30.12
Romans
Nathalie K. Flower
Moi mężczyźni
Wydawnictwo:
Nathalie K. Flower
Oprawa: okładka miękka
30,12 zł
Cena rekomendowana: 44,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: 2 - 3 dni robocze
+ czas dostawy
+ czas dostawy
Opis
Czy da się kochać dwóch mężczyzn naraz? Ta historia pokazuje zawiłość ludzkich losów i udowadnia, że podjęte przez jedną osobę decyzje mogą mieć ogromny wpływ na życie innych.Maksymilian, samotny czterdziestolatek, poznaje na weselu kolegi niesamowitą kobietę. Weronika zaraża pozytywną energią, a każdy, kto zamienił z nią choć słowo, ma ochotę przebywać w jej towarzystwie nieustannie. Jest jednak szczęśliwa z Damianem, więc Maks może jedynie popatrzeć na nią ukradkiem.Przypadkowo spotykają się znowu półtora roku później. Ona nie jest już w związku, dlatego mężczyzna postanawia wykorzystać szansę. Gdy wydaje się, że wszystko jest na dobrej drodze, do gry wraca były partner Weroniki.Jak się potoczą losy tych trojga i które z nich skrywa największe tajemnice? To opowieść, która łamie serca, daje nadzieję i pokazuje, że czasem los ma dla nas lepsze rozwiązania niż te, które sami byśmy znaleźli.
Kraj produkcji:
Szczegóły
Rok wydania
2024
Oprawa
okładka miękka
Języki
polski
Rodzaj
Książka
EAN
9788367822152
Data premiery
2024-12-04
Kraj produkcji
PL
Producent
MOTYLEKSIAZKOWE.PL BEATA FRĄCKIEWICZ
Dodałeś produkt do koszyka
Moi mężczyźni
30,12 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
💔 Czy można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie? „Moi mężczyźni” Nathalie K. Flower to historia, która wciąga w emocjonalny wir namiętności, tęsknoty i trudnych wyborów. Weronika to kobieta, której urok przyciąga ludzi jak magnes. Maksymilian dostrzega to już podczas pierwszego spotkania, ale jego fascynacja musi ustąpić miejsca rzeczywistości – Wera ma już kogoś. Los jednak bywa przewrotny i półtora roku póżniej daje im kolejną szansę. Gdy wszystko wydaje się zmierzać ku szczęśliwemu zakończeniu, w ich relację wkracza były partner Weroniki, burząc spokój i przynosząc kolejne dylematy. Autorka umiejętnie buduje napięcie, nie pozwalając czytelnikowi jednoznacznie opowiedzieć się po którejkolwiek stronie. Każdy z bohaterów ma swoje sekrety, a niedopowiedzenia wciąż podsycają ciekawość. Książka pokazuje, że życie często zaskakuje i nie zawsze czarne jest czarne, a białe – białe. Powieść czyta się lekko, ale jej emocjonalny ciężar zostaje na długo po przewróceniu ostatniej strony. Nathalie K. Flower potrafi oddać zarówno piękno rodzącej się miłości, jak i ból rozstania, a jej styl wciąga i budzi autentyczne emocje. „Moi mężczyźni” to powieść, która łamie serca, daje nadzieję i skłania do refleksji nad tym, jak bardzo jedno spotkanie może odmienić życie. A finał? Cóż… Uprzedzam, że chusteczki będą potrzebne i nie będziecie w stanie wyrzucić jej z głowy, ani z serca 💔 Każde serce ma inną „wielkość i pojemność” kocha i wybacza inaczej. Czy polecam? Zdecydowanie! Jeśli lubicie historie pełne emocji, trudnych wyborów i miłości w nieoczywistej odsłonie, ta książka jest dla Was!
"Wypuściła z rezygnacją powietrze i spojrzała mi w oczy. – Nie jestem dobrą opcją na kogoś, z kim chcesz wejść w coś więcej – wyszeptała. – Mimo to jesteś tutaj – zauważyłem równie cicho. – Zostałaś dłużej. – Maks, jestem kobietą złamaną – powiedziała z żalem tak wielkim, że nieprzyjemnie podniosły mi się włoski na przedramionach. – Taka kobieta nigdy nie stanowi dobrej opcji." Kobieta z bagażem i mężczyzna po przejściach. Los stawia sobie na drodze ludzi, którzy uważają, że nie są dobrą opcją dla kogoś kto chce wejść w głębszą relację. Wiecie jakie jest życie, ma swoje plany i w nosie ma to co my chcemy, a w przypadku Weroniki, Maksa i Damiana było to zagranie poniżej pasa. Tak nie można bawić się uczuciami! "Moi mężczyźni" jest napisana z punktu widzenia mężczyzny i możecie wierzyć lub nie, ale to jedna z tych książek gdzie musisz przerwać czytanie, bo ładunek emocjonalny rozsadza cię od środka. I choć chcesz już poznać zakończenie to nie możesz tego zrobić, bo nie masz na to siły. Nie potrafię... Albo nie chcę? Jest we mnie tyle sprzecznych myśli i emocji, że nie wiem jak to ubrać w całość. Chaos. To mam w głowie po przeczytaniu ostatniej strony. Jestem tak zła na autorkę, że mam ochotę skopać jej tyłek. Ale z drugiej strony dziękuję jej za tę historię, bo gdyby nie pewne wydarzenia, nie byłaby w rezultacie tak dobra jak jest. "Zbyt krótko byliśmy ze sobą, bym mógł to zatrzymać. Zbyt krótko, by mogła przekierować uczucia na mnie. A ja... o parszywy losie, nie miałem innego wyboru, jak wesprzeć ją w każdej decyzji." Ta książka jest jak życie. Realna, brutalna, bolesna, a zarazem dająca nadzieję. Bo są takie momenty, które dzieją się po coś i nie od razu widzimy w tym sens. Dopiero po czasie zauważamy, że dla jednych koniec staje się początkiem dla drugich. Jednym coś zabiera, drugim daje. I zawsze jest jakiś termin ważności. Od nas zależy jakie wnioski wyciągniemy i jak pokierujemy dalszym życiem. Czy zauważymy sygnały? Dobrze je zinterpretujemy? A może odłożymy na później, bo są ważniejsze sprawy? Tylko czas tak nieubłaganie pędzi, a my nie nadążamy... Jak zakończy się opowieść trojga ludzi będących na granicy, której przekroczenie nie pozwala na odwrót? Kogo zaboli najbardziej to co przygotowało przeznaczenie? Z tą książką pędziłam do przodu napędzana namiętnością i budzącymi się uczuciami. Gnałam za pragnieniem bliskości, czułości, prostych chwil jak kawa o poranku z ukochaną osobą. I nagle zderzyłam się z murem. Budziłam się z otępienia. Szukałam. I znalazłam odpowiedź na pytanie "dlaczego teraz?" Ty też ją odnajdziesz gdy przeczytasz ostatnie zdanie.