
Powieści historyczne i wojenne, literatura obozowa
Bellona
Miłość zostawiłam w getcie
Wydawnictwo:
Bellona
Oprawa: Miękka
25,82 zł
Cena rekomendowana: 34,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Dramatyczna i wzruszająca historia dwóch Żydówek, które rozdzielił mur getta.
Miriam Rubin ma pecha, bo urodziła się w żydowskiej rodzinie skazanej przez Niemców na zagładę. Zamknięta w getcie, cierpiąc głód, pozbawiona nadziei marzy tylko o odzyskaniu wolności. Poświęci wszystko, żeby uratować i wyprowadzić za mury bliskich.
Po aryjskiej stronie Jadwiga Roguska usiłuje pomóc przyjaciółce. Wynajmuje mieszkanie w kamienicy przy Żurawiej 28, gdzie od lat sama mieszka, zdobywa dokumenty i zapasy jedzenia, by pomóc Rubinom.
W niesienie pomocy angażuje się również jej maż, Jan, znany i ceniony lekarz, który ryzykując życie, nie opuszcza swoich żydowskich pacjentów, leczy ich w getcie, dokarmia i pociesza. To właśnie on wyprowadza z getta Miriam, by w kolejnych dniach wrócić po jej rodziców.
I gdy wszystko wskazuje na to, ze plan ma szanse powodzenia i ze niebawem uda się ocalić kilkuosobowa żydowska rodzinę, 19 kwietnia 1943 roku w getcie wybucha powstanie.
Zrozpaczona Miriam, która jako pierwsza znalazła po tej lepszej stronie Warszawy, przeżywa niewypowiedziany koszmar. Getto na jej oczach jest niszczone i palone kamienica po kamienicy, ulica po ulicy. Bezradna, zdesperowana patrzy na łunę ognia, mając świadomość, ze tuz obok, ukryci w piwnicy, jej bliscy właśnie umierają.
Miriam Rubin ma pecha, bo urodziła się w żydowskiej rodzinie skazanej przez Niemców na zagładę. Zamknięta w getcie, cierpiąc głód, pozbawiona nadziei marzy tylko o odzyskaniu wolności. Poświęci wszystko, żeby uratować i wyprowadzić za mury bliskich.
Po aryjskiej stronie Jadwiga Roguska usiłuje pomóc przyjaciółce. Wynajmuje mieszkanie w kamienicy przy Żurawiej 28, gdzie od lat sama mieszka, zdobywa dokumenty i zapasy jedzenia, by pomóc Rubinom.
W niesienie pomocy angażuje się również jej maż, Jan, znany i ceniony lekarz, który ryzykując życie, nie opuszcza swoich żydowskich pacjentów, leczy ich w getcie, dokarmia i pociesza. To właśnie on wyprowadza z getta Miriam, by w kolejnych dniach wrócić po jej rodziców.
I gdy wszystko wskazuje na to, ze plan ma szanse powodzenia i ze niebawem uda się ocalić kilkuosobowa żydowska rodzinę, 19 kwietnia 1943 roku w getcie wybucha powstanie.
Zrozpaczona Miriam, która jako pierwsza znalazła po tej lepszej stronie Warszawy, przeżywa niewypowiedziany koszmar. Getto na jej oczach jest niszczone i palone kamienica po kamienicy, ulica po ulicy. Bezradna, zdesperowana patrzy na łunę ognia, mając świadomość, ze tuz obok, ukryci w piwnicy, jej bliscy właśnie umierają.
Szczegóły
Rok wydania
2024
Oprawa
Miękka
Ilość stron
336
Format
12.5 x 19.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788311174283
Rodzaj
Książka
EAN
9788311174283
Data premiery
2024-09-11
Kraj produkcji
PL
Producent
Dressler Dublin sp. z o.o
Dodałeś produkt do koszyka
Miłość zostawiłam w getcie
25,82 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
"Miłość zostawiłam w getcie" to najnowsza powieść autorstwa Niny Majewskiej - Braun, która ponownie porusza temat II wojny światowej, lecz tym razem opisując życie i powstanie w warszawskim getcie. Nie jest fikcyjną opowieścią, wyssaną z palca, lecz solidnie osadzoną w rzeczywistości tamtych czasów historią, którą pani Nina poznała dzięki Jadwidze Roguskiej – córce jednej z głównych bohaterkek książki - noszącą to samo imię, co matka. Tekst oparty również na dokumentach Podziemnego Archiwum Getta Warszawskiego, znanego jako archiwum Ringelbluma, wzbogacony o fotografie, przypisy oraz wyjaśnienia dotyczące jidyszyzmów, zawierający też słowniczek terminów w języku hebrajskim i jidysz, kalendarium warszawskiego getta, a także opisy Judenratu i Żydowskiej Służby Porządkowej, które odgrywały istotną rolę w życiu ludzi zamkniętych w jego murach, a na końcu opis akcji "Reinhardt" można uznać za pełniący rolę edukacyjną. Dziwnie to zabrzmi, aczkolwiek cieszę się, iż autorka na kartach swych książek ratuje od zapomnienia historie, które znikną wraz z ludźmi noszącymi je w pamięci, bądź są skrywane latami jedynie wśród członków ich rodzin, jak w przypadku rodziny Roguskich, ponieważ to nie tylko świadectwa tamtych czasów, ale też lekcja i przestroga dla kolejnych pokoleń. Napisane z perspektywy tych ludzi, zwłaszcza kobiet zmuszonych w tamtym czasie dbać nie tylko o dom, ale stającymi się głównymi postaciami walczącymi o przetrwanie rodziny, pozwala nam utożsamiać się z nimi, wczuć się w ich emocje, obcować z dramatem, jaki je dotknął, a którego nie jesteśmy w stanie nawet sobie wyobrazić. Przyjaźń bohaterek - Jadwigi i Miriam, staje się dla nas przykładem dramatycznej historii ludzi, którzy trafili za mury getta oraz tych, którzy zostali za tymi murami, czekając na swoich bliskich i próbujących znaleźć sposób na ich ocalenie. Chociaż Miriam wraz z rodziną dobrowolnie zdecydowała się na życie w getcie, przeżywa między innymi głód, rozpacz, przerażenie. Miała plany i marzenia, a teraz marzy tylko o jednym - odzyskaniu wolności i wyprowadzeniu za mury bliskich, mimo tego, iż nie zgadza się ani z matką Anną, ani z siostrą Judytą, co do ich poglądów na życie w getcie czy śmierć. Żyjąca po drugiej, "aryjskiej" stronie Jadwiga, stara się, jak tylko może pomagać przyjaciółce i jej rodzinie, ryzykując własne życie oraz bezpieczeństwo swojego męża - Jana, znanego i cenionego lekarza. To właśnie on wyprowadza z getta Miriam, a w kolejnych dniach ma wrócić po jej rodziców. Niestety, w getcie wybucha powstanie... Dla mnie i zapewne niejednego z czynników małżeństwo Roguskich odzwierciedla działalność wielu ludzi, którzy wykazywali się niezwykłą odwagą, narażając własne życie, aby pomagać innym. Książka przedstawia szokującą rzeczywistość w codzienności getta: strach, głód, choroby, unoszący się dookoła fetor, wszechobecną śmierć, walkę o godność i przetrwanie w skrajnie trudnych warunkach, które często wyzwalały pokłady najgorszych instynktów, bądź prowadziły do szaleństwa, gdyż "Wraz z wojną odeszły miłość, spokój, bezpieczeństwo i pieniądze. Zostały tylko wspomnienia, marzenia i ulotne wyobrażenia.". Na szczęście wyzwalały również niespodziewane pokłady człowieczeństwa, bezinteresowności i nieobojętności. Wśród bohaterów, poza Janem znajdziemy także inne postacie męskie, ukazujące rolę mężczyzn w obliczu brutalnej rzeczywistości, np.: Jakuba – ojca Miriam, czy Józka – członka ŻOB, którego postać pozwala na przedstawienie konspiracyjnych organizacji zbrojnych działających w getcie, których bojownicy desperacko stawili opór pacyfikującym je Niemcom. "Miłość zostawiłam w getcie", jak i wcześniej wydane książki Pani Niny Majewskiej - Brown, które miałam okazję przeczytać bądź wysłuchać, koncentruje się na ludzkich losach, emocjach oraz wyborach podejmowanych w obliczu ekstremalnych okoliczności. Czytelników skłania do refleksji nad wartością życia, ludzką odwagą, siłą przetrwania oraz relacjami międzyludzkimi. Przede wszystkim opowiada o rodzinie i sile przyjaźni oraz istocie miłości – o tym, jak ważne jest to, aby mieć obok siebie choć jedną osobę, która jest gotowa zrobić dla nas wszystko, a my dla niej. Uważny czytelnik dostrzeże też przemyconą wśród wydarzeń rolę literatury w życiu człowieka, która nawet w tak mrocznym czasie pozwala oderwać się od problemów codzienności. Jeśli pod wpływem okładki lub tytułu ktoś pomyślał, iż to kolejna lektura wpisująca się w trend "holo - polo", napisana jedynie dla zysku, nie mająca nic wspólnego z faktami, to jest w błędzie i krzywdzi autorkę, przed którą kłaniam się nisko, i którą podziwiam za umiejętność przedstawiania suchych faktów historycznych, wyłapywania przy tym rzeczy istotnych, o których często zapominamy i łączenia ich z toczącą się mimo wszystko codziennością, a przede wszystkim autentycznymi, osobistymi przeżyciami ludzi, którym przyszło żyć w tym trudnym, okrutnym czasie. Mnie książki Pani Niny poruszają, skłaniają do rozmyślań, zgłębiania wiedzy i kosztują wiele emocji. Tak było i tym razem. Nie wyobrażam sobie, jak bardzo zbieranie materiałów, jak i ich pisanie musi wpływać na nią. Szczerze polecam waszej uwadze jej twórczość, gdyż są to książki zmuszające nas do zrobienia wszystkiego, abyśmy nie doświadczyli tego samego.
Wciągająca i emocjonalna opowieść o wojnie i przetrwaniu! Książka „Miłość zostawiłam w getcie” to historia, która porusza najgłębsze emocje. Losy bohaterów są dramatyczne, a decyzje, które muszą podejmować, pełne trudnych wyborów. Autorka doskonale oddaje atmosferę niepewności i strachu, ale także nadziei i miłości, która przetrwała mimo wszystko. Zdecydowanie warta przeczytania, zwłaszcza dla fanów literatury historycznej. 🌸
Majewska-Brown, jak sugeruje tytuł, przenosi nas w czasie o troszkę ponad osiemdziesiąt lat. Zostajemy rzuceni do okupowanej Warszawy na moment przed założeniem getta, gdzie poznajemy żydowską rodzinę Rubinów. Ale to one, kobiety (Anna – matka i jej dwie córki, Judyta i Miriam) z tej rodziny i ich przyjaciółka mieszkająca po aryjskiej stronie, Jadwiga Rogulska będą naszymi narratorkami (w pierwszej osobie). To im Majewska-Brown oddała głos w tej niezwykłej wielogłosowej opowieści. Napisałam już, że historia zaczyna się na chwilę przed utworzeniem getta, a kończy w czasie powstania, które wybuchło w nim 19 kwietnia 1943 roku. To nie jest fajna i przyjemna książeczka do przeczytania na przysłowiowy raz, odłożenia i zapomnienia. To pozycja do poznawania w innym tempie, powoli, bez pośpiechu; godna przemyśleń i refleksji. Warta poznania by takie losy i podobne sytuacje, jak te wojenne nie powtórzyły się już nigdy. „Miłość zostawiłam w getcie” to książka o marzeniu, które staje się (częściowo) zrealizowane. Bo przecież prawie każdy Żyd zamknięty w getcie pragnął z niego wyjść, ale nie sam. Każdy miał rodzinę, żonę, matkę, dzieci… Myśleli więc o tym żeby wyciągnąć każdego, bo warunki panujące w getcie były nie do pozazdroszczenia. Sytuacja aprowizacyjna, nie oszukujmy się, była fatalna. Brakowało wszystkiego – jedzenia, podstawowych środków higieny, leków. Rozprzestrzeniające się choroby zakaźne, na przemian (w zależności od pogody) zmaganie się z dojmującym zimnem lub z dokuczliwym upałem; brak wody i katastrofalne warunki sanitarne. Dochodziło do tego, że ludzie snuli się, jak żywe trupy, albo umierali na ulicach. Nie każdy miał taką szansę i taką przyjaciółkę, jaką miała Miriam. Jadwiga Rogulska wraz z mężem Janem zaczynają organizować zapasy jedzenia i dokumenty by pomóc wydostać się Rubinom z getta. Jan jest lekarzem i odwiedza getto, gdzie ma swoich pacjentów. Leczy ich, dokarmia i dodaje otuchy. To on wyprowadza w końcu Miriam poza bramy getta i umieszcza w bezpiecznym mieszkaniu na Żurawiej. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem, bo gdy zbliża się zaplanowany termin odbicia kolejnego Rubina w getcie wybucha powstanie. Po jednej stronie (tej „bezpiecznej”) jest Miriam, która przeżywa prawdziwe męczarnie widząc, jak na jej oczach powstanie upada i jak getto niszczone jest kawałek po kawałku; po drugiej – oni, reszta jej rodziny, ludzie, których kocha. Nie chcę nawet myśleć, co musi odczuwać osoba – córka i siostra – wiedząc, że jej najbliżsi są w miejscu, które za moment zostanie prawie kompletnie zniszczone. I nigdy już ich nie zobaczy. Jeżeli szukasz książki, która na chwilę Cię zatrzyma, zmusi do zastanowienia czy zadumy, to trafiłeś/aś idealnie. Myślę, że powieść „Miłość zostawiłam w getcie” sugerująca ckliwy wojenny romans, którym nie jest, może się spodobać. Mnie przekonała, więc polecam.
Ostatnimi czasy pojawia się u mnie coraz więcej książek o tematyce wojennej, do której zawsze podchodziłam z pewną rezerwą. Może do takiej literatury trzeba dojrzeć? Może akurat mam dobry moment na czytanie tego typu książek? Nie wiem, ale wiem, jaką kolejną książkę o tej tematyce mogę Ci polecić. Chodzi o powieść „Miłość zostawiłam w getcie” autorstwa Niny Majewskiej-Brown – historię żydowskiej rodziny Rubinów, która, wraz z innymi semickimi mieszkańcami stolicy, znalazła się za murami getta. Autorka opowiada tę historię z perspektywy czterech bohaterek, jednak to Miriam jest główną narratorką powieści. Dziewczynie udało się wydostać na aryjską stronę dzięki pomocy przyjaciółki, Jadwigi. Niestety, próba uratowania reszty rodziny zbiegła się z początkiem likwidacji getta i wybuchem powstania. Ci, których Miriam kochała, zostali po drugiej stronie murów, a ich los pozostał dla niej nieznany. Nietrudno się domyślić, że ta historia nie jest łatwa do czytania. Nie jest słodka, kolorowa ani pełna lukru – wręcz przeciwnie. To opowieść o bólu, cierpieniu, głodzie, nieludzkich realiach i codzienności, z jaką musieli się mierzyć mieszkańcy getta. Codzienności bez jedzenia, podstawowych środków do życia, lekarstw i ciągłej niepewności związanej z wywozem do obozu oraz pewną śmiercią. Bohaterowie powieści są często rozdarty między akceptacją swojego losu a potrzebą walki z oprawcami. Stagnacja zostaje zestawiona z wolą walki, która z góry skazana jest na porażkę. Widzimy rodziców, którzy stają przed dylematem: oddać swoje dzieci pod opiekę obcych za murami czy pozostawić je w getcie i wspólnie zginąć. Czytanie o takich wyborach jest trudne i zmusza nas do zastanowienia się, jak sami byśmy się zachowali w podobnej sytuacji. Wiele scen w książce rozdzierało moje serce, a łzy same płynęły po kartkach. Mimo poruszającej fabuły, nie wszystko mi jednak pasowało. W niektórych momentach miałam wrażenie, że autorka zbyt się śpieszy i traktuje historię nieco skrótowo. Zakończenie jest dość nagłe, a o dalszych losach głównej bohaterki i jej przyjaciółki dowiadujemy się jedynie z krótkiego posłowia. Szkoda, bo mogła poświęcić kilka dodatkowych stron na rozwinięcie finału, tym bardziej że daty i posłowie sugerują, iż Miriam była postacią autentyczną. Niestety, brak jest źródeł potwierdzających tę informację. Niemniej jednak „Miłość zostawiłam w getcie” to historia warta poznania, choć pozostawia lekki niedosyt. Jeśli lubisz tak poruszające historie, z pewnością będziesz usatysfakcjonowany/-a lekturą. Serdecznie polecam!
Powieści historyczne Niny Majewskiej-Brown są nie tylko pełnymi emocji kartami tragicznych losów ich bohaterów, ale również rzetelnym źródłem informacji, o których nie można zapomnieć. „Miłość zostawiłam w getcie” to kolejna poruszająca, wielogłosowa opowieść Autorki, której nie da się czytać bez olbrzymich emocji, szczególnie jeśli uświadomimy sobie, że jej bohaterowie żyli naprawdę doświadczając piekła wojny w okupowanej Warszawie. Dołączone do powieści zdjęcia sprawiają, że postaci przestają być dla nas anonimowe i tym bardziej przeżywamy ich tragedię. Historia opowiadana jest z perspektywy kilku bohaterek, które połączone więzami krwi i przyjaźni, muszą zmierzyć się z brutalnie narzuconą rzeczywistością warszawskiego getta oraz beznadziejną walką o przetrwanie. Narracja pierwszoosobowa każdej z postaci, w tym głównej bohaterki Miriam Rubin, jej siostry Judyty oraz matki Anny, pozwala na głębokie wniknięcie w ich psychikę i emocje. Zderzenie młodzieńczych nadziei z brutalnym losem, a także próby odnalezienia miłości i człowieczeństwa w świecie pełnym okrucieństwa przejmują do głębi. Autorka z wielką wrażliwością, ale i rzetelnością przedstawia codzienność w getcie: ścisk, głód, bród, choroby, śmierć, beznadziejną walkę o przetrwanie, upadek moralny i konieczność podejmowania niewyobrażalnych decyzji. Dehumanizacja Żydów, upokorzenia i odarcie z wszelkich praw są opisane w sposób wstrząsający. „Getto wyrównało nasze statusy, zniwelowało majątki, odebrało marzenia i ustawiło w jednej kolejce do zaświatów.” W powieści obecna jest również postać Jadwigi Roguskiej, przyjaciółki Miriam, która oferuje jej schronienie poza gettem. Jej narracja rzuca światło na emocje Polaków, którzy stawali przed moralnymi dylematami – pomagając Żydom, ryzykowali życie swoje i swoich rodzin. Z drugiej strony pojawiają się i ci, którzy wykorzystując ich rozpaczliwą sytuację bogacą się na ich nieszczęściu. W tle tej opowieści toczy się też walka Judyty o godność i chęć uczestnictwa w powstaniu w getcie, która symbolizuje wolę oporu wobec nieludzkiego systemu. Z kolei dylemat matek, które muszą wybierać między ratowaniem swoich dzieci a rozstaniem z nimi na zawsze, rozdziera serce na tysiąc kawałków. Przypisy, słowniczek oraz przybliżenie organizacji żydowskich, tych formalnych i działających w konspiracji na końcu książki pomagają lepiej zrozumieć tło historyczne, a także mechanizmy represji, które kierowały machiną zniszczenia. "Miłość zostawiłam w getcie" to książka, która nie tylko przypomina o tragicznych losach Żydów w czasie Holocaustu, ale także zmusza do refleksji nad człowieczeństwem, moralnością i siłą przetrwania. Wraz z precyzyjnymi opisami historycznych realiów oraz emocjonalnymi portretami bohaterów, powieść Niny Majewskiej-Brown przejmuje do głębi i pozostawia ślad na długo po zakończeniu lektury. To poruszający hołd dla ofiar wojny i tych, którzy mimo wszystko starali się zachować nadzieję na lepsze jutro.