Miś Leonard przyjaciel dzieci
Opis
Czy wiecie, co czują zabawki?
Podczas oczekiwania na obiad Miś Leonard dowiedział się, jak żyją jego towarzysze zabawy: zniszczona przez dzieci książka, lalka z urwaną nogą, autko z wyłamanymi drzwiami oraz wózek. Co wtedy postanowił Miś oraz jak bardzo dokuczył mu głód? Przekonajcie się koniecznie same, drogie Dzieci.
To skierowana do najmłodszych (od 5 r.ż.) historia o uroczym pluszaku, która bawi, rozwija wyobraźnię i edukuje.
Książeczkę uatrakcyjniają śliczne, kolorowe ilustracje spod ręki Marii Wojewodzic zdolnej studentki Digital Design na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, autorki ilustracji, m.in. do książki O dwóch psach i jednym kocie.
Pomysł na bajkę dla najmłodszych powstał dzięki inspiracji, jaką dają mi dzieci. To bajka dla nich i o nich, ukazująca codzienne życie. Dzieci uwielbiają misie, chcę więc trafić z moim Misiem Leonardem do serc naszych milusińskich oraz całej ich rodziny mówi twórczyni tekstu, EWA KACZMARCZYK poetka i autorka bajek takich jak Zaczarowane bajki babci Ewy, Kim są jeże, Szczęśliwi na 100%, O chłopcu, który został świętym i Bajkowo-baśniowe utulanki.
Szczegóły
Recenzje
Właściwe wzorce zachowania się powinny być przekazywane dzieciom już od najmłodszych lat. Ważne jest też ich przypominanie, gdyż niekiedy rówieśnicy lub programy telewizyjne lub te z internetu mogą zaburzyć dotychczasowe postrzeganie otaczającego je świata. Rozmowa na podstawie wartościowej bajki może przynieść najlepsze rezultaty, ponieważ dziecko zyska prawdziwego bohatera, z którym może się utożsamiać. W książce spotykamy Misia Leonarda, który jest pluszakiem potrafiącym rozmawiać z ludźmi, tak jak i inne zabawki znajdujące się w jego domu. Autko z zepsutymi drzwiami, laka bez nogi i książka z powyrywanymi kartkami poprosili Misia, by ten porozmawiał z ich właścicielką Nikolą w celu uratowania ich przed jej bratem i jego kolegami, którzy notorycznie je niszczą, co również kiedyś spotkało Leonarda. Miś zdecydował się to zrobić, ale póki co nie mógł się doczekać obiadu, więc po kryjomu zjadł w tym czasie całą czekoladę. Jak Nikola zareaguje na prośbę Misia? Co wydarzyło się w trakcie obiadu domowników i co ma z tym wspólnego łakomstwo Leonarda? Jak zakończy się ta historia? O tym w książce „Miś Leonard przyjaciel dzieci” autorstwa Ewy Kaczmarczyk. Autorka za sprawą tej bajki zwraca uwagę na to, że należy szanować wszystko to, co nas otacza. Każdy powinien wiedzieć, że niszczenie przedmiotów wiąże się z brakiem uznania osoby, która je kupiła, a także stworzyła. Wszystko ma jakąś wartość materialną, ale czasem też i sentymentalną, co w połączeniu z aktem wandalizmu oznacza krzywdzenie innych ludzi. Kolejnym istotnym zagadnieniem jest łakomstwo, które może doprowadzić do zatrucia. Oczywiście można jeść słodycze, ale w tym i we wszystkim innym potrzebny jest umiar, o którym niestety i my dorośli czasem zapominamy. Dodatkowo w tekście możemy zauważyć motyw prawdziwej przyjaźni w tym przypadku Misia i Nikoli. Dziewczynka za każdym razem, gdy Leonardowi działa się krzywda reagowała z przejęciem i starała się mu pomóc. Nigdy nie zostawiła go w potrzebie, ale i on ją za to bardzo szanował i z chęcią się z nią bawił. Powyższe aspekty pomogą dziecku zrozumieć, jak należy postępować, by nie krzywdzić innych, a nawet samego siebie. Książka jest wciągająca i spodoba się dzieciom dzięki niepewności pojawiającej się podczas akcji, a także za sprawą głównego bohatera, jakim jest sympatyczny pluszowy Miś Leonard. Bajka jest przeznaczona już dla najmłodszych czytelników, a wspaniałe ilustracje Marii Wojewodzic z pewnością jeszcze bardziej do niej przyciągną. Aspekty wychowawcze w niej zawarte pomogą rodzicom, a także nauczycielom podczas wpajania odpowiednich wzorców. Okładka przedstawiająca Leonarda na tle nocy zdecydowanie przykuje wzrok dzieci. Gorąco polecam pozycję młodym odbiorcom, bo dzięki niej dowiedzą się, co to jest przyjaźń, dlaczego nie wolno niszczyć rzeczy i dlaczego warto stosować umiar w jedzeniu słodyczy.
Bajeczka jest na początku urocza, bo do samego czytania zaprasza nas Miś Leonard. Wprowadza nas do swojego świata obiecując niezapomnianą historię. Jest ulubieńcem Nikoli, małej dziewczynki, która ma bardzo dużo zabawek. Pewnego dnia zabawki zostają skrzywdzone przez pewnych łobuzów. Proszą zatem Misia Leonarda, by porozmawiał o tym z dziewczynką. Jest misiem, więc jak to małe dzieci wiedzą, wciąż jest też głodny. Nie czekając za obiadem pałaszuje coś, czego nie powinien. W konsekwencji trafia do lekarza, który udziela mu pomocy. Jak sądzicie, czy Miś Leonard wyzdrowiał? To malutka bajeczka, której przesłaniem jest, by dzieci słuchały dorosłych, nie kłamały i nie niszczyły zabawek. Taka opowieść przed snem, by zastanowiły się nad swoim postępowaniem. Wszędzie, gdzie jest mowa o misiu, jest to oznaczone innym kolorem. Z pewnością jest to bajka dla najmłodszego odbiorcy. Misiu miał tu przeprowadzić rozmowę odnośnie niszczenia zabawek przez inne dzieci. Szkoda, że nie została tutaj przedstawiona, tylko z opowieści wynika, że się odbyła i Nikola zabiera je do siebie. Można było dodać ją, by każde dziecko zrozumiało, że tak nie wolno. Moja trzyletnia córka zawsze pyta czego i dlaczego nie wolno. Gdyby dodać zasmucone miny chłopców, być może dziecko by widziało, że faktycznie nie będą tego robić. Nie mniej jednak ma piękne ilustracje, które dodają jej uroku.