37.04
Literatura obyczajowa
Znak JednymSłowem
Na litość boską!
37,04 zł
Cena rekomendowana: 49,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: jutro (środa 24.06.2026)
Opis
Matko Bosko Częstochosko! Ciotka wyrusza na pielgrzymkę z Gdyni na Jasną Górę. Niczym w jakimś Częstochowa Express pokonuje kolejne plagi: burze i ulewy, nawiedzenie przez Maślakową, a nawet żmiję kusiciela, co pokąsała Beatę. Lecz najgorsze dopiero przed nią. Na pielgrzymkę jak pierun z jasnego nieba spada wiadomość o kradzieży świętego obrazu przez jakichś BARABASZyńców. Ciotka – liderka w czopku urodzona – nie pozwoli pielgrzymom płakać. Przebiera się za zakonnicę i postanawia odzyskać obraz. Musi pokazać światu, że złodziejskie zbiry zostaną pokarane jak Maślakowa, gdy kefirem zapiła solidną porcję kapusty z grzybami. I tak się rodzi nowa legenda całej Polski! Takiego materiału to nawet tefałeny mogą „Kaszubskim Wieściom” pozazdrościć. TA JEDNA CIOTKA – ulubienica każdego drzewa genealogicznego w Polsce i nie tylko, Królowa Ludzkich Serc 2.0, mistrzyni stylu i elegancji, cesarzowa witalności, arcymistrzyni wypieków, przodowniczka nurtu ciotkowości i papieżyca ciotkoizmu, dziedziczka walizki z rodowymi srebrami, miss regionu, caryca osiedla, matrona rodu, oponentka Maślakowej, czołowa przedstawicielka klubu wyszywania serwetek, nestorka chóru kościelnego, a teraz ot – wyrocznia pisarska. Mówi o sobie: „Złota, a skromna”. Mateusz Glen – Mój znak zodiaku to bliźnięta, więc prędzej czy później moja druga twarz musiała się pokazać. Od zawsze miałem smykałkę do naśladowania, grania, parodiowania i występowania. Pewnie dlatego skończyłem jako „chłop przebrany za babę”, czyli TA JEDNA CIOTKA. Myśleliście, że skończę na dwóch książkach? Co to, to nie!
Szczegóły
Tytuł
Na litość boską!
Autor
Wydawnictwo
Seria
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
336
Format
14.0x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383671086
Rodzaj
Książka
EAN
9788383671086
Data premiery
2025-10-15
Kraj produkcji
PL
Producent
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Na litość boską!
37,04 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
„Matko Bosko Częstochosko! Ciotka wyrusza na pielgrzymkę z Gdyni na Jasną Górę.” Ciotka – liderka w czopku urodzona – nie pozwoli pielgrzymom płakać. Jedni nie potrafią piec sernika (myślę o Beacie), inni nie przestrzegają zasad ruchu drogowego, ktoś nie potrafi być dobrą sąsiadką, a ktoś lojalnym księdzem. Jak widać, jeszcze inni nie potrafią być ojcami.” Słynna ciotka po raz pierwszy bierze urlop w redakcji Kaszubskich wieści i zamierza pójść ze swymi jakże licznymi intencjami oraz oczywiście z Beatą odwiedzić Matkę Boską jasnogórską. Sytuacja jednak hak zawsze się komplikuje i już na początku drogi- bo w Świeciu - seniorka zostaje ochlapana wodą z kałuży i przebija szybę kierowcy.. parasolką. Wkrótce okazuje się ,że Joachim jest burmistrzem i wraz z żoną Asią goszczą pątniczki. A to nie koniec niespodzianek- jeden z najważniejszych polskich obrazów sakralnych został skradziony. To dla starszej pani nie do pomyślenia. Musi rozwikłać zagadkę nawet , gdyby w tym celu musiała przywdziać.. habit. Na szczęście może liczyć na Tadeusza, który postanowił zostać księdzem.. Szwecja , koncerty i bawiące do łez teksty. Po prostu uwielbiam tę serię. Pielgrzymka, która miała być chwilą wyciszenia i modlitwy, szybko zamienia się w pełną zwrotów akcji przygodę. Ciotka – jak to ona – wtrąca się tam, gdzie inni woleliby nie wchodzić, zadaje niewygodne pytania i nie zamierza odpuścić, dopóki nie odkryje prawdy. A przy tym potrafi narobić zamieszania większego niż niejedna policyjna akcja. To historia pełna humoru, absurdalnych sytuacji i celnych obserwacji ludzkich charakterów. Autor z dużą lekkością pokazuje polską rzeczywistość – z jej przywarami, śmiesznostkami i codziennymi dramatami – ale robi to w sposób ciepły i bardzo rozrywkowy. Przeczytałam w ekspresowym tempie a ciotka naprawdę wymiata 💙⛪️
Taka książka to potrafi człowieka nie tyle rozbawić do łez, co pokazać jak wygląda współczesna polska starość z lat dziewięćdziesiątych:-) To książka, która poprzez humor pokazuje prawdziwą szczerość osób starszych, czasami też naiwnych, ale to również będzie zależało od wieku każdego czytelnika. Mnie totalnie przeniosła do lat, kiedy moje wujostwo oraz dziadkowie jeszcze żyli. Kiedy całymi można by powiedzieć stadami chodziło się na pielgrzymki i podczas nich oprócz modlitwy można było oplotkować wszystkich co do joty. Kiedy miało się intencje mniej i bardziej mądre wierząc, że po powrocie one wszystkie się spełnią. Jeśli jednak się nie spełniały, znakiem tego było, że jedna pielgrzymka to za mało:-) Jeśli chodzi o księdza radującego się na widok wypchanej koperty, to znajdą się ci, którzy powiedzą, że prawda jest iż na starość daje się duże datki na kościół aby zająć sobie miejsce w głowie. A że ksiądz się ucieszył, to sami powiedzcie, kto by się nie ucieszył? I choć początkowo książka sugeruje spokojną obyczajówkę, to jednak z pędem marszu pielgrzymkowego przeobrazi się w kryminalną opowieść o zakonnicy, która podstępem będzie próbowała odzyskać ważną zgubę. Uważała bowiem, że wszelka krzywda dokonana na kimś lub czymś, po prostu musi zostać ukarana. ,,Jestem pewna, że byli tak zajęci spiskowaniem przeciw mnie, że nie słyszeli moich wypowiedzi, ale mogą drążyć w sprawie tajemniczej niby-zakonnicy śpiewającej pod klasztorem." W sumie sprawa z przebraniem była o tyle krępująca, że szybkość zakładanego habitu miała wpływ na zapach ulatniający się spod pachy:-) Bo ta ciotka zawsze musiała mieć jakiś plan awaryjny, ale czy da się przewidzieć pot? Słuchajcie, ja wiem, że tak od końca zaczęłam czytać serię z Ciotką, ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Mam wrażenie, że co książka to jakby nowy odcinek. Pochwalam pomysł pielgrzymki użyty w treści, bo jak wiele lat już żyję, tak nikt za bardzo nie chciał opowiadać co tam się takiego działo. Pomimo weny twórczej i wyobraźni, miło było wejść do strefy wtajemniczenia i to z humorem:-) Słownictwo jest tutaj nieco starsze jeśli chodzi o wypowiedzi samej ciotki, ale reszta tekstu była współczesna. Treść potrafi wpłynąć refleksyjnie z tego względu, że jest tu szereg prawd o których się nie mówi, a które choć raz zaświtały w formie pytania w naszych głowach. Spora dawka dialogów usprawnia czytanie. Ci, co podejdą do niej w formie fikcji, to szybko przez nią przepłyną. Ci, co czytają wspomnieniami, będą robili sobie przerwy na nostalgiczne wspominki. Zawsze kwestią tu będzie wiek czytelnika. Dla każdego, ale wiekowo, będzie rozumiana inaczej:-) W końcu ciotka to taki diament, jak sama o sobie opowiada:-)
Dziś chcę Wam opowiedzieć o lekturze, przy której zaśmiałam się do łez, ale i momentami się wzruszyłam. To „Na litość boską!” Mateusza Glena – trzecia już przygoda uwielbianej w sieci „Tej Jednej Ciotki” . Jeśli znacie ją z Instagrama czy TikToka, to na papierze jest jeszcze lepsza! A jeśli nie znacie – nic straconego, bo tę historię pokochacie od pierwszych stron. Zapomnijcie o cichej modlitwie i skupieniu. Ta pielgrzymka to istne szaleństwo od pierwszego kroku! Ciotka, jej przyjaciółka Beata i Kubuś wyruszają z Gdyni do Częstochowy, ale ich droga to ciąg nieprawdopodobnych przygód. Już na starcie wiedziałam, że to nie będzie typowa opowieść o duchowych poszukiwaniach, a raczej komediowy rollercoaster z nutką kryminalnej zagadki. Klimat jest tak absurdalny, że po prostu nie można się oderwać. Gdy myślicie, że sytuacja nie może być już bardziej zwariowana, autor zaskakuje Was kolejnym zwrotem akcji. W centrum wydarzeń znajduje się… kradzież bezcennego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej . I oczywiście, to nasza nieoceniona Ciotka postanawia wziąć sprawy w swoje ręce! To połączenie komedii, kryminalnej intrygi i swojskiego obrazka obyczajowego sprawia, że lektura jest nieprzewidywalna i bardzo świeża. Gwarantuję – nuda tu nie zagląda! Ciotka to postać niezapomniana i autentyczna. Jest szczera do bólu, przebiegła, ma swoje powiedzonka i manierę przekręcania słów, która nadaje jej niepowtarzalny urok . Pod płaszczykiem humoru skrywa się jednak głęboka, wzruszająca opowieść o samotności, tęsknocie i pragnieniu bliskości . To nie jest płaska, komediowa postać – ma serce i duszę, które autor wydobywa w piękny sposób. Towarzysze podróży (Beata, Kubuś) oraz galeria napotkanych postaci (w tym znienawidzona sąsiadka Maślakowa!) tworzą barwny, czasami przerysowany, ale niezwykle rozpoznawalny świat. Dialogi są żywiołowe i zabawne, a sama Ciotka potrafi wzbudzać skrajne emocje – od irytacji po ogromną sympatię. Tempo akcji jest bardzo dynamiczne. Przygody gonią przygody, a napięcie (choć podszyte śmiechem) rośnie. Książkę czyta się jednym tchem – sama pochłonęłam ją w jedno popołudnie! Styl pisania Mateusza Glena jest lekki, potoczny i bardzo obrazowy. Czytając, dosłownie słyszałam głos Ciotki w mojej głowie. Autor genialnie przeniósł internetową postacią na karty powieści, a jego humor jest celny, ale i ciepły, bez złośliwości. 🎯 Dla kogo jest ta książka? Ta powieść to idealny wybór, jeśli: ✅️ Potrzebujesz solidnej dawki śmiechu i odprężenia. ✅️ Jesteś fanem internetowych przygód Ciotki lub dopiero chcesz ją poznać. ✅️ Lubisz lekkie powieści obyczajowe z wartką akcją, celem kryminalnym i silnymi bohaterkami. ✅️ Szukasz czegoś autentycznego – tej historii nie da się „nie poczuć”. To książka, która poprawia humor i zostaje w pamięci. Z całego serca polecam „Na litość boską!”. To więcej niż komedia – to pełnokrwista, emocjonalna opowieść o życiu, przyjaźni i niespodziankach, które funduje nam los. Bawi, wzrusza i skłania do refleksji, a to rzadkie połączenie. Moja ocena to: 8/10 ⭐ Ciotka podbiła moje serce i na pewno sięgnę po poprzednie części! BRUNETTE BOOKS
Cóż to była za lektura, Ciotka rusza na pielgrzymkę z Gdyni do Częstochowy. Ale nie jest to klepanie pacierzy czy śpiewanie pieśni kościelnych. Bo już pierwszej nocy żmija gryzie Beatę w nogę, a później jest już tylko ciekawiej. Atak burmistrza na życie Ciotki i tragedia największa w historii kraju... kradzież najświętszego obrazu w Częstochowie. Dejta spokój nie ma problemów, które by pokonały Ciotkę. Rusza autokarem z resztą pielgrzymów na Jasną Górę i rozpoczyna śledztwo w poszukiwaniu obrazu. Ta książka to po prostu ogromna dawka śmiechu ale też przywar nas samych. Ta historia gwarantuje dużą dawkę humoru i bardzo ciekawą kryminalną zagadkę. Czytajcie bo z Ciotką nudy nie ma.