My przed, my po
Opis
Wyobraź sobie lato pełne śmiechu i planów na przyszłość. A potem, w jednej chwili, wszystko znika. Zostaje tylko cisza, niedopowiedzenia i jedno pytanie, które wwierca się w myśli — co tak naprawdę się stało? A co, jeśli odpowiedź wywróci do góry nogami wszystko, w co dotąd wierzyłeś?
„My przed, my po” to nowa, chwytająca za serce powieść Jenny Valentine, autorki znanej z niezwykłej wrażliwości. Jest to historia o stracie, dojrzewaniu i przyjaźni, która z pewnością spodoba się fanom Adama Silvery, Kathleen Glasgow czy Laury Nowlin.
Historia dwóch przyjaciółek i nagłej straty
Poznajemy dwie najlepsze przyjaciółki, Elk i Mab, które u progu długiego, gorącego lata muszą zmierzyć się z nagłą śmiercią bliskiej osoby. Ich świat rozpada się na kawałki, a to wydarzenie zmienia absolutnie wszystko. Autorka prowadzi nas przez emocje, których nie da się ubrać w słowa, przez miłość, duchy z przeszłości i przyjaźń poddaną najcięższej z prób.
Jenny Valentine z ogromną czułością i zrozumieniem pisze o młodym pokoleniu, które właśnie wkracza w dorosłość. Jej książka to przykład nowoczesnej literatury młodzieżowej, która nie boi się trudnych tematów: zagubienia, poszukiwania siebie czy skomplikowanych rodzinnych więzi. Autorka mistrzowsko maluje cały wachlarz uczuć towarzyszących żałobie — od wyparcia, przez gniew, aż po bolesne pogodzenie się z losem.
Co sprawia, że „My przed, my po” jest wyjątkowe
Historia Elk i Mab staje się uniwersalną opowieścią o przyjaźni na największym życiowym zakręcie. Stawia pytania o to, czym jest prawda, jak wielki ciężar mają sekrety i czy więź między ludźmi może być silniejsza niż śmierć. Wydanie książki w cenionej serii George od wydawnictwa Jaguar to gwarancja, że sięgasz po wartościową i świetnie napisaną literaturę.
W tej emocjonalnej książce dla młodzieży znajdziemy coś więcej niż tylko opowieść o stracie. Jest to także ważny głos na temat zdrowia psychicznego i tego, jak radzić sobie z traumą. Może okazać się prawdziwym wsparciem dla młodych ludzi, którzy sami mierzą się z trudnymi chwilami i szukają historii, która pomoże im zrozumieć i oswoić własny ból.
Podczas lektury łatwo odnaleźć w tej powieści cząstkę własnych przeżyć i emocji, które tak dobrze znamy z okresu dorastania i budowania relacji. Jeśli szukasz w literaturze młodzieżowej czegoś więcej niż ucieczki od rzeczywistości i chcesz przeczytać książkę, która skłania do myślenia o sile przyjaźni i naturze straty, „My przed, my po” będzie strzałem w dziesiątkę. Daj się wciągnąć w tę historię i poznaj wyjątkowy styl Jenny Valentine.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Recenzje
Czy kiedykolwiek miałeś(-aś) wrażenie, że jedno wydarzenie przecięło Twoje życie na pół - na „przed” i „po”? „My przed, my po” Jenny Valentine to historia, która zaczyna się od końca. Już na pierwszych stronach wpadamy w sam środek tragedii, ale prawda o tym, co naprawdę się wydarzyło, odkrywa się przed nami powoli - jakby autorka chciała, żebyśmy sami poskładali rozsypane kawałki. Elk i Mab - najlepsze przyjaciółki, które znały się jak nikt inny - stoją w obliczu straty, której nie da się opisać jednym słowem. Ich więź jest jak lina, która trzyma obie nad przepaścią, ale czasem ta lina potrafi boleśnie uwierać. Valentine łączy prostotę języka z liryczną narracją, dzięki czemu każda scena jest nasycona emocjami. Opisy lata, morskiego powietrza i chwil pełnych śmiechu kontrastują z ciszą po tragedii. Czas w tej książce płynie nieliniowo - przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a w tle pojawiają się duchy. Nie tylko te dosłowne, ale też te z przeszłości, które przypominają, że ból nie znika, tylko zmienia kształt. Najmocniej uderzyła mnie szczerość w pokazaniu różnych sposobów radzenia sobie z żałobą. Elk zamyka się w sobie, Mab szuka działania, France i Knox wnoszą inne perspektywy. To świat, w którym każdy próbuje jakoś oddychać, choć powietrze wydaje się gęste od niewypowiedzianych słów. I jest jeszcze ten moment - plot twist, który zmienia wszystko. Myślisz, że rozumiesz historię, że wiesz, co się stało. A potem nagle okazuje się, że to, co brałeś za prawdę, jest tylko częścią obrazu. To uderza jak fala, odbiera oddech i zostaje w głowie długo po zamknięciu książki. „My przed, my po” to powieść o przyjaźni, która przetrwa nawet wtedy, gdy wszystko inne się rozsypie. O tym, że życie potrafi złamać człowieka, ale i o tym, że można znaleźć w sobie siłę, by poskładać się na nowo - choć nie zawsze w tym samym kształcie. Ocena: 9/10 - ponieważ jest to książka, którą czyta się sercem, czasem ze ściśniętym gardłem, czasem z uśmiechem, i wiem, że będę o niej myśleć jeszcze długo.