36.81
Thriller
Albatros
Mimika
Wydawnictwo:
Albatros
Oprawa: Miękka
36,81 zł
Cena rekomendowana: 49,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
MISTRZOWSKI PSYCHOTHRILLER NIEMIECKIEGO MISTRZA GATUNKU.PRZEPRASZAJĄCA HISTORIA POLICYJNEJ KONSULTANTKI, KTÓRA W OBLICZU NAJWIĘKSZEGO ZAGROŻENIA NIE MOŻE JUŻ UFAĆ SOBIE SAMEJ. JEDYNĄ OSOBĄ, KTÓREJ POWINNAŚ SIĘ BAĆ, JESTEŚ… TY.
Wystarczy drobne drgnięcie kącika ust, najmniejsza zmiana w źrenicy, by „odczytać“ prawdziwe oblicze człowieka: Hannah Herbst jest cenioną i najbardziej doświadczoną niemiecką ekspertką od rezonansu mimiki twarzy, specjalizuje się w ukrytych sygnałach wysyłanych nieświadomie przez ludzkie ciało. Jako policyjna konsultantka przyczyniła się już do skazania wielu brutalnych przestępców.
Od pewnego czasu Hannah zmaga się jednak z konsekwencjami utraty pamięci i właśnie wtedy zostaje skonfrontowana z najbardziej przerażającym przypadkiem w swojej karierze: całkowicie niewinna kobieta przyznaje się do bestialskiego zamordowania swojej rodziny. Z masakry ocalał tylko jej syn Paul. Po przyznaniu się do winy matce udaje się uciec z więzienia. Wygląda na to, że szuka syna, aby dokończyć swoją „morderczą misję“.
Hannah Herbst ma do dyspozycji tylko krótkie nagranie video, czy to pomoże jej skazać matkę i uratować Paula? Odtwarzająca plik Hannah z przerażeniem odkrywa, że morderczynią uwiecznioną na nagraniu jest ona sama…
Wystarczy drobne drgnięcie kącika ust, najmniejsza zmiana w źrenicy, by „odczytać“ prawdziwe oblicze człowieka: Hannah Herbst jest cenioną i najbardziej doświadczoną niemiecką ekspertką od rezonansu mimiki twarzy, specjalizuje się w ukrytych sygnałach wysyłanych nieświadomie przez ludzkie ciało. Jako policyjna konsultantka przyczyniła się już do skazania wielu brutalnych przestępców.
Od pewnego czasu Hannah zmaga się jednak z konsekwencjami utraty pamięci i właśnie wtedy zostaje skonfrontowana z najbardziej przerażającym przypadkiem w swojej karierze: całkowicie niewinna kobieta przyznaje się do bestialskiego zamordowania swojej rodziny. Z masakry ocalał tylko jej syn Paul. Po przyznaniu się do winy matce udaje się uciec z więzienia. Wygląda na to, że szuka syna, aby dokończyć swoją „morderczą misję“.
Hannah Herbst ma do dyspozycji tylko krótkie nagranie video, czy to pomoże jej skazać matkę i uratować Paula? Odtwarzająca plik Hannah z przerażeniem odkrywa, że morderczynią uwiecznioną na nagraniu jest ona sama…
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka
Ilość stron
384
Format
13.5 x 20.5 cm
ISBN
978-83-8439-031-3
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788384390313
Data premiery
2026-03-11
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o
Dodałeś produkt do koszyka
Mimika
36,81 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Co jest gorsze: brak pamięci czy świadomość, że mogłaś(-eś) zrobić coś niewybaczalnego? „Mimika” Sebastiana Fitzek to książka, która od pierwszych stron wrzuca nas w sam środek chaosu i nie daje ani chwili na złapanie oddechu. Hannah budzi się w obcym miejscu, bez wspomnień, z poczuciem, że coś jest bardzo nie tak. I kiedy pojawia się nagranie, na którym przyznaje się do zamordowania własnej rodziny… zaczyna się gra, w której nie wiemy komu tak naprawdę możemy zaufać. Uczucie niepewności, które ogarnia nas od pierwszych zdań nie opuszcza nas nawet na moment. Hannah to bohaterka, która z jednej strony powinna mieć przewagę - w końcu jest ekspertką od mimiki, potrafi wychwycić najmniejszy grymas zdradzający kłamstwo. Tylko co zrobić, kiedy musi analizować… samą siebie? Kiedy jedynym dowodem jest jej własna twarz, a pamięć odmawia współpracy? Ten motyw totalnie mnie kupił, tym bardziej, że dotąd nie spotkałam się z motywem analizy mimiki. Nagle wszystko staje się względne. Każdy gest, każde słowo, każda emocja może być interpretowana na milion sposobów. A Fitzek robi coś, co wychodzi mu naprawdę dobrze - manipuluje czytelnikiem. Podsuwa tropy, które za chwilę sam podważa. Buduje teorię tylko po to, żeby ją zburzyć kilka stron później. I muszę przyznać, że rzadko mi się to zdarza, ale w pewnym momencie złapałam się na tym, że przestałam szukać prawdy. Zaczęłam natomiast po prostu płynąć z tą historią, dając się wciągnąć w jej pokręcony rytm. Bo „Mimika” nie jest spokojnym thrillerem. Jest to jazda bez trzymanki, gdzie niczego nie możemy być pewni. Dostajemy krótkie rozdziały, szybkie tempo, ciągłe zwroty akcji - momentami aż za dużo. Są chwile, kiedy czułam się przytłoczona ilością informacji i tym, jak bardzo wszystko jest… odrealnione. I niestety wiem, że nie każdemu to podejdzie. Ale z drugiej strony w tym szaleństwie jest metoda… Najbardziej podobało mi się to, jak autor gra tematem tożsamości i pamięci. Bo tu nie chodzi tylko o to, kto zabił. Chodzi o to, kim jesteś, jeśli nie możesz ufać własnym wspomnieniom. I czy brak pamięci Cię uniewinnia… czy wręcz przeciwnie? Finał? No cóż… to jest ten moment, w którym albo kochasz Fitzka, albo masz ochotę rzucić książką o ścianę. Ja należę do tej pierwszej grupy. Bo choć gdzieś z tyłu głowy pojawiały się różne scenariusze, to i tak dałam się zaskoczyć. Ocena: 8/10 - „Mimika” to thriller, który wciąga i momentami gubi - ale robi to tak, że chcesz iść dalej. Jestem pewna, że fani autora będą zachwyceni.
"Wiedziała, że tym razem świat nie zacznie się jeszcze raz, nie ruszy od nowa. Wszystko pozostanie zamarznięte na zawsze, zimne i nieznośne jak jej ciało." ⚡⚡⚡ Ajjj ten Fitzek... Znowu skradł moje serce Znowu mnie zaskoczył Omamił Otumanił Uśpił moją czujność Zasiał niepewność I totalnie wgniótł w fotel "Mimika" to najnowsza powieść Sebastiana Fitzka i genialny, naprawdę genialny psychothriller. Już sam początek wywołuje mnóstwo emocji, a te towarzyszą również przy przewracaniu kolejnych kartek. Autor nimi żągluje. Nieustannie wodzi czytelnika za nos. Wciąż podaje nowe fakty. Przedstawia kolejne dowody, zastępując je innymi, co jeszcze bardziej mąci w głowie i sieje zamieszanie. Po "Mimice" spodziewałam się wszystkiego, ale na pewno nie książki, która naprawdę tak bardzo mnie zafascynuje. Jedna zbrodnia. Trzy ofiary. I morderca, który pozostaje na wolności. Sprawą zajmują się kryminalni, włączając w jej udział znaną ekspertkę od analizy mimiki, która naprawdę zna się na tym co robi. I pewnie wszystko potoczyłoby się gładko, gdyby kobieta nie cierpiała na zaniki pamięci i na jednym z nagrań nie przyznała się do morderstwa swojej rodziny... Teraz, jedyną rzeczą jakiej pragnie, jest poznać prawdę... Przede wszystkim prawdę o sobie, bo już sama nie wie, kim tak naprawdę jest i czy faktycznie byłaby zdolna do tak brutalnych czynów... W "Mimice" śledzimy losy głównej bohaterki. Jej zmagania. Jej słabe i mocne strony. Jej siłę i bezsilność. Jej determinację i utratę pewności siebie. Razem z nią odkrywamy prawdę. Prawdę, która zaskoczy. Prawdę, której w żaden sposób nie dało się przewidzieć. Prawdę, która choć brutalna i bolesna, daje pewnego rodzaju ukojenie. "Mimika" to psychothriller, od którego nie sposób się oderwać. Jak już zaczniesz go czytać - przepadniesz. Autor udowodnił, że jest prawdziwym mistrzem tego gatunku. Miesza poszlaki. Zmienia zeznania. Zmusza szare komórki do działania. A mimo to finał jest szokujący i absolutnie nieprzewidywalny. Och! Czekam na więcej powieści spod pióra autora, bo na takie książki warto czekać 😘
Wierzycie, że zło mamy w genach, czy to jednak otoczenie nas kształtuje? Miałam okazję poznać Sebastiana Fitzka na Targach Książki w Poznaniu i aż trudno uwierzyć, że w głowie tak niesamowicie sympatycznego, ciepłego i skromnego człowieka rodzą się tak mroczne i pokręcone historie. Jeśli, podobnie jak ja, mieliście mieszane uczucia co do „Dziewczyny z kalendarza”, to szybko o tym zapomnijcie, bo „Mimika” po prostu zmiecie Was z planszy! Niemiecki mistrz psychothrillerów, znany z tego, że uwielbia bawić się umysłem czytelnika, tym razem serwuje nam absolutny psychologiczny rollercoaster. Znów sięga po tajemnice medyczno-psychologiczne, które sprawiają, że zaczynamy kwestionować własne zmysły. „Może i nie wiem, kim jestem, ale wiem, kim nie jestem”. Poznajemy Hannah Herbst, specjalistkę od mimiki, która potrafi czytać z ludzkich twarzy jak z otwartej księgi. Choć pomogła policji ująć wielu sprawców, teraz sama budzi się związana w obcym miejscu i nic nie pamięta. Nawet tego, jak wygląda. Okazuje się, że po narkozie jej mózg trwale usunął wspomnienia z kilku ostatnich godzin. Najgorsze jest jednak nagranie, na którym Hannah ze spokojem przyznaje się do zamordowania własnej rodziny. Od początku, razem z bohaterką, mamy w głowie totalny mętlik. Zastanawiamy się nie tylko nad tym, czy kobieta jest potworem, czy ofiarą pokręconej intrygi, ale też komu ufać? Podobnie jak Hannah, nie możemy wierzyć nikomu z jej otoczenia. Kto jest przyjacielem, a kto śmiertelnym wrogiem? Autor wrzuca nas w sam środek paranoi w najlepszym wydaniu. Krótkie, dynamiczne rozdziały z mnóstwem zwrotów akcji budują atmosferę dezorientacji. Ta paląca ciekawość, by wraz z bohaterką rozwiać mgłę zapomnienia, nie pozwoliła mi odłożyć książki aż do ostatniej strony. I nawet nie pomyślałam, żeby zerknąć na zegarek, choć noc już była głęboka. No i opłacało się, bo zakończenie to totalny majstersztyk, który zostawił mnie z szeroko otwartymi ustami i bólem w sercu.
Wierzycie, że zło mamy w genach, czy to jednak otoczenie nas kształtuje? Miałam okazję poznać Sebastiana Fitzka na Targach Książki w Poznaniu i aż trudno uwierzyć, że w głowie tak niesamowicie sympatycznego, ciepłego i skromnego człowieka rodzą się tak mroczne i pokręcone historie. Jeśli, podobnie jak ja, mieliście mieszane uczucia co do „Dziewczyny z kalendarza”, to szybko o tym zapomnijcie, bo „Mimika” po prostu zmiecie Was z planszy! Niemiecki mistrz psychothrillerów, znany z tego, że uwielbia bawić się umysłem czytelnika, tym razem serwuje nam absolutny psychologiczny rollercoaster. Znów sięga po tajemnice medyczno-psychologiczne, które sprawiają, że zaczynamy kwestionować własne zmysły. „Może i nie wiem, kim jestem, ale wiem, kim nie jestem”. Poznajemy Hannah Herbst, specjalistkę od mimiki, która potrafi czytać z ludzkich twarzy jak z otwartej księgi. Choć pomogła policji ująć wielu sprawców, teraz sama budzi się związana w obcym miejscu i nic nie pamięta. Nawet tego, jak wygląda. Okazuje się, że po narkozie jej mózg trwale usunął wspomnienia z kilku ostatnich godzin. Najgorsze jest jednak nagranie, na którym Hannah ze spokojem przyznaje się do zamordowania własnej rodziny. Od początku, razem z bohaterką, mamy w głowie totalny mętlik. Zastanawiamy się nie tylko nad tym, czy kobieta jest potworem, czy ofiarą pokręconej intrygi, ale też komu ufać? Podobnie jak Hannah, nie możemy wierzyć nikomu z jej otoczenia. Kto jest przyjacielem, a kto śmiertelnym wrogiem? Autor wrzuca nas w sam środek paranoi w najlepszym wydaniu. Krótkie, dynamiczne rozdziały z mnóstwem zwrotów akcji budują atmosferę dezorientacji. Ta paląca ciekawość, by wraz z bohaterką rozwiać mgłę zapomnienia, nie pozwoliła mi odłożyć książki aż do ostatniej strony. I nawet nie pomyślałam, żeby zerknąć na zegarek, choć noc już była głęboka. No i opłacało się, bo zakończenie to totalny majstersztyk, który zostawił mnie z szeroko otwartymi ustami i bólem w sercu.