30.54
Powieści historyczne i wojenne, literatura obozowa
Filia
Muzyka dla Ilse
Wydawnictwo:
Filia
Oprawa: Miękka
30,54 zł
Cena rekomendowana: 50,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: jutro (piątek 17.07.2026)
Opis
Rok 1942. Z transportu Żydów do obozu pod Gdańskiem zostaje wyrzucone niemowlę. Dwoje polskich dzieci znajduje je na torach i zabiera do domu. W tym samym czasie dwunastoletnia dziewczynka z tego transportu zwraca uwagę niemieckiego oficera, który zabiera ją do Niemiec jako Izabelę Salmanek – opiekunkę niepełnosprawnej córki. Choć Izabela żyje w niemieckim domu, nie potrafi zapomnieć o swoich żydowskich korzeniach.
Rok 2015. Ilona, uciekając z domu w wigilijną noc, trafia do domu pełnego starszych ludzi. Tam zaprzyjaźnia się z Isią, która wspomina czasy wojny. Z wieczornych opowieści Ilona poznaje poruszającą historię żydowskiej dziewczynki ocalonej przez niemieckiego oficera – i odkrywa, że ich losy są ze sobą związane.
Rok 2015. Ilona, uciekając z domu w wigilijną noc, trafia do domu pełnego starszych ludzi. Tam zaprzyjaźnia się z Isią, która wspomina czasy wojny. Z wieczornych opowieści Ilona poznaje poruszającą historię żydowskiej dziewczynki ocalonej przez niemieckiego oficera – i odkrywa, że ich losy są ze sobą związane.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka
Ilość stron
392
Format
13.5x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788384029510
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788384029510
Data premiery
2026-01-21
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Muzyka dla Ilse
30,54 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Wojna to nie jest czas dla dzieci. Wojna to nie jest czas dla tych, którzy chcą spokojnie żyć ze swoimi rodzinami. Niestety ani ja, ani tym bardziej ty nie możemy nic zrobić. Możemy tylko sobie jakoś pomóc nawzajem. Ilse,, Sabine i Ilona. Trzy kobiety. Dwie z nich nigdy nie powinny zostać przyjaciółkami, bo otaczający je świat nie chciał się na to zgodzić. A jednak wybór jednego niemieckiego żołnierza sprawił, że na moment podziały po prostu przestały być tak istotne jak tego pragnęła Trzecia Rzesza. Trzecia uciekła z domu po tym jak odkryła sekret swojego męża, Krzysztofa , którego bardzo przedtem kochała. A w tym wszystkim miłość o bardzo wielu odcieniach. Nie tylko ta romantyczna , lecz również ta siostrzana , ta cicha , lecz stabilna. Rok 2015 Ilona z,pozoru ma spokojną i dość pewną codzienność- mąż, dorosła córka mieszkająca za granicą. I jeden telefon zmieniający wszystko. A potem na jej drodze stanął Andrzej Zalewski. I tak rozpoczyna historia Ilse Salman. Żydowskiej dziewczynce uratowanej przez niemieckiego oficera Olafa Angerera. To właśnie odkrywanie losów Ilse staje się sercem tej opowieści. Największą siłą książki są emocje. Autorka nie skupia się wyłącznie na wojennym okrucieństwie, choć go nie pomija. Pokazuje przede wszystkim ludzi postawionych przed niemożliwymi wyborami. Uświadamia, że dobro i zło nie zawsze są tak oczywiste, jak chcielibyśmy wierzyć. W świecie pełnym nienawiści znajdują się osoby gotowe zaryzykować wszystko, by ocalić drugiego człowieka. Bardzo podobało mi się również to, że bohaterowie nie są idealni. Popełniają błędy, noszą w sobie tajemnice, czasem kierują się strachem, a czasem odwagą. Dzięki temu ich historie wydają się autentyczne i łatwo się z nimi zżyć. „Muzyka dla Ilse” to opowieść o pamięci. O tym, że przeszłość nigdy całkowicie nie znika i potrafi wpływać na kolejne pokolenia. To także historia o przebaczeniu, poszukiwaniu prawdy oraz o tym, że nawet w najciemniejszych czasach można odnaleźć człowieczeństwo. To książka, która wzrusza, skłania do refleksji i na długo pozostaje w pamięci. Polecam ją wszystkim miłośnikom literatury obyczajowej i historycznej, szczególnie tym, którzy cenią historie oparte na emocjach, rodzinnych tajemnicach oraz bohaterach, których losy poruszają do głębi.
Książka Ewy Formelli „Muzyka dla Ilse” została wydana poraz pierwszy w 2019 roku, aktualnie ukazało się jej wznowienie ze zmienioną okładką. Ta obyczajowo-historyczna powieść jest jednym z pięciu tomów cyklu „Szkatułka wspomnień”. Historie w nich zawarte oparte są na autentycznych opowieściach poznanych przez autorkę. „Muzyka dla Ilse” przedstawia historię ocalenia i niezwykłej przyjaźni tytułowej bohaterki. Opowieść tę poznajemy stopniowo z ust samej ponad osiemdziesięcioletniej Ilse mieszkającej obecnie wraz ze swoimi bliskimi w domu niedaleko Gdańska. Opowiada ją Ilonie Grądziel, która trafiła przypadkiem do tego domu w wigilijną noc, kiedy załamana odkryciem zdrady męża wyszła ze swojego mieszkania i wsiadła w przypadkowy autobus. Wśród członków rodziny Zalewskich odnalazła spokój i rozpoczęła nowy etap życia. Podczas rozmów poznała niezwykłą historię nie tylko Ilse, ale i pozostałych domowników. Główną fabułę powieści stanowią wydarzenia, które miały miejsce podczas II wojny światowej, a dokładniej po roku 1942. Przeplatane są one wydarzeniami bieżącymi z roku 2016 dotyczącymi zarówno życia Ilony jak i członków rodziny Zalewskich, z którymi kobieta zamieszkała. Ponieważ autorka przeplata dwie linie czasowe: współczesną i historyczną życie Ilse poznajemy etapami. Zarówno fabuła powieści jak i sposób jej realizacji wzbudziły we mnie mieszane odczucia. Autorka, jak sama pisze, w swojej powieści wykorzystała zasłyszane wspomnienie i obudowała je fikcją literacką. Trudno wysnuć który z powieściowych wątków stał się kanwą całej historii. Mamy tu bowiem wątek ocalonych żydowskich dzieci, rozdzielonego rodzeństwa, przyjaźni pomiędzy Niemką i Żydówką oraz losy mieszkającej niedaleko Gdańska rodziny Zalewskich. Współczesny wątek Ilony jako kobiety zrywającej z dotychczasowym życiem jest w moim odczuciu jedynie tłem do przedstawienia wojennej historii. Historia, która rozpoczyna się dramatycznie, ale dość szybko staje się taką trochę magiczną opowieścią, w której dwójkę żydowskich dzieci ratują od śmierci Polacy i Niemcy. Prawdopodobnie celem Pani Ewy Formelli było pokazanie wojny w trochę innej odsłonie, przedstawienie ludzkich, szlachetnych zachowań Niemców i Polaków wobec Żydów, które zaowocowały powstaniem silnych więzi ponad podziałami. Wydarzenia, które są ilustracją tego przesłania stanowią mało prawdopodobny ciąg zbiegów okoliczności i szczęśliwych przypadków. Osobiście cenię w powieści realizm i wiarygodność, a tutaj trudno je dostrzec. Jednocześnie wiem, że czasem życie pisze niewiarygodne scenariusze, więc może być to jedynie moja subiektywna ocena. Przesłanie pisarki – pokazanie Niemców i Polaków, którzy w czasie wojny mniej lub bardziej świadomie ratowali cudze życie z narażeniem własnego, podobało mi się i uważam, że jest bardzo ważne. W „Muzyce dla Ilse” akcja toczy się w czasie przeszłym i współczesnym. Czasy historyczne obejmują wydarzenia z okresu kilku lat. W obu liniach pojawiają się takie wątki poboczne, które w moim odczuciu są luźno związane z główną fabułą i niewiele do niej wnoszą jak choćby wątek rodziny Lipmanów. Z kolei niektóre wątki związane z główną fabułą mogłyby zostać według mnie bardziej rozwinięte. Książka napisana jest na ogół w sposób zrozumiały i płynny. Chwilami jednak nie udało się autorce ustrzec od wplatania w narrację albo słów zbyt infantylnych nie pasujących do opisów albo zbyt poważnych dialogów prowadzonych przez dzieci czy nastolatki. Z zainteresowaniem czytałam opisy judaistycznych świąt i zwyczajów, które były nieznaną ciekawostką. Natomiast encyklopedyczny wręcz język tych opisów, jego dokładność i szczegółowość nie pasowała do kilkunastoletniej dziewczynki, która o nich opowiadała. Ważną cechą tego gatunku powieściowego jest jego emocjonalność. Mimo, że Pani Ewa Formella pisze o sytuacjach emocjonalnie trudnych, choćby dzielenie się Ilse bolesnymi wspomnieniami podczas pobytu u Państwa Angerer, to miałam trudności z zaangażowaniem się w tę powieść. Psychologia postaci jest mało rozbudowana. Bohaterowie są zwykłymi ludźmi, którzy zostali uwikłali w dramatyczne wojenne wydarzenia niezależne od nich i jakoś sobie z tym radzą. Jedynie postać Ilse zapadła mi w pamięć wywołując emocje. Pozostałe postacie były dla mnie mało wyraziste, nie wyróżniały się, nie wzbudzały większych emocji i nie pozostawiły śladu w mojej pamięci. Akcja powieści po dramatycznym początku w dalszej jej części toczy się niespiesznie. Wojenne losy Ilse i całej rodziny Zalewskich śledziłam z ciekawością, natomiast współczesny wątek Ilony był dość przewidywalny i przez to mniej ciekawy. Powieść przeczytałam szybko, co wynikało z jej konstrukcji – niezbyt długie rozdziały, dwie linie czasowe, zmiany perspektywy, z której przedstawiane były wydarzenia. Chociaż lektura otula spokojem i pozytywną energią oraz ma pozytywne przesłanie pozostawia pewien niedosyt i obawę, że nie pozostanie długo w pamięci. Niewykluczone jednak, że powieść zyska uznanie u wielbicieli twórczości Pani Ewy Formelli i tych czytelników, którzy lubią opowieści z wątkami dotyczącymi II wojny światowej.
„Muzyka dla Ilse” Ewy Formelli to powieść, która wybrzmiewa cicho, ale niezwykle intensywnie. Autorka prowadzi czytelnika przez dwa plany czasowe - mroczny okres wojny oraz współczesność - pokazując, że przeszłość nigdy nie znika całkowicie. Jej echo potrafi odnaleźć nas w najmniej spodziewanym momencie, przypominając o tym, kim jesteśmy i skąd pochodzimy. Poruszający jest wątek żydowskiej dziewczynki wyrwanej z piekła transportu i zmuszonej do życia pod obcym imieniem. Żyjąc w niemieckim domu, w cieniu strachu i sekretów, nie przestaje być sobą, nawet jeśli świat próbuje jej to odebrać. Te fragmenty czytałam z gulą w gardle, bo autorka z ogromną wrażliwością pokazuje dziecięcą walkę o zachowanie własnych korzeni. Mimo, że młodej Ilse zabrano wszystko co najcenniejsze, dom, rodzinę i beztroskie dzieciństwo, los nie pozostawia jej zupełnie samej. Na swojej drodze spotyka Sabine, młodą Niemkę, która staje się jej powierniczką i cichą przyjaciółką. Ta relacja, oparta na zaufaniu i niewypowiedzianym zrozumieniu, pokazuje, że nawet po przeciwnych stronach wojny może narodzić się prawdziwa więź. Choć po wojnie ich drogi rozchodzą się, czas - jak to często bywa w tej historii - zatacza koło, pozwalając im po wielu latach spotkać się ponownie. Równie mocno wybrzmiewa współczesna historia Ilony, która w wigilijną noc trafia do domu pełnego szacunku, miłości i wspomnień, choć ludzie w nim naznaczeni są trudną przeszłością. Jej relacja z Isią staje się symbolicznym mostem między pokoleniami - delikatnym, ale niezwykle potrzebnym. Z każdą opowieścią odkrywamy kolejne elementy układanki, aż w końcu wszystko zaczyna się boleśnie, ale sensownie łączyć. To książka, która nie epatuje dramatem, a mimo to głęboko porusza i zostawia czytelnika z refleksją o człowieczeństwie, wyborach i sile pamięci.