Mroczny rycerz
+ czas dostawy
Opis
O Pięknej, która nauczyła się żyć w mroku razem z Bestią
Wybuch w kasynie pochłonął jego imperium i niemal odebrał mu życie. Giorgio Marchetti, brat Diabła z Palermo, przetrwał… ale nie jest już tym samym człowiekiem.
Przez ponad pięć lat żył w cieniu – unikał ludzi i własnej rodziny, a wokół siebie wzniósł mur bólu i samotności. Aż pewnej burzliwej nocy stał się świadkiem brutalnej napaści. Wtedy uśpiona bestia w jego wnętrzu ponownie dała o sobie znać.
Giulia Fererro, córka prezydenta Sycylii , ma swoje własne demony. Przyjechała do kasyna, aby zmierzyć się z mężczyzną, który ją skrzywdził – nie przewidziała jednak, że sama stanie się celem. Gdy wszystko wymyka się spod kontroli, z pomocą przychodzi jej Giorgio, ale w jego świecie nawet ratunek ma swoją cenę.
Marchetti proponuje jej układ, który może odmienić życie ich obojga. Giulia godzi się na warunki, choć nie zdaje sobie sprawy, jak szybko wpadnie w uzależniający wir tajemnic, ryzyka i namiętności. Od tej pory musi mieć oczy dookoła głowy.
Bo kto układa się z diabłami, ten ryzykuje, że pochłonie go piekło…
Szczegóły
Recenzje
Są historie, które wciągają akcją i takie, które płoną emocjami. „Mroczny rycerz” robi jedno i drugie – i robi to naprawdę dobrze. To opowieść o człowieku złamanym przez życie. Giorgio Marchetti nie jest już tym samym mężczyzną, którym był przed tragedią. Pięć lat życia w cieniu, z dala od ludzi i samego siebie, odcisnęło na nim piętno. Jego ciało i dusza noszą ślady przeszłości – jak sam o sobie myśli: „Pod warstwą ubrań, krył swoje demony. Ciało, które wołało: ‘jesteś pierdolonym potworem’.” I właśnie ten wewnętrzny mrok czyni tak fascynującym bohaterem. Giulia z kolei nie jest bezbronną ofiarą. Ma swoje rany, swoją przeszłość i swoje powody, by stanąć twarzą w twarz z tym, co ją złamało. Nie szuka litości ani ratunku – i to czyni jej postać autentyczną i silną. „Nie pragnęła litości ani tym bardziej przysług…” – te słowa idealnie oddają jej charakter i sposób myślenia. Relacja tej dwójki to mieszanka napięcia, nieufności i rodzącego się uczucia, które tli się gdzieś pod powierzchnią. Ich układ od początku jest skazany na komplikacje – bo w świecie Marchettich nic nie jest proste, a każda decyzja ma swoją cenę.To właśnie połączenie napięcia i silnych emocji sprawia, że od tej historii ciężko się oderwać. Klimat tej historii? Mroczny, momentami brutalny, a jednocześnie bardzo emocjonalny. Czuć ciężar przeszłości bohaterów i ich wewnętrzne rozdarcie. A gdzieś pomiędzy tym wszystkim pojawia się nadzieja – delikatna, niepewna, ale jednak obecna. Jak w słowach Giorgio: „Czuję, że w końcu moje życie zaczyna wkraczać na inny tor…”. To zdecydowanie jedna z tych serii, w których można się zatracić. Jest mrocznie, niebezpiecznie, ale i z uczuciami, które tlą się pod skórą – czysta przyjemność czytać takie historie. Jeśli lubisz romanse z nutą mroku, silnymi bohaterami i emocjami, które nie są oczywiste – „Mroczny rycerz” zdecydowanie powinien trafić na Twoją listę. Cytaty: „Pod warstwą ubrań, krył swoje demony. Ciało, które wołało: “jesteś pierdolonym potworem”.” „Nie pragnęła litości ani tym bardziej przysług.Jej serce zadrżało na myśl, że mógłby ją zranić. Dać namiastkę czegoś, o czym marzyła, a potem odebrać wszystko, tłumacząc przecież była to tylko iluzja. Giulia wiedziała, że nie ma prawa oczekiwać czegoś więcej. I nie zamierzała o to prosić.” „ Czuję, że w końcu moje życie zaczyna wkraczać na inny tor. Przez pięć lat stałem w miejscu, egzystując obok innych, którzy pchali swoje życia do przodu. Może teraz w końcu się to zmieni.”
,,Mroczny rycerz" to historia, która udowadnia, że nawet w najgłębszym mroku może narodzić się coś pięknego i poruszającego. Już od pierwszych stron książka wciągnęła mnie w pełen napięcia świat, gdzie ból, trauma i przeszłość bohaterów kształtują każdy ich wybór. Tak jak uważałam że Salvatore jest najbardziej przyciągającym z braci tak Giorgio Marchetti dorównuje mu, mimo, że ma inny charakter. Jestem nim podobnie oczarowana, jak nie nawet mocniej 🫢 Giorgio to bohater zniszczony przez wypadek w kasynie. Zamknięty w sobie, izolujący się od najbliższych. Autorka świetnie buduje jego tajemniczość, sprawiając, że trudno oderwać się od jego historii. Wzbudził we mnie mnóstwo pozytywnych emocji. Giulia Fererro zaś to nie tylko kobieta potrzebująca pomocy. Na początku wydaje się być słaba, nosząca własne blizny i rany, jednak po bliższym poznaniu pokazuje swoją siłę i charyzmę. Relacja między bohaterami rozwija się stopniowo, a napięcie między nimi jest wyczuwalne niemal na każdej stronie. Mimo, że książka jest bogata w ilość stron to było mi mało. O braciach można czytać bez końca. Wszystko dzięki przyjemnemu stylowi autorki. Bardzo dobrze poradziła sobie w świecie mafii. Dostałam tutaj wszystko to co lubię najbardziej, silną bohaterkę, skomplikowanego i poranionego mężczyznę, a wszystko to na tle czającego się niebezpieczeństwa. To nie jest banalny romans, lecz opowieść o zaufaniu, ryzyku i przekraczaniu własnych granic. Książka skłania też do refleksji nad tym, jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla drugiego człowieka.