30.54
Literatura obyczajowa
Filia
Na zawsze Santorini
Wydawnictwo:
Filia
Oprawa: Miękka
30,54 zł
Cena rekomendowana: 50,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Zachód słońca, spotkanie po latach, wielka miłość i wydarzenia, po których nic już nie będzie takie samo.
Marta, uwięziona w toksycznym związku, wreszcie decyduje się zawalczyć o siebie i odciąć od bolesnej przeszłości. W dniu rozwodu niespodziewanie dostaje zaproszenie na Santorini od swojej dawnej miłości, otrzymując tym samym szansę na nowy początek. Chwila wytchnienia zamienia się w coś więcej, gdy stare uczucia powracają z podwójną siłą.
Szczęście jednak nie trwa długo, kiedy Marta dowiaduje się, że Janis jest śmiertelnie chory. Ich świat w jednej chwili staje na krawędzi, a każda wspólna chwila nabiera nowego znaczenia. Strach, niepewność i walka o czas, który im pozostał, stają się codziennością.
Czy można zatrzymać chwilę, która pędzi ku końcowi?
Marta, uwięziona w toksycznym związku, wreszcie decyduje się zawalczyć o siebie i odciąć od bolesnej przeszłości. W dniu rozwodu niespodziewanie dostaje zaproszenie na Santorini od swojej dawnej miłości, otrzymując tym samym szansę na nowy początek. Chwila wytchnienia zamienia się w coś więcej, gdy stare uczucia powracają z podwójną siłą.
Szczęście jednak nie trwa długo, kiedy Marta dowiaduje się, że Janis jest śmiertelnie chory. Ich świat w jednej chwili staje na krawędzi, a każda wspólna chwila nabiera nowego znaczenia. Strach, niepewność i walka o czas, który im pozostał, stają się codziennością.
Czy można zatrzymać chwilę, która pędzi ku końcowi?
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
272
Format
13.5 x 20.5 cm
ISBN
978-83-8402-517-8
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788384025178
Data premiery
2025-08-20
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Na zawsze Santorini
30,54 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Niestety, chodzimy po tym świecie tylko ten jeden raz. Myślimy, że jesteśmy nieśmiertelni, że żadne choroby nas nie dotyczą, a pojawiamy się tutaj na krótką chwilę. Rodzimy się i umieramy. Taka jest przecież kolej rzeczy. Dni mijają, życie nam umyka, nawet nie wiemy kiedy. Wszystko staje się takie ulotne... Zapominamy, co tak naprawdę jest ważne, co powinno być naszymi priorytetami, bo na pewno nie są nimi drogie samochody, pieniądze, władza. Na końcu drogi do drugiego świata człowiek zasamym bierze tylko swoją duszę, a dobra materialne pozostana tutai, na tym łez padole... Prawdziwa miłość zdarza się raz w życiu... Czy to jest trafne powiedzenie? Czy każdy z nas się z nim zgadza? A może ktoś z was w ogóle nie wierzy w miłość? Żaden mężczyzna nie jest wart naszych łez, no chyba że są to łzy szczęścia. Do miłości trzeba dorosnąć, trzeba zrozumieć, na czym ona polega Marta nie miała łatwo. Straciła ukochanych rodziców mając nieco ponad dwadzieścia lat. Młoda kobieta myślała jednak, że wsparcie i miłość znalazła u boku kolegi ze studiów. Michał wydawał się naprawdę rozumieć co czuła dziewczyna i był.. dobrym materiałem na partnera. Szybko okazało się, że mężczyzna stworzył po prostu maskę a jego prawdziwe oblicze okazało się twarzą przemocowca i dręczyciela. Kobieta długo to znosiła , lecz gdy mąż przekroczył granicę, a ona sama omal nie straciła życia powiedziała DOŚĆ. Na szczęście mogła liczyć na wsparcie przyjaciółki- Weroniki. Co ważniejsze miała sporadyczny kontakt z kimś kogo nigdy do końca nie wyrzuciła z serca i nigdy nie zapomniała. Janis. Przystojny Grek będący promieniem słońca i wspomnieniem najpiękniejszych chwil Marty. I to właśnie on przy okazji składania życzeń urodzinowych zaprasza dawną miłość na Santorini. Do siebie. To właśnie ta jedna decyzja wpłynie na wszystko co uksztaltuje bohaterkę. Tyle tylko, że lecąc do Janisa Marta nie zna wszystkich faktów. Co ukrywa Janis i czy tej parze pisane jest szczęście a trudna przeszłość zostanie za nimi? Biorąc do ręki tę powieść spodziewałam się raczej bardzo lekkiego romansu w greckim klimacie , z pięknym klimatem wakacyjną miłością i happy endem na koniec. Otrzymałam coś innego- dużo lepszego i głębszego. To opowieść o tym ,by nie bać się walczyć o siebie , o odwadze poświęceniu i miłości, której nie złamały czas ani odległość. Przepiękna książka i gdybym nie wiedziała ,że to debiut autorki nigdy bym się tego nie domyśliła. Fabuła mnie wciągnęła, postacie oczarowały i sprawiły, że moje serce bardzo mocno się zaangażowało. To historia, która porusza najczulsze struny, przypominając, że nawet po największej burzy może przyjść słońce, a miłość — ta prawdziwa — potrafi przetrwać czas, ból i milczenie. Ta powieść nie tylko bawi i wzrusza, ale także skłania do refleksji nad własnym życiem, wyborami i granicami, których nikt nie powinien przekraczać. Polecam ją każdemu, kto szuka opowieści pięknej, emocjonalnej i autentycznej. Takiej, która zostaje w sercu na długo po przewróceniu ostatniej strony.
Marta po kilku latach toksycznego małżeństwa, przepełnionego bólem, awanturami a nawet pobiciem i kilkumiesięczną śpiączką, decyduje się na rozwód z Piotrem. W dniu jej urodzin małżonkowie dostają rozwód a kobieta rozpoczyna nowy rozdział w życiu pod opieką wieloletniej przyjaciółki Weroniki. Marta jak co roku od 10 lat dostaje smsem życzenia urodzinowe od jej pierwszej miłości Janisa, Greka którego poznała na Santorini podczas wakacji z rodzicami. Pod wpływem namów swojej przyjaciółki decyduje się na spontaniczny wyjazd do Grecji. Między Martą i Janisem wybucha na nowo uczucie, para cieszy się chwilą, zwiedzając malowniczą wyspę. Wydawałoby się, że wreszcie do kobiety uśmiechnęło się szczęście. Tymczasem okazuje się, że mężczyzna jest śmiertelnie chory. Co postanowią zakochani ? Czy Marta zazna szczęścia? "Na zawsze Santorini" to piękna opowieść o miłości, stracie, niosąca przesłanie, że trzeba o siebie walczyć, że po każdej burzy wychodzi słońce. Urocza kolorowa okładka sugerowała lekką opowieść, tymczasem mamy tu piękną ale też pełną bólu i łez opowieść o walce o własne szczęście. Jestem zauroczona tą opowieścią i malowniczą grecką wyspą Santorini. Czytajcie bo warto.
„Na zawsze Santorini” Katarzyny Leśniak to opowieść, która otula greckim słońcem, turkusem morza i zapachem oliwek. Autorka zabiera nas w podróż pełną emocji – od romantycznych uniesień, przez rodzinne sekrety, aż po trudne wybory, które potrafią zmienić całe życie. To nie tylko historia o miłości, ale też o odwadze, by zawalczyć o siebie i swoje marzenia. Marta po zakończeniu małżeństwa, w którym mierzyła się z przemocą ze strony męża, postanawia zawalczyć o nowe życie i siebie samą. Niespodziewanie dostaje zaproszenie od Janisa – swojej dawnej, wakacyjnej miłości z Santorini. Decyduje się skorzystać z tej szansy i wyjeżdża do Grecji. Spotkanie z Janisem sprawia, że uczucie odżywa, a ich relacja nabiera nowej głębi. Niestety szczęście bohaterów zostaje wystawione na ciężką próbę. Styl Katarzyny Leśniak jest lekki, a jednocześnie pełen wrażliwości – dzięki temu książkę czyta się jednym tchem, czując, jakby samemu spacerowało się wąskimi uliczkami Santorini i podziwiało zachody słońca z kubkiem aromatycznej kawy. To idealna lektura na letnie popołudnia, ale też świetny sposób na oderwanie się od codzienności, gdy za oknem szaro i chłodno.
„Na zawsze Santorini” to książka, przy której wylałam morze łez. Zarówno początek tej historii, jak również koniec sprawił, że chusteczki były potrzebne. Katarzyna Leśniak zabrała mnie w piękną, emocjonalną i klimatyczną podróż do Santorini. Bo właśnie tam po zakończeniu toksycznego małżeństwa, Marta udała się. W dniu rozwodu dostała list od starej miłości sprzed lat, z zaproszeniem na wyspę. Na początku uznała, że nie jest to dobry pomysł, ale jej przyjaciółka miała inne zdanie i wykupiła jej bilet. Jak wiadomo stara miłość, zwłaszcza gdy jest pierwszą, nie rdzewieje. I tak oto zaczyna się do Marty uśmiechać las. Przeżywa z Janisem najpiękniejsze chwile. Nie trwa to jednak długo. Mężczyzna coś przed nią ukrywa. „Na zawsze Santorini” to książka, którą czyta się w jeden wieczór. Dostarcza wielu skrajnych emocji. A gdy zaczną lać się łzy, to nie ma mowy by ją odłożyć. I jeśli myślicie, że na końcu już nic się takiego nie zdarzy, to mylicie się. Naprawdę opowieść o Marcie i przystojnym Greku jest piękna i bardzo emocjonując. Chciałoby się dla nich zatrzymać chwilę, która pędzi ku końcowi. Oprócz emocji, które dostarcza ta opowieść, czytelnik rozkoszuje się pięknymi opisami Santorini. Uwielbiam takie lekkie i klimatyczne powieści, które zachęcają do odwiedzenia opisanych miejsc. Jeśli szukacie lekkiej, przyjemnej i bardzo wzruszającej książki, to możecie już nie szukać. „Na zawsze Santorini” zaspokoi Wasz czytelniczy gust.
Powieść obyczajowa z silnym wątkiem romantycznym Na zawsze Santorini Katarzyny Leśniak jest literackim debiutem autorki. Wzrok przyciąga przepiękna, klimatyczna okładka nawiązująca stylistyką do greckiego krajobrazu. Fabuła powieści dotyczy wydarzeń związanych z życiem młodej Polki Marty. Od wielu lat uwikłana jest ona w toksyczne małżeństwo, w którym od dawna nie ma miłości. Jednak dopiero otarcie się o śmierć mobilizuje kobietę do opuszczenia męża po 8 latach małżeństwa. Przez wszystkie lata małżeństwa Marta wspomina wakacyjną miłość sprzed 10 lat – młodego Greka Janisa, którego poznała podczas pobytu z rodzicami na Santorini. On także ją pamięta, co roku wysyłając urodzinowe życzenia. Gdy niespodziewanie tuż po rozwodzie otrzymuje od niego zaproszenie do Grecji leci niepewna co ją tam czeka. Chciałaby odnaleźć tamtą młodą, zakochaną parę. Mimo upływu czasu okazuje się, że dawne uczucie szybko się odradza, ale na przeszkodzie do szczęśliwego zakończenia staje nieuleczalna choroba mężczyzny. Czy mimo to zdecydują się być razem? Jak potoczą się dalsze losy Marty i Janisa? Czy wakacyjna miłość ma szansę przerodzić się w coś trwałego? Głównym motywem powieści jest miłość. Pisarka pokazuje nam jak ważna jest w życiu każdego z nas. Prawdziwe, głębokie uczucie może przetrwać lata i przedłużyć życie. Z kolei trwanie w związku bez obustronnej miłości jest niszczące i destrukcyjne. Marta potrzebowała bardzo długiego czasu by zmienić swoje życie, zawalczyć o siebie i dać sobie prawo do szczęścia. Ważną rolę w tej przemianie odegrała jej przyjaciółka, co pokazuje jak istotne jest w naszym życiu posiadanie osób, które zapewniają nam bezinteresowne wsparcie i pomoc. Z kolei dla Janisa, a potem też dla Marty, ogromnym wsparciem byli członkowie jego rodziny – rodzice i siostra. Pięknym przesłaniem powieści jest pokazanie, że każda chwila z kimś kogo się kocha jest piękna i wyjątkowa, nawet naznaczona niepewną przyszłością. Bardzo podobał mi się zwyczaj głównych bohaterów celebrowania zachodów słońca i wspólne symboliczne pożegnanie dnia. Powieściowe postacie nie są zbyt skomplikowane, ale budzą sympatię. Marta najpierw przez długi czas jest bezwolną ofiarą sadystycznego męża. Potem w Grecji otoczona ciepłem miłości Janisa, zaczyna wierzyć w siebie i rozkwita uczuciowo. Mimo lęku o przyszłość podejmuje decyzje wymagające odwagi wewnętrznej i jest w nich konsekwentna, zmierzy się z bolesnymi, trudnymi sytuacjami i mimo bólu radzi sobie z nimi. Janis jest jak dla mnie trochę bajkową postacią. Przez wiele lat pielęgnuje w sobie uczucie do Marty, idealizuje ją. Ale też nie robi nic, by dowiedziała się o stałości jej uczucia do niej. Dopiero choroba mobilizuje go do kontaktu z ukochaną. Kiedy zyskuje jej wzajemność jest czuły, delikatny, kochający, romantyczny. Po prostu idealny i przez to malo nierealny, ale może tylko mnie się tak wydaje? Podobała mi się postać Weroniki, wspierającej przyjaciółki, która jest stale obok, motywuje, doradza, pomaga, wspiera, kiedy trzeba popycha do działania. Po prostu wspaniała przyjaciółka, jaką każda kobieta powinna mieć. Dużą rolę w tej powieści odgrywają emocje. Fabuła prowadzi nas przez życie bohaterki zapewniając całą ich gamę. Pisarka nie szczędzi swoim bohaterom trudnych wyborów i bolesnych przeżyć, więc tak jak to bywa w życiu te przykre i smutne emocje przeplatają się z tymi przyjemnymi i radosnymi. Przeżywamy je razem z bohaterami, bo Katarzyna Leśniak bardzo dobrze potrafi je przekazać na kartach powieści. Znakomicie pomaga w tym narracja pierwszoosobowa głównej bohaterki zapewniająca wgląd w jej przeżycia i odczucia. Osoby, które emocjonalnie podchodzą do lektury nie raz będą ocierać łzy wzruszenia. W tworzeniu romantycznej atmosfery i tym samym zwiększaniu intensywności przeżyć ważną rolę odgrywają opisy malowniczych, klimatycznych miejsc. Opisy greckich miasteczek i krajobrazów, przywołanie kolorów i smaków przenosi nas w te urokliwe zakątki. Z kolei subtelne i sugestywne opisy scen erotycznych są dopełnieniem przeżywanej miłości między bohaterami. Narracja jest płynna, akcja rozwija się w dobrym tempie, a pojawiające się dramatyczne sceny skutecznie podnoszą napięcie. Widoczne są pewne niedociągnięcia w sferze językowej, ale nie zakłócają one znacząco odbioru całości. Ciekawe jest wprowadzenie do narracji pamiętnika Janisa, co zapewnia czytelnikowi wgląd w wydarzenia z jego perspektywy. Na zawsze Santorini składnia do refleksji nad życiem. Pokazuje, że nie zawsze bajkowe historie mają bajkowe zakończenia, a wielka miłość może się łączyć z wielkim bólem i stratą. Ale bez względu na cenę warto kochać i być kochaną. Historia miłości Marty i Janisa porusza i wzrusza. U niektórych może przywoła wspomnienia ich pierwszej miłości, u innych wakacji w Grecji, a jeszcze u innych wspomnienie kogoś, kogo już nie ma. Na pewno nie pozostawi Was obojętnymi. Będzie doskonałą lekturą na letnie popołudnie dla tych, którzy lubią emocjonalne historie, które wzruszą, rozczulą, zasmucą i pozostawią w refleksyjnym nastroju. Polecam tę debiutancką powieść Waszej uwadze.
🌺„Na zawsze Santorini” to emocjonalna historia pokazująca,że życie potrafi w najmniej oczekiwanym momencie zaskoczyć.Przynieść coś pięknego i prawdziwego po latach cierpienia i samotności.To dowód,że czasem warto zaryzykować i powrócić do przeszłości.Nie bać się,mimo że czas biegnie zbyt szybko i niesie ze sobą nieuchronne rozstanie. 🌺Powieść niesie mnóstwo refleksji nad życiem, cieszeniem się z każdego dnia,chwytanie wspólnych dni i zachodów słońca oraz to,że prawdziwa miłość spotyka się tylko raz w życiu.To uczucie się nie zapomina i przy nim jesteśmy najbardziej spełnieni i szczęśliwa.Znalezienie go to nagroda i nawet krótki czas przy ukochanej osobie daje pełnię szczęścia. 🌺Lektura wyciska łzy nad losem bohaterów.Zarówno wydarzenia z przeszłości,teraźniejszości i przyszłości powodują,że emocje powodują zeszklone oczy. Bardzo przeżywałam trudne momenty bohaterów.Czułam ich ból,strach,śmiech,radość a nawet wewnętrzna miłość,która czekała na nich przez lata.Z jednej strony jest pięknie podczas czytania,a z drugiej boleśnie,kończąc na nadziei i wsparciu najbliższych oraz cudów mających obok siebie. 🌺„Na zawsze Santorini” to przepiękna historia o prawdziwej miłości,która czekała lata,by mogła się odnaleźć.To także ból i zrozumienie,że życie pisze swoje historie i niestety z tym trzeba się pogodzić.Piękna,wzruszająca oraz życiowa opowieść o miłości,którą każdy z nas chce poczuć 🌺Czytajcie-ogromnie polecam