40.52
Sensacja
Albatros
Morderstwo u kresu świata
Wydawnictwo:
Albatros
Oprawa: Twarda
40,52 zł
40,52 zł/szt.
Cena rekomendowana: 54,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
JAK ROZWIĄZAĆ TAJEMNICĘ ZBRODNI, SKORO NAWET SAM MORDERCA NIE WIE, ŻE JĄ POPEŁNIŁ?
NIESAMOWITA, MIESZAJĄCA GATUNKI I ROZPALAJĄCA WYOBRAŹNIĘ POWIEŚĆ. NOWA ZAGADKA KRYMINALNA OD NAGRODZONEGO COSTA FIRST NOVEL AWARD AUTORA BESTSELLEROWYCH POWIEŚCI „SIEDEM ŚMIERCI EVELYN HARDCASTLE“ ORAZ „DIABEŁ I MROCZNA TOŃ“.
Niedaleka przyszłość, samotna wyspa pośrodku nicości. Świat, jaki znamy, unicestwiła toksyczna mgła, stworzona przez człowieka i przypadkowo uwolniona lata wcześniej. Trujący opar spowił całą planetę i przyniósł śmierć każdemu, kogo dotknął. Jednak tutaj, na idyllicznej wyspie, w idealnej symbiozie i pokojowej harmonii żyje stu dwudziestu dwóch prostych ludzi i trzech naukowców. Społeczność zadowala się łowieniem ryb i uprawą roli, karnie przestrzegając nocnej godziny policyjnej i ochoczo wykonując prace, wyznaczone przez mądrzejszych od nich.
Do czasu, gdy ku przerażeniu mieszkańców wyspy jeden z ich ukochanych naukowców zostaje brutalnie zasztyletowany. A system bezpieczeństwa wokół wyspy, który dotąd powstrzymywał śmiercionośną mgłę, przestaje działać.
Jeśli zagadka morderstwa nie zostanie rozwiązane w ciągu 92 godzin, mgła spowije wyspę i unicestwi jej mieszkańców. Niestety, awaria systemu bezpieczeństwa wymazała również z pamięci wszystkich jakiekolwiek wspomnienia o tym, co tak naprawdę wydarzyło się poprzedniej nocy...
Książki Stuarta Turtona tłumaczone są na 30 różnych języków, a ich łączna sprzedaż przekroczyła już półtora miliona egzemplarzy.
Mieszająca gatunki łamigłówka z niesamowitym zakończeniem – w życiu nie czytałem czegoś tak dobrego! - A.J. Finn
Przebiegła powieść! Stuart Turton odpala literackie fajerwerki! - Benjamin Stevenson
Stuart Turton jest czarodziejem wyobraźni i mistrzem misternie skonstruowanych kryminałów. - C.J. Tudor
Szalenie pomysłowa fikcja Turtona wymyka się definicjom powieści historycznej lub kryminalnej, ale zapewnia wszystkie przyjemności z czytania wielbicielom obu tych gatunków – i nie tylko. - „The Times“
NIESAMOWITA, MIESZAJĄCA GATUNKI I ROZPALAJĄCA WYOBRAŹNIĘ POWIEŚĆ. NOWA ZAGADKA KRYMINALNA OD NAGRODZONEGO COSTA FIRST NOVEL AWARD AUTORA BESTSELLEROWYCH POWIEŚCI „SIEDEM ŚMIERCI EVELYN HARDCASTLE“ ORAZ „DIABEŁ I MROCZNA TOŃ“.
Niedaleka przyszłość, samotna wyspa pośrodku nicości. Świat, jaki znamy, unicestwiła toksyczna mgła, stworzona przez człowieka i przypadkowo uwolniona lata wcześniej. Trujący opar spowił całą planetę i przyniósł śmierć każdemu, kogo dotknął. Jednak tutaj, na idyllicznej wyspie, w idealnej symbiozie i pokojowej harmonii żyje stu dwudziestu dwóch prostych ludzi i trzech naukowców. Społeczność zadowala się łowieniem ryb i uprawą roli, karnie przestrzegając nocnej godziny policyjnej i ochoczo wykonując prace, wyznaczone przez mądrzejszych od nich.
Do czasu, gdy ku przerażeniu mieszkańców wyspy jeden z ich ukochanych naukowców zostaje brutalnie zasztyletowany. A system bezpieczeństwa wokół wyspy, który dotąd powstrzymywał śmiercionośną mgłę, przestaje działać.
Jeśli zagadka morderstwa nie zostanie rozwiązane w ciągu 92 godzin, mgła spowije wyspę i unicestwi jej mieszkańców. Niestety, awaria systemu bezpieczeństwa wymazała również z pamięci wszystkich jakiekolwiek wspomnienia o tym, co tak naprawdę wydarzyło się poprzedniej nocy...
Książki Stuarta Turtona tłumaczone są na 30 różnych języków, a ich łączna sprzedaż przekroczyła już półtora miliona egzemplarzy.
Mieszająca gatunki łamigłówka z niesamowitym zakończeniem – w życiu nie czytałem czegoś tak dobrego! - A.J. Finn
Przebiegła powieść! Stuart Turton odpala literackie fajerwerki! - Benjamin Stevenson
Stuart Turton jest czarodziejem wyobraźni i mistrzem misternie skonstruowanych kryminałów. - C.J. Tudor
Szalenie pomysłowa fikcja Turtona wymyka się definicjom powieści historycznej lub kryminalnej, ale zapewnia wszystkie przyjemności z czytania wielbicielom obu tych gatunków – i nie tylko. - „The Times“
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Tytuł
Morderstwo u kresu świata
Autor
Wydawnictwo
Rok wydania
2025
Oprawa
Twarda
Ilość stron
416
Format
14.0 x 21.0 cm
ISBN
9788383612768
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788383612768
Data premiery
2025-05-21
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o
Dodałeś produkt do koszyka
Morderstwo u kresu świata
40,52 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Czy można znaleźć mordercę, jeśli nikt - nawet on sam - nie pamięta, co zrobił? Z tym pytaniem weszłam do świata „Morderstwa u kresu świata” Stuarta Turtona i… od razu zrozumiałam, że łatwo z niego nie wyjdę. Bo ta książka to nie tylko historia zbrodni. To eksperyment. Filozoficzny labirynt. Thriller, w którym nie chodzi tylko o to kto zabił, ale kim jesteśmy, gdy nikt nas nie widzi. Gdy pamięć zawodzi. Gdy czas się kończy. Początek? Apokalipsa. Dosłownie. Ludzkość unicestwiona przez toksyczną mgłę, która pochłonęła cały świat. Zostaje tylko wyspa. Tylko 125 osób. Troje naukowców. I jedno morderstwo. Gdy jeden z tych, którzy mieli być strażnikami przetrwania, zostaje zasztyletowany, wszystko zaczyna się sypać. Systemy ochrony padają. Mgła rusza w stronę wyspy. A społeczność, która zbudowała pozorny raj, ma zaledwie 92 godziny, by znaleźć winnego… i ocalić resztki życia. Brzmi jak czarny odcinek Black Mirror? Tak. Ale też jak porządny kryminał. I jak apokaliptyczna powieść science fiction. Turton żongluje gatunkami z niesamowitą lekkością, tworząc świat jednocześnie znajomy i obcy. Wyspa, która miała być utopią, powoli odsłania swoje pęknięcia. I nie chodzi tylko o mgłę czy systemy zabezpieczeń. Chodzi o ludzi. O emocje, których nie da się „wyłączyć” jednym kliknięciem sztucznej inteligencji. A skoro już o niej mowa - narratorką powieści jest Abi - SI wszczepiona w świadomość każdej osoby na wyspie. Brzmi zimno i bezosobowo, ale… Abi ma swoje uczucia. I tajemnice. I z każdą kolejną stroną miałam coraz większy dylemat - ufać jej czy nie? Turton nie prowadzi nas za rękę. Nie tłumaczy wszystkiego. Wrzuca nas w środek tej zamglonej układanki i każe walczyć - o zrozumienie, o logikę, o emocje. Miejscami bywa ciężko. Narracja kluczy. Postacie są niejednoznaczne. Czasami miałam ochotę wstrząsnąć książką, żeby szybciej wypluła odpowiedzi. Ale właśnie to sprawia, że ta powieść tak zostaje w głowie. Bo nie daje łatwych rozwiązań. Bohaterowie? Wielowymiarowi, poplątani, boleśnie ludzcy. Emory, główna postać, to kobieta z pazurem - silna, ale targana lękiem o dziecko, o wspólnotę, o prawdę. Obserwujemy, jak przechodzi od analitycznego spokoju do desperacji, która każe podejmować decyzje… nieodwracalne. A każdy inny bohater - nawet ten epizodyczny – ma tu swoją funkcję, swoje miejsce i swoje sekrety. Największe atuty tej książki? Klimat - duszny, gęsty, jak ta mgła, która czai się za granicą wyspy. Napięcie - rośnie z każdą godziną, z każdą stroną. I pytania, które zostają długo po zakończeniu. Czy człowiek może naprawdę żyć bez konfliktu? Bez emocji? Czy idealna wspólnota to tylko złudzenie? I co się stanie, gdy system - ten elektroniczny i ten społeczny - po prostu przestanie działać? Jeśli szukacie książki, która was sprawdzi - intelektualnie, emocjonalnie, logicznie - to „Morderstwo u kresu świata” was nie zawiedzie. Ale uprzedzam: to nie jest lekka lektura na jedno popołudnie. To podróż w nieznane. W głąb siebie. I niekoniecznie z mapą w ręku. Turton znów udowadnia, że pisze inaczej niż wszyscy. I że zbrodnia, nawet na końcu świata, potrafi mówić o nas więcej, niż chcielibyśmy przyznać. Ocena 9/10
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Stuarta Turtona i muszę przyznać, że książka przerosła moje oczekiwania. Autor ma swój niepowtarzalny styl pisania. Do tego genialnie połączył ze sobą elementy kryminału, thrillera, dystopii, a nawet sci-fi. Taka mieszanka moich ulubionych gatunków sprawiła, że przepadłam. Autor zabiera nas do przyszłości, w której nie ma już świata, który znamy. Został zniszczony przez tajemniczą mgłę. Na pewnej wyspie żyje 122 zwykłych mieszkańców i 3 naukowców. Spokój i harmonia trwa do czasu, aż jedna z osób zostaje brutalnie zabita, a bariera chroniąca przed mgłą opada. Zaczyna się wyścig z czasem. A żeby było ciekawiej pamięć o nocy, w której doszło do morderstwa została mieszkańcom wymazana. Sam morderca, nie wie co zrobił. Autor potrafi wodzić za nos. Znajdziemy tutaj wiele tajemnic, zaskakujących zwrotów akcji i niesamowite napięcie, które towarzyszy od pierwszych stron i rośnie w trakcie czytania. Akcja książki jest dość dynamiczna. Rozwiązanie jednej zagadki jest początkiem kolejnej. Rozdziały są krótkie i wszystko to sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko i zapartym tchem. Książka na pewno należy do powieści refleksyjnych. Skłania do przemyśleń nad ludzką naturą i etyką. Jest to książka, którą wymaga większego skupienia, ale jest świetną rozrywką. „Morderstwo u kresu świata” czytało mi się bardzo dobrze. Nie żałuję, żadnej minuty spędzonej z Emory i innymi mieszkańcami wyspy.
Jaka jest cecha charakterystyczna książek Stuarta Turtona? Ich nieprzewidywalność. Jak sam pisze w podziękowaniach najnowszej swojej powieści „Morderstwo u kresu świata” – „przyjąłem założenie, że każda kolejna książka będzie zupełnie inna od poprzedniej, bo uznałem, że taki zabieg da mi najwięcej frajdy”. I wiecie co Wam powiem? Nie tylko Autor ma frajdę, ale i czytelnik, dla którego każda jego powieść to tabula rasa. Szczególnie jeśli celowo nie przeczyta się opisu, by mieć jeszcze większą niespodziankę. I ja tak właśnie zrobiłam. Niewiadomą nie jest za to styl Autora. To połączenie precyzyjnego języka, obrazowej narracji i mistrzowsko budowanego napięcia. Turton lubi zaskakiwać, bawić się formą i prowadzić czytelnika przez wielowarstwowe fabuły, które angażują zarówno emocjonalnie, jak i intelektualnie. I nie inaczej jest w przypadku najnowszej jego powieści, którą można uznać za kryminał filozoficzny, thriller egzystencjalny, refleksyjne science fiction, a może nawet bajkę. Od pierwszych słów Autor roztacza przed nami apokaliptyczną wizję świata zniszczonego przez mgłę, która pochłonęła całą planetę z wyjątkiem niewielkiej wyspy, chronionej barierami. Mieszka na niej nieco ponad sto osób i ich życie wydaje się idyllą. Pojawiają się jednak sygnały, najpierw pojedyncze, później coraz częstsze, że coś tu jest nie tak. A gdy pewnej nocy dochodzi do zbrodni, okazuje się, że tylko odkrycie sprawcy może uchronić tę niewielką społeczność przed zagładą. „Na tej wyspie tajemnice mają ostre kły i nie lubią być wywlekane na światło dzienne.” A tych rzeczywiście nie brakuje i z każdą stroną zarówno czytelnik, jak i mieszkańcy wyspy odkrywają ich coraz więcej. Nawet gdy myślałam, że wiem, w którą stronę podąża fabuła, okazywało się to błądzeniem we mgle. Kolejną ślepą uliczką. Kolejnym totalnym zaskoczeniem. Nie spodziewałam się z pewnością, że zamiast jedynie uczestniczyć w prowadzonym śledztwie, wrócę do pytania: skąd się biorą dzieci (wierzcie mi, też Wam się nasunie)? Że zacznę rozmyślać nad skomplikowaną ludzką naturą i możliwością jej zmiany. I nad tym, czy jesteśmy skazani na zagładę. Że skupię się na granicach kontroli, etyce i odpowiedzialności za to, co tworzymy i robimy. Ale choć skłaniająca do refleksji nad fundamentem ludzkości, to jednak przede wszystkim wciągająca i szalenie zaskakująca rozrywka na wysokim poziomie. Jeśli więc szukacie historii, która nie daje się zaszufladkować, łączy inteligentną rozrywkę z filozoficzną głębią i sprawia, że przewracając kolejne strony, po prostu nie możecie przestać czytać, to ta książka jest dla Was idealna.